Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 7121

O pełną pulę z "GieKSą"

2012-10-25 19:48:40

Wtorkowa porażka Aksam Unii Oświęcim z Comarch Cracovią (2:6) skomplikowała jej sytuację w ligowej tabeli. Oświęcimianie tracą do krakowian już 10 punktów, ale wierzą, że jest to różnica, którą można jeszcze odrobić. Najbliższa okazja do tego już jutro, w meczu przeciwko beniaminkowi z Katowic. – Musimy sięgnąć po trzy punkty – deklarują.



Po niedzielnej wygranej nad mistrzem Polski wydawało się, że biało-niebiescy złapali w końcu właściwy rytm. Liczyli zarazem, że uda im się powtórzyć podobny rezultat w Krakowie.

Podopieczni Tomasza Piątka i Waldemara Klisiaka przez dwie tercje walczyli z gospodarzami jak równy z równym, ale w ostatnich dwudziestu minutach popełnili zbyt dużo indywidualnych błędów i złapali kilka niepotrzebnych kar.  – To właśnie te elementy złożyły się na to, że krakowianie postawili kropkę nad "i" – nie ukrywał trener Klisiak, który miał pretensje do swoich zawodników o to, że popełniali nieodpowiedzialne faule w tercji ataku.


Nie zasłużyli na tak wysoką porażkę?

Obie bramki dla biało-niebieskich zdobył Jarosław Rzeszutko, który był zdecydowanie najjaśniejszą postacią w szeregach biało-niebieskich. – Najpierw dostałem świetne podanie od Jarka Różańskiego, a później udało mi się zbić krążek do bramki po uderzeniu spod linii niebieskiej Angela Nikolova. Jednak przyznam, że oddałbym oba trafienia za zwycięstwo mojego zespołu – przyznał "Rzeszut".

Środkowy Aksam Unii dodał także, że wynik nie oddaje przebiegu spotkania: – Na pewno nie zasłużyliśmy na taki wymiar kar. W mojej opinii przez dwie tercje byliśmy lepsi od krakowian i mieliśmy więcej z gry – zaznaczył. – W drugiej odsłonie straciliśmy dwie bramki po kontrach, ale jeszcze przed przerwą udało nam się zdobyć kontaktowego gola. W trzeciej tercji rywale wykorzystali nasze błędy i zadali decydujące ciosy. 

Prym w ataku wiódł Leszek Laszkiewicz, który strzelił dla Cracovii trzy bramki i niemal przez całe spotkanie był zmorą dla oświęcimskich defensorów. – Leszek to prawdziwy hokejowy wyga. W sytuacjach podbramkowych zachowuje zimną krew, potrafi zagrać też niekonwencjonalnie. We wtorek dał nam się szczególnie we znaki – stwierdził Waldemar Klisiak.




Okiełznać beniaminka

W piątek hokeiści Aksam Unii będą mieli okazję do rewanżu. Zmierzą się bowiem z beniaminkiem Polskiej Ligi Hokejowej, HC GKS-em Katowice. – Nie widzę innego scenariusza, jak zwycięstwo. Nie mamy z Katowicami najlepszego bilansu (dwie porażki 2:8 i 2:3 k. – przyp. red.) i pora to zmienić – powiedział drugi trener. 

Co trzeba zrobić, by po raz pierwszy w tym sezonie pokonać zespół ze stolicy Śląska? – Zagrać konsekwentnie od pierwszej do ostatniej minuty, dokładnie tak, jak w ostatnim meczu z Sanokiem – podkreślił Jarosław Rzeszutko. – Wiemy, że zawodnicy zza oceanu będą starali się nas prowokować, ale nie możemy dać im się wyprowadzić z równowagi – dodał.

Katowiczanie przyjadą do Oświęcimia w niemal najmocniejszym składzie. Trener Jacek Płachta z pewnością cieszy się, że do pełnej dyspozycji po urazach barku wrócili już Nick Sucharski i Bobby Preece. Martwi go za to kontuzja pachwiny jednego z najnowszych nabytków, Byrona Elliotta. Na Chemików 4 zameldują się za to dwaj zawodnicy, którzy sezon zaczynali w biało-niebieskich barwach. O kim mowa? O Jakubie Radwanie i Szymonie Urbańczyku. 

Przed przerwą chcemy zdobyć komplet punktów – zadeklarował Rzeszutko. 

Jego zespół jak na razie zajmuje piąte miejsce i ma na swoim koncie 23 punkty, dziesięć oczek więcej zgromadziła czwarta Comarch Cracovia. Do końca sezonu zasadniczego obie drużyny rozegrają jeszcze po 22 spotkania.



Powrót

Komentarze:

Ta ekipa nie ma szans na czworke!Ten ulkad ktory teraz jest nie daje na to szans!W.Klisiak drugim trenerem?!!!!T.Piatek first?!!!!Budzowski w Unii od mediow?!Dziekuje ,to sie kupy nie trzyma,dla zainteresowanych....jak to mowia?Dzwonia ale w ktorym kosciele?!!!Jestesmy i bedziemy dalej w czarnej mambie,dopoki ten beton nie zostanie rozj.....y i zaczniemy dzialac od podstaw profefesjonalnego klubu!!!Pozdrawiam i dobranoc.
Ale pamiętaj młodzianie....nie ważne jaka jest ekipa...dajmy im szansę...Piątek i Klisiak to w porządku ludzie....nie zawsze trzeba wygrywać jak to sprzed lat się przyzwyczailiśmy...Dlatego jest dreszczyk.
Dokładnie jak wygrywaliśmy Mistrzostwo za Mistrzostwem to mi aż się to nudziło...nie zawsze trzeba wygrywać teraz walczymy o 5 miejsce a może się jeszcze włączymy w walkę o czwórkę i nie jest źle może za rok będzie lepsza paka
Jak się Klęczar wycofa to za rok będziemy walczyć o utrzymanie z Zagłębiem, o ile oni albo my nie padniemy. Smutne, że nie ma kasy w Polsce na tak widowiskową dyscyplinę, a czterech gości jeżdżących w kółko przyciąga sponsorów...
bez przesady ekipa nie jest taka zla dobrze ze dzisiaj chlopaki zawalczyli
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V