Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 8639

Pierwsze punkty oświęcimian (WIDEO)

2013-09-20 20:26:26

- Ufff - odetchnęli po końcowej syrenie zawodnicy i kibice Aksam Unii Oświęcim. Biało-niebiescy pokonali HC GKS Katowice 2:1 i odnieśli pierwsze zwycięstwo w sezonie 2013/2014.


- Sami zgotowaliśmy sobie nerwową  końcówkę. Gdybyśmy wykorzystali przynajmniej połowę naszych okazji, to nie musielibyśmy drżeć o wynik - zaznaczył Kamil Kalinowski, jeden z bohaterów oświęcimian. 

Biało-niebiescy przystąpili do spotkania z jasnym celem - chcieli zmyć plamę na honorze po wysokiej porażce 0:7 z Ciarko PBS Bank. Zgodnie z przedmeczowymi zapowiedziami od razu przeszli do ataku i stworzyli kilka groźnych sytuacji.

W 5. minucie krążek z linii bramkowej podniósł Michal Danko i decyzja sędziego mogła być tylko jedna - rzut karny. Do gumy ustawionej na środku tafli podjechał Damian Piotrowicz, ale nie potrafił znaleźć sposobu na Ondrzeja Raszkę. - W zasadzie karnego miał wykonać Jarek Różański, nasz najbardziej doświadczony napastnik, ale trener wskazał na mnie. Próbowałem strzału po długim rogu, jednak bramkarz rywali przeczytał mój zamiar - wyjaśnił 22-letni skrzydłowy.

Trzy minuty później "Karamba" poprawił celownik i otworzył wynik spotkania, wykorzystując znakomite podanie Różańskiego oraz okres gry w przewadze. Katowiczanie mogli odpowiedzieć jeszcze w pierwszej tercji, ale krążek po uderzeniu Mateusza Bepierszcza zatrzymał się na słupku.

Na początku drugiej tercji na 2:0 podwyższył Kamil Kalinowski, dobijając uderzenie Mateusza  Adamusa. Chwilę później "Gieksa" wróciła do gry. Kontaktowego gola zdobył Patryk Musiał, a asystę przy jego trafieniu zaliczył wychowanek Unii, Maciej Szewczyk. - Goście  złapali wiatr w żagle i groźnie atakowali. Musieliśmy uważać głównie na ich kontry, bo kilka z nich było naprawdę groźnych - ocenił "Kalinoś".

Najwięcej emocji dostarczyła ostatnia odsłona. Już na jej początku pięściarski pojedynek stoczyli Kamil Kalinowski i Łukasz Podsiadło, ale Sebastian Molenda był łaskawy dla obu zawodników i nałożył na nich podwójną karę mniejszą. Jako, że całe starcie sprokurował Podsiadło otrzymał jeszcze dwie minuty za atak kijem trzymanym oburącz.

W 55. minucie, sosnowiecki arbiter nie był już tak pobłażliwy i odesłał do szatni Wojciecha Wojtarowicza, który zranił Łukasza Podsiadłę. Podopieczni Mariusza Kiecy praktycznie do samego końca grali w liczebnej przewadze, a na 47 sekund przed końcem regulaminowego czasu gry wycofali jeszcze bramkarza. 

Katowiczanie zasypywali "świątynie"
 Michała Fikrta lawiną strzałów, ale czeski golkiper bronił skutecznie i szczęśliwie. Przekonali się o tym zwłaszcza Mateusz Bepierszcz, Jarosław Dołęga i Marcin Słodczyk. - "Fiki" bronił fenomenalnie, to jemu zawdzięczamy dzisiejsze zwycięstwo - zakończył Kamil Kalinowski

Oświęcimianie wygrali, ale nie zachwycili. Tajemnicą poliszynela jest fakt, że dzisiejszy mecz z trybun oglądał słowacki trener Peter Mikula. 58-letni szkoleniowiec w poprzednim sezonie pracował w HKm Zwoleń i wywalczył z nim mistrzostwo Słowacji. Czy zastąpi on Jewgnienija Lebiediewa?


Po meczu powiedzieli:


Jewgienij Lebiediew, trener Aksam Unii Oświęcim: - To był mecz golkiperów. W naszej bramce świetnie spisywał się Michal Fikrt, a w drużynie Katowic znakomicie bronił Ondrzej Raszka. Spotkanie było bardzo wyrównane, ale to my zdobyliśmy o jednego gola więcej.

Mariusz Kieca, trener HC GKS Katowice: - Ciężko zebrać myśli po takim meczu. W końcówce mogliśmy wyrównać, a nawet zdobyć zwycięskiego gola. Niestety nie udało się. Brakowało nam zgrania, bo kilku zawodników dołączyło do zespołu w ostatniej chwili. Widoczne to było zwłaszcza podczas naszych gier w przewadze.  


Aksam Unia Oświęcim - HC GKS Katowice 2:1 (1:0, 1:1, 0:0)
1:0 - Piotrowicz - Rożański (7:03, 5/4),
2:0 - Kalinowski - Adamus, Komorski (20:26),
2:1 - Musiał - Szewczyk (22:20)

Sędziowali: Sebastian Molenda (Sosnowiec) - Robert Długi (Nowy Targ), Grzegorz Klich (Katowice).
Kary: Unia - 37 minut (w tym 5+20 dla Wojtarowicza), HC GKS - 16 minut (w  tym dwie minuty techniczne)
Widzów: 800.

Aksam Unia: Fikrt (2) - Połącarz, Kasperczyk; Adamus (2), Kalinowski (4), Komorski - Jakesz, Żogała (2); Jaros, Tabaczek (2), Wojtarowicz (5+20) - Urbańczyk, Ciura;  Piotrowicz, Stachura, Różański - Nowotarski, Wardecki; Malicki, Kwadrans, Klaja.
Trenerzy: Jewgienij Lebiediew i Ireneusz Jarosz.

HC GKS: Raszka - Bigos, Zukal; Drzewiecki (2), Frączek, Bepierszcz - Podsiadło(6), Danko (2); Valusiak, Słodczyk (2), Dołęga - Krokosz, Musiał; Jaskólski (2), Szewczyk, Przygodzki.
Trener: Mariusz Kieca.







Powrót

Komentarze:

Żenady ciąg dalszy w wykonaniu Biało-Niebieskich.Zero pomysłu na grę po mimo tak zapowiadanego ambitnego podejścia do tego meczu.Na plus jak zwykle Fiki,który notabene uratował wynik i Kalinowski z Komorskim waleczni jak zawsze.Czekamy na zmiany i to gruntowne!Inaczej Jewgieni chyba będzie musiał się spakować.
Ja powiem tyle, cieszmy się że graliśmy dziś przeciwko tak dramatycznie słabej Gieksie.. Mecz słaby, brak skuteczności katastrofalny, ale ambicja była, bo walczyli na tyle ile potrafili. Kalinowski i Komorski to naprawdę trafione transfery, gdyby dostali kogoś do pomocy w ataku lepszego byłby jeszcze większy pożytek z nich. Brawo dla Kalinowskiego za podjęcie rękawic!!:)
Ciekaw jestem kto poczęstował mnie minusem(-)Chyba tylko ktoś kto przeszedł obok meczu jak nasi ślizgacze.....Niestety!:)
kiedy dymisja dyrektora sportowego? kiedy głos zabierze prezes Januszyk?
Niestety zgadzam się
Rozwiązanie kontraktów z Mr. Ch & Ni obciąża, ...no właśnie kogo?
Jakes jak zagrał?
Jakes zagral ladnie. Solidny obronca
Jakes jak zagrał?
Katowice przegrało ponieważ grało tylko na "3 piątki"
gramy max o 6 miejsce z HC, MMKS, i Polonią.
hmmm czy to taka ulga dla kibiców Uni,wątpię 2-1 z kadrowo słabszą drużyną
Kadrowo to oba zespoły są na takim samym poziomie.
Nowy 58-letni szkoleniowiec Unii byl na meczu. Pewne info.
Co z Piekarskim?
Nikomu źle nie życzę ale obrona bez niego wyglądała o niebo lepiej i "bezpieczniej"
Z konferencji pomeczowej wynika ,że Piekarski się po prostu nie załapał
Jakes b dobry wystep i Fiki reszta ...szkoda slow druga tercje spali niech lepiej juz tego Slowackiego trenera wezma moze cos lepiej bedzie
Fiki bohater meczu a Jakes jak tak będzie grał to będzie liderem obrony.
Najważniejsza wygrana! Reszta do powiedzenia niestety.....
Ufff :)Gdyby nie Fiki:)...Kalinowski,Komorski,i Piotrowicz na plus :)
i Jakes na plus
Czarno widzę.... Tak archaiczna, powolna , nieskładna gra nie wróży nic dobrego.
Fiki uratował wygraną. Na plus Jakesz, Kalinowski. Nie najgorzej było z Adamusem, Piotrowiczem. Poziom trzymają Tabo i Różak. Na minus Rumun, nawet nie za karę meczu bo była dość przypadkowa, ale jakoś nie może wejść w sezon.
Z obrońców: Ciura trochę lepiej niż z Sanokiem. Urbańczyk przyzwoity początek, później się pogubił. Kasperczyk solidnie.
A Lebioda już chyba na wylocie...
Treneiro zastanów się nad swoim powołaniem bo jak na razie to zero pomysłu na gre zero uwag w czasie meczu tylko Irek coś tam podpowiadał. ( moze za wczesnie na takie sugestie ale druzyna pod wzgledem taktycznym powinna byc juz przygotowana ) Za transfery odpowiedzialni sa podobno trenerzy bo przeciez mieli wolną rękę to nie rozumie jak ich można było zakontraktować skoro podobno w sparingach przekonali "kołczów" to co nagle w jednym meczu im sie odwidziało ? Bo trener też na pewno miał coś do powiedzenia w kwestii ich odejscia. Co do gry maskara ! Kalino i Komora i Fiki na plus Jakes - widać jego doświadczenie i ogranie przyda sie nie można od niego wymagać cudów no ale na pewno lepszy od niejednego naszego :) Dobrej nocy
.....Oświęcimianie wygrali, ale nie zachwycili. Tajemnicą poliszynela jest fakt, że dzisiejszy mecz z trybun oglądał słowacki trener Peter Mikula. 58-letni szkoleniowiec w poprzednim sezonie pracował w HKm Zwoleń i wywalczył z nim mistrzostwo Słowacji. Czy zastąpi on Jewgnienija Lebiediewa?I to jest pytanie:)
Jakesz parę błędów bez konsekwencji, no ale to był jego pierwszy mecz, więc można oceniać pozytywnie i na pewno pespektywicznie do PO już pozna drużynę i jak dojdzie Gaber, to 2 obrońców i defensywa do walki o 1-4 miejsca. Ale do ataku też trzeba zabijaków, 2 to minimum, ale przynajmniej Malicki gra, co maLebiediev za plus. Mało kto gra na 4 foracje cały mecz. A młodzi odzwdzięczają się trenerom i myślę, że niejedną akcję zwieńczą bramką.
Unia zrobiła duży krok, w walce o szóste miejsce w lidze.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V