Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 13582

Emocje do samego końca

2014-03-01 23:17:33

Hokeiści Aksam Unii Oświęcim po raz drugi pokonali na wyjeździe Comarch Cracovię 3:2, lecz tym razem zwycięzce musiały wyłonić rzuty karne. To był prawdziwy dreszczowiec.


- Dzisiejsze zwycięstwo smakuje naprawdę wyjątkowo, bo był to bardzo ciężki mecz - stwierdził Roman Tvrdoń, który jako jedyny wykorzystał rzut karny. - Cały czas obserwowałem, jak ustawiony jest bramkarz. Gdy zobaczyłem lukę, od razu uderzyłem.


Na bakier ze skutecznością

Trener Rudolf Rohaczek wyciągnął wnioski z piątkowego spotkania i zdecydował się na grę na trzy formacje. - Doszliśmy do wniosku, że gra na trzy ataki i trzy pary obrońców lepiej pasuje do naszych schematów. Była to dobra decyzja, bo prezentowaliśmy się korzystniej niż wczoraj - argumentował 50-letni szkoleniowiec Pasów.

Krakowianie od samego początku zagrali z animuszem i już w 6. minucie objęli prowadzenie. Błąd Bartosza Ciury wykorzystał Damian Słaboń, który w sytuacji sam na sam z Michalem Fikrtem popisał się pięknym uderzeniem pod poprzeczkę.

Gospodarze mieli w pierwszej odsłonie zdecydowaną przewagę, ale nie potrafili udokumentować jej kolejnymi bramkami. Na dodatek jeszcze przed przerwą mogli stracić prowadzenie, bo na samotne spotkanie z Rafałem Radziszewskim pojechał Roman Tvrdoń. 33-letni Słowak nie zdołał jednak pokonać krakowskiego bramkarza. Warto nadmienić, że była to jedyna klarowna sytuacja oświęcimian w tej części gry.


Przebudzenie gości

Po zmianie stron swoje lepsze oblicze pokazała Unia i Rafał Radziszewski miał sporo okazji, by się wykazać. W 31. minucie nie miał już żadnych szans, bo do wyrównania doprowadził Kamil Kalinowski. 21-letni środkowy popisał się znakomitym uderzeniem z nadgarstka i mecz rozpoczął się na nowo...

Strata bramki podziałała na gospodarzy motywująco, bo pięć minut później odzyskali prowadzenie. Sposób na Michala Fikrta znalazł Sebastian Kowalówka, który po podaniu Damiana Słabonia, po mistrzowsku wymanewrował czeskiego golkipera oświęcimian i praktycznie wjechał z gumą do bramki.

Najwięcej emocji przyniosła trzecia odsłona. Sytuacja na lodzie zmieniała się jak w kalejdoskopie. Raz atakowali gospodarze, raz goście, ale dobrymi interwencjami popisywali się obaj bramkarze. W 41. minucie Fikrt obronił kąśliwe uderzenie Kalusa, a chwilę później Radziszewski wygrał pojedynek sam na sam z Barinką. 

W 54. minucie biało-niebiescy doprowadzili do wyrównania, a w objęciach swoich kolegów utonął Petr Lipina, który - w sobie tylko znany sposób - dobił krążek do bramki po uderzeniu Romana Tvrdonia.

Szala zwycięstwa przechylała się z jednej strony na drugą. Obie drużyny mogły rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść jeszcze w regulaminowym czasie gry, ale fatalnie rozgrywały przewagi. Kibice byli zatem świadkami dogrywki i konkursu rzutów karnych, w którym jako jedyny zimną krew zachował Tvrdoń. 


Powiedzieli po meczu:

Rudolf Rohaczek, trener Cracovii: - Jeśli ma się tyle okazji i nie strzela się bramek, to nie da się wygrać spotkania. Już w pierwszej odsłonie mogliśmy przesądzić o losach tego meczu, lecz zabrakło skuteczności. W drugiej i trzeciej tercji tak samo...
Przegrywamy 0:2, ale gra się do trzech zwycięstw. We wtorek zrobimy wszystko, by wygrać.

Peter Mikula, trener Aksam Unii: - Choć w rywalizacji prowadzimy 2:0, to szansę obu drużyn na awans do półfinału wynoszą 50 na 50. Skoro dwukrotnie wygraliśmy w Krakowie, to o podobny wyczyn może się postarać Cracovia... Dzisiejszy mecz pokazał, że w hokeju potrzeba też odrobiny szczęścia. Popełniliśmy zbyt dużo indywidualnych błędów i mogliśmy przegrać, ale dobrze, że udało im się dogonić rywala, a potem sięgnąć po zwycięstwo w rzutach karnych.


Comarch Cracovia - Aksam Unia Oświęcim 2:3 k. (1:0, 1:1, 0:1, d. 0:0, k. 0:1) 
1:0 – Słaboń (5:07),
1:1 – Kalinowski (30:26),
2:1 – S. Kowalówka – Słaboń (35:34),
2:2 – Lipina – Tvrdoń (53:50)
2:3 – Tvrdoń – decydujący rzut karny

Rzuty karne: 
Cracovia: S.  Kowalówka (-), Chmielewski (-), Kostourek (-).

Aksam Unia:
 Tvrdoń (+), Lipina (-).
 

Sędziowali: Włodzimierz Marczuk (główny) – Sławomir Szachniewicz, Wojciech Moszczyński (liniowi).
Kary:  Cracovia - 10 minut , Unia - 16 minut.
Widzów: ok. 1300.
Stan rywalizacji (do trzech zwycięstw): 2:0 dla Aksam Unii.

Comarch Cracovia: Radziszewski – A. Kowalówka, Noworyta (2); Chmielewski, Słaboń (2), S. Kowalówka – Wajda (2), Kłys; Kalus, Dvorzak, Kostourek (2)  – Galant, Dąbkowski (2); D. Laszkiewicz, Kozłowski, Piotrowski.
Trener: Rudolf Rohaczek.

Aksam Unia: Fikrt – Jakesz, Połącarz; Jaros, Tabaczek, Barinka – Gabryś, Zosziak (4); Tvrdoń, Lipina, Wojtarowicz (2) – Gabrisz, Ciura (2); Piotrowicz (2), Kalinowski (4), Bepierszcz – Kasperczyk (2); Adamus, Różański, Modrzejewski oraz Komorski.
Trener: Peter Mikula.



Powrót

Komentarze:

więc po roz drugi...chodzcie Unici..chodzcie :)
Trzeba postawić koniecznie kropkę nad "i" ,i widzimy się 10 marca ;)
Po raz drugi, idziemy po was, idziemy :-)
prawda jest taka, że Tychy i Sanok są za silne dla nas, oczywiście jeśli awansujemy do półfinału, to będziemy walczyć i wielką niespodzianką byłoby zwycięstwo nad Tychami w pf, ale brąz jest w naszym zasięgu (jeśli zagramy z JKH). Z drugiej strony w zeszłym sezonie Craxa wygrała mistrzostwo, ale mieli dużo lepszy skład i przede wszystkim zawodników, którzy sami mogą decydować o zwycięstwie. U nas wybija się tylko Tvrdon, a reszta to gra kolektywna, która czasem nie wystarcza na wygranie meczu. Wydaje mi się, że Sanok i Tychy są wielkimi faworytami i jeśli spotkają się w finale, będzie to jakościowo najlepszy finał od lat.
Radziszewski, musisz częściej i szybciej poruszać bramką! Przy golu na 2:2 się nie postarałeś!
To było mistrzostwo. Potem się dziwi, że sędziowie nakładaja kary na niego. Dzisiaj się nie udało i brameczka wpadła hahaha!
Najgorsze jest to, że to jest jego wyuczony sposób na pewne sytuacje i robi to z premedytacją. A później się dziwi, że go Zacharkin w kadrze nie chce.
Radzik to * i tyle. Do tego oszust. Jeszcze jeden meczyk i może poruszać konia a nie bramkę
czyst * i tyle,
ten zabieg mial juz miejsce od paru dobrych lat ale zawsze w krakowie sedziowie bali sie nakladac kary na niego...
powinien być przepis, że drugie poruszenie bramki przez bramkarza w meczu to kara. Za pierwszym razem interpretacja należy do sędziego, bo zawsze może się zdarzyć to przez przypadek, ale drugi raz to kara.
Radziszewski tymi interwencjami poruszania bramka poprostu sie osmiesza !!!Do tej pory miałem go za jednego z najlepszych bramkarzy w PHL ale widac ze bierze przykład od Wiedzmina który tez w chwilach słabości ratował sie poruszaniem bramki ...:)
mosz racje big bodzia..zgadzam sie w 100% ;)
bigbodzio*
Gratulaje dla Uni zrobiliście milowy krok, teraz jeszcze kroczek i przejdziecie Craksę. Fajne mecze. Powodzenia i niech wygra lepszy. Pozdrowienia z Ska!
Peter Mikula vs Rudolf Rohacek 2:0
Brawo Unia.
3 mecz trzeba mocno nacisnac na Krakusow.
Jak za starych lat sztama Sanok-Oswiecim.
dobry mecz,fajnie się to oglądało. Prawdopodobnie widzimy się w półfinałach ;)
Jeszcze jedno zwycięstwo i Cracovia po raz pierwszy od 2004 roku nie zdobędzie medalu MP :)
paluszki wam zapłacą?bez chamstwa JKH ZA DOBRYM MECZEM!ODDAJCIE LIPINE.
HEHEHEHE.SUPER ZAWODNIK SZANUJCIE GO !!!!
A ten Miklua to się zaciął z tym 50na50%(szansa)...
teraz Unia ma na półfinał (Unia 80%) - (Craxa 20%)
Mikula szanuje rywali ale ma poczucie własnej wartości i celu. Tak mówił przed play off: "Odkąd zjawiłem się w Oświęcimiu, miałem przed sobą tylko jeden cel, czyli przygotować zespół do walki o medale. Skończył się czas nauki, a nadeszła pora egzaminu".
Radzik oszust to fakt, widać było kilkakrotnie jak celowo rusza bramką - sędziowie powinni tego pilnować! Natomiast szacunek dla kibiców Craccovii za oklaski w końcówce gdy nasz zawodnik zjeżdżał z lodu po uderzeniu krążkiem w głowę.

Mimo 2-0 zraniona Cracovia powalczy jeszcze w Oświęcimiu z nożem na gardle i będziemy mieli cieżko ale... jeśli nasi będą skoncentrowani i zapomną o tym co za nimi, determinacja, do tego dobra taktyka Mikuli, pełne trybuny i setki gardeł wspierajacych dopingiem to zameldujemy się w półfinale.
Unia w tym sezonie lepiej gra na wyjazdach niż w Oświęcimiu . Mikula ma rację że szanse na awans do półfinału ocenia na 50 / 50 . Kibiców na wtorkowym meczu na pewno będzie bardzo dużo , może nawet ok. 4000 i tu jest pytanie czy Unici wytrzymają presję ?
Obstawiam komplet we wtorek.Jeszcze nie wszyscy nasi zawodnicy widzieli komplet w Oświęcimiu i rzeczywiście mogą kolanka się trząść :)
Brawo UNIA!
Wyrwali, wyszarpali to zwyciestwo :) Jest Pięknie.
Jako kibic GKS-u Tychy tej rywalizacji ćwierćfinałowej przyglądam się bardziej niż innym i zastanawiam się , która drużyna będzie atrakcyjniejszym przeciwnikiem w półfinale . Będąc kibicem tyskim , powinienem kibicować i dobrze życzyć Cracovii , ale mówiąc szczerze mam już troszkę dość tych naszych "meczów przyjaźni" na których nawet przekląć za bardzo nie wypada i jedyny jaki dostrzegam plus takich spotkań to , to że będziemy mogli sobie pojechać do Krakowa na mecz i spodziewać się wielu atrakcji przed i po meczowych , które nie koniecznie mogą nam wyjść na zdrowie , a nawet mogą wręcz zaszkodzić naszym wątrobą . Natomiast grając ten półfinał z Unią od razu pojawia się jeden , ale za to wielki minus czyli to , że nie będziemy mogli pojechać do Oświęcimia , a poza tym to już same plusy , atmosfera na meczu jakby gęściejsza , a i w porywie emocji można powyzywać grajków przyjezdnych od męskich narządów płciowych , a nawet całą drużynę można nazwać kobietą uprawiającą najstarszy zawód świata , a w razie zwycięstwa będzie można się ponapinać na necie i tu pojawia się pewien problem bo może także przytrafić się porażka (nie dopuszczam takiej myśli ale...)która może mieć dla nas katastrofalne skutki , o ile jeszcze grę w tzw. "finale pocieszenia" dałoby się jakoś przeżyć , to jednego możemy być pewni , że powiatowi net-hoolsi , będą nam to wypominać przy każdej możliwej okazji przynajmniej przez ćwierć wieku , a tego to już nie życzę ani sobie , ani żadnemu kibicowi GKS-u.
Heh he :)
Debre....powodzenia
Świetny tekst. Do zobaczenia w półfinale:-)
Też liczę na Spotkanie Uni z Tychami takie lokalne derby w półfinale.
A co do tego że nie możecie przyjechać do Oświęcimia- sami naważyliście sobie tego piwa, zachowując się jak buraki :/ sorry ale taka prawda.
Ps. Tychy mają taki mocny zespół a jednak potraficie się męczyć z dość przeciętną Poloniom Bytom :)
Hokej dla kibiców! Ileż można pokutowac za awanturę z 2010 roku????
Przecież to jest chore by przez 4 lata nie można normalnie wejść na mecz w Oswiecimiu!!!
hehe od razu mi się Torsan przypomniał. Piękne czasy. Pozdro!
Oglądając mecz powiem tylko tyle że bardzo ale to bardzo podobało mi się zachowanie Kłysa po tym jak Zosziak dostał krążkiem w twarz. Nie patrzył by iść za akcją tylko od razu zareagował. Brawa Jarek !
Co do reszty to Radziszewski jest jak piłkarze Barcelony jak nie idzie to on np. ruszy bramkę a piłkarze Barcy symulują faule jak baleriny. Byle by coś wykombinować na lewo...
I na koniec pozdro dla kibiców Cracovi którzy wczoraj młodego kibica Uni napadli po meczu. Wielkie brawa ! Rly nie dziwie się że Wisła was tępi w Krakowie jak tylko może......
W końcu Kłys to taż Oświęcimiak...ale przede wszystkim zawodnik z sercem.
Początek końca mitu rolbisty z Karviny jako wielkiego coacha. Jednak bez Laszkiewicza, Bescha, ćpunów, czy wcześniej Kostucha oraz bez wywierania presji na sędziów ciężko wskoczyć nawet do 4.
W razie odpadnięcia Cracovii, choć jeszcze rywalizacja nie skończona, będziemy świadkami niesamowitego wzrostu znaczenia Pucharu Polski. Wcześniej nieistotne trofeum, "o które niech grają inni", od wtorku może się stać najcenniejszym trofeum w tej części Europy.
Brawo Unia.
....nadal boli!!! :)

(c)hcwd konski zwisie
końskim zwisem jesteś ty i większość kibiców tej pasiastej k*rwy, którzy potrafią atakować kilkuletnie dzieci. Na szczęście w waszym pokrzywionym mieście nie ma zapotrzebowania na hokej i prędzej czy później wrócicie do stanu z końcówki lat 90.
Faktycznie wstyd za tych dwóch łysych *i ktorzy ukradli dziecku szalik,wstydzą sie całe Grzegórzki,przepraszamy
Q..wa to cię cieciu malinowy urodziła co potwierdzasz w nicku!!! a od Cracovii wara *!!!
na szczęście u was jest zapotrzebowanie na hokej a kultura płynie z ust praktycznie na każdym meczu!
co do szalików to podobnie jak Nam u was na finałach kazali po prostu schować!

pozdrawiam środkowym palcem!!!
Gratulacje dla Uni Oswiecim za wygranie 2 meczow naprawde waznych, teraz bedzie bardzo ciekawie w Oswiecimiu i Unia niema co sie jeszcze za bardzo cieszyc wiemy jak jest w play offach wszystko jest mozliwe.
waznee ze mecze bardzo ciekawe dzieki Uni i Cracovi.
Brawo Unia!!! Cieszę się, jakby to Nasze Podhale wygrało!!! Pozdrowienia z N. Targu!!! hej
Dwa zwyciestwa super. Ale gramy do trzech. Pełna koncentracja do końca. Licze na spotkanie z Tychami.Arturo dzieki za gratulacje i czekam na powrót Wielkiego Podhala.
Brawo Unia. Nie mogłem patrzeć na te szpetne gęby kowalówków i satysfakcję ze zdobycia bramki, Czasem nie proście o powrót. Bo i takie plotki słyszałem.
jest gdzieś skrót z tego spotkania?dzięki
poszukaj na tvp sport
Jako tyszanin jestem za tym by cracsa odpadła,mało kto ich w tychach lubi tylko tak się utarło że sztama. Tak naprawde to lipa.
Piszę ten dłuuugi list by nie zostawić bez śladu zdarzenia, jakie miało miejsce w sobotę na drugim meczu play-off z Unią Oświęcim. Chodzi mi głównie o to - by w jakiejś mierzalnej perspektywie w przyszłości wypracować system sprawnego rozwiązywania takich problemów..

Kilka zdań opowieści: jako rodzic dwójki chłopców - i kibic Unii Oświecim - wybrałem się na sobotni mecz. Chłopcy (12 i 6 lat) mieli biało-niebieskie szaliki. Podczas trzeciej tercji pojawił się przy nas kibic Cracovii z informacją, że mamy natychmiast schować "barwy" bo "szykują się na nas". Starszy syn zdążył schować szalik a w momencie gdy składałem szal młodszego, podbiegł do nas inny kibic, wyrwał mi szalik z ręki i spokojnie wyszedł do zejścia z sektora.

Przykre reakcje - oczywiście płacz synka aż do dreszczy ze strachu - "co się dzieje?", "dlaczego ten pan zabrał mi szalik?" itd.

Sąsiedni kibice zareagowali bardzo pozytywnie - zgłosili sprawę ochronie, gdy ta się pojawiła pokazywali osobę która to zrobiła. Pełne wsparcie osób wokół nas - za co bardzo dziękuję.

Później to już tylko alternatywa przedstawiona przez ochronę - czy zgłaszam sprawę na policję. Poprosiłem tylko o bezpieczny powrót do samochodu. Dowiedziałem się, że będę miał eskortę razem z innymi kibicami Unii Oświęcim. Gdy zapytałem gdzie jest sektor z kibicami, pan po krótkiej rozmowie przez mikrofalówkę odpowiedział że jesteśmy jedynymi kibicami. I tak na koniec bardzo oburzony na to zajście - i bardzo uprzejmy - pan z ochrony odprowadził nas do samochodu. Po drugiej stronie drogi przez chwile towarzyszyła nam grupa kibiców Cracovii pokazująca nas palcami ale po około 200 metrach przestali za nami iść.

Uff - jeszcze podsumowanie. Nie piszę listu z jakimikolwiek zarzutami do organizatorów - tak i ochrona jak i pozostali kibice zachowali się wspaniale. Piszę tylko by zostawić ślad po takim zdarzeniu i by był to jakiś kolejny impuls - kamyk - by wprowadzić identyfikację kibiców - bo za całą sprawę odpowiedzialna jest ich obecna anonimowość = bezkarność.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V