Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 15225

Pasy wracają do gry (WIDEO)

2014-03-04 21:01:21

Comarch Cracovia pokonała na wyjeździe Aksam Unię Oświęcim 4:1 i przedłużyła swoje szanse na awans do półfinału. Kolejny mecz zostanie rozegrany już jutro, również w Oświęcimiu.


Trzeci mecz ćwierćfinału przyciągnął na trybuny komplet publiczności. Kibice biało-niebieskich chcieli z pewnością obejrzeć, jak ich ulubieńcy po raz trzeci pokonują krakowian i dumnie wkraczają do półfinału. Ale nic takiego nie miało miejsca... Pasy zagrały skuteczniej i zasłużenie sięgnęły po zwycięstwo.

Fortuna kołem się toczy

- Dzisiaj w końcu uśmiechnęło się do nas szczęście, którego brakowało nam w dwóch poprzednich konfrontacjach. Dziś mieliśmy w bramce świetne dysponowanego Rafała Radziszewskiego, który wyleczył się i bez gorączki, bronił jak w transie - mówił Aron Chmielewski, jeden z ojców zwycięstwa. Wychowanek gdańskiego Stoczniowca zakończył spotkanie z dorobkiem dwóch bramek.

Podopieczni Petera Mikuli zaczęli nerwowo i mieli problemy z wjechaniem do krakowskiej tercji i wypracowaniem sobie klarownej sytuacji. Wprawdzie w 5. minucie Tvrdoń zostawił krążek Lipinie, a ten uderzył z nadgarstka, ale dobrą interwencją popisał się Radziszewski.

A krakowianie? Objęli prowadzenie, wykorzystując swoją pierwszą groźną akcję. W 7. minucie Noworyta wypatrzył Chmielewskiego, a ten od razu wjechał z krążkiem do tercji i z wysokości bulika zdecydował się na strzał. Guma znalazła się w siatce, a oświęcimska hala na moment zamarła. - Wydaje mi się, że przy tym trafieniu Fikrt powinien się lepiej zachować - ocenił na gorąco opiekun Aksam Unii.

Podopieczni Rudofla Rohaczka zeszli na pierwszą przerwę z jednobramkowym prowadzeniem. Po zmianie stron z większym animuszem zagrali biało-niebiescy, którzy dochodzili do coraz groźniejszych sytuacji strzeleckich.

Czujny wartownik

W 27. minucie Jaros wypatrzył wychodzącego na czystą pozycję Kamila Kalinowskiego, ale jego uderzenie w ostatniej chwili zostało podbite przez wracającego defensora. Środkowy oświęcimian jeszcze lepszą okazję miał trzy minuty później, gdy przechwycił krążek na linii niebieskiej i stanął przed Rafałem Radziszewskim, ale nie zdołał go pokonać. Guma znalazła się w raku doświadczonego golkipera.

Niewykorzystana okazja zemściła się w 32. minucie. Kostourek przymierzył z bulika, a zasłonięty Fikrt mógł tylko wyciągnąć gumę z siatki. 

Gospodarze rzucili się do odrabiania strat, ale krakowska bramka była dla nich jak zaczarowana. Stał w niej znakomity wartownik - "Radzik", który bronił swojego posterunku niezwykle czujnie i zaciekle. W 39. minucie w znakomitym stylu (na szpagacie) wyłapał uderzenie Marcina Jarosa.

W trzeciej tercji biało-niebiescy postawili wszystko na jedną kartę. Zagrali ofensywniej, ale nadziali się na kontrę i było 3:0 dla Pasów. Sposób na Fikrta znalazł Sebastian Kowalówka, popisując się precyzyjnym uderzeniem z bekhendu. 

Nadzieje oświęcimian odżyły jeszcze w 52. minucie, gdy podanie Marcina Jarosa wykorzystał Wojciech Wojtarowicz. Ale ostatnie słowo należało do gości, a konkretnie do Arona Chmielewskiego, który wykończył akcję swoich kolegów z ataku, kładąc przy okazji pieczęć na wygranej.

- Cieszymy się z tego zwycięstwa, ale już jutro czeka nas kolejny ciężki mecz. Czy coś jeszcze zmienimy w naszej grze? Wszystko zależy od trenera - stwierdził 22-letni skrzydłowy. 


Powiedzieli po meczu: 

Peter Mikula, trener Aksam Unii: - Nie graliśmy aż tak źle, jak wskazuje na to końcowy wynik. Czynnikiem decydującym okazała się dzisiaj dyspozycja bramkarzy. Radziszewski był dzisiaj w dobrej dyspozycji. Możemy teraz się zastanawiać, co by się stało gdyby Kamil Kalinowski w sytuacji sam na sam pokonał bramkarza rywali i doprowadził do wyrównania. Być może mecz ułożyłby się inaczej. Zdecydowały detale...

Rudolf Rohaczek, trener Comarch Cracovii: - Przyjechaliśmy tutaj z myślą, że albo wygramy albo kończymy ten sezon.  Wiedzieliśmy, że kto strzeli pierwszego gola zrobi ogromny krok w stronę zwycięstwa, dlatego od samego początku chcieliśmy zagrać odpowiedzialnie. 
Wiedzieliśmy, że zawodnicy Unii są niesamowicie groźni i potrafią strzelać bramki. Dzisiaj mieliśmy też wsparcie w osobie Rafała Radziszewskiego, który bronił bardzo spokojnie i bardzo skutecznie. Po dwóch tercjach prowadziliśmy dwiema bramkami, ale wynik wciąż był sprawą otwartą. Potem dołożyliśmy trzeciego gola i mogliśmy odetchnąć. Jutro czeka nas kolejna konfrontacja i będzie to na pewno ciężki wieczór. To nowe rozdanie kart. 


Aksam Unia Oświęcim - Comarch Cracovia 1:4 (0:1, 0:1, 1:2)
0:1 – Chmielewski – Noworyta (6:10),
0:2 – Kostourek - Dąbkowski (31:29),
0:3 – S. Kowalówka – Chmielewski, Dąbkowski (50:10),
1:3 – Wojtarowicz  Jaros (51:32),
1:4 – Chmielewski – Słaboń, Kowalówka (58:01, 5/4).

Sędziowali: Tomasz Radzik (główny) – Marcin Polak, Mariusz Smura (liniowi).
Kary: Unia – 8 minut, Cracovia  6 minut.
Widzów: ok. 3500.
Stan rywalizacji (do trzech zwycięstw): 2:1 dla Aksam Unii.
Kolejny mecz: jutro  o godzinie 18.00


Aksam Unia: Fikrt  Jakesz, Połącarz; Jaros (2), Tabaczek, Barinka  Gabryś, Zosziak; Tvrdoń (2), Lipina, Wojtarowicz  Gabrisz (2), Ciura; Piotrowicz, Kalinowski (2), Bepierszcz  Adamus, Różański, Modrzejewski oraz Komorski.
Trener: Peter Mikula.

Cracovia:  Radziszewski  A. Kowalówka, Noworyta; Chmielewski, Słaboń, S. Kowalówka  Wajda, Kłys(2); Kostourek, Dvorzak, Kalus  Galant, Dąbkowski (2); Piotrowski, Kozłowski, Laszkiewicz  Witowski, Rutkowski (2), Rzehak.
Trener:  Rudolf Rohaczek.






Powrót

Komentarze:

Witam i na poczatku chyle czola przed kibicami ktorzy jak zwykle w takich momentach dopisali,przy wyjsciu Craxy nie bylo gwizdow a i jakos tak dosc "grzecznie i sympatycznie" dzis bylo za co wielkie brawa :)Co do meczu...hmmm Straszna lipa ze skutecznoscia i mysle ze to zadecydowalo choc nieumniejszam Cracovi ktora zagrala typowo z kontry a trener Rohaczek to wyborny strateg jak widac. Oczywiscie mam nadzieje ze jutro bialo- niebiescy odczaruja bramke Cracovii.
Pozdrowienia dla wszystkich kibicow hokeja

p.s Jedrek - nic sie nie stalo :)
Bart trudno mi to pisac(wiadomo:-) ale obiektywnie musze przyznac ze publika i doping na poziomie finału!!!
A co do meczu to u nas jak dla mnie nr 1 Radzik z Chmielewskim!
Mam nadzieje ze jutro Pasy ponownie wygraja i 5 mecz przyprawi o zawal nie tylko samych zainteresowanych kibicow :-)
eee tam, doping średni jak na nasze możliwości
ALkovic gdzie jesteś? Dlaczego nie drzesz pyska i nie szydzisz z Cracovi jak ostatnio? Rura zmiękła?:)
Nic sie nie stalo pech to pech jutro bedzie git :))
a ja sie pytam, gdzie jest Grzegorz P ? Hmy.. Radzik dzisiaj chyba przed meczem byl na stronie z Danielem L, bo to co wyprawiał i ile miał szczęścia, brak słów. Chłopaki, głowy do góry, wiadome było ze łatwo skóry nie oddadzą! Jutro wierzę, będzie euforia. Do nie których emetytów i weekendowych, zostańcie w domach i nie wk...prawdziwych kibiców, albo zamknijcie mordy na lodowisku. Tylko Nasz KS !!! pozdro dla Grzegorz P
weekendowi to ci z sektora L?
Na jakiej podstawie redakcja usunęła mój komentarz?

Art. 54. Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej:
1. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
A czy w owej Konstytucji jest napisane ze turbo thebile sa turbo thebilami?

Pomysl milion razy jesli potrafisz zanim napiszesz kolejny raz podobne thebilizmy to nikt nie bedzie ciebie troglodyto "usuwal"
a co w nim było ? bo jezeli to był pierwszy komentarz to zaraz Ci napiszę dlaczego został usunięty
tak, chodzi mi o pierwszy komentarz
jest regulamin pisania komentarzy...8 pkt brzmi: Wpisy zawierające treści rasistowskie, antyreligijne, faszystowskie, komunistyczne, obrażające uczucia i poglądy oraz obrażające sympatie klubowe - BĘDĄ usuwane.

czyli już znasz przyczynę
...i tak nic z tego nie zrozumie!!!
PasoŻyd - po prostu zmienione lekko z pasożyta, skasowanie tego komentarza to przesada.

PS. Kłys już chyba się pogodził z tym ,że każdy jego przyjazd na mecz do Oświęcimia kończy się obelgami w jego stronę.
komunizm też ......he he
PasoŻyd - czyli Pasy i Żyd, ew. Żyd w Pasy (barwy Cracovii). Zakładam, że nie chodzi o słowo Pasy, tylko o słowo "Żyd": Kibice Cracovii sami wobec siebie używają nazwy Żyd, ew. Jude (flaga "Naród wybrany...", grupa "Jude Gang", flaga z gwiazdą Dawida wywieszana na meczach Cracovii, itp. Ale Wam, poprawna politycznie redakcjo, to słowo przeszkadza... Słowa "Żyd" lepiej nie wypowiadać...
Ej żeby tak zawsze moderatorzy byli czujni......
Unici chyba nie wiedzą ,że Radziszewski jest leworęczny , u niego trzeba wszystko na odwrót robić :) np w sam na sam.
Wytłumaczy mi ktos dlaczego z trybun słychać brzydkie okrzyki typu
' Kłys , Kłys pasożyt "
bo im gula lata, ze on nie gra w Uni :)
W sezonie 2011/2012 Jarosław Kłys podpisał kontrakt z Unią , zagrał w jej barwach 12 meczy i odnowiła mu się kontuzja. Unia "podobno" mu płaciła do końca sezonu. A on po sezonie odszedł do Cracovii. Pasożyt wzięło się od tego ,że doił Unie przez cały rok a zagrał tylko 12 meczy. Ile w tym prawdy tego nie wie nikt poza Kłysem i Januszykiem , jednak wersja kibiców jest taka... a poza tym jakby to nie była prawda to już dawno by to Kłys zdementował.
Dokładnie tak - wrócił do Unii na jeden sezon wyleczyć kontuzję, kaskę szarpnąć i po wyleczeniu wdzięczny Kłys odszedł z powrotem do Krakowa.
O to kibice mają żal, wychowanek Unii i tak postąpił.
Kłys Kłys PASOŻYT !!!!!
Wielka szkoda że Unia wczoraj nie wykorzystała szansy jaką miała. Swoje lodowisko pelna hala i prowadzenie w rywalizacji.Dziwna to była taktyka gospodarzy, czekanie co zrobi Cracovia? Trzeba było siąść od początku meczu zagrać presingiem aby wywrzeć większą presję na przeciwnikach.Oni zastosowali proste rozwiązanie, strzały na bramkę co przy kiepskiej postawie Fikiego przyniosło porządny efekt.Nie wygląda to zbyt dobrze przed kolejnym spotkaniem.
Z Cracovią trzeba strzelić pierwszym bramkę. Jak Craxa strzeli to grają skomasowaną obronę a przy dobrej dyspozycji Radzika ciężko strzelić gola. A z kontry wiadomo Cracovii dobrze się gra i łatwiej. Trzeba przyznać że w obronie zagrali bardzo dobry mecz - poza dwoma setkami nie popełnili większych błędów i nie dopuszczali Unitów do dobrych strzałowych sytuacji. Unia jak trener powiedział nie zagrała źle - szczegóły, pierwszy gol i troszkę słabszy dzień Fikiego zadecydowały.
Będzie ciężko wygrać jak zdobyli 1 krok i już zdobyli wiatr w żagle ale trzymamy kciuki TYLKO UNIA!
Będzie ciężko wygrać jak zdobyli 1 krok i już zdobyli wiatr w żagle ale trzymamy kciuki TYLKO UNIA!
Bedzie mecz walki podobny jak wtorkowy. Wygra ten kto będzie miał trochę szczęścia. Bardzo wyrównane pojedynki. UNIA
Unia mogła to wygrać, ale wg mnie zadecydowały niewykorzystane sytuacje sam na sam. Radzik nas wczoraj zatrzymał i tyle. Dziś nowy mecz i jak mówi Mikula zadecydują detale.
Frekwencja wczoraj dobra 3500 tyś jak przejdziemy Cracovie to z Tychami wiadome będzie jeszcze większa zapewne 4000-4500 a jakbyśmy tak grali w Finale to 5000 tyś by przyszło przypominam że rekord frekwencji padł na Finale w 1992 roku według różnych źródeł jakie podały było 6000 tyś ludzi :-)
Nie zgodzę się z tymi 6000.Byłem na tym meczu i czytałem w katowickim ;sporcie',pisało dokładnie tak;7000[nadkomplet].Wiem że większości trudno w to uwierzyć,ale to prawda.To rekord nie do pobicia na tym lodowisku choćby na przepisy.No i to był pierwszy Mistrz i inne czasy.[gdyby nie baby to nie byłoby gdzie palca wciś.Mecz ten jest na yu tube, więc można porównać wzrokowo]
Dokladnie jak piszecie,ostatni mecz o mistrzostwo wtedy (niezapomniane 7:1 ) siedzialem z kolegami na ziemi przy barierce,a zeby bylo "wygodniej" i wiecej ludzi przysialo przy nas to bylismy prawie przygnieceni do barierki :) Malo wygodnie ale kto na to wtedy zwracal uwage, wazne bylo ze (majac wtedy nascie lat) jest sie swiadkiem pierwszego mistrzostwa Unii :)
W sumie jak tak porównać tamte czasy i jak sięgnę pamięcia to jak wczoraj z Cracovią było 3500-4000 i porównać pamięcia tamten mecz to rzeczywiście mogło tyle być bo jak wczoraj było tyle to jeszcze miejsc stojących było bardzo dużo a nawet niekótre siedzące były wolne a wtedy to ludzie siedzieli wszędzie jakby się dało to nawet na dachu by siedzieli więc rzeczywiście 7 tyś mogło być a katowicki sport raczej spalca tego nie wyssał skąś musiał mieć dane na temat liczby widzów
Wczoraj Unia była lepsza a przegrała, dokładnie odwrotnie jak w sobotę kiedy powinny wygrać Pasy a to my cieszyliśmy się z wygranej. Co będzie dalej? Zobaczymy. Frekwencja super, doping niezły i bez wulgaryzmów. Fajnie to wyglądało. Sprawę okrzyków pod adresem Kłysa ktoś kompetentnie wyjaśnił powyżej.

Unia i Cracovia w tych meczach przyprawiają mnie o zawał serca.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V