Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 9803

Unia postraszyła GKS (WIDEO)

2014-08-26 21:11:01

Hokeiści Unii Oświęcim w swoim ósmym meczu sparingowym przegrali na własnym lodzie z GKS Tychy 3:4. - W trzeciej tercji pokazaliśmy kawał hokejowego serducha. Choć przegrywaliśmy 0:4, to napędziliśmy rywalom troszkę strachu - przyznał po meczu Kamil Kalinowski, środkowy biało-niebieskich.


Ligowym spotkaniom Unii z tyszanami niemal od zawsze towarzyszy ciężar gatunkowy. Dzisiejszy sparing doskonale wpisał się w to stwierdzenie, bo nie zabrakło twardej gry, ostrych starć, efektownych akcji i przede wszystkim bramek.

- Ten mecz mógł podobać się kibicom. Było w nim dosłownie wszystko: od sytuacji bramkowych po pojedynek na pięści. Cóż, nasi fani nie mogli dzisiaj narzekać - zaznaczył Kalinowski.

Dysponujący silniejszą kadrą GKS Tychy już w pierwszej tercji wypracował sobie dwubramkową zaliczkę. W 8. minucie wynik spotkania, podczas gry w osłabieniu, otworzył Maksim Kartoszkin, który dobił uderzenie Jurija Kuzina. Drugiego gola tuż przed zejściem na przerwę dołożył weteran polskich lodowisk Adrian Parzyszek

Po zmianie stron tyszanie również zdobyli dwie bramki, a zasłużone gratulacje od swoich kolegów odebrali Kacper Guzik i Jakub Witecki. Guzik sprytnie trącił krążek po strzale Pociechy, a Witecki, mając przed sobą Przemysława Witka zachował się jak profesor. Wyczekał go, położył na lodzie, a następnie przerzucił nad nim krążek.

- Przez czterdzieści minut byliśmy stroną dominującą i zasłużenie prowadziliśmy. Owszem, rywale też mieli swoje szanse, ale w naszej bramce świetnie spisywał się Krzysiek Burda. To był dobry wybór - stwierdził Krzysztof Majkowski, drugi trener GKS Tychy.

Pod bramką Witka najmocniej kotłowało się, gdy przy krążku byli Rosjanie Kuzin z Kartoszkinem - Obaj zagrali dobrze, choć przyznam, że z jeszcze lepszej strony zaprezentowali się w Zwoleniu, podczas memoriału Pavla Zabojnika - zaznaczył Majkowski.

- Przez dwie tercje mieliśmy problemy z finalizacją akcji. Na szczęście w trzeciej odsłonie, bramki w końcu zaczęły wpadać - stwierdził z kolei Kamil Kalinowski.

Środkowy drugiego ataku zaliczył asysty przy trafieniach Davida Bajanika i Damiana Piotrowicza, które dzieliło raptem 45 sekund. Słowacki defensor odpowiednio dołożył łopatkę kija, a „Karamba” zaskoczył Burdę precyzyjnym uderzeniem z nadgarstka. W ten oto sposób uczcił swoje 23. urodziny.

W 50. minucie doszło do pojedynku pięściarskiego między Bajanikiem a Guzikiem. Zwycięsko w wyszedł z niego słowacki defensor i został nagrodzony przez oświęcimską publiczność owacją na stojąco.


Biało-niebiescy ruszyli w pogoń za wynikiem, ale zdołali strzelić tylko kontaktowego gola. Na 97 sekund przed końcem regulaminowego czasu Krzysztofa Burdę potężnym uderzeniem z okolic bulika pokonał Matuš Vizvary


Unia Oświęcim – GKS Tychy 3:4 (0:2, 0:2, 3:0)
0:1 – Kartoszkin – Kuzin (7:46, 4/5),
0:2 – Parzyszek – Ferenc (19:30),
0:3 – Guzik – Pociecha, Wanacki (22:06, 5/4),
0:4 – Witecki – Majoch (38:20),
1:4 – Bajanik – Kalinowski (47:22),
2:4 – Piotrowicz – Kalinowski, Bepierszcz (48:07),
3:4 – Vizvary – Wojtarowicz, Jaros (58:23, 5/4)

Rzuty karne: 
Unia: Jaros (-), Komorski (-), Kalinowski (-).
GKS: Kuzin (-), Kartoszkin (+), Jeziorski (-).

Sędziowali: Zbigniew Wolas, Michał Baca (główni) - Rafał Noworyta, Artur Hyliński (liniowi).
Minuty karne: 29 (w tym kara meczu dla  Davida Bajanika) – 45 (w tym kara meczu dla Kacpra Guzika i 10 minut dla Dawida Majocha).
Widzów: ok.700. 

Unia: Witek – Vizvary, Bajanik (5+20); Jaros, Tabaczek Wojtarowicz – Ciura, Gabryś; Piotrowicz, Kalinowski, Bepierszcz  Kasperczyk (2), Piekarski; Szewczyk, Komorski, Adamus (2)   Fiedor, Koczy, Paszek.
Trener: Peter Mikula.

GKS Tychy: Burda – Besch, Sokół (2); Woźnica, Galant, Bagiński (2) – Mojżisz, Ferenc; Kuzin, Kartoszkin (2), Vitek – Wanacki, Pociecha (2); Łopuski, Kolusz, Guzik (5+20) – Majoch (2+10), Parzyszek, Witecki oraz Jeziorski, Różycki, 
Trener: Jiří Šejba



Powrót

Komentarze:

Unia zagrała niezłe spotkanie.Wcale nie musiała tego meczu przegrać..Obity Guzik bezcenne :)
Mecz był skończony po dwóch tercjach,wynik 0-4.Na tle właśnie takich drużyn wyłażą na wierzch wszystkie braki w poszczególnych formacjach.Co rok drużyna jest osłabiana,i próbowana budować od nowa. W zeszłym roku jeszcze się udało osiągnąć dobry wynik. Ale byli w kadrze bardziej doświadczeni obrońcy,oraz Tvydoń i Barinka. A terez pozostają nam Wojtarowicz i Jaros. Zastanawiam się jaka jest celowość trzymania tych wypalonych graczy?
Dobry meczyk no i tez boxing :-)BRAWO UNIA !
Browo Tyszanie...Wygrana z unia nawet w sparingu cieszy.. :)
Świętujcie już mistrza!
Szkoda że Vicia na starcie pozwolił sobie wrzucić dwa farfocle.
Ogólnie początek pierwszej tercji i trzecia to ładna gra Biało-Niebieskich no i Bajanik zapewne zagości dłużej na Chemików ,nie tylko za efekty specjalne ale głównie za grę!
W Tychach bardzo dobry zawodnik nr 20 Kartoszkin,będą mieli z niego pożytek bardzo widoczny.Co do naszej gry wykończenie akcji i skuteczność do poprawy i będzie dobrze.Testowani zawodnicy na duży +.
No to dzisiaj moze byc ciekawie :)
Widzę że u niektórych w Oświecimiu jak zwykle mają swoją rzeczywistość. Guzik został obity? Na początku on wyprowadził więcej ciosów i to dość celnych, później rywal wyprowadził kilka i tyle, zwykła walka na remis ale żyjcie dalej w swoim świecie.
A gdzie tam remis. Po słabym początku Bajanik założył koszulkę Guzikowi na głowę i powalił. Wynik walki jest zatem jednoznaczny. Nikt nie ma wątpliwości, kto kogo rzucił na lód i kto się potem dłużej zbierał z lodu.
Jak momentami piszesz mądrze, tak teraz po prostu zaklinasz rzeczywistość.
Jak Guzik taki dobry,to niech zmieni dyscyplinę. Zostanie bokserem. Na polsatowskie gale mięso potrzebne!
Może czego innego oczekuje od bójek niż Ty, w relacji zresztą też ktoś z Oświecimia raczył napisać że Bajanik wyprowadzał lepsze i celniejsze ciosy, co jak widać nie jest prawdą. Powalił go i tu masz racje, dla Ciebie Bajanik wygrał walkę i spoko, nie mam z tym problemu.
Tu w relacji jest opisane obiektywnie, że pojedynek wygrał Bajanik.

Popatrz na portal oswiecim.naszemiasto, Gazety Krakowskiej.
"Wszystko dlatego, że w 50 min Bajanik zwarł się w pojedynku pięściarskim z Kacprem Guzikiem. Tyszanin wcześniej dwa razy mocno naraził się oświęcimskim fanom, bo ostro, a może nawet nieco złośliwie, potraktował Filipa Komorskiego. W ferworze walki „Bajlando” w klasyczny sposób zdjął koszulkę Guzikowi i sprał go na tzw. kwaśne jabłko. W końcu, wymownym wyrazem twarzy, Słowak pożegnał rywala „amigos adios”."
Redaktorze !!
Nie można napisać że to był jednostronny pojedynek...
Walka na remis, początek Guzika, końcówka w drugą stronę.
TYLKO TYSKI GKS !!!!
Nigdzie nie napisałem, że to był jednostronny pojedynek. Napisałem, że zwycięsko wyszedł z niego Bajanik.

Poza tym uważam, że w bójce najważniejszy jest moment powalenia. W tym przypadku poprzedziły go dwa ciosy, więc dla mnie wynik bójki jest taki, a nie inny.
...z tym, że jak powiedział klasyk "prawdziwego mężczyznę poznaje sie nie po tym jak zaczyna, ale po tym jak konczy". Guzik skończył walkę marnie, no i dobrze że w porę wkroczyli sędziowie bo byłoby jeszcze marniej.
Obalić to można pół litra albo 0,7.
Walka na remis.
Szkoda że na filmie nie widać jak guzik dostaje jak już leży na lodzie może w tedy nie było by wątpliwości kto wygrał
Jest się czym podniecać! W hokeju wygrywa ten kto strzeli jedną bramkę więcej od przeciwnika. Czasy bokserów vide K.Oliwa powoli odchodzą do historii!
hmm remis? hahah jakby sędziowie nie oderwali Bajanika to by Guzika ściągali na noszach, a nie tylko zjechał z obitą twarzą. zdecydowanie.
ja tam dzisiaj knefla widzialem i nie powiem ze mial obita twarz.. moze w twojej wyobrazni :)
Gazety Krakowskiej.
"Wszystko dlatego, że w 50 min Bajanik zwarł się w pojedynku pięściarskim z Kacprem Guzikiem. Tyszanin wcześniej dwa razy mocno naraził się oświęcimskim fanom, bo ostro, a może nawet nieco złośliwie, potraktował Filipa Komorskiego. W ferworze walki „Bajlando” w klasyczny sposób zdjął koszulkę Guzikowi i sprał go na tzw. kwaśne jabłko. W końcu, wymownym wyrazem twarzy, Słowak pożegnał rywala „amigos adios”." :) może nie było widać że obity bo makijaż zastosował :)
Kto wygrał sparing ? I wszystko w temacie. KOS nie dziękuję.
Wygrała drużyna lepsza,dojrzalsza,silniejsza kadrowo.Zasłużenie. A sparing to rozszerzona forma treningu,tyle w temacie!
Guzik przegral pisze obiewktywnie walka polega na tym ze ktos spada bo dostaje petarde walka zakonczona przez guzika on padl na lod i on przegral proste.... Tyszanie zawszee maja gotowe wytlumaczenia.... wszystkiego wrecz..........
Guzik tej walki nie przegrał. Poslizgnął się i pierwszy upadł. Wiecej ciosów zebrał jego przeciwnik.
Człowieku daj spokój z tym Guzikiem!!! Gra się w hokeja,a boks w tej dyscyplinie odchodzi do lamusa. W NHL z bokserami zrobili porządek.
WYGRAŁ GKS 4:3 i to jest wynik meczu !!!
P.S nawet jeśli Knefel przegrał my kibice nigdy nie wyrwaliśmy u was w hali drzwi ze strachu - ODDAJCIE FUTRYNĘ łoswięcimioki bo w panice żeście ją zabrali trzy lata temu
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V