Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 7322

Zwycięstwa najlepiej budują atmosferę - wywiad z Josefem Dobošem, szkoleniowcem Unii Oświęcim

2014-11-24 22:53:23

- Zawsze uważałem, że porażki są nawozem sukcesu, a zwycięstwa najlepiej budują atmosferę w drużynie - wyjaśnia Josef Doboš, trener Unii Oświęcim. Jego zespół wygrał trzy spotkania z rzędu i zamierza kontynuować zwycięską serię.




HOKEJ.NET: - Wynik 2:1 staje się powoli tradycją spotkań Unii z Podhalem. Wczoraj po raz drugi z rzędu to wy okazaliście się lepsi...

Josef Doboš, trener Unii Oświęcim: - Jestem zadowolony zarówno z trzech punktów, jak i ze stylu, w jakim odnieśliśmy to zwycięstwo. Wiedzieliśmy, że będzie to ciężkie spotkanie, ale aż takiego naporu nowotarżan nie spodziewaliśmy się. Nie da się jednak ukryć, że w przekroju całego meczu byliśmy zespołem po prostu lepszym. 
Powiem więcej - wydaje mi się, że było to najlepsze spotkanie w tym sezonie pod względem taktycznym. Chłopcy stanowili monolit, dobrze ustawiali się na tafli, a przede wszystkim sumiennie wykonywali swoją pracę na lodzie. Obrońcy angażowali się w grę ofensywną, a napastnicy wracali do tyłu i pomagali defensorom. O to właśnie chodzi...
Tak zadziornych zawodników chciałbym widzieć w każdym spotkaniu, bo walcząc z taką determinacją jesteśmy w stanie pokonać każdego.

Można stwierdzić, że wczorajszy mecz był dla was próbą hokejowego charakteru?
- Coś w tym jest. Zagraliśmy agresywnie w tercji neutralnej, dobrze rozbijaliśmy ataki Podhala, a później wyprowadzaliśmy szybkie kontrataki. Po jednej z takich kontr zwycięskiego gola zdobył Wojciech Wojtarowicz. 

Pokazaliście, że nieźle radzicie sobie podczas gier w osłabieniu. Nie da się jednak ukryć, że kilka decyzji sędziego Sebastiana Molendy było dość kontrowersyjnych.
- Na temat sędziowania nie chcę i nie będę się wypowiadał, bo w ten sposób można narobić sobie niepotrzebnych problemów. Niech tym tematem zajmą się dziennikarze i obserwatorzy z ramienia Polskiego Związku Hokeja na Lodzie.

Zdobyliście też gola w przewadze przeciwko Podhalu, które potrafi naprawdę nieźle się bronić.
- Powoli zaczyna to funkcjonować, ale na razie nie zapeszajmy.

Spoglądając wstecz, można odnieść wrażenie, że w końcu wyciągnęliście wnioski z przegranych meczów.
- Zawsze uważałem, że porażki są nawozem sukcesu, a zwycięstwa najlepiej budują atmosferę w drużynie. Musimy zrobić wszystko, by utrzymać te pozytywne parametry i wygrać kolejne mecze.

Jak wygląda plan hokeistów na najbliższe dni?
- Jutro zawodnicy mają wolne, a od środy zaczynamy przygotowania do pojedynku z Naprzodem Janów. Chcemy podtrzymać dobrą serię. 

Mecz z Naprzodem będzie tym przysłowiowym spotkaniem za "sześć punktów". W tym sezonie wyjątkowo wam z nimi nie idzie...
- Wszystko na to wskazuje. Mam nadzieję, że chłopcy zagrają tak, jak w meczu z Podhalem i sięgną po trzy punkty. Musimy wyrzucić z głowy te dwie porażki.  

Czy w piątek zobaczymy Kamila Kalinowskiego? We wczorajszym meczu w protokole jego nazwisko już się pojawiło. 
- Kamil chce grać, ale muszę rozsądnie dysponować jego siłami. W tym sezonie przeszedł już dwie kontuzje, po których pauzował przez blisko dwa miesiące. Będę wprowadzał go systematycznie i w ten sposób uniknę większego ryzyka.

A jak wygląda kwestia powrotu do gry Filipa Komorskiego?
- Filip wyszedł dzisiaj na lód na około dwadzieścia minut. Troszkę pojeździł, ale termin jego powrotu do gry nie jest jeszcze znany. To ambitny chłopak, ale podobnie, jak w przypadku Kalinowskiego, nie chcemy i nie będziemy się spieszyć. Wiem, że ma już przygotowaną kratę, która zasłoni jego twarz i pozwoli mu na szybszy powrót do gry. Ale najpierw poczekamy na kolejne wyniki badań.

Jeśli jesteśmy już przy sprawach kadrowych, to w ostatnich dwóch spotkaniach zdecydował się pan na korektę w trzeciej parze obrońców. Do Grzegorza Piekarskiego dołączył Marek Zukal, który zastąpił Michała Kasperczyka.
- Szukam optymalnych rozwiązań. Nie jestem do końca zadowolony z dyspozycji Michała Kasperczyka w ostatnich meczach i stąd właśnie ta zmiana. „Misiek” musi troszkę więcej potrenować i pokazać, że zasługuje na miejsce w zespole. Nie odkryję Ameryki, jeśli powiem, że zdrowa rywalizacja jeszcze nikomu nie zaszkodziła. 

W najbliższym czasie można spodziewać się wzmocnień w zespole? 
- Na razie nie chcę się wypowiadać na ten temat. Jadę dzisiaj do rodzinnego domu i wykonam kilka telefonów. Nie da się ukryć, że z siedmioma obrońcami ciężko będzie wytrzymać trudy sezonu. Wiem, że 2 grudnia ma do nas dołączyć Jakub Nowotarski, który zmagał się w ostatnim czasie z ciężką kontuzją (barku – przyp. red). To młody chłopak i trzeba go wprowadzać do gry bardzo ostrożnie.

Jaki typ obrońcy najlepiej pasowałby do pana układanki?
- W zespole przydałby się zawodnik pokroju Lubomira Vosatki, czyli doświadczony, świetnie odbierający krążek i potrafiący uruchomić napastnika szybkim podaniem. Od takiego defensora młodsi zawodnicy mogą się sporo nauczyć. 

Rozmawiał Radosław Kozłowski



Powrót

Komentarze:

Czyli... Pozytywnie na plus ;)
Myślę że na tym etapie Doboś jednak mimo wszystko zasługouje na.... in plus....wiara i optymizm do końca ,to powinno siedzieć w głowach na Chemików do kończ sezonu.
Myślę że nie siądziemy na laurach i będziemy walczyć ,bo najgorsza jest obojętność.
a moze by tak Modrzeja przesunąc na obrone,kiedys juz tam grywał,jest zawodnikiem ambitnym nie boi sie przycisnąc do bandy a jego szybkośc mozna wykorzystać...taki ofensywny ,aktywny obrońca, grający do przodu
a jeszcze jedno,do opisu charakterystyki obrońcy jakiego chciałby widzieć u siebie Dobosz pasuje jak ulał...Jakes.szkoda że chłopina juz nie gra dla Unii
Oj tak Jakesz jestem za...bardzo mocny punkt... to świetny chłopina dał nam sporo w zeszłym sezonie.....ostoja spokoju , bardzodobra jakość i profesjonalizm.
Nie wpadajmy w euforię. Odliczając Katowice i Bytom, tylko zwycięstwo nad Podhalem ma jakąś wartość. Testem prawdy będzie mecz z Naprzodem,a w tym sezonie drużyna ta nam wybitnie nie leży. Ewentualne nasze zwycięstwo ukształtuje dopiero skład pierwszej szóstki ligi A co do Kasperczyka niestety Dobos ma rację. Chłopak nie gra tego co umie.
"Nie daj się wyprowadzić z równowagi. Pamiętaj, że każda klęska jest nawozem sukcesu. Nie pozwól, by zawładnęły tobą drobiazgi...
(Dobos patrzy na tabelę) K*rwa mać!!!"
p.Dobos po co dzwonic po jakis zawodników skoro inni juz sprawdzeni sami dzwonią i chcieli by grać u nas :).....
coś bliżej? choćby numer jeśli już u nas grał :)
Vosatko... oj Magik, Magik.
You made my day!!! Ha haha hahaha haha ha
Tak san(zero)k....też cię lubimy.
Spokojnie SanOK się napina bo jego zespół wraca z podboju Europy...
Pozwiedzali chociaż trochę chłopcy podjedli żab...zapewne wyjdzie im to na zdrowie
Doszłeś już do siebie po "sukcesach" twojej drużyny.
"Doszłeś"? to jakoś oświęcimska gwara?
Sanok po co fuczysz musisz tak zawsze a potem wszyscy po Sanoku jadą przez ciebie
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V