Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 7397

Serce do gry nie wystarczyło

2015-11-13 21:08:18

Unia Oświęcim przegrała na własnym lodzie z Comarch Cracovią 1:3 i wciąż nie jest pewna gry w grupie silniejszej. Wszystko rozstrzygnie się w ostatniej serii spotkań.


Byliśmy dobrze przygotowani do tego spotkania. Po dwóch tercjach wynik był dla nas wręcz wymarzony, ale w trzeciej tercji złapaliśmy niepotrzebną karę. Rywale wykorzystali tę szansę i zdobyli drugiego gola – kręcił głową Jan Daneček, napastnik Unii. 

Szkoda, że nie udało nam się urwać przynajmniej punktu, bo wtedy na niedzielny mecz z "Orlętami" pojechalibyśmy z wewnętrznym spokojem, nie musząc się oglądać na innych – dodał.

Cios za cios

Kibice, którzy przyszli w piątkowy wieczór na oświęcimskie lodowisko nie mogli narzekać na nudę. Spotkanie prowadzone było w szybkim – jak na polskie warunki – tempie i obfitowało w wiele sytuacji podbramkowych. Obaj golkiperzy mieli sporo okazji, by zaprezentować swój kunszt.

Wpierw zakotłowało się pod oświęcimską bramką. W 4. minucie Patrik Svitana „przestrzelił” Michala Fikrta i krążek leniwie zmierzał do siatki, ale w ostatniej chwili został wybity przez powracającego Petera Bezuškę.

Później „Pasy” popełniły błąd prosty błąd w tercji ataku. Krążek Peterowi Novajovský'emu odebrał Artur Budzowski, który błyskawicznie pomknął lewym skrzydłem. Gdy 20-letni skrzydłowy zdecydował się złamać akcję do środka, został nieprzepisowo zaatakowany przez słowackiego defensora. Oświęcimianie po raz pierwszy w tym meczu zagrali w przewadze i od razu wykorzystali tę szansę. Piękną solową akcją popisał się Jan Daneček, który ładnie przedarł się pod bramkę Rafała Radziszewskiego i pokonał go uderzeniem z nadgarstka. 

Radość z prowadzenia nie trwała w oświęcimskich szeregach zbyt długo. Zaledwie 49 sekund wyrównał niezwykle aktywny Petr Šinágl, który wykorzystał błąd trzeciej pary obrońców.

Niewykorzystane sytuacje...

Później na lodzie trwała prawdziwa bitwa, ale do groźniejszych sytuacje wypracowywali sobie oświęcimianie. W 14. minucie o krok od pełni szczęścia był Sebastian Kowalówka. 29-letni skrzydłowy efektownie zgubił krycie, położył bramkarza, ale krążek po jego strzale z prawie zerowego kąta zatrzymał się na słupku.

Z kolei pod koniec drugiej tercji biało-niebiescy, podczas gry w liczebnym osłabieniu, przeprowadzili groźną kontrę. Kowalówka znakomicie odebrał krążek, a następnie zagrał do Tabačka, ale ten nie zdołał umieścić gumy w siatce.

Możemy zastanowić się, jak potoczyłby się ten mecz, gdyby „Tabo” trafił do siatki. Sytuację miał wyborną – analizował Josef Doboš, trener Unii.

Losy spotkania rozstrzygnęły się w połowie trzeciej odsłony. Gdy na ławce kar siedział Lukáš Popela, krakowianie zdobyli drugiego gola. Świetnym uderzeniem z nadgarstka popisał się Petr Šinágl, a krążek zanim wpadł do siatki odbił się jeszcze od słupka. To był milowy krok krakowian w kierunku zwycięstwa. 

Później podopieczni Rudolfa Roháčka skutecznie zabezpieczyli tyły i na 39 sekund przed końcem regulaminowego czasu gry zdobyli trzeciego gola. Zwycięstwo Cracovii przypieczętował Maciej Urbanowicz, który wykorzystał podanie zza bramki od Adama Domagały.


Powiedzieli po meczu:

Josef Doboš, trener Unii: – Choć przegraliśmy, to moi podopieczni zostawili dziś serce na lodzie. Walczyli do samego końca i należy im się za to szacunek. Cracovia ma w swoim składzie wielu znakomitych graczy, którzy w pojedynkę potrafią przesądzać o losach meczów i strzelać ważne bramki. I tak właśnie było dzisiaj.
 

Rudolf Roháček, trener Cracovii: – To był bardzo dobry mecz, agresywny z obu stron. Pierwsze dwie tercje bardzo wyrównane, a w trzeciej szala zwycięstwa przechyliła się w naszą stronę, ale również mogło być odwrotnie. Jestem zadowolony z tego zwycięstwa. 


Unia Oświęcim – Comarch Cracovia 1:3 (1:1, 0:0, 0:2)
1:0 - Jan Daneček - Lubomir Vosatko (8:18, 5/4),
1:1 - Petr Šinágl - Mateusz Rompkowski (9:07),
1:2 - Petr Šinágl - Krystian Dziubiński (50:29, 5/4),
1:3 - Maciej Urbanowicz - Adam Domogała, Damian Słaboń (59:21), 

Sędziowali: Patryk Pyrskała (główny) - Grzegorz Klich, Mariusz Smura (liniowi).
Minuty karne: 10-26 (w tym 10 minut za niesportowe zachowanie dla Macieja Urbanowicza i dwie minuty kary technicznej).
Strzały: 31-29.
Widzów: ok. 1500.

Unia: Fikrt – Bezuška, Vosatko; Wojtarowicz, Daneček, S. Kowalówka – Gabryś, Modrzejewski; Piotrowicz, Haas, Szewczyk – Popela (6), Fiedor; Malicki, Wanat, Paszek – Adamus, Tabaček (4), Budzowski.
Trener: Josef Doboš.

Cracovia: Radziszewski – Rompkowski, Dutka; Šinágl, Dziubiński (2), Svitana (2) – Novajovský (2), Noworyta; Urbanowicz (12), Słaboń, Domogała – Wajda, Kruczek; Drzewiecki, Pasiut (2), Guzik (2) – Maciejewski, Dąbkowski; Kisielewski, Wróbel (2), Paczkowski.
Trener: Rudolf Roháček.



Powrót

Komentarze:

Nasz biało-niebieski świat tararararara ...
hehehe
Ależ ty chłopcze jesteś zakompleksiony. Czaisz się przy klawiaturze ze snikersem w rączce, aż pojawi się news o UNII żeby "być pierwszy". Jak dzieciątka w piaskownicy. Ewidentnie widać, że celem twojego marniutkiego życia jest podniecanie się Unią. Kup sobie dmuchaną lalę i przelej na nią swoje nieodwzajemnione uczucia
WaszPZHL-wskiWalkowerowoZielonoStolikowy Swiat tarararA... Chyba Ś.F.I.U.T !!!!! Aha i hehehehehehe Ty S.Z.M.A.T.O
Frustracja az z ciebie kipi :D hehehe
WYCHODZĄC Z LODOWISKA ZNALAZŁEM BŁYSKOTKĘ.
Jeśli chcesz ją odzyskać napisz na adres mrk83@op.pl
Unia się starała, zostawiła serducho na lodzie ale Cracovia była po prostu lepsza technicznie i to było widać. W grze Unii dalej nie widać pomysłu na grę, często zawodnicy wjeżdżali w tercje Cracovii i nie wiedzieli co dalej, nikt się nie wystawiał, nikt nie wiedział gdzie miał się ustawić aby partner mógł zagrać krążek w ciemno, często w takich przypadkach Unia traciła krążek. Liczę na wygraną Cracovii w niedzielę i szkoda, że to Opole może wylecieć kosztem Unii z szóstki.
Unia zagrała na 100% swoich możliwości, dzisiaj się nie udało. Dla osób wychodzących po 3 golu dla cracovii szkoda słów. Chłopaki zasłużyli na oklaski po meczu a dostali je od garstki osób.
Nie tylko chlopaki bo trener-magik dobosz tez zasluzyl :D hehehe
I tak oto ukraińcy zostali na siłę wepchnięci do szóstki, no chyba, że w niedzielę zdaży sie cud i mam nadzieje, że Naprzód na tym zadupiu wygra.
szwabski ślązaku idź się najeść węgla bo jest chyba sraka
Bardzo zabawna sytuacja, gdy komuś wydaje się, że jest fajny, bo wystrugał cięty komentarz, jak niedokształconemu sebie... a tu wychodzi na niemyślącego i niedouczonego... chłopczyku Szwabia to region w Niemczech, więc zdecyduj się albo ktoś jest Ślązakiem albo Szwabem... i wróć do szkoły na geografie, to naprawdę nie taki trudny przedmiot...
żegnaj w tym sezonie 6 :( następny sezon będzie lepszy!
Zakładasz, że Polonia dostanie WO za Jastrzębie, lub wygra powtórzony mecz potem wygra w Nowym Targu z niepokonanym narazie Podhalem a Orlik, który przegrywa u siebie ze słabym Sanokiem wygra z napakowaną kadrowiczami Cracovią na wyjeżdzie? Odważne stwierdzenie.
Zgadzam sie ze serca i walki nie mozna odmowic naszym ,ale moim zdaniem w 3ter.nalezało przejsc na 3 piatki i zostawic piatke z Malickim Fiedorem i Wanatem w boksie nie dlatego ze grali słabo bo tak nie było tylko nalezalo zagrac doswiadczeniem i wieksza fizycznoscia [ chodzi mi o kg ] bo głownie tego tym młodym chłopakom brakuje.Awans do 6 to piorytet i trzeba było wszysko robic by tam sie juz po tym meczu dostac,a potem by nasi młodzi wszyscy grali i sie ogrywali w dodatku z najlepszymi druzynami naszej ligi i bez wiekszej presji,a tak to w najgorszym scenariuszu zobaczymy tylko jescze jeden mecz u siebie z tychami lub cracovia wg.mnie to te dwie druzyny zajma 1-2 miejsce.Nie wiem jakie sa układy i kogo woli cracovia w 6 Unie czy Orlika,chociaż licze ze podejda do meczu profesjonalnie i beda chcieli wygrac,ale Orlik ma wieksza motywacje a cracovia moze zagrac na pół gwizdka by czasem jakiegos urazu nie złapać wiec cieżko typowac jak to bedzie
A ja mam propozycję żebyś też nie przychodził na na Unię bo Ci brakuje rozumu.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V