Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 7854

Rzutem na taśmę

2016-12-06 22:36:21

W meczu 26. kolejki Polskiej Hokej Ligi GKS Tychy pokonał Tempish Polonię Bytom 2:1. Bohaterem spotkania okazał się Jarosław Rzeszutko, który 48 sekund przed końcową syreną zdobył zwycięską bramkę.


- Dzisiejsze spotkanie było bardzo ciężkie. Pierwsza tercja była dobra z naszej strony, druga trochę słabsza i wszystko rozstrzygnęło się w ostatniej odsłonie. Wtedy zepchnęliśmy rywali do defensywy, ale brakowało nam skuteczności. Po strzelonej przeze mnie bramce czułem dużą radość, ponieważ miałem dobrą sytuację wcześniej, ale jej nie wykorzystałem, więc chciałem się zrehabilitować i cieszę się, że starczyło mi na to czasu - mówił Jarosław Rzeszutko

- W pierwszej szóstce nie ma już drużyn słabych, każda jest bardzo mocna. Co do Podhala to drużyna ma na nas jakiś patent. Mamy małe kłopoty ze skutecznością, ale myślę że jako całokształt to wygląda to nieźle - dopowiedział. 

Pierwsza tercja była dość wyrównana. Obie drużyny prezentowały się dobrze w defensywie. Chwila nieuwagi mogła zaważyć na wyniku, gdyż w 4. minucie Marcin Słodczyk oddał strzał, który niepewnie obronił Kamil Kosowski. Krążek powoli zmierzał do bramki, ale tyski bramkarz w porę go zauważył i nakrył rakiem. Bytomianie groźnie zaatakowali także trzy minuty później. Uderzał Błażej Salamon, ale guma zatrzymała się na słupku.

Swoje szanse mieli także tyszanie, ale bytomskiej bramki dobrze strzegł Ondřej Raszka. 

Druga tercja bardzo dobrze rozpoczęła się dla gości, gdyż już w 24. minucie Mateusz Danieluk, mimo że był naciskany przez Miroslava Zatkę, zdołał umieścić krążek w bramce Kamila Kosowskiego. Jednak im bliżej było do zakończenia drugiej tercji, tym tyszanie bardziej dominowali. W 31. minucie na tyską taflę w ramach akcji "Teddy Bear Toss" rzucone zostały maskotki, jednak sędziowie nie zaliczyli tego trafienia. 

W 37. minucie gry Filip Komorski i Josef Vitek próbowali pokonać Ondřeja Raszkę, ale ten wykazał się niesamowitą obroną parkanem. 

Co się odwlecze, to nie uciecze. Na początku trzeciej tercji tyszanie zdobyli wyrównującego gola, a na listę strzelców wpisał się Jan Semorád, który w dzisiejszym meczu debiutował w trójkolorowych barwach. Na tafli znów znalazły się maskotki.

Tyszanie próbowali pójść za ciosem, ale nie przekładał się to na zdobycz bramkową. W 52. minucie dobre okazje mieli Jarosław Rzeszutko oraz Petr Kuboš, ale żaden z nich nie zdołał pokonać bytomskiego bramkarza.

Cztery minuty później sytuacji sam na sam z Kamilem Kosowskim nie wykorzystał Błażej Salamon. Dwie minuty później krążek wpadł do tyskiej bramki, ale sędzia po analizie wideo nie uznał gola, dopatrując się zagrania wysoko uniesionym kijem.

W ostatnich minutach pachniało już dogrywką, ale na 48 sekund przed końcową syreną Jarosław Rzeszutko zdołał zmieścić krążek pomiędzy słupkiem a bramką, czym ustalił wynik spotkania. 

- W górnej szóstce nie ma już słabych drużyn. Graliśmy do końca odpowiedzialnie, niestety straciliśmy bramkę w ostatniej minucie. Ale taki jest hokej, to sie zdarza. Nie ma co płakać, musimy iść dalej i jak najszybciej o tym meczu zapomnieć. Cały mecz kosztował nas dużo sił, których brakło w ostatnich minutach meczu. Szkoda, że sędzia nie uznał gola dla nas bo jakby było 2:1 dla nas to tego wyniku już byśmy nie puścili - powiedział Ondřej Raszka


Powiedzieli po meczu: 

Zbigniew Szydłowski, asystent trenera Tempish Polonia Bytom: - Myślę, że dzisiaj zagraliśmy naprawdę niezły mecz, a wynik do końca był sprawą otwartą. Niestety szczęście uśmiechnęło się do Tychów. Szkoda, że nie udało nam się urwać choćby punktu. Co do sędziowania muszę ugryźć się w język, bo to jest tragedia. 

Jiři Šejba, trener GKS Tychy: - Jesteśmy zadowoleni z tego, jak dzisiaj zagraliśmy. Może zbyt mało było agresywnego podejścia, które charakterystyczne jest dla konfrontacji na własnym lodzie. W trzeciej tercji graliśmy na trzy piątki. Zawodnicy trochę tych okazji sobie stworzyli, ale brakowało nam skuteczności. Dzisiaj za grę mogę wyróżnić Jana Semoráda. 

GKS Tychy - Tempish Polonia Bytom 2:1 (0:0, 0:1, 2:0)
0:1 - Mateusz Danieluk - Edgar Dīķis (23:08, 5/4),
1:1 - Jan Semorád - Jaroslav Kristek, Marcin Kolusz (43:36),
2:1 - Jarosław Rzeszutko - Petr Kuboš (59:12).

Sędziowali: Michał Baca (główny) - Przemysław Gabryszak, Wojciech Moszczyński (liniowi)
Minuty karne: 8-8.
Widzów: ok. 2000.

GKS Tychy: Kosowski - Bryk, Pociecha; Semorád, Kristek, Kolusz - Kuboš, Ciura; Bepierszcz (2), Komorski, Vitek - Zat'ko (2), Kotlorz; Witecki (4), Rzeszutko, Galant - Górny, Horzelski, Gazda, Vozdecky, Kogut

Polonia: Raszka - Dīķis, Cunik; Bordowski (2), Kartoszkin (2), Danieluk - Augstkalns (2), Stępień; Kozłowski, Słodczyk, Salamon - Owczarek, Pastryk; Przygodzki, Krzemień, Wąsiński - Wanacki (2), Falkenhagen; Kłaczyński, Demjaniuk, Wieczorek.



Powrót

Komentarze:

Gra z naszej strony super ale Sędziowanie Masakra.... jak taki sędzia może w ogóle sędziować spotkania dlaczego nie uznał bramki na 2:1. Powód zbyt wysoko uniesiony kij haha jak nie chce się żeby dana drużyna wygrała to każdy powód jest dobry.Szkoda bo była ogromna szansa przynajmniej na to by urwać aby 1 pkt.Raszka w debiucie naprawdę obiecująco.
Bo ten kij był zbyt wysoko uniesiony, myślisz że jakby Poloniści strzelili bramkę na 2 minuty przed końcem to by to przyjęli z takim stoickim spokojem? Tam wszyscy byli świadomi że tej bramki nie może uznać, błędem sędziego było w ogóle to że pojechał to sprawdzać, bo nie ma do tego prawa, powinien od razu odgwizdać wysoki kij. Natomiast Polonia może mieć pretensję że się nie pofatygował nawet żeby zobaczyć 2 bramkę dla GKSu, czy tam było wszystko w porządku. Ja jako kibic GKSu nie pokusiłbym się o stwierdzenie że na pewno tak, był tam straszny tłok, i mogło być że Rzeszut w nieodpowiedni sposób przeszkadzał bramkarzowi. A Baca to jest słaby sędzia, wielu rzeczy nie widział, wiele dziwnych decyzji podejmował.
nie wiem jak innym ale paru osobom i mnie wydawało się że krążek wpadł do bramki jak dziś pierwszy raz leciały miśki... szkoda że sędzia tego akurat nie sprawdził...
Damian03 ale powiedz mi jak on ogladajac video moze stwierdzic ze byl wysoki kij. Skoro kamera umieszczona jest nad bramka i obraz jest plaski ;) dla mnie pan Baca jest do ponownego egzaminu i przypisania do sedziowania 1 ligi.
Czyli Ziętara miał słuszne co nieco w temacie pana B.........
Ten sędzia może by tak miśkom rzuconym na tafle sędziował
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V