Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 8654

Alexander Szczechura: Nie wiem co się dzieje

2018-10-31 10:04:43

Alexander Szczechura przechodzi obecnie trudny okres swojej kariery. Ma świadomość, że jego występy są poniżej pokładanych w nim oczekiwań, ale zapewnia, że stara się robić wszystko, żeby tak nie było.

Szczechura od początku swojej przygody z PHL należał do jej czołowych zawodników. W kraju nad Wisłą pojawił się w sezonie 2015/16, zasilając szeregi opolskiego Orlika. Wraz z Michaelem Cichym stworzył super duet, który rządził i dzielił na polskich lodowiskach. W trakcie rozgrywek po dominatorów naszych tafli sięgnął sanocki Ciarko PBS Bank STS, chcący odzyskać utraconą rok wcześniej koronę mistrzostw Polski.

Pochodzący z Brantford w Ontario napastnik zdobył wtedy 90 punktów w 55 meczach i w klasyfikacji najskuteczniejszych ustąpił tylko swojemu partnerowi z ataku. Cichy miał na koncie 113 „oczek”. Różniły ich jedynie liczby dotyczące asyst, gdyż każdy z nich zdobył po 42 gole. Przybysze zza oceanu musieli w tej sytuacji podzielić się koroną króla strzelców. Szczechura nie miał sobie równych w rankingu +/-, który zakończył z rezultatem +58.



Po słabszych niż oczekiwane (27 meczów / 35 punktów / 9G + 26A), występach w Orliku Opole w rozgrywkach 2016/17 Kanadyjczyk z polskim paszportem postanowił zmienić klimat i związać się GKS-em Tychy. 28-latek czuł, że potrzebuje drużyny, która walczy o najwyższe cele, gdyż taki klimat odpowiada jego aspiracjom i powoduje motywację, której niejednokrotnie brakowało w stolicy polskiej piosenki.

Szczechura swoje zamierzenia spełnił i w trzecim sezonie gry w PHL wreszcie na jego szyi zawisł złoty medal mistrzostw Polski, a dodatkowo mógł cieszyć się z podwójnej korony, bowiem klub z piwnego miasta wywalczył również krajowy puchar. Udział Alexa w tych sukcesach był znaczący. W PHL znalazł się na 10. miejscu klasyfikacji najskuteczniejszych. W fazie zasadniczej wystąpił w 51 spotkaniach, w których uzbierał 53 „oczka”, strzelając 12 goli i zaliczając 41 kluczowych podań. Został trzecim najlepiej asystującym zawodnikiem tamtych rozgrywek. 

Bieżący sezon jest dla Kanadyjczyka prawdziwą gehenną. W 12. meczach strzelił tylko jednego gola. Miało to miejsce 3 października, kiedy rywalem tyszan był najsłabszy zespół ligi, czyli kadra PZHL do lat 23. Ponadto zaliczył 7 asyst. Takie wyniki klasyfikują go obecnie na 96. miejscu rankingu skuteczności.

 Nie wiem co się dzieje – mówi mocno sfrustrowany swoją postawą zawodnik – Robię wszystko tak jak zawsze, a przynosi to marne efekty.

Oczekiwania wobec graczy pokroju Szczechury są bardzo wysokie. Jest to zrozumiałe, bowiem po pierwsze zawodnik dał się poznać jako mający potencjał na bycie jedną z największych gwiazd naszej ligi, a po drugie status „stranieri” wymusza na nim ciągłe udowadnianie swojej wartości i inwestowanych w niego środków.


O swoich oczekiwaniach i niezadowoleniu z gry potencjalnych zagranicznych liderów drużyny wypowiedział się trener GKS-u Andrej Husau podczas pamiętnej konferencji prasowej przed pojedynkiem z HC Bolzano w Hokejowej Lidze Mistrzów. Nie pozostawił wtedy również suchej nitki na posiadającym polskie korzenie Kanadyjczyku.

 Szczechura zdobył dla nas jedną bramkę w lidze i to przeciwko kadrze PZHL. To nie jest to czego spodziewasz się po takich zawodnikach – grzmiał 48-letni szkoleniowiec - Cały czas rozmawiam z naszymi obcokrajowcami, tłumaczę im, że powinni być liderami tej drużyny i wymagania względem nich są większe.

Trener tyszan wyłożył wtedy również swoją filozofię dotyczącą gry zawodników zza granicy: – Nie może być tak, że przyjeżdża obcokrajowiec, który powinien się wyróżniać w drużynie, a tak naprawdę nie widać różnicy między nim, a graczami polskimi, tyle tylko, że trzeba mu więcej płacić. Nie widzę sensu w takim działaniu. Sam pracowałem w wielu państwach jako obcokrajowiec: w Polsce, we Włoszech, w Rosji. W każdym z tych miejsc wymagano ode mnie dużo i dostawałem jasny komunikat „grasz, strzelasz, wszystko jest w porządku, jeśli nie, jedziesz do domu”. 

Czy zatem przyczyną słabszej dyspozycji Szczechury jest presja oczekiwań, z którą przychodzi mierzyć się napastnikowi? Jak sam zapewnia, taka sytuacja nie ma miejsca i szukanie przyczyn w takich aspektach jest kierunkiem niewłaściwym.

 Nie czuję żadnej presji – powiedział zawodnik – Rozumiem jakie są moje obowiązki i to jest dla mnie normalne, ale po prostu czasami tak się dzieje, że nie potrafisz odpowiedzieć sobie na pytanie „czemu nie idzie?” Wierzę, że ta sytuacja się zmieni i powrócą dobre czasy dla mnie. Staram się zrobić wszystko, żeby tak było.



Powrót

Komentarze:

Niech Mu zawsze nie idzie w meczach przeciwko UNII OŚWIĘCIM. Poza tym Good luck :)
Szkoda że w tym sezonie mu nie idzie ale podejrzewam że klub nie będzie wiecznie czekał na lepszą formę bo pewno zarabia kupę kasy a nic nie gra ! Myślę że nie dociągnie w Tychach do końca sezonu szkoda :( ale cóż zrobić . Powodzenia Alex
tak wlasnie sie stalo z Glebem Klimenko Salamon jest za niego tylko Klub nie podaje tych informacji Alex jak ma sie slizgac to tez niech go wymienia na innego grajka
Moim zdaniem delikatnie mówiąc siejesz ferment. Z tego co ja wiem, to Kliemenko pojechał za wizą, bo w wakacje dostał tymczasową, na 90 dni. Już wtedy miał z nią problem.

A pierwszej rundzie był najskuteczniejszym graczem zespołu, z 13 pkt w 11 meczach (na równi z Cichym).
Każdemu sportowcowi zdarza się gorszy okres. Gdyby cały sezon był kompletnie żałosny i nie byłoby widoków na poprawę, to można rozważać pozbycie się takiego zawodnika, ale taka gadka jeszcze w październiku? Kogo chcecie w jego miejsce, tacy zawodnicy pchają się do PHL drzwiami i oknami, nic tylko brać? Gusow w końcu jest trenerem, a nie selekcjonerem, nie jest przypadkiem tak, że ponosi cześć odpowiedzialności za formę Szczechury, niech kombinuje jak go odblokować, a nie tylko brylowanie na konferencjach. Mourinho robi szoł, żeby zdejmować presję z zawodników i brać ją na siebie, a Gusow robisz szoł żeby cała presja i wina spadała na zawodników. Z jednej strony dobrze, to są dorośli ludzie, biorą dobre pieniądze i można od nich oczekiwać, nie trzeba ich głaskać, ale trener też bierze kasę i od niego też można oczekiwać. Bierz się pan za trenowanie panie Gusow, bo liga mistrzów nawet spoko, ale w PHL odwalacie pańszczyznę.
Moim zdaniem słabsza forma jest spowodowana chęcią oszczędzania naszego prezesa wspaniałego. Pozwala trenować obcokrajowcom indywidualnie żeby zaoszczędzić na kontraktach. Szkoda, że nie potrafi zaoszedzic na wyzelowanych wkładach do koszulek z Edukacji. Gusov ma rację, drużyna powinna trenować razem od początku. Myślę, że inaczej by to wyglądało wtedy. O Alexa jestem spokojny. Forma wróci na najważniejszą cześć sezonu. W CHL był naszym najlepszym zawodnikiem i nie chodzi mi tu o punktacje kanadyjska.
Pierwszy s żon wiadomo przyszedł z marszu najezdzony i było widać efekty a z sezonu na sezon dopasował się do naszej cudownej ligii. Tylko pytanie dlaczego brak ambicji na coś wiecej?? Czy może zasmakowały mu nasze trunki i wynik sportowy poszedł na drugi plan??? Czy może coś innego
nasze dziołchy chopa wykończajom :)
Jak wyglądają sprawy z nadaniem polskiego obywatelstwa?
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V