Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 5827

"Szarotki" mają sposób na Cracovię (WIDEO)

2018-12-04 21:58:55

W trzecich w tym sezonie derbach Małopolski między TatrySki Podhalem, a Comarch Cracovią, trzeci raz zwyciężyły „Szarotki”. Tym razem nowotarżanie wygrali na swoim lodowisku 3:1, przerywając tym samym serię kolejnych trzech porażek.


W szeregach Podhala brakowało kontuzjowanego Patryka Wajdy i kadrowiczów z u-20 Jakuba Worwy raz Adriana Słowakiewicza. Znacznie dłuższa była lista nieobecnych po stronie przyjezdnych. Tutaj brakowało aż 6 zawodników z podstawowego składu: kontuzjowanych Patryka Noworyty, Mateusza Rompkowskiego, zawieszonego Filipa Drzewieckiego oraz trójki powołanych do reprezentacji Polski u-20 Pawła Zygmunta, Sebastiana Brynkusa oraz Łukasza Kamińskiego.

Już w 53 sekundzie meczu na środku lodowiska starli się ze sobą Filip Wielkiewicz i Stephan Csamango. Obaj dłuższą chwilę okładali się pięściami, po czym obu arbiter odesłał do szatni.

Zresztą cała pierwsza tercja upłynęła po znakiem kar. Rzadko kiedy w tej odsłonie zespoły grały w pełnych formacjach. Częściej karani byli nowotarżanie, którzy m.in. przez pełne 4 minuty grali w czwórkę przeciwko piątce rywali. Krakowianie jednak fatalnie spisywali się w grze w liczebnej przewadze. W efekcie goli w pierwszych 20 minutach kibice nie oglądali.

Zabrakło ich także w drugiej tercji, choć w tej odsłonie już sytuacji do ich zdobycia z obu stron nie brakowało. Mocnym punktem swoich zespołów byli jednak obaj bramkarze. M.in. Przemysław Odrobny wygrał pojedynek z Adamem Domogałą, a Michale Łuba zatrzymał Krystiana Dziubińskiego.

Trzecią tercję gospodarze zaczęli z przewagą jednego zawodnika i po 41 sekundach od wznowienia gry wyszli na prowadzenie za sprawą mocnego strzału spod niebieskiej linii Joonasa Tolvanena. Cracovia jednak szybko odpowiedziała, bo po niespełna 3 minutach. Zrehabilitował się w tej sytuacji Maciej Kurczek, który to właśnie w momencie kiedy Podhale zdobyło gola, siedział na ławce kar. Kapitan „Pasów” wykazał się sprytem pod bramką nowotarżan i z bliska wepchnął o niej krążek pod parkanem Odrobnego.

W 51 min „Szarotki” – których przewaga rosła z każdą minutą - odzyskały prowadzenie. Po kilku sekundach obstrzeliwania bramki Łuby, trafił do niej wreszcie z najbliższej odległości Eetu Koski, obsłużony świetnym podaniem od Tolvanena.

W 55 min Cracovia była bliska tego by ponownie doprowadzić do remisu. Najpierw po strzale Mateusza Bepierszcza i niepewnej interwencji Odrobnego, krążek o centymetry minął lewy słupek bramki Podhala, a po dobitce Karola Kisielewskiego niemal z zerowego kąta, „guma” otarła się o poprzeczkę.

31 sekund przed syreną końcową trener gości zdecydował się na manewr z wycofaniem bramkarza. Krakowianie stracili jednak krążek w tercji Podhala, przejął go Dziubiński i strzałem do pustej bramki przypieczętował wygraną Podhala

- Po trzech porażkach potrzebowaliśmy tego zwycięstwa. Cracovia przyjechała tutaj z jasnym celem: bronić się i kontratakować. Długo udawało się im odpierać nasze ataki, ale w trzeciej tercji ich „złamaliśmy” – ocenił kapitan Podhala, Jarosław Różański.

TatrySki Podhale Nowy Targ - Comarch Cracovia 3:1 (0:0, 0:0, 3:1)
1:0 Joona Tolvanen - Marcin Kolusz, Eetu Koski (40:41, 5/4)
1:1 Maciej Kruczek - Damian Kapica, Adam Domogała (42:34)
2:1 Eetu Koski - Jooni Tolvanen, Marcin Kolusz (50:45)
3:1 Krystian Dziubiński - Marcin Kolusz (59:50, do pustej bramki)

Sędziowali: Patryk Pyrskała (główny) - Grzegorz Cudek, Artur Hyliński (liniowi)
Minuty karne: 35-35
Strzały: 41-29
Widzów: 800

Podhale: Odrobny (B. Kapica n/g) - Wsół, Tolvanen; Siuty, Dziubiński, Koski (2) - Jaśkiewicz, Kolusz; Sammalmaa, Neupauer (2), Guzik (2) - Moksunen, Różański; Wielkiewicz (27), Zapała, Michalski - Mrugała, Dutka; Wolski, Daniel Kapica, Liikanen.

Cracovia: Łuba (R. Kowalówka n/g) - Kruczek (4), Sordon; Švec, Domogała, Kapica - Musioł, Bryniczka; Bepierszcz, Vachovec (2), Csamangó (27) - Kamienieu, Szurowski; Kisielewski, Sztwiertnia, Dziurdzia - Gajor, Hołdowicz, Krztoń.





Powrót

Komentarze:

Pierwsza gwiazda meczu: Patryk Pryskała
Druga gwiazda meczu: Grzegorz Cudek
Trzecia gwiazda meczu: Artur Hyliński
Gdzie miejsce dla nowotarskich defensorów?!
W NHL ;-)
Jeden kamyczek a raczej kamień do ogródka Podhala-się dzieje z obroną?!?! Każde wrzucenie krążka na bramę=niebezpieczeństwo a nawet utrata bramki. Przemek już sam nie wie czego się spodziewać po obrońcach i nie broni tak pewnie,plusem jest wystawienie Wsóła.. Musimy zrobić jakieś wzmocnienia bo bez tego słabo...Sulka,Tomasik wróć - .-
Sulke oddamy za darmo .
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V