Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 7301

Juha Kiilholma: Staliśmy się jeszcze mocniejszą drużyną

2019-02-04 00:30:27

Juha Kiilholma to czołowy zawodnik oświęcimskiej Unii. Fin jest jednym z jej najskuteczniejszych zawodników, czemu sprzyja jego ogromne doświadczenie. W spotkaniu decydującym o losach biało-niebieskich w bieżącym sezonie popisał się dwiema asystami, w tym przy zwycięskim golu autorstwa Petera Tabačka.

HOKEJ.NET: Czy zgodzisz się z opinią, że kluczem do dzisiejszej wygranej, która dała wam awans do play-offów był bardzo dobry początek spotkania w wykonaniu Unii?

Tak. To prawda, że zaliczyliśmy dobry początek w dzisiejszym meczu. Powiedziałbym nawet, że bardzo dobry. W zasadzie można powiedzieć, że ten wynik 3:0 ustawił dalszy przebieg spotkania. Jak sięgam pamięcią, to nie przypominam sobie, żebyśmy w którymś z pojedynków tak dobrze zagrali pierwszą tercję.

Po premierowej odsłonie, w której zaprezentowaliście się naprawdę wybornie, tłamsząc przeciwnika, przyszła kolejna partia, a w niej już zabrakło tej dominującej Unii nadającej ton wydarzeniom na lodowisku. Masz takie samo odczucie?

No trudno się z tym stwierdzeniem nie zgodzić. Faktycznie stanęliśmy w tej drugiej tercji i mogło się to różnie potoczyć. Nasi rywale dostali takiego pozytywnego „kopa”, strzelając nam dwa gole. Na szczęście przetrzymaliśmy jakoś ten okres, a w trzeciej tercji znów wróciliśmy na swoje tory i nie daliśmy sobie wydrzeć wygranej.

W drugiej tercji sędziowie nie uznali bramki zdobytej przez Jakuba Šaura, dopatrując się odbicia krążka od twojej łyżwy. Faktycznie doszło w tej sytuacji do kontaktu „gumy” z tą częścią twojej garderoby?

Wszystko działo się tak szybko, że w tamtym momencie nawet nie zauważyłem, czy krążek otarł mi się o łyżwę, czy nie. Myślę, że tak musiało być, skoro sędziowie analizowali tę sytuację na wideo, to chyba wiedzą lepiej. Zresztą to bez znaczenia teraz. Wygraliśmy i mamy awans do play-offów.

To był ważny moment spotkania, ponieważ po trzybramkowej zaliczce z pierwszej tercji straciliście już jednego gola i Zagłębie nabierało rozpędu. Gdyby ten gol został uznany, mielibyście znów trzy trafienia więcej, a tak sosnowiczanie niedługo później bardzo niebezpiecznie zbliżyli się na dystans jednej bramki. Czy masz takie same odczucia odnośnie tej sytuacji? 

Faktycznie. Mogliśmy wtedy znów odzyskać trzybramowe prowadzenie. Wiadomo, że grałoby się nam spokojniej. Tak jak już powiedziałem, to nie ma na szczęście żadnego znaczenia obecnie. 


W ostatnim trzech meczach trudno było szukać twojego nazwiska w protokołach meczowych pod pozycjami przeznaczonymi dla strzelców i asystujących. Dzisiaj wreszcie odblokowałeś się. Skąd u ciebie taki chwilowy przestój? 

Nie udało mi się zdobyć wcześniej punktów z Zagłębiem, dlatego tym bardziej się cieszę, że dzisiaj naprawdę pomogłem naszej drużynie w wywalczeniu awansu. Nie zawsze uda się punktować, choć staram się z całych sił. 

Trzeba przyznać, że odnalazłeś się w polskiej lidze. W klubowym rankingu najskuteczniejszych zajmujesz 3.miejsce z 33 punktami. Zarówno Sebastian Kowalówka, jak i Andrej Themár, którzy cię wyprzedzają mają aż 11 spotkań rozegranych więcej. W rankingu najlepiej asystujących jesteś tylko za Themárem. Czy to oznacza, że dobrze czujesz się w naszej lidze?

Podoba mi się gra w Polsce. To bardzo ciekawe rozgrywki. Zdecydowanie lepiej się czuję niż na początku. Poznałem już tę ligę, a poza tym dobrze rozumiem się z kolegami z drużyny. Bardzo dobrze mi się gra z Iiro (Vehmanenem – przyp.red.). To bardzo wesoły facet, więc poza lodem też jest z nim ciekawie.

Waszym kolejnym rywalem będzie Tauron KH GKS Katowice. To zwycięzca sezonu zasadniczego. Drużyna, która zdobyła ponad 200 goli. Podopieczni Toma Coolena zaprezentowali się bardzo dobrze w Europie. Wywalczyli 3.miejsce w Pucharze Kontynentalnym. Czy uważasz, że jesteście w stanie sprawić niespodziankę i wyeliminować tę ekipę z walki o mistrzostwo Polski?

GKS to bardzo mocna drużyna. Są zdyscyplinowani, mają zawodników o bardzo wysokich umiejętnościach. Szczególne wrażenie sprawiają ich defensorzy. Wysokiej klasy zawodnicy. Czy jesteśmy w stanie sprawić niespodziankę? Jeżeli zagramy naprawdę nasz najlepszy hokej i wszystkie czynniki zgrają się w jednym czasie, to oczywiście sprawa jest otwarta. Nie jesteśmy bez szans. Mamy świadomość, kto jest faworytem tej rywalizacji, ale przecież w sporcie różne rzeczy się dzieją, Nasze zadanie, to dać z siebie absolutnie wszystko, a wtedy nic nie jest przesądzone.

Ostatni czas w Unii obfitował w różnego rodzaju zmiany. Zaczęło się od rozstania z trenerem Jiří Šejbą, potem do zespołu dołączyli Aleksiej Trandin i Martin Przygodzki, następnie w atmosferze nieporozumień odeszli Miloslav Jáchym oraz Aleš Ježek, a na koniec pozyskaliście Petera Königa. Przyznasz, że to raczej nie sprzyjało stabilizacji zespołu?

To prawda. W ostatnich miesiącach działo się u nas dużo. Pomimo tych wszystkich zawirowań udało nam się przetrwać. Myślę, że jeżeli drużynie uda się wytrzymać taki ciężki czas, to wtedy jest jeszcze silniejsza  i wchodzi na kolejny poziom. Wielokrotnie w swojej karierze obserwowałem takie właśnie przypadki. Mam nadzieję, że teraz doświadczamy tego w Unii. Zmiany mogą cię pokonać, albo wzmocnić. W naszym przypadku staliśmy się jeszcze silniejsi.

Jak po tych wszystkich przemianach trzyma się szatnia Unii? 

Atmosfera w szatni jest dobra, choć oczywiście kiedy drużynie nie idzie, to wiadomo, że wszyscy są ludźmi i reagują na takie sytuacje. Dzisiaj jest duża radość. Po pierwsze z awansu, a po drugie z tego, że pokazaliśmy charakter i potrafiliśmy się podnieść po porażce w Sosnowcu oraz kilku nie najlepszych występach. Można śmiało powiedzieć, że cel minimum został osiągnięty. Jesteśmy wśród najlepszych ośmiu drużyn w Polsce.

Rozmawiał: Dawid Antczak



Powrót

Komentarze:

Najlepszy 2 way forward w naszej plastikowej lidze. Obyś został Juha w Oświęcimiu na nowy sezon.
Fińczyki to jest to !:)
Juha i Liro muszą zostać na kolejny sezon.
Juha. Niby go nie widać a odpierdziela swoją robotę. Mistrz drugiego planu. Przyznam że nie byłem przekonany co do jego transferu, lecz zwracam honor.
na poczatku niemrawo ale teraz wyrasta na jednego z najlepszych graczy
Niby robi swoje ale mam wrażenie, że został ściągnięty w innym celu. Miał dawać asysty Themarowi, a tego nie robi, nie nadąża za nim b.często. Przy jego ewentualnym zostaniu na kolejny sezon trzeba się mocno zastanowić.
Juha ma 10 meczow mniej od pozostałych a staty 3 w drużynie...mysle ze tu sie nima nad czym zastanawiać.Może da namiary na solidnego kołcza i jakis 2 kacurów emerytów fińczyków
Jego statystyki w dużej mierze buduje Themar, który punktuje. To siłą rzeczy jego koledzy z ataku zyskują punkty.
Wie o co w tym sporcie chodzi pozytywny transfer
Finowie bardzo urozmaicili ta nasza ligę, począwszy już kiedyś w Nowym Targu, byli tacy Alhoros i Koivunoro.. Przez potem Tapio, Jokile czy Haverinena.. Po Rohtle i teraz Juhe i Iiro u nas.. Podoba mi się ten kierunek skandynawski.. Co więcej w kolejnych sezonach, Ci co zostawali, nie obnizali lotów, grali cały czas na swoim, dobrym poziomie..
Fajnie jakby ogarnął trenera
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V