Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 4093

Brak fachowej znajomości organizacji rozgrywek

2009-06-29 23:09:55

Prezes Energii Stoczniowca Gdańsk, Marek Kostecki, nie ukrywa swojego niezadowolenia z sytuacji, jaka panuje w polskim hokeju. „Myślę, że to jest skandaliczne rozwiązanie” – tak rozpoczął swoją rozmowę z Hokej.Net.



Jak skomentuje Pan najnowsze stawki opłat nałożonych na kluby przez PZHL?

Myślę, że jest to skandaliczne rozwiązanie. Pięciokrotny wzrost opłaty startowego w Polskiej Lidze Hokejowej  to w moim odczuci bardzo, bardzo złe posunięcie. To samo dotyczy wzrost opłaty za zgłoszenie zawodników. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że cały świat – w tym i nasz kraj – jest w kryzysie, ale nie można skutków tego kryzysu przerzucać na Kluby, które również przeżywają olbrzymie kryzysy.

Czy wraz z podwyżkami pojawiło się jakieś wyjaśnienie ze strony PZHL, dlaczego będą takie opłaty?

Osobiście o nowych stawkach dowiedziałem się z prasy - zanim cokolwiek pojawiło się na stronie internetowej PZHL-u i zanim dotarł do klubu oficjalny komunikat. Oczywiście - nie było na ten temat żadnej dyskusji – wprowadzono zmiany i tyle.

A czy prawdą jest to, co twierdzi Prezes Ingielewicz, że nowy system rozgrywek był konsultowany z klubami?

Ja wyraziłem moje stanowisko dwukrotnie - pisząc oficjalne pisma do PZHL. Dla mnie jest to chory system, nieporozumienie i brak fachowej znajomości organizowania profesjonalnych  rozgrywek ligowych w zakresie gier zespołowych. Dla mnie jest to skandaliczne posunięcie Zarządu. Może z punktu widzenia niektórych klubów to jest dobre rozwiązanie, ale ja osobiście widzę w tym systemie same minusy. Próbowałem analizować wspólnie z ludźmi mającymi doświadczenie w różnych dziedzinach sportu, próbowaliśmy szukać jakiś pozytywów – jednak nie potrafiliśmy zrozumieć,  dlaczego dorośli ludzie preferują takie beznadziejne rozwiązania. Jak można łączyć rozgrywki Ekstraligi z I ligą na jakimkolwiek etapie. Jak można grać 18 meczów po to, żeby w dalszej części rozgrywek nie miało to żadnego znaczenia. W tym systemie drużyna, która zajmie miejsca między 7 a 10, będzie grała w grupie niższej - traci zdobyte punkty. Skoro punkty się nie liczą, to właściwie drużyna, która nie będzie miała szans na minimum 6 miejsce - będzie grała gorzej niż sparingi.

Czy to jest największy mankament tego pomysłu?

To jeden z kilku dramatycznych pomysłów. Wymieniając dalej - jak można doprowadzić do tego, żeby zabić z takim wysiłkiem budowaną I ligę. Pierwsze dwie drużyny będą miały swoje cele – ale o co będą grały dalsze drużyny? To jest koniec I Ligi - przecież wtedy, kiedy rozgrywki powinny nabierać rozpędu – tj. na koniec października – te drużyny już nie będą miały o co grać - i nikt mi nie powie, że będą sobie grały po to, żeby sobie pograć. Nikt przecież nie wyda pieniędzy po to, żeby „sobie pograć”. To jest rozwiązanie ruinujące I Ligę, powtarzam - to zruinuje I ligę. Następnie – gra z dwoma drużynami  z I Ligi dodatkowo obniży poziom czterech drużyn Ekstraligii – bo chyba nikt nie liczy, że gra ze słabymi przeciwnikami ten poziom umocni. Nigdy nie zdarzyło się tak, żeby łączyć na jakimkolwiek etapie rozgrywki I Ligi z Ekstrakligą - to jest wielki błąd. Przecież nawet w ostatnim sezonie 9 drużyna - Sanok - wygrywała ze Stoczniowcem, Podhalem, Tychami czy Cracovią – chyba każdy dostał łupnia od Sanoka. Wicemistrz Polski - GKS Tychy - ledwo zakwalifikował się do szóstki - tak naprawdę rzutem na taśmę. Na dzień dzisiejszy eliminowanie 7,8, 9 a nawet 10 drużyny Ekstraligi jest absolutnym błędem.

Nadal nie odpowiedział pan, czy prawdą jest twierdzenie Prezesa Ingielewicza, że te zmiany były konsultowane z Prezesami Klubów - i że nie było sprzeciwów?


Na spotkanie Prezesów Klubów, które odbyło się w Janowie z 3-4 tygodnie temu nie przyjechała Cracovia i Toruń. Na 8 drużyn - 6 było przeciwnych projektowi, który został zatwierdzony przez Zarząd. 6 Klubów – w tym Stoczniowiec - opowiedziało się za starym systemem z taką modyfikacją, że nie ma podziału  6 – 4 - tylko gramy cztery rundy i potem są PO.

Kto konkretnie poprał propozycję Prezesa Ingielewicza?


Zmiany w systemie poparły dwa Kluby - Tychy i – problematycznie, ale za było Podhale. Czyli na 10 drużyn 6 wypowiedziało się przeciwko zmianom - a to bez wątpienia oznacza większość. Prezes Ingielewicz oczekiwał jednomyślności w tej kwestii, ale czasy kiedy była jednomyślność już minęły. Mamy w Polsce demokrację – i w tak zasadniczych sprawach powinna decydować większość. Oczywiście - Zarząd Związku ma mandat i my możemy jedynie opiniować - decyduje Zarząd, który jest wybrany w demokratyczny sposób. Jednak nie wolno zapominać, że jesteśmy wszyscy w bardzo trudnej sytuacji finansowej a drużyny przystąpiły już do treningów. Zarząd podejmuje decyzje o systemie rozgrywek  już po rozpoczęciu treningów do nowego sezonu. Ja nawet rozumiem potrzebę zmiany - natomiast one powinny być podejmowane z wyprzedzeniem, a nie w momencie kiedy już zawodnicy trenują.

Czy były jakieś rozmowy między Prezesami Kubów, co zrobić jeśli PZHL będzie nieugięte w swych decyzjach?

Są dyskusje, ale nie chciałbym dyskutować z Zarządem za pomocą prasy. W momencie, w którym podejmiemy jednogłośne stanowisko z pewnością je Państwo otrzymacie – ale musicie nam dać szansę, żebyśmy wyznaczyli wyższe standardy niż komunikacja za pomocą strony internetowej. 

Jaka jest Pana opina na temat zmniejszenia liczby obcokrajowców już w tym sezonie?

Ja osobiście popieram pomysł 3 obcokrajowców - ale trzeba uszanować również wolę innych Klubów. Generalnie nikt nie stawiał sprawy na ostrzu noża, nie było tak, że „5 albo śmierć” - słuchaliśmy swoich opinii w zakresie obcokrajowców, chcieliśmy żeby ta zmiana była stopniowa. Dla Stoczniowca układ 4 zawodników w tym sezonie byłby układem optymalnym, ale przede wszystkim należy umożliwić klubom wywiązanie się z już podpisanych bądź uzgodnionych kontraktów z obcokrajowcami. Nie szukano w tej kwestii żadnego kompromisu -  to pokazuje nam relacje Kluby Hokejowe – Zarząd.

Jakie Pan widzi rozwiązanie tej kompromitującej sytuacji?

Jak już powiedziałem - przed nami jeszcze wiele dyskusji i mam nadzieję na konkretne decyzje. W związku z tym nie chcę się teraz na ten temat wypowiadać.

Mija rocznica prezesury pana Ingielewicza. Jak podsumowałby Pan rok pracy Prezesa?

Władze Związku są powołane na 4 lata - i po tym okresie dokonuje się oceny władz. Jednak już teraz widać, że na pewno część decyzji zasługuje na wysokie uznanie - i należy je popierać. Oczywiście - część decyzji uważam za błędne, niektóre po prostu mi się nie podobają. Nie chciałbym dezawuować i podważać wszystkiego - na pewno chociażby kierunek wprowadzenia licencji jest kierunkiem dobrym. Trzeba w pierwszej kolejności dbać o interesy Klubów, ale przecież kluby muszą płacić podatki, płacić ZUS, wypłacać terminowo wynagrodzenia - a nie zaciągać nie wiadomo jakie zobowiązania w stosunku do zawodników a później nie płacić podstawowych rzeczy, jakimi są podatki i składki na ubezpieczenia. I ten kierunek jest właściwy i porządkujący polska scenę hokejową.

Więc za co należy się Prezesowi Ingielewiczowi żółta kartka?

Za to, czego przede wszystkim widać efekty. Nie mamy sukcesów z seniorami  - 4 miejsce na MŚ to jest złe miejsce – i myślę, że Prezes nie zrobił wszystkiego, żeby ten wynik był lepszy. Nie do przyjęcia jest w normalnym systemie, żeby PO odbywały się w takim tempie jak w ubiegłym sezonie. Nie można popełnić takiego błędu, że w ciągu 8 dni gra się 5 meczów. Zawodnicy byli zmęczeni, wykończeni ciężkim sezonem - dostali 3 dni wolnego, po czym przystąpili do nowego okresu odnowy, odbudowania cech motorycznych. Nie było widać świeżości, polotu i radości z gry – zwłaszcza u tych, którzy grali do końca. To był hokej wymuszany na siłę, a nie hokej radosny. Ale to było  mojej  ocenie wynikiem bardzo złej końcówki ligi - PO wykończyły część zawodników, którzy nie mogli później zdobyć pełnej świeżości. Myślę, że czas pokaże, czy kierunek reform jest dobry. Natomiast absolutnie nie można na dzień dzisiejszy zwalać na Kluby ciężarów poprzez drastyczne i nie do przyjęcia podwyższanie podatków  na rzecz PZHL. To my tworzymy Polski Związek – Kluby i Okręgi - i wybierając władze oczekujemy od nich sprawiedliwego, dobrego zarządzania polskim hokejem. Na dzień dzisiejszy mam delikatne wątpliwość co do obranego kierunku zmian.

Rozmawiał: Aleksander Nowaczek



Powrót

Komentarze:

Poparły TYCHY- K..wa wstyd mi za trójkąt SKOWROŃSKI-PAWLIK-CZERKAWSKI
"Mamy w Polsce demokrację – i w tak zasadniczych sprawach powinna decydować większość." czy w Stoczniowcu tez mamy demokrcje ?
oczywiście, że jest demokracja. Zarząd klubu popiera Kosteckiego w 100%. Jakieś pytania?:)
Mnie się zdaje, że w Tychach mają Czerkawskiego za proroka w sprawach hokeja dlatego poparli jego pomysły. Tylko, że jego kwalifikacje dotyczyły gry a nie organizacji. Zaproponowany przez niego system rozgrywek jest pozbawiony jakiegokolwiek sensu.
Masz racje to jest wszystko chore, dziwi mnie tylko postawa Czerkawskiego on traci coraz więcej,Mario dałeś się wciągnąć w dziwną gierkę.Żal mi Cię.Taki czwany lis jak ty dałeś się nabrać na takie "PLEWY"
''Przecież nawet w ostatnim sezonie 9 drużyna - Sanok - wygrywała ze Stoczniowcem, Podhalem, Tychami czy Cracovią – chyba każdy dostał łupnia od Sanoka.Ta końcówka najlepsza:D
Kostecki a kiedy to Sanok wygrał z Tychami czy Cracovią?? bo ja jakoś sobie nie przypominam w zeszłym sezonie :P zanim cos powiesz to sprawdz...
prezesowi sie pomylilo, sanok wygral z Tychami oraz z Krakowem ale w sezonie 07/08, w tym sezonie sie to nie udalo.
wiem killer :)ale z Tychami nawet w sezonie07/08 nie wygraliśmy...
ale jakis punkt urwali z tego co pamietam
był smieszny walkower za Bacula...jak przegralismy tam po dogrywce
Trochę się mylicie:) w zeszłym sezonie KH "urwało" 1 pkt GKS-owi za przegraną po dogrywce 2:3 (mecz w Sanoku, a zwycięskiego gola zdobył Salomon z podania Parzyszka - o ile dobrze pamiętam:) Co do Cracovii, to też była tu "podobna historia"
Co to za bzdety ?? Zarząd klubu GKS Tychy, w którego składzie nie ma Mariusza Czerkawskiego, od początku proponowania zmian przez PZHL, był im przeciwny, dajac tego wiele dowodów, jak chociazby wypowiedzi dyrektora klubu czy uczestnictwo w naradach PLH.

Natomiast, z oficjalnych wypowiedzi przedstawicieli wiele klubow, jedynym który popierał prezesa PZHL, był zarzad klubu Stoczniowiec Gdańsk.

Skad wiec te oskarżenia pod adresem Tychów i Podhala ?

Przykład pierwszy lepszy... Kluby i ich przedstawicie wystosowali sprzeciw wobec poczynań PZHL -
Podpisali:
1. Comarch Cracovia - Tomasz Bałdys - przedstawiciel klubu, Rudolf Rohaczek - trener
2. GKS Tychy - Karol Pawlik - Dyrektor
3. Wojas Podhale Nowy Targ - Aleksander Bukański - Wiceprezes Zarządu
4. GKS Stoczniowiec Gdańsk - nieobecny...
ps. z podanymi wynikami tez prezes Stoczniowca mija sie z prawdą, ale to juz wyjasnili koledzy powyzej...
Ja myślę, ze Kostecki poszedł w myśl tego samego skrótu myslowego Czerkawski = GKS. Ale pamiętajcie, że w tym sezonie otwarto galerię sław GKS-u i na razie Czerkawskiego w niej nie ma. To tylko władze miasta trochę wygłupiły się robiąc go honorowym obywatelem.
W Tychach wszyscy znający się na hokeju wiedzą, że Msrio to super zawodnik, ale myślicielem to on nijak nie jest - i jak by nie grał w hokeja, byłby zapewne jakims magazynierem w tesco...
p.prezesowi pomyliły się kluby to Jastrzębie w uiegłym sezonie wygrało ze wszystkimi i krwi im napsuło:):):)
a jak myslicie gdzie beda mistrzostwa mlodziezy ?
w Gdańsku i Toruniu - pytanie retoryczne
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V