Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 7911

W Stoczniowcu cisza - przed burzą?

2010-07-02 00:37:47

Hokej znika z mapy północnej Polski - o trudną sytuację Stoczniowca zapytaliśmy Bartłomieja Wróbla - kapitana lub byłego kapitana, oby nie ostatniego kapitana drużyny Stoczniowca.


Jesteś zawodnikiem Stoczniowca?

Aktualnie nie. Kontrakt skończył mi się z końcem marca 2010r. Spotkanie, na które się wprosiłem wyglądało w ten sposób, że przedstawiłem swoje warunki i na tym się skończyło. Zapewne jest to spowodowane trudną sytuacją w Klubie ale wystarczyłoby powiedzieć, że nie mam na co liczyć i tyle.

W takiej samej sytuacji jest Rzeszutko i Skrzypkowski?

Skrzypkowski i Rzeszutko są w gorszej sytuacji. Skończyły im się kontrakty, ale nadal są związani z Klubem zgodnie z przepisami PZHL. Nie wiem komu należą się brawa za zmianę przepisów.

Jak wygląda w tej chwili sytuacja Stoczniowca?

Cisza.

Nie macie treningów, a czy są jakiekolwiek spotkania z drużyną?

Do mnie nikt się nie odzywa, to ja bardziej zabiegam o kontakt. Byłem na spotkaniu zarządu, ponieważ nadal jestem jednym z delegatów. Na spotkaniu przedstawiono sprawozdanie i to wszystko. Było też jedno spotkanie zawodników z Prezesem w maju, ale nie pojawiły się na nim żadne konkrety. Okazało się jedynie, że spółka nadal nie ma kapitału. Mieliśmy się spotkać 1 czerwca, zawodnicy przyszli, ale spotkanie się nie odbyło i od tej pory cisza.

Jeśli spółka nie ma kapitału to de facto nie istnieje?

Dokładnie tak jak mówisz. Ja już nie jestem zawodnikiem Stoczniowca, ale Ci zawodnicy, którzy mają ważne kontrakty są nadal zawodnikami Stowarzyszenia i nie mogą „przejść” do spółki, dopóki nie zbierze ona kapitału.

Pojawiła się informacja, że każdy zawodnik dostał rozpisany indywidualnie trening na „trwający” okres przygotowawczy. To prawda?

Większość zawodników Stoczniowca to młodzi chłopcy i w tym wieku bardzo trudno indywidualnie dobrze przepracować okres przygotowawczy. Taka sytuacja jest oczywiście sprawdzianem charakteru zawodnika, czy odpowiedzialnie będzie się teraz przygotowywać czy nie. Jednak nie jest to proste - nie ma możliwości korzystania z pomieszczeń czy sprzętu na hali, ponieważ trwa remont. Okres przygotowawczy jest bardzo ważny dla hokeisty, zwłaszcza dla zawodników grających w Gdańsku , ze względu na długie podróże w sezonie. Oczywiście można to jeszcze nadrobić, ale może się okazać, że pod koniec sezonu po prostu zabraknie już sił.

Czy będzie hokej w Gdańsku?

Ja jestem negatywnie nastawiony. Od lat było wiadomo, że w Gdańsku płacą relatywnie mało w porównaniu do innych klubów w Polsce, ale za to regularnie. Problemy z wypłatami zaczęły się dwa lata temu. Jeśli mało zarabiamy i przychodzi jakieś opóźnienie w wypłatach, to robi się naprawdę ciężko. Przecież my też mamy rodziny, kredyty - banku nie obchodzi, że nie dostaję płacy. Od początku poprzedniego sezonu jest już bardzo źle.

 Jak wyglądają rozliczenia finansowe pomiędzy Klubem a zawodnikami?

Ja nie jestem rozliczony do końca za ostatni sezon. Nadal istnieją zaległości wobec wszystkich zawodników za: premię za PP 2009 i za PO 2009. Z tego co wiem, to są zaległości wobec wszystkich zawodników i to duże.

Czy Andrzej Słowakiewicz jest jeszcze trenerem Stoczniowca?

Szczerze mówiąc nie wiem. Właściwie jeszcze go w tym sezonie nie widziałem. Na miejscu trenera, prze takiej sytuacji w Klubie, ja by się już pożegnał.

Jeśli jednak uda się wystartować w tym sezonie, to czy jest szansa, żeby w takiej sytuacji zawalczyć o naprawdę wysoki cel?

Drużyna zawsze zawalczy. Młodzi zawodnicy muszą zostać wsparci doświadczonymi. Jest Soliński, gdyby jeszcze został Odrobny to mielibyśmy w jednej drużynie dwóch klasowych bramkarzy. Kłopot zrobi się z obrońcami Kantor na pewno wyjeżdża do Stanów, ja w tej chwili też jestem poza drużyną. Zostaje Smeja i Kostecki i sami młodzi. A w grze w obronie lepiej spisują się pary „młody” z „starym” zawodnikiem. Trzeba by również zakontraktować jeszcze kilku obcokrajowców.

Planujesz zakończenie kariery?

Chciałbym jeszcze grać, ale chciałbym grać w Gdańsku. Zwłaszcza, że podobno w tej chwili w Polsce wypłacalny jest tylko Kraków.

A gdybyś jednak dostał dobrą ofertę, z któregoś z Klubów z południa?

Byłoby mi bardzo ciężko, zwłaszcza ze względu na Niedźwiadki, włożyłem w ten Klub dużo pracy, byłoby mi szkoda.

Będzie w tym roku jakiś urlop?

Jeśli synowi skończy się ospa, to chcieliśmy jechać do Chorwacji.


Rozmawiała: Katarzyna Kownacka

 



Powrót

Komentarze:

Oby Stocznia się podniosła ! To nie może tak się skończyć :(
pozdro z Torunia
Niby tak samo nie powinno się skończyć z Podhalem,ale jak widać jednak się kończy.Najpierw Szarotki teraz Stocznia.A śmieszny prezes obiecywał:
1.Znależć sponsora generalnego dla ekstraklasy-nie dotrzymał.
2.Zmienić system szkolenia młodzieży wraz z zatrudnieniem specjalistów-nie dotrzymał.
3.Usprawnić szkolenie sędziów i skończyc z "państwem w państwie" sedziów i kwalifikatorów-nie dotrzymał.

Więc można go już zapytać z niewinną miną czego dotrzymał. Odpowiedż-NICZEGO.Przypomnę tylko że do jego wybrania walnie przyczynili się ci co teraz najwięcej krzyczą tj.Grycner i Bernat.Trzeba było wcześniej pomyśleć.I trzeba było wspomóc Tychy jak chciały zrobić porządek w lidze (chwała za to Panu Skowrońskiemu i Karolowi Pawlikowi-właściwi ludzie na właściwych stanowiskach)), a nie teraz się wymądrzać.Większość prezesów to zwykłe tchórze,którzy dyskutują poza plecami i podpuszczają innych, ajak przychodzi co do czego to ich nie ma.Krytykowano Hajdugę, a Hajduga przy Ingielewiczu to zbawca.Teraz znowu wybrali szefem PLH niejakiego Wysockiego.Alkoholika którego wywalono z Comarchu za nieudacznictwo i pijaństwo.Zastępcą jest ćpun Zięba.Doborowe towarzystwo.Jak przed wojną.Silni ,zwarci ,gotowi.Silni- w gębie,zwarci-w pijaństwie i gotowi- do ucieczki.I tacy ludzie mają uzdrowić polski hokej? Spadamy drodzy kibice i to na samo dno....
a jaki to porządek tychy chciały zrobić??? to znaczy w jaki sposób chciały tego dokonać? co takiego wielkiego zrobili panowie Skowroński i Pawlik? jak są tacy dobrzy to dlaczego Tychy mają zakaz transferowy?
Chcieli olać ten śmieszny związek który robi wszystko by rodzimy hokej nigdy nie wyszedł z I grupy.I stworzyć własną ligę składającą się z klubów których przedstawiciele mieliby być zarządem tej ligi.I trzeba było ich poprzeć,ale niestety m.innymi Twój prezes ,który najwięcej krzyczał szybko się z tego wycofał.Nie tylko on oczywiście bo w zasadzie wszyscy.Pytasz co zrobili? Mają w stosunku do innych w miarę stabilną sytuację w klubie, a to już dużo.
po raz pierwszy czytam cala prawde o naszej Stoczni, smutna prawde, Bartkowi skonczyl sie kontarkt wiec mowi,,,oby pozostali sie odwazyli
powodzenia
Raj dla południowców... Stocznia upada, TKH upadło, żadnych dalekich wyjazdów, mecze wokół fyrtla... Trzymam kciukasy za 100cznie, nie może być tak że hokej z północy zniknie :( Pozdróweczki z Torunia.
brawo Bartas, ze odwazyles sie powiedziec glosno jak wyglada sytuacja w klubie od strony zawodnikow. Z tego wynika, ze prezio stary cwaniak probowal przez powolanie spolki, umyc rece jak Pilat i na innych zrzucic wine, ze Stocznia padnie. Teraz wraz z Arturem robi akcje przerzucanie winy na miasto za upadek hokeja (chociaz dzierzawi za grosze od miasta hale, a caly zysk z imprez idze dla klubu- ile klubow w polsce marzy o takim ukladzie z miastem?). Ma facet tupet. Najgorsze jest to, ze Stocznia moze upasc, ale niestety Kostek z popierajaca go klika (wybrany na prezesa bez glosu sprzeciwu) dalej bedzie przy korycie (czytaj hali), ale bez zbednego balastu jakim jest druzyna w PLH (moze wystartuja w 1 lidze juniorami). Jezeli prawda jest, ze miasto chce pomoc, ale najpier musza byc zmienione zasady dzierzawy hali przez klub, a prezio nie chce o tym slyszec, to tylko swiadczy o tym, ze zalezy mu na hali i zyskach, a nie na hokeju.
czy umowa na dzierzawe hali jest tak skonstruowana, ze nie mozna jej zmienic? nawet sadownie? jesli hala jest miejska czyli publiczna to dostep do tresci tej umowy pwinien byc gdzies dostepny
umowe mozna wyciagnac z urzedu miejskiego. Wystarczy wystapic z pismem o podanie informacji lub wprost poprosic o kopie umowy razem z aneksami. Taka umowa mozna podciagnac pod informacje publiczna wiec nie sadze, zeby urzad mial prawo odmowic. Umowa dzierzawy byla podpisana jak prezio byl zastepca prezydenta miasta, a prezydentem bodaj Jamroz, ktory skonczyl z zoltymi papierami (w ten sposob prawdopodobnie uciekl przed opdowiedzialnoscia, za rozne sprawy z czasow prezydentury). Z tego co ja sie orientuje, to kilka lat temu klub placil za dirzawe kila tysiecy zloty do miasta, wszytkie zyski z imprez do klubu, klub oplaca media plus drobne remonty, duze remonty oplaca miasto (i tak bylo-remont instalacji chlodniczej, szatni, teraz dachu pokrywalo miasto, sa tez dotacje z ministerstwa, jezeli klub sie do tego doklada to w niewielkim stopniu). Ponadto trzeba pamietac, ze za szkolenie mlodych hokeistow nie placi tylko prezio, miasto (czyli my podatnicy) ma spory udzial w tych kosztach, np. poprzez placenie za pensje nauczycielskie w szkolach sportowych i pokrywanei kosztow wynajmu lodu, do tego oczywiscie sporo dokladaja rodzice, a potem sie okazuje, ze wyszkolil ich samodzielnie prezio i jest ich namiestnikiem panem i wladca. I tak to sie kreci juz ze 20 lat, teraz widac, ze cos poszlo nie tak... ale oczywiscie to nie wina prezia
miasto placi nauczycielom-trenerom i za lod, rodzice placa za sprzet a "prezes" zbiera owoce:(
http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35626,8080354,Stoczniowiec_potrzebuje_3_mln_zl.html
z artykułu "W Toruniu też powstała spółka akcyjna i miasto zaangażowało się w nią kwotą 1,5 mln zł." kupa prawda, miasto w Toruniu dało jako kapitał startowy 265 tyś zł.
Ja tam wierze w Stocznie, na pewnoe dacie rade !!
Nie za ciekawie to wyglada wierze ze 100czni sie uda i przystapia do rozgrywek
może się okazać ,że to będzie najtragiczniejszy sezon w histori polskiego hokeja i połowa drużyn może go nie skończyć, Nowy Targ wiadomo, w Gdańsku kłopoty w Janowie też nie wesoło ,w Sanoku napodpisywali kontraktów na wyrost i nie wiadomo czy za dwa miechy będzie na wypłaty (wiem to ze źródeł ,które są blisko klubu choć mam nadzieję ,że to się nie sprawdzi), robi się nie ciekawie
w Sanoku napodpisywali kontraktów na wyrost i nie wiadomo czy za dwa miechy będzie na wypłaty (wiem to ze źródeł ,które są blisko klubu choć mam nadzieję ,że to się nie sprawdzi.Lysyjanow niech Cie glowa o sprawy finansowe klubu z Sanoka nie boli nam sponsorow nie ubywa w porownaniu z innymi druzynami wrecz przeciwnie a i zyski z biletow beda napewno pokazne co pozwoli bez zadnych problemow oplacic sedziow ochrone itd takze spokojnie z pisaniem czarnych scenariuszy.
to nie są żadne czarne scenariusze ,zresztą pożyjemy zobaczymy.
A w Tychach poprzedni sezon skończył się z zyskiem 100 tyś pln. Tak dalej Panie prezesie. Rozważnie z transferami i coraz uważniej z kontraktami . Trzeba wydawać tyle ile się ma.
hm, to troche dziwne, skoro GKS ma zakaz transferowy
Jednego nie rozumiem: kasy niet ale do Chorwacji to owszem. Poza tym to degrengolada hokeja trwa.
sprawdz lepiej ile kosztuja wycieczki do Chorwacji zanim sie wypowiesz... rozumiem jakby mial leciec na Fiji to moglbys sie uniesc, zreszta co ma jedno do drugiego.
hokeista to przecież człowiek, grając w hokeja wykonuje zawód za który powinien mieć płacone, ma prawo do wakacji u urlopu jak każdy pracownik w tym kraju... a że powiedział co jest grane w Klubie to chwała mu za to bo kibice stoczni przynajmniej wiedzą o co chodzi.... Mam nadzieję że stocznia przetrwa ciężki okres i wystartuje w rozgrywkach w tym sezonie. Pzdr
Alferek, to taki typ człowieka, który drugiemu zajżałby do portfela i jeszcze powiedział na co ma wydać te pieniądze. Napisz donos do skarbówki, że hokeista ekstraligowy jedzie WOW do chorwacji i podpisz się "życzliwy"...
I w końcu wyszło obleśne szydło z worka,co się dzieje w Stoczniowcu czego się wszyscy domyślali i po cichu o tym mówili,cieszę się,ze w końcu znalazł się zawodnik który jawnie o tym powiedział, mam nadzieję,że bez żadnych reperkusji i osoba która bez skrupułów to opisała.Ciekawy jestem tylko co dalej w tej kwestii zamierza zrobić Zarząd klubu.
Idą wybory samorządowe. Pytanie tylko jak skutecznie nacisnąć Adamowicza by coś zrobił zamiast gładkich słówek ? ;)
jesli Adamowicz nic nie zrobi dla ratowania Stoczni to mam nadzieje, ze kibice beda pametali o tym w wyborach samorzadowych
Adamowicz bez mrugnięcia okiem patrzył jak upadała piłka ręczna mężczyzn, kobiet, siatkówka, żużel - on tylko za Lechią, więc i tu nie kiwnie palcem. Swoją drogą to niezłe bagno jest w klubie, że nie wiadomo na co poszła kasa z Energi (bo przecież nie na wzmocnienia, których nie było) - chyba na hotel, ale co z hotelu, jak drużyna upada. A spółka widmo powołana nie wiem po co, bo bez niej jak było tak było, ale nigdy drużynie nie groził realnie brak startu w rozgrywkach i jakoś się koniec z końcem wiązało ... Ostatni gasi światło, nawet jak wystartujemy, to spadek bardzo realny : /
to ten Adamowicz to jest jakaś gnida przebrzydła.... normalnie fastrygant
Ktoś tu pisze, że hokeista uprawia zawód, to mu się należy płaca jak każdemu...
Otóż pokażcie mi drugi sport w Polsce, gdzie jest raptem kilkanaście drużyn a zawodnicy mają zawodowe kontrakty? Podobną, jak nie większą ilość drużyn ma hokej na trawie (jest I i II liga, niedawno zakwalifikowali się na olipiadę), piłka wodna, może i unihok. Ich popularność w kraju jest podobna do hokeja na lodzie, rezultaty na arenie międzynarodowej podobne - a nikt tam kontraktów zawodowych nie ma, jak już to płaci się im niewielkie premie meczowe.
Więc może po prostu czas przejść w polskim hokeju na amatorstwo? 15 lat temu Tychy były amatorską drużyną a jakoś grały w tej polskiej lidze, chociaż zdarzały się dwucyfrówy. I jestem przekonany, że przy obecnym poziomie popularności hokeja w Polsce zdoła on przetrwać tylko, jeśli przynajmniej 3/4 drużyn będzie grało na amatorskich lub półamatorskich zasadach, podobnych jak IV czy V liga futbolu czy III liga kosza.
Przepraszam, bo oburzę czytających to obecnych i dorastających zawodników, którzy chcą uprawiać ten zawód, ale niestety panowie, w Polsce zapotrzebowania na niego nie ma, także dlatego, że zamiast fachmanów mamy głównie fuszerów...
FELOKS, myśląc Twoimi kategoriami trzeba by w Polsce rozwiązać 90% drużyn zawodowych, przyczepiłeś się do hokeja nie wiadomo dlaczego...
Niczego sie nei uczepiłem, ze wszystkich gier zespołowych hokej lubię najbardziej. Ale... ale prawda jest taka, że jeśli spojrzysz na inne gry, w których zawodowstwo jest, to zauważysz prostą prawidłowość - na każdą drużynę zawodową przypadają przynajmniej cztery amatorskie i dwie półzawodowe. Tak jest w fusbalu (po Twojemu futbolu), w koszu, w ręcznej, w siatce, nawet w ping-pongu. W takiej ręczenj jest 10 druzyn zawodowych i 80 amatorskich, półamatorskich. W koszu jest ze 30 zawodowych, z 20 półzawowodych i ze 200 amatorskich... Itd. W futbolu zawodowych jest ze 200, wszystkich z 5 000. W hokeju wszystkich jest 16, w tym zawodowych 13. To kompletnie zachwiane proporcje i taki sport musi finansowo bankrutować!
Tendencję może dałoby się odwrócić, gdyby te wszystkie drużyny "amatorów" zgłodsić po prostu do rozgrywek jako II ligę, a może i III. Żeby na takiej katowickiej tafli jak przed laty, swoje ligowe mecze rozgrywały 4 amatorskie drużyny. Wtedy i juniorzy by łatwo whcozili do składu i granie w czołówce I ligi byłoby coś warte. Gdyby za ich zapleczem było 30 drużyn, to bycie sponsorem piętnastej miałoby sens. Ale gdy jest piętaście, to sponsor tej 15 jest zwyczajnie sponsorem - przekładając na realia fusbalu - sponsorem C-klasy.
Musicie zrozumieć, że jeśli w Polsce nie ma dość chłopców, żeby istniała II liga, grająca za darmo - to znaczy, że nie ma u nas zapotrzebowania na hokej. Bo dla przykładu na kosza jest i przecież III liga oraz A-klasa są w pełni amatorskie...
A hokej? Nie wiem ile masz lat, ale w czasach jego chwały, 30 lat temu, tylko w okolicach Tychów grły wciąż drużyny Elektro Łaziska i Fortuna Wyry. Grały Zgierz, Bydgoszcz, ŁKS, Baildon, Wrocław, AZS Poznań. Był mocny ŁKS i inni. Był to sport popularny. Dziś jest niszowy, a zawodowstwo w niszowym jest absurdem.
I wiesz, ja nie rozumiem, czemu ludzie wolą patrzeć na nudny fusbal niż ha hokej. Ale takie są realia - i jedyna szansa przywracania popularności hokeja wiedzie przez dziesiątki amatorskich klubów. Bez nich ani rusz. A na szczycie owszem, może być kilka zawodowych drużyn walczących o mistrzostwo. Ale jako szczyt teh drabiny, a nie jako cały polski hokej!
a moze prostszym rozwiazaniem byloby osiagnac jakis sukces na arenie miedzynarodowej, chociazby awans do elity ? wtedy znajac zycie cala polska zacznie grac w hokeja, sponsorzy sie znajda itd... wg mnie nie ma sensu staczac tego na dno, skoro i tak juz jest.
Niestety, jest to rozwiazanie trudniejsze, nie prostsze. Jesteśmy średniakiem zaplecza elity i do tych najlepszych na zapleczu sporo nam brakuje. Jednak rok 2002 pokazał, że nawet jeśli się uda a zaraz potem spadniemy to za mało. Trzeba by się w tej elicie zakotwiczyć, a to jest przy obecnej kadrze niestety niezbyt realne. Wtedy grali Czerkawski, Oliwa, Płachta, Garbocz, Parzyszek, Klisiak, Laszkiewicz. Dziś z nich pozostał w kadrze tylko Laszkiewicz, a Kolusz, Dziubiński, Dronia, Drzewiecki to jednak nie są gracze tego samego formatu. Jeśli nie udało się tamtym, nie dadzą rady ci.
Wracając zaś do szans - była jeszcze jedna (powoli też odchodzi) a mianowicie wynegocjować przyjęcie 2-3 najmocniejszych polskich klubów do ligi czeskiej czy słowackiej. Póki jeszcze Craxa czy GKS Tychy mają jako taki budżet - bo gra z nimi przyciągnie trochę widowni. Żadnej polskiej widowni nie przyciągną zaś mecze polskiej ligi.
nasz główny problem to szkolenie młodzieży :( dlatego mamy takich a nie innych zawodników...po prostu trzeba więcej młodzieży wziąć pod swoje skrzydła jeśli chodzi o e-ligowe zespoły. Sukces to nie wszystko, trzeba tą wspaniałą dyscyplinę reklamować! Np. telewizja regionalna, która jest łatwo dostępna.
http://www.sport.pl/hokej...przepascia.html - i to chyba konczy temat :(
a z Naprzodem jak było? Podobnie! Też groziło im nie wystartowanie w lidze, ale jednak wystartowali. Im się udało to nam też!
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V