Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 7928

Niezawodny Kral! (VIDEO)

2012-12-23 21:37:00

Konkurs rzutów karnych wyłonił zwycięzcę meczu, którego stawką była pozycja wicelidera. Jedynie Richard Kral był skuteczny w tym elemencie hokejowego rzemiosła i dzięki trafieniu doświadczonego Czecha JKH GKS Jastrzębie pokonał GKS Tychy 4:3.


Stawką ostatniego w tym roku ligowego spotkania była przede wszystkim pozycja wicelidera PLH. Przed tym starciem obydwa zespołem miały po 49 punktów, ale dzięki lepszemu bilansowi gier bezpośrednich to tyszanie plasują się na drugim miejscu. Po pierwszej odsłonie lepsze nastroje panowały w ekipie gospodarzy, którzy w przeciągu 33 sekund objęli dwubramkowe prowadzenie. Do protokołu sędziowskiego jako pierwszy wpisał się Mateusz Danieluk, który mocnym uderzeniem z pierwszej nie dał żadnych szans Arkadiuszowi Sobeckiemu na obronę. Chwilę później prowadzenie podwyższył Maciej Urbanowicz. Kapitan JKH najlepiej zachował się w zamieszaniu pod tyską bramką, pewnie dobijając strzał Błażeja Salamona. Radość miejscowych zmącił kontaktowy gol Radosława Galanta z 19. minuty.

Druga część pojedynku była niezwykle zacięta. Na lodzie miała miejsce klasyczna wymiana ciosów. Jako pierwsi zaczęli miejscowi. Zaledwie 36 sekund po wznowieniu gry krążek znalazł drogę do bramki po uderzeniu Radka Prochazki. Riposta gości była szybka, bo półtora minuty później GKS Tychy znów przegrywał jednym golem. Niepilnowany przed bramką Jakub Witecki bez problemów wpakował gumę do bramki. Choć w tej odsłonie więcej goli nie padło, nie brakowało emocji. W 26. minucie piękną akcją popisał się Richard Kral, który najpierw "objechał" obrońców i spróbował zaskoczyć Sobeckiego strzałem zza bramki. Zabrakło naprawdę niewiele, by krążek wpadł do siatki.

Skromne prowadzenie miejscowych gwarantowało sporo emocji w trzeciej odsłonie. Przez długi czas wydawało się jednak, że podopiecznym Jirziego Reznara uda się dowieźć jednobramkową przewagę do końca. Gdy na zegarze pozostała minuta i 26 sekund szkoleniowiec gości, Peter Krzemen wziął czas. Tyszanie postawili wszystko na jedną kartę i z lodu zjechał bramkarz. Ten manewr taktyczny okazał się skuteczny dopiero za drugim razem, gdy 50 sekund przed końcową syreną do remisu doprowadził Rafał Dutka. Defensor gości miał sporo miejsca, by precyzyjnie przymierzyć z prawej strony.

Dogrywka również nie przyniosła rozstrzygnięcia, choć obydwie ekipy miały kilka okazji, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Tyszanie przez dwie minuty grali nawet z przewagą jednego zawodnika, ale nawet i to nie pozwoliło im zakończyć szybciej meczu. Decydować musiały więc karne. W tym elemencie zarówno JKH jak i GKS Tychy mają nad czym pracować. Kiedy swoich szans nie wykorzystali Danieluk i Słodczyk (JKH) oraz Galant, Janos, Baranyk (Tychy) na środku tafli stanął profesor Richard Kral, który pokazał jak należy strzelać. Doświadczony Czech zamarkował uderzenie po czym technicznym strzałem posłał gumę do bramki między parkanami Sobeckiego. Ten gol zapewnił JKH pozycję wicelidera PLH.

JKH GKS Jastrzębie - GKS Tychy 4:3 (2:1, 1:1, 0:1, d. 0:0, k. 1:0)
1:0 - Danieluk - Kapica (11:32)
2:0 - Urbanowicz - Salamon, Prochazka (12:05)
2:1 - Galant - Jakesz, Witecki  (18:54) 
3:1 - Prochazka - Danieluk, Zatko (20:36, 5/4)
3:2 - Witecki - Galant, Guzik (22:04) 
3:3 - Dutka - Galant, Jakesz (59:10, 6/5)
4:3 - Kral - decydujący rzut karny

JKH GKS Jastrzębie: Kosowski - Zatko (2), Górny, Kapica, Kral, Danieluk - Labryga, Bryk, Bordowski (4), Słodczyk, Sulka - Pastryk, Mateusz Rompkowski (2), Urbanowicz, Prochazka, Kulas - Salamon.

GKS Tychy: Sobecki - Jakesz, Dutka (2), Woźnica (2), Bagiński, Bernat - Csorich (2), Zion (2), Baranyk, Parzyszek, Janosz - Kotlorz, Sokół (2), Guzik (2), Galant, Witecki - Wanacki, Majkowski, Przygodzki, Sośnierz.

Kary: 8-12.
Sędziowali: Zbigniew Wolas - Grzegorz Cudek, Mariusz Pilarski.
Strzały: 36-32.
Widzów: 1800.




Powrót

Komentarze:

Super meczyk brawa dla zawodników i JKH!
Mecz ch...owy jak mało który. Rozbity personalnie (brak Simicka z I ataku oraz Pasiuta, da Costy i Łopuskiego z II formacji, trenujący od trzech dni Janos i Guzik) GKS Tychy grał jak równy z równym z JKH GKS, który dwa dni wcześniej przegrał z przeciętną Gieksą.

Tyszanie grali totalną kapę, zero w ataku i niewiele więcej w obronie. Mimo to, potrafili ukraść cienkim jak * węża jastrzębianom punkt. To dopiero jest zagadka - jak można przeważać zdecydowanie 59 minut, żeby w 60 minucie dać sobie strzelić wyrównującą bramkę.

Ogólnie - żenada. I zero widoków dla obu drużyn przed Pucharem Polski.
co do braków Jastrzębia to już Ci Falas napisał, po drugie ta przeciętna Gieksa wygrała dzisiaj z Sanokiem, a po trzecie to wytłumacz mi jak to możliwe że cienkie jak * węża Jastrzębie przeważało 59 min ? Dzięki zwycięstwie w karnych wskakujemy na 2 miejsce na koniec roku, kolejna potyczka z Tyszanami w pp.
Przecież JKH też osłabione było brakiem Sopki , Zdenka , Lipiny , Dąbkowskiego i Marca
..i też dlatego zagrali ch...owo.

Generalnie, na ta padakę ledwo co dało się patrzeć. I jedni, i drudzy wozili się bez pomysłu po lodzie, momentami miotali bez sensu. Gdyby ktoś nie popatrzał wcześniej na tabelę, mecz wicelidera z 3 zepołem...
...mecz wicelidera z 3 zespołem raczej na pewno nie przyszedłby komuś na myśl.
Oraz Kulasa który zjechał w I tercji(noga)
lucip skacz pier...ić, mecz nie był taki zły, jak na Polską lige. Liczy się kolejne zwycięstwo z Tychami. Takie zwycięstwa smakują najbardziej po walce niz pewne np 12:1 z Sosnowcem.
Wiesz każdy woli to co lubi ale uszanuj zdanie innych prawda jest taka że była jazda figurowa niż męski hokej.
KRÓL RYSZARD WIELKI(uciszył kulturalnych jak zwykle ... kibiców przyjezdnych)i wszystko w temacie.

Wesołych Świąt !!!
Jedziecie po lucipie a chłopak prawidłowo ocenił że poziom spotkania był wyjątkowo niski. Może przesadził z tą gieksą - na nią nikt nie będzie chciał trafić w play off... ale dużo racji w jego ocenie, nie ma się więc co subiektywnie podniecać.

Faktem jest że jastrzębie grało lepiej. My nie mieliśmy po straconej bramce na 2:0 pomysłu na grę.
Ale warto było poczuć tą radość przy bramce na remis ku waszemu ogromnemu zaskoczeniu.
Tym bardziel cenny ten 1 pkt - generalnie gratulacje JKH!
Może nie był to jakiś super mecz w wykonaniu obu drużyn,ale jednak emocje były,a to jest najważniejsze.Niektórzy już pewnie myślami byli przy wigilijnym stole.Szkoda,ze kibice GKS Tychy (oczywiście nie wszyscy)nie poczuli magii Świąt...ale widzę,że mieli pokutę za to-pchając autobus :PPP
Życzę wszystkim bez wyjątku, pogodnych i bardzo rodzinnych Świąt oraz wielu emocji w najbliższym meczu.
Hehe, akurat ja miałem auto;) więc na pokutę może nie zasłużyłem;)
Co do kultury - Wy ją macie, a większej części naszej grupy nie bardzo na niej chyba zależy, albo nie w tej formie.
Mnie jedynie osobiście "bawi": jazda z ku###mi śpiewane do dzieci i rodzin. Z takimi przyśpiewkami to można na Unię... bo kibicowanie też ma uroki gdy jest jest wulgarne ale w odpowiednim na to miejscu i czasie. Moja opinia i pewnie większość moich tyskich przyjaciół sięze mną nie zgodzi...
TYLKO TYSKI GKS!!!!
UseYorBrainie - nawet jeśli masz rację, że gdzieniegdzie wulgarne kibicowanie ma swoje miejsce (osobiście wątpię) to na pewno masz ją pisząc, że być chamem na kulturalnych trybunach jest wyjątkowym buractwem. Niestety, tyscy kibice są dowodem, że to miasto-sypialnia dla werbusów z całej Polski. Tylko jak się to stało, że w Jastrzębiu umieją inaczej, jeśli to jeszcze gorsze miasto-sypialnia, praktycznie bez ludności rodzimej?
A tak całkiem na marginesie, obaj trenerzy powinni przede wszystkim rozpracowywać drugą stronę, zastanawiając się, jak zagrać play-off. Bo niemal pewne, że Tychy i Jastrzębie trafią na siebie w półfinale. No chyba, że kogoś po drodze wytnie GKS Katowice. Ale chyba nie, bo raczej zajmie 5 miejsce i w swojej ćwiartce będzie grało z Craxą. A potem półfinał z Sanokiem. Zważywszy, że GKS Katowice jest jedynym zespołem, który w tym sezonie dwukrotnie pokonał Sanok, może to być ciekawa rywalizacja, a w sporcie nie takie cuda się zdarzały. Miałbym ubaw po pachy, gdyby w finale spotkały się dwa GKS-y i Tychy przegrały, po golach Frączka, Smiłowskiego i Gwiżdża :)
Zamiast się denerwować i wysłuchiwać przekleństw i chamskich przyśpiewek tak zwanych kibiców (ci ze zorganizowanej grupy z Tychów to wyjątkowe *), "popisów" tak zwanych hokeistów lepiej wsiąść w samochód ( z Jastrzębia to 30 minut, Katowic godzina), skorzystać z autostrady i zobaczyć prawdziwy hokej, normalnych fajnie bawiących się kibiców. Kibice hokeja na Górnym Śląsku mają w czym wybierać. Naprawdę.

http://www.hokej.cz/cz/tipsport-extraliga/vyhru-plzne-ve-vitkovicich-zajistil-v-prodlouzeni-utocnik-kovar-sparta-si-poradila-s-trincem/

http://www.hc-vitkovice.cz/fotogalerie/fotografie-ze-zapasu-vitkovice-plzen-22-12-2012.html
Przeca,iże mosz recht - dyć nojepszy górnoślunsku klub to je Ocelari Trinec, nale na polski szport tyż werci sie pofilować. Choby coby wiedzieć, kaj my som. A som my ze hokejem jakosik tak na smoleńskij brzozie...
Witam. piszę do wszystkich "kulturalnych" kibiców z JKH. przestańcie pisać jacy to wy jesteie kulturalni i nienaganni bo jestem na każdym meczu u was i jak nie ma Naszych to siedze między wami i słyszę jak potraficie się "pięknie " wyrażać o zawodnikach GKS-u. A że nie słychać tego po drugiej stronie to zasługa zorganizowania dopingu. Wychodzą z lodowiska bez przerwy słychać "tyskie psy" hu je" itp. Więc skończcie pier dolić głupoty alajniarze!!!
Też wczoraj miałem przyjemność siedzieć na sektorze Jastrzębia i tych tyskich chu.jów trochę się nasłuchałem. Jednak ani mnie to grzeje ani ziębi. Normalna rzecz na sportowym widowisku, gdzie przekrój społeczny jest od chama spod meliny do normalnego cywilizowanego ludzia ;) Mecz pod kontrolą JKH i dziwne, że nie zdobyli 3pkt w regulaminowym czasie. Najlepszy zawodnik GKS Arek Sobecki, najlepszy JKH oczywiście niezawodny Rychu Kral. Do następnego razu.
w 100% zgadzam sie z odpowiedzą Aquasky. Sam mecz moim zdaniem był dobry , była walka , emocje do samego końca i nasz król RYSIU. Zdrowych i Wesołych Świąt oraz dużo zdrowia i emocji hokejowych w Nowym Roku życzę wszystkim kibcom sportowym.
moim zdaniem najlepszym zawodnikiem Tychów był Kosa, bo dwie bramki strzelił Jastrzębiu.
Tychy słabe
Meczyk bardzo dobry. Emocje przez cały mecz aż do ostatniej minuty. Gdyby wszystkie mecze tak wyglądały to nasz hokej mógłby się podobać. Obie druzyny podjęły walkę. Tychom dzięki za walkę do samego końca,co się opłaciło, a widowisko przez to zyskało na wartości. Co do kibicowania, za pewnymi wyjątkami, nie było tak źle.
Jeśli ten mecz był... bardzo dobry ?! To unas nigdy nie będzie należytego poziomu, skoro kibice podniecają się tak mizernym widowiskiem sportowym. Emocje nie wynikały z samej gry zawodników na przyzwoitym poziomie, tylko z baboli bramkarzy i słabych umiejętności poszczególnych zawodników. A nie o to wszystkim hokejowym kibicom w Polsce chodzi. Wręcz przeciwnie.
Wesołych Świąt
Brawo GKS Jastrzębie wracamy na drugie miejsce jak dla mnie najlepszy zawodnik Prochazka.WESOŁYCH ŚWIĄT
Rysiek jest niesamowity, ten karny to poezja hokeja.
Pozdrowienia z Oświecimia, wesołychy Świąt
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V