Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 7840

Cracovia nie dała rady tyszanom (VIDEO)

2013-01-13 23:41:11

W niedzielny wieczór kibice w Krakowie obejrzeli szybki i dobry pojedynek. Po końcowej syrenie cieszyli się jednak tylko goście ze Śląska. Cracovia musiała uznać wyższość przeciwnika, który przez całe spotkanie sprawiał dużo lepsze wrażenie.


W pierwszą odsłonę spotkania dobrze weszli gospodarze. Jednak z każdą upływającą minuta grali coraz słabiej. Tyszanie tymczasem dali się wyszumieć przeciwnikowi i powoli przejmowali inicjatywę. W szóstej minucie świetna akcję rozpoczął Branislav Janosz i zakończył uderzając krążek pod poprzeczkę. Od tego momentu na lodzie rządzili już tylko goście. I kiedy wszyscy kibice zastanawiali się kiedy padnie druga bramka dla GKS, Cracovia wyprowadziła dwa mordercze ciosy. Najpierw Przemysław Witek nie opanował krążka po bombie Martina Dudasza co wykorzystał Leszek Laszkiewicz. Niespełna minute później Josef Fojtik z lewej strony ponownie pokonał bramkarza gości.

W drugiej tercji nadal lepsi byli goście, którzy dodatkowo w pierwszych minutach grali dwukrotnie w przewadze. Wykorzystali to za drugim razem, gdy w zamieszaniu przed bramką Rafała Radziszewskiego najprzytomniej zachował się Roman Szimiczek. Zagrał na prawo do Tomasza Jakesza, któremu nie pozostało nic innego jak umieścić gumę w sieci. Od tego momentu obraz gry się wyrównał. Niestety dla gospodarzy błąd popełnił ten, który dotychczas był najlepszym zawodnikiem na lodzie. Rafał Radziszewski, bo o nim mowa, po strzale Teddy'ego Da Costy nie złączył w porę parkanów i goście na druga przerwę zjeżdżali w dobrych nastrojach.

Trzecia część spotkania była najbardziej wyrównana. Widać było po zawodnikach ze Śląska, że czują już to spotkanie w nogach. Przez pierwsze pięć minut dominowali gospodarze. Bliski wyrównania był Michał Piotrowski i Piotr Kmiecik jednak za każdym razem górą był dobrze spisujący się Witek. Wydawało się, że bramkarz GKS skapituluje po strzale Patrika Valczaka jednak napastnik Pasów minimalnie przestrzelił. Goście błyskawicznie wyprowadzili kontrę zakończoną celnym trafieniem Mikołaja Łopuskiego. Wicemistrzowie polski rzucili się do odrabiania strat. Większość gry toczyła się w tercji GKS, jednak nic z tego nie wynikało. Przez ostatnie sto sekund meczu obie drużyny grały w osłabieniu, a gdy na 58 sekund przed końcem na ławce kar zasiadł Adrian Parzyszek, Rudolf Rohaczek zdjął bramkarza. Zamiast jednak kontaktowej bramki gospodarzy mieliśmy celne uderzenie do pustej bramki Romana Szimíczka i zwycięstwo GKS stało się faktem.

- Zagraliśmy tak, jak gra się na wyjazdach. Zagęściliśmy środkową tercję, z czym nie mogli sobie poradzić przeciwnicy - podsumował mecz trener Peter Krzemen.

Comarch Cracovia- GKS Tychy 2:5 (2:1, 0:2, 0:2)
0:1 - Janosz - Parzyszek, Baranyk (5:48)
1:1 - L. Laszkiewicz - Dudasz (17:23)
2:1 - Valczak - Fojtik (18:26)
2:2 - Jakesz - Szimiczek, Bagiński (23:42, 5/4)
2:3 - Da Costa - Csorich (31:27)
2:4 - Łopuski - Bagiński, Wanacki (44:07)
2:5 - Szimiczek (59:46, 3/5)

Sędziowali: Zbigniew Wolas - Grzegorz Cudek i Mariusz Pilarski
Kary: 8 min. - 8 min.
Widzów: ok. 1400.

Cracovia: Radziszewski - Kłys (2), Besch (2); L. Laszkiewicz, Słaboń, D. Laszkiewicz (2) - Dudasz, Witowski; Dvorzak, Valczak, Fojtik - A. Kowalówka, Sznotala; Piotrowski, S. Kowalówka (2), Chmielewski - Zieliński; Horowski, Kmiecik, Rutkowski, Kostecki.

GKS Tychy: Witek - Jakesz, Dutka (2); Woźnica, Szimiczek, Bagiński (2) - Sokół, Kotlorz; Baranyk, Parzyszek (4), Janosz - Csorich, Wanacki; Łopuski, Da Costa, Bernat - Majkowski, Zion; Guzik, Galant, Witecki.






Powrót

Komentarze:

Brawo tyscy,ta gra nareszcie zaczyna wygladac.Fajnie ze na cztery piatki ,forma ma isc w gore caly czas ,PO blisko.Wroci Pasiut,plotki sie potwierdza, bedzie dobry obronca.Po dzisiejszym meczu wbrew wszystkim malkontentom musze napisac ze mamy cztery wyrownane piatki ,raz jedni ciagna raz drudzy itd.Byl,bedzie ,jest Tyski GKS!!!
To o czym wszyscy w Tychach mowili.... grac na 4 piatki, grac na 4 piatki.. w kolko powtarzane 4 piatki w koncu przynosza nam efekty.
Bardzo dobry mecz Tyszan,świetne bramki :),Witek dla mnie rewelacja!,brawo,brawo jeszcze raz brawo oby tak dalej.Był Będzie Jest Tyski GKS!!!
"szybki i dobry pojedynek" - świetne poczucie humoru. Mecz poprostu słaby. Cracovia, obrona tragedia, w ataku chaos, podsumowaniem meczu był zgubiony krążek przez Valcaka i bramka do pustaka. Tychy były lepsze ale tez zagrały przeciętnie.
nie osmieszaj sie gosciu
Jak oglądasz tylko KHL to się zgodzę ale to PLH i mecz był na 7 w skali 1-10.
bez napinki- zgodzę się w 100% Koivu. Mecz z trybun oprócz 2trcji to flaki z olejem!!! co do Witka to nie umniejszając jemu-wystarczyło że stał bo Pasiaki w 6-7 setkach strzelali po prostu w niego:(
a co do Radzika to 3 i 4 brama idzie na jego konto!:(

GRATULACJE dla GKS'u !!!bez dwóch zdań lepsza drużyna !!!

BYŁ!!!BĘDZIE!!!JEST!!!

Cracovia&Gks
każdy swoje porażki tłumaczy jak może!!!!Unia swoje tłumaczy tym że oni w przekroju całego meczu byli lepsi,tylko rywale strzelili więcej goli, płachta i zawodnicy z katowic godają że to przeż błedy które im się przytrafiły , a przeciwnik to niechlubnie wykorzystał!!!wy zaś ,że byliście lepszą drużyną tylko zawodnikom Cracowi nie chciało się grać!!!
Mar62, a gdzie Ty widzisz tłumaczenie porażki? Stwierdziłem tylko, że wg mnie ogólny odbiór meczu był słaby. 4-5 składnych akcji na mecz to nawet jak na PLH to mało, nie wspominając już o jakieś walce. Jak napisał craxa77 "flaki z olejem".
Barcak07 odnosiłem się do meczów z poprzednich sezonów między GKS a Cracovia, bo odnosząc się do poziomu z KHL to ciężko by dać 1, choć dwie akcje bramkowe Janosza i Łopuskiego ładne.
Koivu Cracovia to nie jest ta drużyna co dwa, trzy sezony temu, więc i mecze są na niższym poziomie.
Co z tym Zionem, kontuzja? Najdroższy zawodnik w 4 lini...
Przecież grał w IV formacji, wrócił po kontuzji. Niestety nie przepracował okresu przygotowawczego i nie grał później nigdzie, są jeszcze tego efekty. Mam jednak cały czas że do PO się uda mu dojść choć do 70% swoich możliwości, a że je ma to nie mam wątpliwości.
barcak ale jesteś naiwny,zawodnik który nie przepracował okresu przygotowawczego ma w czasie sezonu dojść do jakichś możliwości ,ile chcesz jeszcze czekać?ledwie chwole pograł a juz pachwina- wiesz czego to jest przyczyna ??? nie przygotowania do sezonu.
Nie jestem naiwny, tylko uprawiałem czynnie sport i wiem, że w zawodowstwie nie ma miejsca dla ściemy, jak nie przepracujesz dobrze przed sezonem to choć by był super grajkiem to tego w kilka spotkań nie nadrobi, czasem cały sezon jest stracony. Tak jest w przypadku Ziona, cudów od niego w tym sezonie się nie spodziewałem, ale liczę że w PO pokaże coś więcej nic przeciętność.
Popłaczę się ze śmiechu, jak pasiaści, którzy najbardziej pluli na zmianę regulaminu, awansują do PO tylko dzięki tej właśnie zmianie :D ale pewnie rudi robi kondycję na półfinały, tylko żeby najpierw nie zapomniał ograć Unii.
P.S. nikt nie wypaczył wyniku tego meczu? Oczywiście to na pewno nie Tychy wygrały, tylko Cracovia przegrała, jak zawsze.
(c)hcwd frustracie !!!

Pozdrawiam serdecznie z Cracova
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V