Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 8606

Do trzech razy sztuka (WIDEO)

2013-11-12 23:00:55

W meczu 19. kolejki PHL HC GKS Katowice pokonał na własnym lodzie Aksam Unię Oświęcim 3:2. Podopieczni Mariusza Kiecy wygrali z biało-niebieskimi po raz pierwszy w tym sezonie.


Gratuluję rywalom zwycięstwa. Cóż, jeśli nie strzela się bramek, to nie da się wygrać – podsumował Peter Mikula, opiekun oświęcimian. W słowach 58-letniego Słowaka było sporo prawdy. Unia przez długi czas prowadziła grę, ale znów miała problem z finalizacją akcji. 



Zgodnie z zapowiedziami, w "Satelicie" pojawili się przedstawiciele katowickiego magistratu, sponsorów, a także hokejowej centrali (z Piotrem Hałasikiem i Mariuszem Wołoszem na czele). I już w piątej minucie mogli fetować z miejscowymi zawodnikami pierwszego gola, autorstwa Mateusza Szymańskiego.

Jednak "GieKSa" z prowadzenia nie cieszyła się zbyt długo. Gdy na ławce kar odpoczywał Maciej Szewczyk, biało-niebiescy znakomicie rozegrali zamek i doprowadzili do wyrównania. Na listę strzelców wpisał się Kamil Kalinowski, który znakomitym uderzeniem z nadgarstka nie dał żadnych szans Ondrzejowi Raszce. 

Goście poszli za ciosem i tuż po zmianie stron objęli prowadzenie. W sytuacji sam na sam stoickim spokojem popisał się Marcin Jaros. 32-letni skrzydłowy najpierw oszukał czeskiego golkipera zwodem na bekhend, a później posłał gumę pod poprzeczkę.

Od tego momentu oświęcimianie zaczęli panować nad wydarzeniami na lodzie, sprawiając wrażenie bardziej zdeterminowanych. Z łatwością dochodzili też do sytuacji strzeleckich, ale nie zdołali przekuć ich na bramki. Na widok seryjnie marnowanych okazji trener Peter Mikula najpierw marszczył brwi, a potem z niedowierzaniem spoglądał w niebiosa. 

Na kłopoty Przygodzki

Przez dwie tercje Unia kontrolowała przebieg wydarzeń na lodzie. Miała pięć znakomitych okazji do podwyższenia prowadzenia, ale w naszej bramce świetnie spisywał się Raszka, który „przytrzymał” wynik i pozwolił nam uwierzyć, że jeszcze nie wszystko stracone – analizował Mariusz Kieca, trener HC GKS-u.

Katowiczanie wyrównali w najmniej oczekiwanym momencie - w 51. minucie, podczas gry... w osłabieniu. Wtedy to znakomitą kontrę Marcina Słodczyka precyzyjnym strzałem pod poprzeczkę wykończył Martin Przygodzki.

Słowacki skrzydłowy okazał się katem oświęcimian, bo na 50 sekund przed końcem regulaminowego czasu gry ponownie zapalił czerwone światło nad bramką Michala Fikrta i rozstrzygnął o losach spotkania. 


HC GKS Katowice - Aksam Unia Oświęcim 3:2 (1:1, 0:1, 2:0)
1:0 - Szymański - Mikes (4:19),
1:1 - Kalinowski - Jaros, Piekarski (8:56, 5/4),
1:2 - Jaros - Wojtarowicz, Kalinowski (20:27),
2:2 - Przygodzki - Słodczyk (50:53, 4/5),
3:2 - Przygodzki - Bigos, Słodczyk (59:10, 5/4).

Sędziowali: Przemysław Kępa (główny) - Robert Długi, Marcin Polak (liniowi).
Kary: HC GKS - 16 minut, Unia  - 14 minut.
Strzały:  32-38.
Widzów: ok. 500.

HC GKS: Raszka - Zukal, Bigos (2); Bepierszcz (6), Frączek, Drzewiecki (2) - Krokosz, Danko; Szewczyk (2), Słodczyk, Przygodzki - Kostromitin (4), Podsiadło; Mikes, Szymański, Jaskólski. 
Trener: Mariusz Kieca.

Aksam Unia: Fikrt - Kasperczyk, Piekarski; Wojtarowicz, Kalinowski, Jaros - Urbańczyk, Jakesz (8); Barinka, Tabaczek (2), Różański - Gabrisz (2), Ciura; Piotrowicz, Stachura, Fiedor - Modrzejewski, Adamus, Malicki (2). 
Trener: Peter Mikula.





Powrót

Komentarze:

Brawo chłopaki;] wiara i waleczność do ostatnich sekund meczu... rewelacja. Aczkolwiek tylko pierwsze 5 minut i 10 ostatnich należało do nas, to reszta meczu pod naciskiem i kontrolą Oświęcimia.
Dużo twardej i zaciętej gry, w drugiej tercji mogło być po meczu dla unii, ale gdy się nie wykorzystuje setek to tak bywa...
Na plus jak zawsze Raszka no i bohaterem meczu Przygodzki !!! Bramka na 2-2 rewelacja;]
To kiedy mają wygrać jak nie w meczu, w którym setek i sytuacji czysto bramkowych na pęczki. Choćby nie wiem jaki trener był to niestety - strzelać gole trzeba. Nie można takich meczy przegrywać - oj Unia, Unia
Oświęcim grał na 4 pełne piątki i przegrał ... z zespołem który gra tylko 5 obrońcami ! Jak Katowice pozyskają tych 3 brakujących solidnych obrońców to mogą liczyć sie w walce o medale ! ciekawe czemu w katowicach nie grał czech Valusiak, czyzby sie go już pozbyli ?
Widzę, że dalej Domogała trzyma sztamę z Hałasikiem, czyżby ustalali, ze walkowerów nie będzie? Kto zapłaci za Puchar Polski i nagrody dla zespołów jak nie gra gospodarz? PZHL = kasa pusta...
Wiedzę Unkwist że masz zadatki na niezłego wróżbitę ! Sądzisz że prezesowi pzhl można zabronić wejścia na ligowy mecz ? Elementarna kultura wymaga żeby traktować go z szacunkiem mimo że mamy o nim mówiąc delikatnie nienajlepsze zdanie ! Jak już wcześniej pisałem paru gimbusów będzie miało niezłą frajdę z pisania *izmów na tym forum w temacie walkowerów !
Jak można karać klub Katowice za walkowery skoro w DT grają bez kasy kilka miesięcy?
Łysy nigdzie indziej się nie pokaże bo ma pełne gacie.. A Domagała z Łysym razem się klepią po plecach
masz racje ci dwaj to najwieksze szkodniki Polskiego hokeja!!!
Przegrać wygrany mecz, to jest sztuka.
A przegrać mecz, w którym było się drużyną lepszą, to dopiero jest sztuka.
Oglądałem ten mecz na ;Gieksiarze.pl.Unia miała ok.60 strzałów na bramkę.Przegrać ten mecz było wielką sztuką!Trenerze słabi niech odpadną!
Po meczu, w kuluarach mówiło się, że Unia oddała mecz Katowicom, aby obecni na meczu, aktualni i przyszli sponsorzy, hojnie sypnęli groszem do Klubu HC GKS Katowice. I za to należy się szacunek dla Unii i jej zawodników, którzy swoją postawą udowodnili, że nie jest im obojętny los, nie tylko drużyny z Katowic, ale także, a może i przede wszystkim, los naszego rodzimego hokeja. Brawo Unia.
Wsród Kibiców krążyła również informacja,że "projekt", po nieudanej przygodzie w Sosnowcu i Krynicy, niebawem trafi do Katowic. Powodzenia.
Filip nic do Ciebie nie mam... ale wierzysz w to co napisałeś ? jakby unia oddała mecz to był by wynik z 4-1 dla hc (bezpiecznie), myślę że widziałeś mecz w sieci, ja natomiast byłem na meczu i nie wydaje mi się aby unia oddała mecz ;D i chyba nie ma co więcej pisać bo kto widział ten wie jak było... a że zawodnicy z Oświęcimia mają niską skuteczność to już inna sprawa... pozdrawiam
Barinka znów nie wykorzystał kilku setek, myślę że pod tym względem na
pewno jest liderem drużyny!!!
Brawo GieKSa:)
takie mecze to tylko unia moze przegrac :)
Żadko się z Tobą zgadzam, ale przegrać taki mecz to może tylko Unia
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V