Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 4929

Nieskuteczna pogoń

2014-02-04 22:30:55

W zaległym spotkaniu Polskiej Hokej Ligi Polonia Bytom przegrała na własnym lodowisku z Aksam Unią Oświęcim 3-4. Bytomianom pomimo pogoni za rywalami nie udało się ostatecznie doprowadzić do dogrywki i trzy punkty pojechały do Oświęcimia.

Debiut przed bytomską widownią zaliczył pozyskany z HC GKS-u Katowice Marcin Słodczyk (pierwszy mecz w nowych barwach zaliczył już w niedzielę w Tychach). Natomiast w składzie drużyny Petera Mikuli brakowało między innymi Petera Tabaczka, Kamila Kalinowskiego, Damiana Piotrowicza czy Michała Kasperczyka.

Zaległe spotkanie 33. kolejki mogło znakomicie rozpocząć się dla Polonii, bowiem w 3. minucie beniaminek PHL wypracował sobie dwie świetne okazje na otwarcie wyniku. Najpierw pojedynek jeden na jeden z Michalem Fikrtem przegrał Jarosław Dołęga, a po chwili Gleb Łucznikow objechał już golkipera przyjezdnych, jednak nie zdołał oddać strzału. Niewykorzystane sytuacje zemściły się na gospodarzach w 5. minucie, gdy strzał Wojciecha Stachury odbił David Okoliczany, ale ze skuteczną dobitką pospieszył Wojciech Wojtarowicz. Drugi cios w premierowej odsłonie oświęcimianie zadali w 14. minucie. Do bramki niebiesko-czerwonych trafił precyzyjnym uderzeniem od słupka Roman Tvrdoń.

Drugie dwadzieścia minut Unia rozpoczęła od gry w przewadze po karze Jarosława Dołęgi z końcówki poprzedniej tercji. Okres ten goście zdołali szybko wykorzystać, a krążek w siatce ulokował Jarosław Różański umiejętnie pod bramką zmieniając kierunek jego lotu po strzale z niebieskiej Jerzego Gabrysia. Od rozpoczęcia drugiej tercji minęły zaledwie 24 sekundy i sytuacja bytomian była w tym momencie bardzo trudna. Nie na tyle jednak, by nie próbować odwrócić losów pojedynku. W 32. minucie po zagraniu Marka Wróbla gumę w świątyni Fikrta umieścił uderzeniem  z bekhendu Jakub Stasiewicz. Goście odpowiedzieli cztery minuty później drugą bramką w meczu Romana Tvrdonia, który zaskoczył Okoliczanego strzałem między parkanami. Ostatnie słowo w tej odsłonie należało jednak do Polonii. Na dwie i pół minuty przed drugą przerwą drugi atak bytomian rozmontował defensywę Unii, a krążek do niemal pustej bramki posłał Drew Akins.

Ostatnia tercja to uważna gra oświęcimian w obronie i próby zmiany niekorzystnego rezultatu przez miejscowych. W 49. minucie blisko zdobycia piątej bramki dla Unii był Bartosz Ciura, po którego strzale spod niebieskiej krążek zatrzymał się na słupku. W 56. minucie Polonistom udało się zdobyć kontaktową bramkę po ładnym uderzeniu z kąta Radka Meidla, jednak niespełna minutę później karę zarobił Krzysztof Kantor, co znacznie zmniejszyło szanse miejscowych na doprowadzenie do remisu. W samej końcówce, dokładnie na 45 sekund przed końcową syreną, szkoleniowiec niebiesko-czerwonych zdjął jeszcze z bramki Okoliczanego, jednak nie przyniosło to zmiany wyniku i ze zwycięstwa cieszyli się goście. Porażka drużyny Miroslava Ihnaczaka przy równoczesnym zwycięstwie Podhala Nowy Targ z zespołem z Katowic oznacza, że przewaga bytomian nad "Szarotkami" stopniała do siedmiu punktów.

Powiedzieli po meczu:

Andrzej Secemski, drugi trener Polonii Bytom: Możemy być wszyscy niezadowoleni, że przegraliśmy ten mecz na styku, bo były szanse, aby zdobyć punkty a nawet wygrać mecz. Popełniliśmy indywidualne błędy od bramkarza przez obrońców po napastników, którzy szczególnie w pierwszej tercji nie wykorzystali dogodnych sytuacji.

Peter Mikula, trener Aksam Unii Oświęcim: Mamy ostatnio dużo kontuzji, absencji w drużynie. Mecz miał na pewno nerwową końcówkę. Mieliśmy wszystko pod kontrolą, bo graliśmy skoncentrowanie, a potem nie wiadomo co się stało. Wypuściliśmy prowadzenie 4-1 z rąk.

Polonia Bytom - Aksam Unia Oświęcim 3:4 (0:2, 2:2, 1:0)

0:1 Wojciech Wojtarowicz - Wojciech Stachura (04:31)
0:2 Roman Tvrdoń - Petr Lipina - Mateusz Bepierszcz (13:03)
0:3 Jarosław Różański - Jerzy Gabryś - Marcin Jaros (20:24) 5/4
1:3 Jakub Stasiewicz - Marek Wróbel - Mateusz Wardecki (31:36)
1:4 Roman Tvrdoń - Jerzy Gabryś - Ladislav Gabrisz (35:08)
2:4 Drew Akins - Branislav Fabry - Radek Meidl (37:30)
3:4 Radek Meidl - Tomas Valeczko - Marek Wróbel (55:15)

Polonia Bytom: Okoliczany (Kraus - nie grał) - Banaszczak, Kantor (2), Łucznikow, Słodczyk, Salamon - Valeczko, Owczarek, Meidl, Akins, Fabry - Bychawski (2), Wardecki, Stasiewicz, Wróbel, Dołęga (2) - Stępień, Wieczorek, Bajon, Kłaczyński. Trener: Miroslav Ihnaczak

Aksam Unia Oświęcim: Fikrt (Witek - nie grał) - Gabrisz, Gabryś, Jaros, Różański, Barinka - Ciura, Jakesz, Tvrdoń, Lipina, Bepierszcz - Zosziak, Piekarski, Adamus, Stachura (2), Wojtarowicz - Urbańczyk (2), Połącarz, Fiedor. Trener: Peter Mikula

Sędziowali: Sebastian Molenda - Grzegorz Klich, Piotr Matlakiewicz
Kary: 8 min. (w tym 2 minuty kary technicznej) - 4 min.
Strzały: 21 - 29
Widzów: 200



Powrót

Komentarze:

Nie wiem co napisać,hmy. Że Kato, niby z takim składem czyli okrojonym nas zrobiło na cacy!!! Nie wiem... Może nie warto sie denerwować. W sumie to najważniejsze punkty. Kalinka, Tobo i reszta wracajcie do zdrowia-CZEKAMY !!! Pozdro dla DD i Młodego
Każdy mecz jest inny, czasem decyduje dyspozycja dnia
Tabo !!!pało
* z ciebie.....
Tabo !!!pało
Pałą to ty się weź zdziel w ten tępy czerep pastuchu z Majdanku!
Kesenda !!! Co ??? Tu wiesz co.... !!
Jak się stawia w bramce tego pseudo bramkarza, to trudno wygrać. Gra Wardeckiego to tragedia w trzech odsłonach.
Ten "pseudo bramkarz" bronił z anginą,a Kraus nie wiem czy do końca wyleczył kolano,więc zostałby tylko Zdanowicz z CLJ.
Padaka u nas z grami w przewadze.
Tabo !!! pało - to było do siebie. Bo napisałem przez przypadek Tobo!!
Poprawiłem się szybko i zaznaczyłem że się pomyliłem(pało). Jak mógł bym coś napisać na najlepiej punktującego u nas. Tylko Nasz KS
ha mala cikawostka z relacji tekstowej- 36 min. - Kibice Polonii nie darzą słowackiego golkipera sympatią. Na trybunach pojawiają się okrzyki: "z lodu", "daj sobie spokój", czy "Ihnaczak ściągnij jeszcze teściową" Skąds to znam, kiedys na meczu ligi kobiet słyszałem w Bytomiu takie podobne okrzyki i zniewagi ze strony bytomskich "kibicow" na własne bramkarki. Widac taki bytomski folklor
Bądź obiektywny w tym meczu nie popisała się młody, jest słaby i taka jest prawda.Za chwilę będzie wyciągać gołębie z siatki, bo też ich nie zauważy.A tylko dlatego, że trener go pcha do bramki, to przepraszam bardzo inni zapieprzają , a on im to psuje.Jak tak ma bronić, to lepiej wziąć młodego naszego i tez niech się szkoli.
racja jakby nie te nudle co puścił były szanse wygrania tego meczu
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V