Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 8826

Przewagi kluczem do zwycięstwa (WIDEO)

2014-02-14 22:38:01

GKS Tychy rządzi i dzieli w PHL. W meczu 49. kolejki podopieczni Jirziego Szejby bez większych problemów pokonali Aksam Unię Oświęcim 5:0.


Tyszanie, grając bez pięciu podstawowych napastników (i Jakuba Wanackiego w obronie), wypunktowali oświęcimian, a o końcowym wyniku zdecydowała umiejętność gry w przewadze.

- Rzeczywiście, ten element okazał się dziś decydujący. Wystarczy spojrzeć na to, że zdobyliśmy trzy bramki, gdy mieliśmy na lodzie o jednego gracza więcej - stwierdził Baranyk, który dzisiejszego wieczora mógł świętować dwusetnego gola w lidze.


Mocny początek

Podopieczni Jirziego Szejby otworzyli wynik spotkania już w 4. minucie, wykorzystując liczebne osłabienie gości. Na listę strzelców wpisał się Kacper Guzik, który sprytnie zbił krążek po uderzeniu Pavela Mojżisza. 

A oświęcimianie? Mieli piątkowego wieczora problemy ze skutecznym rozegraniem zamka. Dość powiedzieć, że nie wykorzystali żadnego z 9 okresów gry w przewadze.

Na dodatek w 8. minucie prosty błąd na linii niebieskiej przytrafił się Michałowi Kasperczykowi. Gumę przejął Michał Woźnica i popędził na bramkę Michala Fikrta. Będąc na wysokości koła bulikowego zagrał do Adriana Parzyszka, a ten pewnym uderzeniem pokonał golkipera oświęcimian. 


Pieczęć Baranyka

Tuż na początku drugiej tercji gospodarze dwukrotnie podwyższyli prowadzenie, a zasłużone gratulacje od swoich kolegów odebrali dwaj Czesi: Josef Vitek i Milan Baranyk. Ten drugi postawił też pieczęć na zwycięstwie, bo w 51. minucie w sytuacji sam na sam ze stoickim spokojem pokonał oświęcimskiego bramkarza.

- Szybko stracone bramki, na dodatek po naszych prostych błędach, przesądziły o dalszych losach meczu. Rywale byli dziś szybsi, agresywniejsi i efektywniejsi - ocenił Peter Mikula, opiekun Aksam Unii.

- Dobrze zagraliśmy w tercji neutralnej i nie pozwoliliśmy rywalom rozwinąć skrzydeł. Wynik spotkania był już ustalony po trzech golach w przewadze i jednym w osłabieniu - dodał z kolei Krzysztof Majkowski, drugi trener tyszan.


GKS Tychy - Aksam Unia Oświęcim 5:0 (2:0, 2:0, 1:0) 
1:0 - Guzik - Mojżisz, Rzeszutko (3:14, 5/4), 
2:0 - Parzyszek - Woźnica (7:39, 4/5), 
3:0 - Vitek - Łopuski, Rzeszutko (21:01, 5/4),
4:0 - Baranyk - Sokół, Parzyszek (22:51, 5/4), 
5:0 - Baranyk - Steber (50:29). 

Sędziowali: Włodzimierz Marczuk (główny) - Sławomir Szachniewicz, Wojciech Moszczyński (główny).
Kary: GKS - 18 minut (w tym dwie minuty kary technicznej), Unia - 39 minut (w tym kara meczu dla Ondreja Zosiaka). 
Strzały: 34-33.
Widzów: ok. 1700. 

GKS Tychy: Żigardy – Sokół (2), Havlik; Vitek (2), Parzyszek, Woźnica – Gwiżdż (4), Mojżisz; Guzik, Rzeszutko (2), Łopuski (4) – Kruczek, Kotlorz; Sulka (2), Steber, Baranyk oraz Sowa, Gurazda, Piorun.
Trener: Jirzi Szejba

Aksam Unia: Fikrt – Gabryś, Jakesz (2); Wojtarowicz, Stachura, Jaros – Kasperczyk, Zosziak (25); Barinka (2), Lipina, Różański – Gabrisz, Ciura; Bepierszcz, Kalinowski (2), Tvrdoń (4) oraz Połącarz, Piekarski (2); Modrzejewski, Adamus (2), Fiedor
Trener: Peter Mikula



W 27. minucie Ondrej Zosziak nieprzepisowo zaatakował Jarosława Rzeszutkę i został ukarany przez sędziego karą meczu z artykułu 540 pkt. b. Sztab szkoleniowy oświęcimskiego klubu nie zgadzał się z decyzją Włodzimierza Marczuka.

"Zawodnik ukarany karą meczu wynikającą z następujących przepisów IIHF dot. gry w hokeja na lodzie:
521 b,c – atak trzonkiem kija, 523 a,b – atak z tyłu, 529 – uderzenie głową, 538 b,c – kłucie końcem kija, 540 a,b – atak w okolice głowy lub szyi, jest automatycznie zdyskwalifikowany na trzy kolejne mecze mistrzowskie."






Powrót

Komentarze:

Bez komentarza.
jak dobrze ze nikt się nie napina
Poczekaj jak zaczną wracać z knajp
Jestem zaskoczony tak łatwą wygraną. Oprócz pięciu napastników gralismy bez Wanackiego w obronie. Unia zagrała dzis bardzo, bardzo źle. Jedynie Jaros i Kalinowski coś próbowali grać, reszta totalna padlina. Nasi przez dwie tercje zdusili ich agresją. Podoba mi się ten agresywny styl za Sejby. Taki styl wymaga dobrego przygotowania fizycznego. Widać jednak że pomimo gry na 3 piątki i trzeciego meczu w tym tygoniu nasi daja radę
czar Mikusia dramatycznie pryska...no,chyba że jest cos o czym kibice nie wiedzą
Nie czar Mikusia, tylko czar naszych pseudograjków tak nazywajmy rzeczy po imieniu. Ile to jeszcze bedzie trwalo ? Ilu trenerów było w Osw? Wszczycy tacy słabi?. Dlaczego za taka padake wini sie tylko trenerów, kto chodzi na mecze widzi co ci goscie robią na lodzie - to jest antyhokej.
Jakim cudem przy ostatniej bramce Baranyka nie ma asysty Stebera? Przy bramkach w zamieszaniu podbramkowym i 8 dobitkach dwie asysty zapiszą, ale jak gość zagrywa otwierające podanie sam na sam to ciężko zauważyć... ale co się dziwić, Marczuk w ogóle dał dzisiaj popis, mam nadzieję że w PO będzie się trzymał z dala od lodowisk, bo już wolę pasiastych z serii tych ślepych którzy przynajmniej dadzą pograć, niż takiego mato.ła, który gwiżdże wszystko co się da, nawet nie wiedząc za co, bo niektóre sytuacje jak już oceniać na faul to na pewno nie za to za co on dawał. Atak kijem trzymanym oburącz- Marczuk widział łokieć, dwóch zawodników wpadło na siebie- Marczuk widzi łokieć i pewnie jeszcze kilka można by wymienić. Na prawdę źle się ogląda mecze przerywane co 30 s. bo gość ma słabość do gwizdka...
W oficjalnych statystykach centrali nie ma. U nas są.

Każdą akcję trzeba przeanalizować, a jak się nie widziało, to dopytać, bo protokoły często robione są na "odpieprz się". Pracuje przy tym sporo osób, a efekt jest mizerny.
Może z mojej wypowiedzi to do końca nie wynika, ale oczywiście mam pretensje do "twórcy" protokołu i "podtwórcy" który mu te informacje przekazuje. Wiadomo że są sytuacje w których można się pomylić (choć i tych pomyłek jest jak dla mnie zbyt wiele) ale w tak klarownej sytuacji chyba nie ciężko ogarnąć kto podawał, ale Marczuk widocznie był tak zszokowany prośbą Baranyka o pamiątkowy krążek (oczywiście mu go nie dał...) że tylko jego zapamiętał.
Panie Mikula gdzie ta forma..??
nie winiłbym tutaj trenera za taka postawę zawodników, mamy takich grajków jakich mamy. Tvrdon,Jaros i mlodzi próbuja ciągnąć gre, reszta się ślizga na czele z Lipina i Barinką którzy nie wnoszą nic ciekawego do drużyny. Ogolnie sytuacja nie wyglada najlepiej z meczu na mecz coraz gorzej to wygladą. Mikula to swietny fachowiec, tylko gwiazdą sie niechce.Bo po co jak można sie poślizgac 60min i tak kasa bedzie. Mam nadzieje ze po sezonie slizgacze odejdą, bo ta sytuacja jest od kilku dobrych sezonów brak formy, zgrania. Statystyki nie kłamia.
To nie wina trenera ,u nas niestety jest za mało zawodników którzy ciągną gre!!!!!reszta co tu ukrywać to nie porozumienie!!
Mimo braku kilku zawodników podobało mi się dziś przejęcie gry na siebie przez reszte ... po krótkim zaniku formy Baranyk się odradza ..szarże Stebera też pokazują że "potrafi" ... martwi jednak troche obrona ... Gwiżdż- jak na niego świetny mecz ale w ogóle to do dobrego obrońcy mu daleko , Havlik tez dziś niepewnie ... Kruczek dośc dobrze się wgrywa w zespół szczególnie przy konstruowaniu akcji ofensywnych ....tak czy owak wynik cieszy :)
A ja jestem pod wrażeniem gry Sulki w ataku agresywny, walczący o każdy krążek i co najważniejsze dobrze gra pod bandami ciałem. Jak nie wrócą napastnicy to mamy godnego następcę:):)
Trener Mikula od jakiegoś czasu pewnie co mecz się zastanawia...co ja tu robię w tym Oświecimiu?Dla niego to swoista ucieczka od prawdziwego hokeja ale i doświadczenie na przyszłość.Każdy chyba widzi że w tej drużynie niestety wielu już dawno nie powinno grać i to od dłuższego czasu,przepraszam nie każdy to nie dotyczy zarządu.
Czy do tych wielu, którzy nie powinni grać zaliczają się także ci, którzy na życzenie trenera zasilili Unię w trakcie sezonu?
Kolejny mit jaki rośnie w Oświęcimiu to, że jest ciągle ten sam skład, grający od lat tylko gorzej. Tylko że wczoraj grało 12 zawodników z tamtego sezonu, w tym pięciu w 4 piątce plus uwielbiany Fiki :)
Trener Mikula już spakowany i czeka na marzec, szybkie 3:0, zosziaka pod pache, ostatnia wypłata i hop na Słowacje.
Kara Zosiaka chyba nie na kare meczu!
Sędzia chciał dla nas dobrze :D
A tak bez szydery to Zosziak na Polaka może nie byłby zły ale jak na obcokrajowca...
Nie, no zupełnie nie na karę meczu :) Przypie.dolił Rzeszutowi w głowę tylko tak, że mu kask zleciał...
obiektywnie patrząc Tyszanie byli wczoraj dużo ale to dużo lepsi.Gra Unii wogóle bez ładu i składu.Ja się pytam gdzie jest ta Unia z początku sezonu?Może i Mikula jest dobrym trenerem ale nawet Salomon z pustego nie naleje.Dużo błedów w obronie a o założeniu zamka co kiedyś było naszą bolączką to już nawet nie wspomnę.Zigardy wczoraj szoł a te podanie przez całe lodowisko Bajka jak by tak jeszcze wykończenie skończyło się bramką to by spiker musiał podać że podającym był Stefan i zaliczył by pierwsza asystę hahaha.Nasi gra poukładana(i to gra bez tylu podstawowych zawodników)wykorzystane przewagi mądra gra w obronie po prostu wszystko OK.Tak trzymać
Trener doskonale orietuje się ile kosztują dobrzy obcokrajowcy,wiec za takie pieniążki zostali zakontraktowani tacy a nie inni,tylko że za te same pieniążki w Unii spokojnie graliby Łopuski,Rzeszutko,Prochazka i Zatko.Dobry obcokrajowiec i to jeszcze za południowej granicy nie jest osiągalny w trakcie sezonu,oczywiście są wyjątki po kontuzjach lub po powrocie za oceanu itp.Znowu wracamy w tym momencie do starego powiedzenia,nie ilość a jakość jeśli chodzi o zagranicznych zawodników.Za trenera Spisaka podwaliny pod drużynę były stworzone no ale póżniej jak wiadoo zwyciężył"lokalny patriotyzm" że tak się wyrażę!
Smieszny ten Marczuk...
piotreal to w takim razie bardzo dobrze zarabiają wasi obecni obco jeśli twierdzisz ze za te pieniądze grali by Zatko, Prochazka , Lopuski, Rzeszutko. A tak swoja droga to tylko Tvrdon z tych waszych obcokrajowcow trzyma poziom
Co do "gry"(?) Oswięcimian, to się nie będę wypowiadał. Dwa słowa o trenerach- Po odpowiedzi Mirka Zatko na pytanie
-Najlepszy trener, z którym do tej pory pracowałeś?
- Charles Franzen,
zacząłem się coraz intensywniej zastanawiać nad tą osławioną polityką oświecimskiego zarządu. Nie wiem jaki był faktyczny powód rozstania Franzena z oświęcimskim klubem, bo plotki też były różne, ale chyba na prawdę trzeba w Oswięcimiu najpierw zmienić zarząd. Druga sprawa to "geniusz" Mikuli. Może i jest dobrym fachowcem, ale nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego co mecz ustawia zawodników w innych parach, trójkach, piątkach? Nie było chyba dwóch meczów, kiedy zawodnicy graliby w tych samych formacjach. Rozumiem szukanie pewnego optimum, ale oświęcimscy zawodnicy nigdy nie osiągną poziomu jaki zadowoli tego trenera, a przez takie mieszanie nigdy się nie zgrają ze sobą. Co i tak właściwie nie ma znaczenia przy ich umiejętnościach.
Bez Mikuli mielibyście na pewno parę punktów mniej tak więc nie narzekaj ,a ,że z pustego to nawet i Salomon nie naleje to chyba wiesz. Niestety ale nie macie dobrych zawodników ,a i przygotowanie przed sezonem było jakie było. Nadal jednak uważam ,że na PO Unia będzie inną drużyną. Nie oszukujmy się ,nie było sensu się już szarpać o wyższą lokatę . Lepiej dobrze się przygotować do PO. Co do meczu to GKS był w tym dniu dużo lepszym zespołem i tak jak w wywiadzie powiedział Stefan już po pierwszej tercji było po meczu bo z zawodników Unii zeszło powietrze. Wyglądało to jak dla mnie tak jakby byli trochę zajechani. Faul Zośki jak najbardziej na karę meczu. Swoją drogą to Zośka cieniutko. Podobnie Lipina ale on akurat rokuje nadzieję na lepszą grę.Jeśli chodzi o Fikiego to nie ma się o co obrażać bo w porównaniu do zeszłego sezonu drastycznie obniżył loty i tu nie chodzi tylko o ten mecz. Pozdrawiam.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V