Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 7221

Sędziowskich siedem grzechów głównych

2014-02-27 18:04:31

W Polskiej Hokej Lidze zakończono właśnie zmagania w zasadniczej części sezonu. To najlepszy czas na wszelkiego typu podsumowania. Portal www.hokej.net postanowił więc nakreślić najczęściej powtarzane błędy, przydarzające się polskim arbitrom.




O wskazanie błędów sędziowskie, najczęściej powtarzających się na polskich lodowiskach, poprosiliśmy jednego z najlepszych polskich arbitrów w historii - Jacka Chadzińskiego. Oto, jak posumował zasadniczą część sezonu w PHL... w wykonaniu polskich sędziów. 

1. Nie wtrącać się 

- W ostatnim czasie miałem okazję komentować mecze turnieju hokejowego podczas igrzysk olimpijskich w Soczi i przypatrzeć się sędziowaniu tamtejszych arbitrów. Widać było, że sędziom odgórnie dano do zrozumienia, aby nie wtrącali się w grę, kiedy zawodnicy grają twardo przy bandach, kiedy używają bodików. To, co dla mnie było najważniejsze, nie karali zawodnika za to, że ma dwa metry wzrostu, a jego przeciwnik 170 cm i widać to w ich bezpośrednich starciach. Sędziowie nie reagowali na potężne uderzenia. Pamiętamy, jak z turniejem pożegnał się bodaj jeden z Kanadyjczyków, po tym jak trafił go czysto jeden z Łotyszy. To jest twarda gra, dla facetów. Na polskich lodowiskach mocne zagrania zbyt często interpretowane są jako faule. 

2. "Dziubanie" bramkarzy

- Na całym świecie gwiżdże się bicie kijem, szarpnięcie kija, włożenie kija na wysokości głowy. Co mnie denerwowało podczas igrzysk olimpijskich i podobnie jest w naszym kraju, to to, jak w sytuacji gdy krążek był już nakryty przez bramkarza, zawodnicy próbowali "dziubać" golkiperów po łapawicach. Sędziowie europejscy w ogóle nie gwizdali. Uciekali od gwizdania, a to są przecież najgorsze faule, niedostrzegane przez niektórych arbitrów. 

3. W środku pojedynku

- Sędziowie liniowi w Polsce popełniają często błąd, gdy dwaj zawodnicy stają naprzeciwko siebie i ruszają do walki na pięści. Sędziowie zaczynają ich łapać, wplątując się w bójkę. To jest zabronione na całym świecie. Jeśli zawodnicy rzucili rękawice niewolno, jeszcze raz powtórzę, niewolno wtrącać się w jakąkolwiek wymianę ciosów, gdyż samemu można stracić zęby. 

4. Im więcej... tym gorzej

- Arbitrzy wciąż myślą, że jeśli dają dużo kar, to zawodnicy będą się ich bali. Pokazują: "ja tu jestem najważniejszy. Ja tutaj jestem gwiazdą". Przepraszam, to nie jest tak. Sędzia musi czuć grę. Zanim cokolwiek zrobi, musi ostrzegać, krzyczeć: "bo Cię wyrzucę". W polskiej lidze utarło się, że im dajesz więcej kar, tym jesteś bardziej wiarygodny. Są sędziowie, którzy nakładają po sto, czy dwieście minut kar. Przecież to jest chore.

5. Reakcje na słowa z boksu

- Kiedy sędziowie dają kary, muszą wiedzieć, że zawodnicy często będą "podminowani". Często bierze się to także z nasłuchiwania, co też tam mówią o arbitrach trenerzy drużyn, co też zawodnicy czasem "marudzą". Wiadomo, że czasem są podminowani, więc w takiej sytuacji, trzeba odjechać, albo uspokoić sytuację, odwrócić się i podziękować, za zwrócenie uwagi. Wówczas zawodnicy i trenerzy zauważą, że sędzia czuje grę i wszystko widzi. Bez nerwów. 

6. Obserwatorzy i ich kontakty z sędziami

- Czasami jest tak, że obserwator podpowiada sędziemu, np. "no wiesz, ja wyrzuciłbym tego zawodnika". Delikatnie wpływają na decyzje. Taki arbiter, chcący mieć wysoką ocenę, próbuje być bardziej papieski, jak sam papież. To nie tędy droga. Trzeba być sobą i trzeba mieć w nosie pewne sprawy. 

7. Czterech sędziów na lodzie

- Jest jeszcze jedna, ostatnia rzeczą, na którą chciałbym zwrócić uwagę, a co u nas, w naszym systemie, jest złego. Na całym świecie odchodzi się już od angażowania sędziów bramkowych. Nie powinno być już sędziów bramkowych w polskiej lidze, a zaoszczędzone w ten sposób pieniądze powinniśmy przeznaczyć na wprowadzenie na lód drugiego sędziego głównego. Wówczas łączmy pary w ten sposób, aby bardzo dobry arbiter, doświadczony sędziował z tym słabszym, z nowicjuszem. W ten sposób dorobimy się kolejnych świetnych sędziów. System czwórkowy wchodzi na lodowiskach już wszędzie. 

Podsumowując... 

- Popełniane błędy to nie jest wina samych sędziów, a tych którzy ich uczą - mówi Jacek Chadziński. - Za moich czasów, kiedy sędziowałem z Waldkiem Matuszakiem, Krzyśkiem Rzerzychą, Krzyśkiem Zawadzkim, mieliśmy wspaniałych profesorów. Mieliśmy Bogdana Tyszkiewicza, Andrzeja Kapołkę, Aleksandra Zagórskiego, Janusza Hejnowicza i wielu innych. Dużo takich ludzi, którzy przekazywali nam nie tylko to, co trzeba robić na lodzie, ale także poza nim.  

Na koniec, żeby nie było tylko tak, że polskie sędziowanie to głównie błędy i pomyłki, a czytany przez Państwa artykuł jest tendencyjny, poprosiliśmy Jacka Chadzińskiego o wskazanie najsilniejszych ogniw, a także mocnych stron naszych arbitrów. 
- Plusy? Mamy naprawdę kilku bardzo dobrych sędziów głównych, jak Przemysław Kępa, jak Paweł Meszyński, czy Zbyszek Wolas. Z młodych mamy natomiast Michała Bacę - wylicza Jacek Chadziński. - Liniowych też mamy bardzo dobrych. Mamy dwójkę z Torunia Wojciecha Moszczyńskiego i Sławomira Szachniewicza. Widać, że "czują bluesa". Mamy Pawła Pomorzewskiego, młodego chłopaka z Oświęcimia. Od wielu lat dobrze sędziuje także Tomek Przyborowski. To tak na szybko. Niestety, system jest taki, że ławka sędziowska jest bardzo krótka. Brakuje nam tej fali sędziów. Uważam, że należy dokooptować w nowym sezonie pięciu, albo dziesięciu kolejnych sędziów.



Powrót

Komentarze:

I z tym się zgodzę: "Brakuje nam tej fali sędziów. Uważam, że należy dokooptować w nowym sezonie pięciu, albo dziesięciu kolejnych sędziów.
Tylko pytanie skąd ich wziąć??
np ze Słowacji lub Czech,bo nie wierzę, że są drożsi od naszych sędziów a przy okazji mogłoby być dwóch głownych jeden obcokrajowiec i jeden z polski co mógłby się czegoś nauczyć.Nie mówię tu o wszystkich meczach ale np są takie mecze co sędziowie nie dają rady i zaczynają dzielić karami z kapelusza.A poem są komentarze,że sędzia gwizdał dla jednych lub drugich.
Niezle popija do Pachuckiego,sama prawda- nic dodac nic ujac!
Wszystko fajnie ale mówienie o sędziach którzy nie czują gry, a potem wymienianie jako jednego z lepszych Kępy to trochę śmieszne, przynajmniej dla mnie. Może i gość ma pojęcie o przepisach i fajnie zdaje testy, ale gry na pewno nie czuje, bo obok Pachuckiego powoduje największe ciśnienie na lodzie.
akurat Kepa sedziuje przyzwoicie,
wedlug mnie przyklejono mu jakas taka dziwna metke "zlego sedziego" i ciagnie sie to za nim
Każdy może mieć swoje zdanie :), jasne że zdarzają mu się lepsze mecze, ale jak dla mnie za często przy jego obecności na lodzie jest za nerwowo, nie potrafi zapanować nad tym co się dzieje i swoimi błędnymi decyzjami powoduje jeszcze większe napięcie. Jak już kiedyś pisałem wolę nawet ślepego sędziego który myli się w obie strony ale przynajmniej pozwala grać i żadna z drużyn nie może się czuć pokrzywdzona. A Kępa zbyt często wyrasta na gwiazdę pojedynku. Ale to tylko moje zdanie.
Damian03 podbijam i popieram.
Dobry sędzia:) tylko zawodowy powinien być. Ale Panowie się boja. Jak złe sędziują to jest zawieszony. Teraz jeszt tak ze dobrze czy złe i tak chce pieniądze.
Zawodnik jest zawodowy i za swoją grę otrzymuje pieniądze. W wielu przypadkach premie za wygrane mecze. Sędziowie swiete krowy, popełni błąd i nic z tym nie jest robione a zawodnik nie dostaje pieniędzy.
Ale o czym pan mówi na olimpiadzie sędziowie bramkowi byli w nhl też są to gdzie z nich rezygnują a co do oszczędności to każdy może sprawdzić na stronie 2 bramkowych dostaje gdzieś około po 40 zł czyli 80 zł jeden główny jakoś zależy od odległości 600zł do 1000zł za mecz na rękę czyli dajmy zarobić kolesiom i gdzie ta oszczędność.
Hp to byo do mnie?
Bo jeśli do mnie to proszę mowić Pani!
No nie mogę już dłużej słuchać tego Chadzińskiego bełkotu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ludzie, jak ten koleś miesz to jest awaria!!!! "Najlepszy polski sędzia"??? Taaa który nie zdał egzaminów i poprawek egzaminów, tylko dla tego sędziował bo wcześniej miał układy w związku i "pan Jacek" niczego nie musiał zaliczać... Na arenie między narodowej też blamaż i też wyleciał... Tak potem nasz tam traktowali jak Jaco pokazał na co go stać!!!! On jak już jest najlepszym sędziowskim specem od marketingu, tylko tyle!!! A te polskie talenty wskazane przez niego to istne cuda!!! Może Ci panowie z Torunia to ok, dają sobie radę tylko że sodówka im bije i to grubo od co najmniej 7 sezonów!!! Pan Meszyński, to zdecydowanie najlepszy polski sędzia od wielu lat!!! I potwierdzają to jego noty z IIHF!!!! A reszta??? Właśnie, pan Jacek jest z Małopolski, z Krakowa dokładnie i jakimś dziwnym zrządzeniem losu wszystkie wskazane talenty są właśnie z tegoż to walecznego województwa???? Czyli koledzy klepiący się z "panem Jackiem" po plecach ;-) .... LUDZIE NIE DAWAJCIE JUŻ POSŁUCHU TEM CZŁOWIEKOWI!!!!!!!!!! TO ŻADEN FACHOWIEC, TYLKO... medialny awanturnik...
Powiedział Tytus Romek i ATomek. Wracaj do komiksu z tymi mądrościami śmieszny gościu.
Jeśli "pan Jacek" tak skrupulatnie oglądał mecze hokeja z Soczi, to dlaczego nie powiedział że był tam jeden z polskich sędziów??? aaa może dlatego że ten gość nie klepie się z Jackiem po plecach??? No i nie jest anie z Oświęcimia, Krakowa, Krynicy czy New Targu... ???? A jak by kto nie wiedział, to w hokeju ciężej się dostać na olimpiadę niż na Mistrzostwa grupy A... Ale widać fachowym okiem "pana Jacka" ten sędzia nie czuje "Blusa", tylko z tego wychodzi że cały sztab szkoleniowy IIHF też go widać nie czuje. Bogu dzięki że mamy mędrca "pana Jacka" który czuje wszystkie kategorie muzyczne w tejże pięknej dyscyplinie sportowej....
tytus nie sędziujesz dzisiaj? Zluzuj majty bo twoje przemyślenia nadają się na konsultacje w Tworkach,a jeśli przytaczasz tą "skorumpowaną małopolskę" to prosto z tym do Kobierzyna. Chyba że macie tam coś na Śląsku...
...i zmień nicka na tyfus. Bardziej pasuje i zawsze lepiej ci się będzie wytłumaczyć z tych głupot.
7 punktów jak najbardziej trafne
Trafne? Taa, bełkot pod póbliczkę...
1. Wszystko ok, ale przykład kiedy kanadyjczyk jedzie z kontuzją do domu jest dla mnie dziwny? No chyba że chcemy oglądać grę w której chłopaki robią z siebie kaleków???!!! Hokej jest grą polegającą na strzeleniu większej ilości bramek przeciwnikowi a nie eliminowaniu jego graczy...
2. cyt.: "Uciekali od gwizdania, a to są przecież najgorsze faule" o ja pier... szam... Dziubanie jest najgorszym faulem??? No to kurcze mamy faktycznie fachowca??? A mnie się wydawało że takie zagrania jak atak w okolice głowy lub atak kijem trzymanym oburącz (crosschecking) w plecy, czy właśnie atak z tyłu itp... są jednak bardziej niebezpieczne...
3. Każdy sędzia liniowy to wie. A jak nie wie to znaczy że dostał się na szczebel seniorski bo ktoś go forował jako młody talent z Oświęcimia czy innego miasta (oczywiście z Małopolski)
4. Tu się nawet zgodzę... ale... można krzyczeć, upominać i ok, zgadzam się, ale jak chłopaki przesadzają to sędzia musi ich wyrzucać, taka kuna, jego rola i tyle...
5. Taaa, wszystko ok, zgadzam się... ale sędzia nie może wiecznie uciekać i ignorować wyzwisk bo to się w boksie może tylko napędzać i narastać. Więc nie może szukać tych kar ale musi panować nad boksem tak samo jak nad meczem!!!! Bełkot!!!!! Są stosowne procedury w suplementach IIHF.
6. Racja!!!! Tylko nie rozumiem dlaczego poniżej opisywał właśnie obserwatorów jako geniuszy dawnego sędziowania??? cyt.: "Za moich czasów, kiedy sędziowałem z Waldkiem Matuszakiem, Krzyśkiem Rzerzychą, Krzyśkiem Zawadzkim, mieliśmy wspaniałych profesorów. Mieliśmy Bogdana Tyszkiewicza, Andrzeja Kapołkę, Aleksandra Zagórskiego, Janusza Hejnowicza". Nie rozumiem????
7. Dla mnie to bzdura!!! Jak ktoś wyżej też napisał. Sędzia bramkowy niczemu nie przeszkadza a może pomóc w decyzjach sędziemu głównemu... Pamiętajmy że to najszybszy sport zespołowy a zarazem mający najbardziej skomplikowane przepisy... A dwóch sędziów głównych nie jest też złym pomysłem... pytanie tylko czy koniecznym. Bo w czeskiej ekstraklasie tylko mecze Play-Off gwizdają w systemie 4 sędziów...
Wielki reformator... DEMAGOGIA i opowiadanie bajek pod publiczkę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Tytus, święta racja. "Pan Jacek" w tej chwili działa jak kalkulator. Dni obecnego Zarządu PZHL są policzone a kto wcześniej konkurował o stołek? Oczywiście "Pan Jacek". W wypowiedzi "Pana Jacka" nie ma żadnego pragmantyzmu - jedynie chłodna kalkulacja dla potrzeb wyrobienia u czytelnika opinii super fachowca. Super fachowiec to on jest ale od imprez niby dobroczynnych (vide zdjęcie). Jacek się po ślizga na lodzie, klepnie kilka fotek, Waldek K. przyniesie na impre dobrą wódke i się kręci. Proszę tu nie zapominać o p. Krzysztofie Z., który "wypalił się" jako Sekretarz Generalny i zdezerterował. Nie łatwo się jednak puszcza władze. Mój typ: "Pan Jacek" celuje w Prezesurę a Krzysztof Z w szefa kolegium sędziów. Ciekawe czy się pomylę ...
Może i w niektórych punktach masz rację, ale nie wypisuj takich rzeczy, że w czeskiej ekstralidze tylko w play - off jest dwóch głównych sędziów. Już od dawna wszystkie mecze, zarówno sezonu zasadniczego, fazy wstępnej play - off, play - off jak i baraży sędziuje czterech arbitrów na lodzie.
G...o masz a nie rację... i to tylko dlatego że cię nie wymienił wśród dobrze zapowiadających sędziów? Plujesz jadem zbyt osobistym ,co można od razu zauważyć. Uważam że jak najbardziej powiedział to z czym zgadza się większość. A egzaminu nie zdał ,bo ty byś też go nie zdał jeśli ja byłbym egzaminatorem i nie chciałbym abyś go zdał. To chyba zrozumiałe dla większości ,więc daruj sobie te swoje mądrości i analizy pseudo fachowca.
Polską ligę oglądam rzadko, więc nie będę się odnosił. Natomiast mogę napisać parę własnych spostrzeżeń dotyczących czeskiej ligi.
Pkt.1 - Tam też niekiedy arbitrzy gwiżdżą czyste i zdecydowane wejścia. Choć w rozgrywkach młodzieżowych panuje dziwna zasada, że jeśli gracz drużyny przeciwnej odniesie kontuzję nawet po czystym wejściu rywala to ten odsyłany jest do szatni.
Pkt.2 - Brak reakcji na faule kijem to największa bolączka czeskich sędziów. Pamiętam jak na jednym z turniejów rozmawiałem z Kanadyjczykami i jedyne, ale bardzo poważne zastrzeżenia mieli właśnie do tego. Przekłada to się też na hokej seniorski.
Pkt.3 - Sprawa bójek po zrzuceniu rękawic została w miarę pozytywnie rozwiązana. Jedyne zastrzeżenie budzi wysokość kary (w Czechach jest to 10 minut, większość fachowców opowiada się za 5 min.).
Pkt.4 - Wszystko zależy od wydarzeń na lodzie. Czasami wyrzucenie z lodu zbyt agresywnych graczy daje pozytywny skutek.
Pkt.5 - Nie przypominam sobie kar dla boksu w czeskiej ekstralidze, pomimo, że zdarzają się niekiedy dość ostre dyskusje.
Pkt.6 - Nie mam wiedzy na ten temat. Na ostatni punkt wypowiedziałem się już powyżej.
Faktycznie już trochę mineło od mojej ostatniej wizyty na czeskich lodowiskach... WIęc jeśli 4 sędziów lodowych zagościło tam na stałe to tylko się cieszyć... Zgadzam się z 100% że tamtejsi sędziowie też robią błędy i też się potrafią pogóbić, nawet w czwórkę... Ale to trzeba mieć pojęcia o przepisach żeby to zauważyć ;-). A odnośnie kar za bójki to nie jest takie proste jak to napisałeś... 10 min. to kara za niesportowe zachowanie (gracz idzie na ławkę ale nie powoduje osłabienia drużyny na lodzie) a 5 min to kara większa (powoduje z automatu odesłanie gracze do szatni a zastępca idzie na 5 min, bez możliwości powrotu do gry po stracie gola)... To załkiem inne kary, kompletnie nie porównywalne...
AAAAAAAAAAA i info dla wszystkich pieniaczy i FANÓW "pana Jacka", nie jestem sędzią ale znam doskonale przepisy gry mojej ukochanej dyscypliny sportowej którą uprawiałem... Martwi mnie natomiast wasza ślepa wiara w słowa "pana Jacka"!!! Dla mnie zaczyna urastać do miana medialnego i marketingowego GENIUSZA... Nawet gów... wam sprzeda za 100 PLN i jeszcze przeprosi że bez opakowania... Jesteście DRAMATYCZNI...
Pozdrowienia dla fanow hokeja
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V