Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 9891

Malasiński: Wicemistrzostwo Polski to dla nas porażka

2014-04-05 13:48:12

Porażka GKS-u Tychy w batalii finałowej Polskiej Ligi Hokejowej to spory zawód nie tylko dla kibiców, ale także dla hokeistów z Górnego Śląska. "Były mecze, które powinniśmy wygrać" - przyznają zawodnicy wicemistrza kraju.


- Finały można podsumować krótko: nie mieliśmy ani skuteczności, ani szczęścia - powiedział Tomasz Malasiński, napastnik GKS-u Tychy.

Przypomnijmy, iż tyszanie triumfowali w pierwszym meczu batalii o złoto 2:0, ale "załamanie" w ich grze przyszło już w kolejnej potyczce. Nic więc dziwnego, że hokeiści tyskiego klubu wracają pamięcią najczęściej do przegranego minimalnie meczu z 25 marca, kiedy to zwycięzcę wyłoniły rzuty karne.
- Moim zdaniem powinniśmy to spotkanie wygrać - dodał Tomasz Malasiński. - Strzelaliśmy i strzelaliśmy, ale Murray (John, bramkarz Ciarko PBS-u Banku Sanok - przyp. red.) bronił bardzo dobrze. Zawiodła nas skuteczność. Jestem przekonany, że gdybyśmy wygrali ten mecz, później byłoby inaczej. 

Przewaga tyszan we wspomnianym meczu była chwilami przygniatająca. Momentami hokeiści Jirziego Szejby prowadzili pojedynki ze wspomnianym Johnem Murrayem... 



Graczom GKS-u play off w zakończonym w czwartek sezonie szedł jak po grudzie. Tyszanie bez porażki, ale i bez błysku ograli w pierwszej rundzie Polonię Bytom, w kolejnej męczyli się z Aksamem Unią Oświęcim, by w trzeciej ulec w decydującej walce o mistrzostwo Polski hokeistom Ciarko PBS-u Banku Sanok. Jest to o tyle ciekawe, iż w większości meczów statystyki przemawiały właśnie za drużyną Jirziego Szejby. 
- Nie byliśmy słabszą ekipą. Dlatego nie zgodzę się z tym, że mieliśmy zniżkę formy - dodaje Tomasy Malasiński. - Możemy tylko powiedzieć, że nasza forma strzelecka nie była wysoka. 

Przypomnijmy, iż w finałach PHL tyszanie raz jeszcze objęli prowadzenie. W trzecim spotkaniu pokonali w Sanoku Ciarko PBS Bank 4:1, ale dzień później zostali pognębieni. Przegrali w sanockiej Arenie 1:7.

- Ten mecz zaczęliśmy źle, od kar i utraty kilku bramek. To ustawiło ten mecz - mówi Tomasz Malasiński. - To było nasze najgorsze spotkanie finałów, ale i takie musiało się nam przydarzyć. Wynik był wysoki, ale chcieliśmy się pozbierać. Liczyliśmy na zwycięstwo w Tychach. I tu można powtórzyć to samo, co wcześniej. Okazji do zdobywania bramek mieliśmy sporo...

Podobnie było zresztą w szóstym, ostatnim meczu sezonu 2013/2014, przegranym przez tyszan 0:2. 

- Sanok pierwszego gola zdobył przypadkowo, a my przez cały mecz nie mogliśmy przebić się przez Murraya - kończy Tomasz Malasiński. - Wicemistrzostwo Polski to dla nas porażka. Apetyty urosły po sezonie zasadniczym, ale w finałach, patrząc na grę, nie byliśmy zespołem gorszym od Sanoka.  



Powrót

Komentarze:

Brakuje tylko kogo informacji kogo teraz Malaś i Kolusz będą chcieli nabrać na swoje "nieprzeciętne" umiejętności.
Pewnie dalej Tychy, choć nie grali jeszcze w Jastrzębiu, a i Cracovia swego czasu robiła pod nich podchody, nie zapominajmy jeszcze o Unii. Po prostu polskich zawodników ci u nas brak...
dlatego własnie Lukaszo nalezy wprowadzic lige open,bez limitów na obcych wtedy też dyletanci wyladuja...na tasmie w fabryce.I tylko niech ktos nie powie że kadra ucierpi,bo jesli o sile kadry beda stanowic tego typu grajkowie to bedziemy długo w doope dostawać
Jak dla mnie to Malasiński to takie drewienko, więc niech nie pisze ktoś, że ma możliwości, a Kolusz jest cieniem zawodnika, który był jeszcze 2 - 3 lata temu
Napewno nie Unie.
jak dla mnie Malaś ma zostać , Kolusz , Vitek ,Havlik wypad reszta zostaje , kilku dobrych obrońców i bedzie dobrze
Mimo wszystko zostawiłbym wszystkich. Może jeden obrońca dodatkowo. To mocna ekipa i będą mieli nauczkę po tym sezonie.
Malasiu w tamtym sezonie my też mieliśmy w Sanoku apetyt na złoto i jak nas olaliście,pamiętasz??
Tyskie gwiazdy hokeja zgasły w Sanoku !!!
Co z tego że Tychy mieli najsilniejszy skład na papierze , Sanok też miał i co ?każdy wie stało się to samo co w tym sezonie w Tychach.
Górale poszli za dutkami olewając grę to samo zrobili w Sanoku .
Kolusz bez formy !!!pozostali bez kondycji oddychali rękawami .
Gdzie teraz są ci tyscy kibice cieszący się ze złotego medalu przed i w trakcie sezonu ?
Napiszę po raz kolejny, medale nam rozdają tacy jak Ty, pisząc o składzie "na papierze", że niby silny. Papier nie gra. To Ty wciskasz nam medale sam, a nie my.
Każdy mógłby ci multum postów przytoczyć gdzie tyscy sobie medale wieszali a im bliżej tego było celu tym krzyk był coraz głośniejszy i wyraźniejszy.
"Byliśmy lepsi, ale przegraliśmy"
Byliście lepsi i przegraliście 4 mecze ? Rozumiem, gdy 1 się taki zdarzy. Nie ma na co zwalić ? Nie mieliśmy szczęścia.. Kolusz w ostatnim meczu tez nie miał szczęscia gdy przestrzelił nad pustą bramką z 2 m ?
Według mnie nie można być lepszym i przegrać. Można grać ŁADNIEJ I TWORZYĆ ŁADNIEJSZE AKCJE. z tym się zgodzę. Ale taka jest prawda że to wszystko wina Sejby (jak tu piszą kibice).. 20 pkt przewagi po sezonie zasadniczym to tez wina Sejby :) Nie ma co gadać.. Mistrz jest w Sanoku :) STS!
Moim zdaniem nie ma co szukać i roztrząsac winy poszczególnych zawodników.Należę do tej grupy osób które uważają że odpowiedzialnym przegranego finału jest Sejba.Być może jest świetny jeżeli trzeba przygotować drużyne przed sezonem.Ale prowadzenie jej póżniej no i p-o pokazały że jest zwyczajne słaby.Ta nieskrywana arogancja,buta forowanie swoich pupili, brak komunikacji z zawodnikami,i pewnie wiele innych z uśmiechem i gumą.Prawdziwi trenerzy pojawili się w Sanoku i Oświęcimiu.Szczególnie Unia przeszła metamorfozę i na p-o widzieliśmy zupełnie inną drużyne.Te transfery Sejby Zigardiego,Duraka,Havlika,Stebera przy zawodnikach amerykańskich Sanoka wyglądają blado.Pamiętam wywiad Zigardiego z początku sezonu na temat tyskich juniorów-że nie przygotowani do grania w e-lidze i ogólnie słabi.Pytanie brzmi-czy ty Stefan byłeś dobrze przygotowany na najważniejsze mecze twojego klubu?Mam nadzieje że Sejba razem z pupilami znajdzie robote w Czechach.Ten gość przegrywa drugi finał GKS-u i tylko nie wiem która ekipa była lepsza-ta obecna czy ta z 2011.Nie ma genu zwycięzcy-jako trener oczywiście.
Panie Malasiński byliście gorszą drużyną bo brakowalo wam zaangażowania i serca do walki . Final gra się ponad normę i w tedy są wyniki co skutecznie zaprezentowal Sanok w finale.
Zagrali tak, jak cały czas od już 9 lat, czyli jak *zy. Jak przychodzi do play-offów to w Tychach bramkarz daje poopy, nie ma obrońców a napastnicy zapominają jak się strzela. Ale tyscy "działacze" za kilka tygodni znów zatrąbią: Nic się nie stało, walczymy o złoto...I tak co roku w kółko. Jeśli nie będzie radykalnych zmian, to jednak beze mnie... Będę chodził na młodzików/juniorów młodszych a nie na pseudogwiazdy pokroju Kolusza...
Panie malaś jeżeli ktoś jest lepszy to zdobywa mistrza !Co ty człowieku gadasz przeciez rozegraliśmy z wami 6 meczów !Gdyby chodziło o jeden mecz to zawsze może być tak że nie ma dnia itp itd....W tym przypadku mało mnie obchodzi że john was zatrzymał bo ja się pytam czy bramkarz nie należy do drużyny????Mistrzem POLSKI JEST SANOK !!!Pozdro i bez spiny proszę !
john nie ztrzymał GKSu tylko zawodnicy GKSu z niego zrobili super bramkarza strzelając w niego!!
NO ale nie kumam ani jednego ani drugiego. co to za różnica czy bramkarz bronił super czy zawodnicy nie strzelali itp itd.Sanok wygrał był lepszy i tyle
to jest wyuczony zawód Jaśka Murarza - zamurować bramkę przed przeciwnikiem
Nasz kochany John Murray! - Człowiek który zatrzymał GKS Tychy.
Po prostu John zrobił różnice, a to jeszcze bardziej pomogło drużynie.
GKS prawie wygrał mistrzostwo - prawie robi wielką różnicę.
Naprawdę - dużo w tym prawdy. "Człowiek który zatrzymał Tychy"
panie malaś bla bla bla ......byliście słabsi i tyle
mistrz jest tylko jeden !!! STS SANOK !!!!
Mistrzem jest Sanok bo okazał się lepszy a Malasiński w wywiadzie na stronie GKS Tychy opowiadał kiedyś, ze są najlepsi i zdobędą Puchar Polski, mistrzostwo Polski... jak sie to skończyło wszyscy wiemy. A Tychy niech dalej płacą krocie. Już w półfinale niewiele brakło aby przegrali z Unią. My mamy czwarte miejsce a więc cel przedsezonowy zrealizowany a Tychy od 9 lat walczą bezskutecznie o mistrza.
KOS1946 nasza drużyna przynajmniej gra przez te 9 lat o mistrza a wasza w dole tabeli super wynik w tym sezonie na 5 ekip 4 miejsce brawo napinacze z uni
stary grajek My nie mamy takiej kasy jak w Tychach, ale z tym dołem tabeli to lekko przesadziłeś. W 2011, 2012 zdobywaliśmy brązowe medale a 2012 wyrzuciliśmy was z walki o medale. Zapomniałeś? Gdy my graliśmy o mistrza to mieliśmy przez cztery lata problem w finale aby złamać Podhale, ale gdy to już nastąpiło w 1998 to przez siedem lat nie było mocnych na Unię. Dopiero po częściowym wycofaniu się Dworów i odejściu połowy słkadu (m.in. Parzyszek, Gonera, Laszkiewicze...) w 2005 zdetronizowały nas Tychy.
no i panie kos były to czasy kiedy to wyście płacili te krocie i wypominasz w innych postach nasze zakupy a sami robiliście tytuły POLONIĄ NAPRZODEM ZAGŁEBIEM I TYCHAMI ( Kwiatkowski,Garbocz )
Nie ujmując kunsztu Murray-owi,to słaba skuteczność strzelecka Gks-u
zrobiła z Waszego bramkarza bohatera.To nie Murray zatrzymał Gks
tylko Wasza dobrze poukładana drużyna,grająca hokej do końca.I za to
Wam chwała.Jak już pisałem wcześniej, coś nie zadziałało w Naszej drużynie,trzeba wyciągnąć wnioski i tyle w temacie.
Ni jak takich wpisów nie rozumie, zdaje sobie sprawę że wasza skuteczność nie powalała ale pisanie że zrobiliście z Jaśka bohatera jest nie na miejscu. Z Twojej wypowiedzi wynika że nasz bramkarz stał jak słupek a wasi zawodnicy porobili zakłady kto najwięcej razy w niego trafi.
Zaczyna się płacz. A pan Kolusz do dziś "wisi" nam przemyślenia z poprzedniego sezonu. Teraz one już nie mają żadnego znaczenia, ponieważ kompromitacji ciąg dalszy. I już co niektórym grajkom niewiele klubów pozostało do omamienia. Jakie to życie jest przewrotne.
Panowie nie ma co plakac nad rozlanym mlekiem. W tym sezonie GWIAZDKI nie pomogly zadnej z druzyn Jastrzebie 3 Tych wielki przegrany a GWIAZDKI wziely kase i tylko tyle sie liczy dla tych zawodnikow. Mysmy przerabiali to w tamtym sezonie a w tym wyciagnelismy wnioski i postawili na wychowankow moze z musu a moze tak chcieli paru z zagranicy co zaangazowali sie w cele i wyszla druzyna ktora pokazala co znaczy grac z sercem i co moze zdzialac wiara ze mozna wygrac z kazdym. I jest tego dowod zdobyte MISTRZOSTWO takze nie zawsze stawianie na GWIZADKI wychodzi na dobre a budzet klubu na tym tylko sie uszczupla. Wyciagnijcie wnioski i powodzenia w nastepnym sezonie oby takich meczy jak w finale bylo wiecej w sezonie.
Ciekawe jak w razie w kibice z Nowego Targu przyjmą swoich synów marnotrawnych.
Teraz część wychowanków zadeklaruje powrót do N. Targu. Następnie minie kilka chwil... i pójdą do innych klubów!!! :) Tak to już u nas jest. Chwała dla tych, którzy zostali i walczyli do końca! Hej! Hej! PODHALE!!!
Brak skuteczności, brak szczęścia, przypadkowe gole zdobyte w pierwszych minutach ustawiały mecz, było by inaczej gdybyśmy wygrali ten mecz. itd. itp. i ....A wszystkiemu temu winne moim zdaniem były "krasnoludki"
Rok wcześniej fenomen polskiego hokeja powiedział: to był najsłabszy sezon od lat. Przeczytałem, i myślę sobie ok, widzi że zawalił. Ale czytam następne zdanie: nie zdobyłem medalu (!) Qrwa, a czyja to wina, jak nie "gwiazd" takich jak on i jemu podobnych? Widać mentalność bez zmian.
Nawet nie potrafię wyrazić jak bardzo się cieszę, że jego, kOlusza i kilku innych w Sanoku już nie ma. Dziś jestem w siódmym niebie ciesząc się ze złota. Radość nieporównywalnie większa niż dwa lata temu. Pomimo tego że tamto złoto było pierwsze. Objazdowy cyrk buja się dalej... Ciekawe czy jeszcze znajdą się naiwni. Obawiam się, że tak.
wlasnie miałem to napisac, ciekawe jak czujecie się gwiazdki po tym jak olaliscie Sanok a teraz ten Sanok swietuje MISTRZA POLSKI ,szukajcie swojego szczęścia byle nie w Sanoku
Malaś wicemistrzostwo to dla Ciebie porażka? To zdecydowanie za dużo. Ty i Kolusz powinniście dostać medale co najwyżej ze zgnitego ziemniaka!
5-0 po 1 tercji ustawiło mecz w Sanoku. Brawo za spostrzegawczość. Umiejętności analityczne idą w parze z hokejowymi. Trzymaj się z daleka od ...(tutaj każdy kibic klubu z PHL może wpisać nazwę swojego klubu).
Tkwij w poczuciu swojej wielkości.
Ty Panie Malasinski razem ze swoimi krajanami oddaj medal za ub. sezon w jak nedzny sposob oddaliście wszystko! tak samo razem z panek K blado wygladaliscie w finale w tym sezonie!
blehh znawco proszę o wypowiedz :)
Przestańcie się już w końcu czepiać Naszych Gwiazd (każdy chce lepiej zarabiać ), bo pomyślę że Nam ich zazdrościcie.Myślę,że zostaną na
następne lata. .W tym sezonie nie wyszło,co mnie też boli, gdzie w zasadniczym szli jak burza ,a potem kicha.Nie dziwię się frustracji Malasińskiego i innych na których się wszystko wylewa.Nikt nie czepia
się Laszkiewicza,Pasiuta i innych którzy porozchodzili się po innych
klubach.Szacun dla Zwycięzcy jak i Przegranych i dla tych co Nas
nie lubią.
odchodzą Sejba Havlik Baranyk i Kolusz reszta zostaje
TO się nazywa totalny brak pokory. "BYLIŚMY LEPSI ALE .... - oni strzelili więcej bramek itd. itp". Tłumaczenie jak przed wyborami. Rozumiem że autor próbuje tłumaczyć porażkę wypadkiem przy pracy po to aby przy konstruowaniu nowych kontraktów nie pominięto "górala". Pytanie czy warto? Ale to pozostawiam sternikom GKS-u. Dla mnie zaciąg górali skończył się jakies 2 sezony temu. Co pokazał Sanok, za te pieniądze można ściągnąć naprawdę 3x lepszego Kanadyjczyka bądź Amerykanina. Kwestia przeglądu rynku. Spowiedź Malasia jest śmieszna, bo jak wytłumaczyć to że GKS przegrał 4 z 6 spotkań. Trudno to nazwać wypadkiem przy pracy. Mało to i to 2 z 3 u siebie. Murray Murrayem ale strzelanie "na wiwat" na zasadzie a może coś wpadnie to tylko buduje statystykę a nie ilość goli w siatce. Stąd ponad 50 strzałów na wiwat we wspomnianym w "spowiedzi" spotkaniu. Nie wiem co poczyni Zarzad GKS ale patrząc na finały uważam że czas Malasia dobiegł końca i nie wiem czy Podhale po jego ostatnich obietnicach będziee go chciało wziąć pod swoje "skrzydła".
Wypadek przy pracy? Tychy w walce o medale (o miejsca 1-4) 6 razy przegrały i 6 razy wygrały. Bramki: 28-27. Wniosek prosty: zespół był za słaby na mistrza i nieprzygotowany do sezonu, mimo wielu występujących w nim gwiazd.
Panie Malasiński mam do Pana prośbę, proszę sobie włączyć TVP Sport i jeszcze raz na spokojnie pooglądać mecze finałowe od deski do deski. Twierdzi Pan, że byliście lepsi toż to hipokryzja. Niech Pan zwróci uwagę na poświęcenie i zaangażowanie zawodników, (jak to Pan określił słabszej drużyny) piszę tutaj o wychowankach sanockich, ale proszę też zwrócić uwagę na wszystkich pozostałych, na Pana kolegę Pana Zapałę. Oni leżąc na lodzie jeszcze starali się zagrywać krążek lub go odbierać przeciwnikowi, po prostu byli gotowi "umrzeć" za ten klub. To trzeba mieć w sobie, tego nie da się nauczyć. Czy wie Pan o czym piszę? Tak zgadł Pan to jest ambicja i honor. Resztę niech Pan sobie dopowie. Pozdrawiam z Sanoka gdzie rok wcześniej przeżyłem takie samo rozczarowanie jak dzisiaj przeżywają kibice GKS-u.
PIZDA JESTEŚ A NIE HOKEISTA
hehehe i tak mają to w rowie :)
dobre... :)
Ja powiem tak, GKS tracąc Woźnicę stracił wszystko.Ten hokeista to opoka tej drużyny, przez cały czas napędza drużynę do walki i strzela gole.
Kolego Just yoo przeczytaj proszę jeszcze raz mój wpis, bo wydaje mi się
że nie zrozumiałeś o co mi chodziło.
Panie Tomaszu. Oprócz mocnego strzału, niestety nie ma Pan atutów. Już za czasów gry w Sanoku niedobrze patrzylo się na Pana grę. Brakuje Panu techniki. Posypać głowę popiołem i wziąć się za treningi a nie narzekać. Uzalanie się nad sobą dając ciała swoją grą jest naprawdę słabe. Pozdrawiam!
Panie Malasiński zamiast narzekać trzeba było grać, walczyć o każdy metr lodu a nie teraz mówić że byliscie lepsi,może lepsi pod względem placowym a na lodowisku nie wyglądaliscie lepiej,owszem było dużo strzałów na bramke,ale mało składnych akcji,słaba gra w przewagach,nie było poświecenia na lodzie a Sanok mająac dużo słabszy budżet pozbierał zawodnikow któzy tworzyli drużyne a nie All Stars
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V