Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 4817

Jarosław Różański: Mam sobie coś do udowodnienia

2014-05-17 15:15:00

Rozmowa z Jarosławem Różańskim, który po dwóch latach spędzonych w Oświęcimiu, wraca do Nowego Targu i w sezonie 2014/2015 będzie reprezentował „Szarotki".

Jak to mówią, wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej...

- Dokładnie. Wracam do domu i bardzo się z tego cieszę. Zawsze podkreślałem, że chciałbym swoją karierę zakończyć tam gdzie ją rozpocząłem. Obecne władze klubu z Nowego Targu dały mi taką możliwość. Zaufali mi, a ja postaram się im odpłacić na lodzie, swoją dobrą grą. Na pewno nie wracam, by „odbębnić" swoje i w spokoju doczekać sportowej emerytury. Sam sobie mam sporo do udowodnienia po zeszłym, nieudanym dla mnie sezonie, kiedy moja rola w zespole z Oświęcimia, ograniczała się do tzw. „zapchajdziury". Chcę się przekonać, czy faktycznie jestem już tak słabym zawodnikiem, za jakiego uchodziłem w oczach sztabu trenerskiego czy może po prostu to oni się pomyli, odstawiając mnie na boczny tor.

Z jakimi oczekiwaniami wracasz do Nowego Targu? Co w Twojej opinii możesz dać tej drużynie?

- Myślę, że przede wszystkim doświadczenie, którego tej młodej drużynie brakowało w zeszłym sezonie. To był bardzo ciekawy zespół, waleczny, ambitny, ale pozbawiony graczy z bagażem doświadczeń, potrafiących w trudnych chwilach wstrząsnąć zespołem, wziąć na siebie ciężar gry i wyników, ściągając tym samym z tych młodych chłopaków presję, która jak pokazał zeszły sezon mocno „powiązała" im nogi w niektórych spotkaniach. Oczywiście to nie jest tak, że przyjdzie Jarek Różański i od razu będziemy grać o medale. Choć nie ukrywam, że chciałbym skończyć karierę jako mistrz Polski. To takie moje ciche marzenie. Żadnych obietnic i deklaracji nie będę jednak składał. Zobaczymy jaki ostatecznie uda się zmontować skład. Wtedy będzie można coś więcej mówić o konkretach.

Nie brakuje złośliwych ludzi, którzy mówią, że wracasz do Podhala bo nie miałeś innych ofert...

- Przede wszystkim zacznijmy od tego, że generalnie nie rozważałem innej opcji niż powrót do Podhala. Prawdę mówiąc bliski powrotu byłem już w grudniu zeszłego roku. Gdybym się tutaj nie dogadał, gdyby nie było propozycji powrotu do Nowego Targu to prawdopodobnie skończyłbym z hokejem. Dosyć już miałem tułaczki. Dwa lata poza domem już mi wystarczy. A co do tych, którzy mają o mnie inne zdanie, to trudno, mają do tego prawo. Myślę, że swoje już dla polskiego i nowotarskiego hokeja zrobiłem. Dla mnie najważniejsze jest to, że widzą mnie w zespole zarówno działacze, trener, ale przede wszystkimi zawodnicy, którzy dają mi do zrozumienia, że jestem potrzebny tej drużynie.

A czujesz się na siłach aby być liderem zespołu?

- Tu nie chodzi czy ja się czuje, czy nie. To trener wyznacza, kto jaką ma pełnić w zespole role. Wszystko zweryfikuje sezon. Czuję, na przekór wielu opiniom, że mogę jeszcze tej drużynie pomóc. Poza tym liderem zespołu powinni być zawodnicy 25-26 letni. To właśnie najlepszy wiek dla hokeisty. Oczywiście nie odżegnuje się od roli lidera. Jeżeli będą wobec mnie takie oczekiwania, to postaram się im podołać.

W zeszłym sezonie Podhala borykało się głównie z problemami defensywy. Ty zaczynałeś swoją przygodę z hokejem jako obrońca. Czuł byś się teraz na siłach, aby wrócić na tą pozycję?

- To nie ode mnie zależy. Jeżeli będzie taka wola trenera, to dlaczego nie? Nie widzę problemu. Zawsze moim atutem była uniwersalność. Trzy-cztery treningi i myślę, że poradziłbym sobie w defensywie. Podkreślam jednak, że będę grał tam gdzie widzi mnie trener.

Jak ocenisz te dwa lata spędzone w Oświęcimiu? O ile pierwszy sezon był udany, o tyle ten drugi raczej taki już nie był.

- Zachowam te miłe wspomnienia. Było ich na szczęście więcej, niż tych złych. Pierwszy sezon był bardzo dobry. Zaufali mi trenerzy, Tomek Piątek i Waldek Klisiak, ustawili mnie w ataku z Jarkiem Rzeszutko i Siergiejem Chomką, a później z Damianem Piotrowiczem. Dało to dobry efekt. Początek drugiego też nie był zły. Potem jednak zespół przejął trener Mikula i z niewiadomych mi przyczyn moja rola w zespole mocno się zmieniła. Zacząłem grać „ogony". Byłem rzucany po wszystkich formacjach. Grali ci, których sprowadził trener Mikula. Próbowałem sobie to jakoś wytłumaczyć. Nie było więc łatwo, ale zacisnąłem „zęby" i doczekałem końca sezonu. Jasne było, że jeżeli w Oświęcimiu zostanie trener Mikula, to nie będzie dla mnie miejsca w drużynie. Dla mnie najważniejsze jest to, że do dzisiaj odbieram pozytywne sygnały od kibiców Unii. Myślę, że wzbudziłem u nich szacunek swoją postawą na lodzie, ale i poza nim. Chciałbym podziękować za te dwa lata państwu Beacie i Adamowi Klęczarom, byłemu już prezesowi Arturowi Januszykowi, zarządowi, kolegom z drużyny oraz kibicom klubu z Oświęcimia.

Rozmawiał Maciej Zubek



Powrót

Komentarze:

Też jestem zdania,że lepszy jeden Jarek Różański niż trzech Koluszów. Bardzo dobrze że wraca. Powodzenia Jarku w nowym sezonie. Jesteś ikoną tego klubu i tak pozostanie.
o tak. Mam duży szacunek do graczy starszej daty. Pamietam Jarka jak z Podhalem w latach 90-tych zdobywał tytuły zanim nastała era Unii. W Unii zawsze kojarzył mi sie z walecznoscią. Pozdrowienia z Oświęcimia.

A Kolusze, Malasie itp... gdzież im tam do graczy klasy Różańskiego (w swoich najlepszych latach).
Podobał mi się w Oświęcimiu, opanowany bez dwóch zdań - mało kiedy siedział na ławce kar :) Szkoda, że odchodzi. Mam nadzieje że przywitamy Cię na Chemików miło. Jak grał dla Unii w NT nie myślicie że raz czy dwa specjalnie nie spudłował ? :D nie pamiętam który to był mecz, kojarzę dogrywkę.
Nie sądzę żeby specjalnie pudłował,chociaż z sentymentu kto wie....;) Zawsze Podhale będzie jego klubem tak jak dla Waldka Klisiaka Unia.
Jarek nawet jak był w słabszej formie to nadrabiał charakterem!!
Trzymaj się cieplutko , dziekujemy za to że grałeś w naszym klubie kochanym , powodzenia w dalszej karierze:))
Bardzo dobra wiadomość. Myślę że zostanie kapitanem i pomoże młodym. Jeszcze tylko KAZEK!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jarek, ode mnie też masz wielkie i serdeczne podziękowania za te dwa lata w UNII. Jesteś jednym z ważniejszych zawodników polskiego hokeja ostatnich dwóch dekad. Powodzenia w Podhalu
Jarek serdecznie dziękuję za 2 lata w Unii i życzęczę dużo zdrowia, graj jak jeszcze .... 10 lat!
Jarek serdecznie dziękuję za 2 lata w Unii i życzęczę dużo zdrowia, graj jak jeszcze .... 10 lat!
taki zawodnik jak Różański jest potrzebny tej drużynie!
Jarosław Różański to jeden z nielicznych zawodników, którzy mają dobrze poukładane w głowie. Dziękuję za grę dla Unii Oświęcim i składam SZCZERE życzenia powodzenia w Nowym Targu. Podobno lubisz czytać książki historyczne, polecam serdecznie biografię W.Pileckiego pt. "Ochotnik". Wszystkiego dobrego :)
Jaruś-wielki szacun dla Ciebie od kibiców z Oswięcimia.Przekonasz się jak przyjedziesz z Podhalem do nas.Wpadnij kiedy do meksykańskiej na pizze.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V