Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 5822

Sprostowanie trenera i napastnika Unii

2014-10-13 19:52:29

Na oficjalnej stronie TH Unii Oświęcim pojawiło się sprostowanie w sprawie wypowiedzi po przegranym 1:2 meczu z Podhalem Nowy Targ.


"Niniejszym pragniemy wyjaśnić i sprostować, iż nasze wypowiedzi z dnia 28.09.2014 po rozegranym meczu pomiędzy klubami TH Unia Oświęcim - MMKS Podhale Nowy Targ nie miały na celu oraz nie były skierowane przeciwko jakiejkolwiek osobie, a przede wszystkim nie przeciwko sędziom. Jeżeli jednak poprzez te wypowiedzi została urażona czyjaś osoba to przepraszamy.

IRENEUSZ JAROSZ - TRENER TH UNIA OŚWIĘCIM
MARCIN JAROS - ZAWODNIK TH UNIA OŚWIĘCIM"



KOMENTARZ REDAKCJI:

Pozostaje pytanie, co dokładnie powiedzieli obaj panowie po tym spotkaniu i dlaczego teraz przepraszają za te słowa. 

Na łamach serwisu sportowepodhale.pl:Zapytany o przyczyny porażki, Marcin Jaros odparł: – Sędzia. Byle co zrobiliśmy i odsyłał nas na ławkę kar. Pobłażliwy był dla gospodarzy. Niemniej mieliśmy swoje szanse, ale ich nie wykorzystaliśmy. Gratuluję drużynie z Nowego Targu, była lepsza o tą jedną bramkę.

Wtórował mu na konferencji prasowej drugi szkoleniowiec Unii, Ireneusz Jarosz. – Zagraliśmy średnio – powiedział. – Podhale nas nie zaskoczyło. Nie zaskoczył nas też arbiter, potwierdził opinię jaka krąży o nim w środowisku. Nie wypaczył wyniku, nam mecz nie wyszedł. Dał nam potrenować trzy na pięć. Jeślibym mógł wyróżnić jakiś element w naszej grzej, to osłabienia. Nie wyszedł nam mecz.

Na łamach serwisu podhaleregion.pl (jak i również w naszym portalu):Po końcowej syrenie goście mieli duże pretensje pod adresem sędziego głównego. Spędzili bowiem na ławce kar aż 30 minut z czego 20 minut to były kary dwuminutowe. - Sędzia był głównym aktorem tego spotkania. Karał nas za byle co. Widział tylko nasze faule. Te które popełniali nowotarżanie jakoś umyły jego uwadze - twierdził tuż po meczu napastnik gości Marcin Jaros.

- Gratuluje trenerowi Ziętarze i drużynie z Nowego Targu zwycięstwa. To był przeciętny mecz w naszym wykonaniu. Gospodarze niczym nas nie zaskoczyli. Tak samo nie zaskoczył nas sędzia główny. Nie chcę mówić o szczegółach. Nie twierdzę, że arbiter swoimi decyzjami wypaczył spotkanie, ale że tak powiem potwierdził opinie, jakie krążą na jego temat w środowisku hokejowym - podsumował II trener Unii, Ireneusz Jarosz.


Wychodzi na to, że na temat sędziów lepiej się nie wypowiadać. Nawet jeśli ma się ku temu solidne podstawy i przekazuje się prawdę. Później trzeba prostować i przepraszać. Jeśli się tego nie zrobi, to trzeba liczyć się z karą finansową.

A arbitrzy? Cóż, pozostają bezkarni. Mogą prowadzić zawody niekonsekwentnie, mogą mylnie zapisywać bramki i asysty. Mogą też odsyłać na wydumane wykluczenia i jeździć z wysoko uniesioną głową, ukazując wszystkim swój autorytet. Za popełnione błędy i tak nie poniosą konsekwencji. 




Powrót

Komentarze:

Dobrze że opamiętanie przyszło w samą porę.
Straszy nie straszy, jutro sędziuje w Oświęcimiu :)
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V