Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 5012

Słodko-gorzki smak zwycięstwa

2014-11-14 18:13:21

Hokeiści Unii Oświęcim pokonali w czwartek Orlika Opole 4:1, ale wygraną okupili urazami Filipa Komorskiego i Jiřiego Zdenka.


Dla biało-niebieskich było to drugie zwycięstwo z rzędu. Trzeba jednak przyznać, że urodziło się ono w bólach. Choć podopieczni Josefa Doboša byli zespołem aktywniejszym i oddali zdecydowanie więcej strzałów, to długo nie potrafili znaleźć sposobu na Johna Murraya.

- Znów raziliśmy nieskutecznością. Mieliśmy kilka sytuacji sam na sam, ale nie strzeliliśmy żadnej bramki. Po dwóch tercjach zamiast wygrywać, przegrywaliśmy i to na dodatek po prostym błędzie - ocenił Mateusz Adamus, który w 50. minucie przełamał strzelecki impas. - Poszczęściło mi się pod bramką rywala, bo krążek spadł mi wprost na łopatkę kija. Długo się nie zastanawiałem i oddałem strzał z bekhendu. W końcu udało nam się wykorzystać liczebną przewagę i złapać wiatr w żagle. Kolejne dwa okresy gry w przewadze również zamieniliśmy na bramki.

Na listę strzelców dwa razy wpisał się Jan Daneček i oświęcimianie prowadzili już 3:1. Wynik spotkania strzałem do pustej bramki ustalił Mateusz Bepierszcz.

Mieszane uczucia

Wygrana w Opolu miała dla oświęcimskiego trenera słodko-gorzki smak, bowiem kontuzji doznało dwóch środkowych: Filip Komorski i Jiři Zdenek. - Zdenek pojechał do Czech na konsultację medyczną do swojego znajomego lekarza. Ma stłuczony mięsień, ale liczę na to, że będzie mógł zagrać w niedzielnym meczu z Cracovią - wyjaśnił Josef Doboš.

Dłuższa przerwa czeka Komorskiego, który został trafiony kijem przez Wiaczesława Kozuba i doznał pęknięcia kości jarzmowej. Rosyjski skrzydłowy otrzymał od sędziego podwójną karę mniejszą, choć nie brakowało głosów, że za to zagranie powinien być odesłany do szatni. 

W niedziele biało-niebieskich czeka ciężka konfrontacja z wiceliderem rozgrywek - Comarch Cracovią. - Od jutra rozpoczynamy przygotowywania do tego spotkania. Zaczniemy od analizy naszego poprzedniego meczu z krakowianami, który przegraliśmy 2:4. Graliśmy wtedy dobrze, ale popełniliśmy kilka indywidualnych błędów, a rywale skrzętnie je wykorzystali - przypomniał trener Doboš.

Jak trzeba zagrać z Pasami? - Niezwykle ważna będzie gra w defensywie. Od samego początku musimy być konsekwentni i wykorzystać każdą okazję do przeprowadzenia kontrataku. Wierzę, że każdy z moich zawodników zostawi serce na lodzie - przyznał opiekun oświęcimian.



Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V