Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 7758

Derby Małopolski. Cracovia lepsza o jedną bramkę (WIDEO)

2014-11-16 22:34:27

Comarch Cracovia po bardzo wyrównanym meczu pokonała na własnym lodzie Unię Oświęcim 2:1. Choć oświęcimianie przyjechali do Krakowa w mocno osłabionym składzie, to zostawili po sobie dobre wrażenie.


- Była to już inna Unia niż ta z początku sezonu. Oświęcimianie okazali się zespołem bardzo dobrze zorganizowanym i świetnie realizującym założenia taktyczne. Czasami w hokeju bywa tak, że wygrywa zespół, który wypracował sobie mniej sytuacji podbramkowych - tymi słowami Rudolf Rohaček, trener Pasów, podsumował dzisiejszy mecz.

Bez środkowych

Goście musieli sobie radzić bez trzech nominalnych środkowych: Kamila Kalinowskiego (złamany palec), Filipa Komorskiego (pęknięta kość jarzmowa) i Jiřiego Zdenka (uraz uda). Nie zagrali także Marek Modrzejewski i Marek Zukal, którzy dopiero co wracają do zdrowia. 

Mimo braków kadrowych biało-niebiescy rozpoczęli całkiem nieźle. Mądrze się bronili i wyprowadzali groźne kontrataki. Cztery z nich zakończyły się nawet sytuacjami sam na sam z krakowskim bramkarzem, jednak sposobu na Rafała Radziszewskiego nie mogli znaleźć ani Jan Daneček, ani Mateusz Adamus. O sporym pechu mógł mówić zwłaszcza ten drugi, który nie wykorzystał trzech takich szans. Za pierwszym razem próbował zwodu na bekhend, później szukał miejsca między parkanami „Radzika”, a przed zakończeniem pierwszej odsłony zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału.

Podziękowania dla bramkarza i amerykańskiego strzelca

- Po pierwszej tercji mogło już być po meczu, ale mieliśmy w bramce świetnie dysponowanego Radziszewskiego, który „przytrzymał” nam wynik. Pozostali zawodnicy mogą mu za to podziękować - przyznał trener Rohaček.

W drugiej odsłonie jego zespół zagrał już znacznie lepiej. Ustrzegł się błędów i otworzył wynik spotkania. W 29. minucie na listę strzelców wpisał się Dennis McCauley, wykorzystując genialne podanie wzdłuż bramki Patrika Valčaka i okres gry w przewadze (na ławce kar siedział Peter Tabaček).

137 sekund później ten sam zawodnik podwyższył prowadzenie. Tym razem zachował się najsprytniej w zamieszaniu podbramkowym i w sobie tylko znany sposób skierował gumę do siatki. 

- Jestem troszkę zdziwiony, że pomimo naszych próśb sędzia główny nie zdecydował się na sprawdzenie zapisu wideo. Wydaje nam się, że rywale dopuścili się spalonego w polu bramkowym - zaznaczył Josef Doboš, trener Unii.

Od tego momentu krakowianie zaczęli kontrolować przebieg spotkania. Jednak na początku trzeciej odsłony przytrafiła im się chwila rozprężenia. W 44. minucie dwuminutowe wykluczenie zarobił Bartosz Dąbkowski, a oświęcimianie błyskawicznie założyli zamek. Kontaktowego gola, przywracającego nadzieję na korzystny rezultat, zdobył Mateusz Bepierszcz. 23-letni skrzydłowy wykorzystał dobre podanie Jana Danečka i zmieścił gumę między parkanami Rafała Radziszewskiego.

Kolejne bramki już nie padły, choć okazji ku temu nie brakowało. Jednak ze swoich zadań świetnie wywiązywali się obaj golkiperzy, którzy obronili kilka kąśliwych strzałów. 


Po meczu powiedzieli:

Rudolf Rohaček, trener Cracovii: - Potwierdza się, że w naszej lidze jest sześć wyrównanych zespołów i w konfrontacjach między nimi o końcowym wyniku decydują indywidualne błędy. Każdy może wygrać i każdy może przegrać. 
Już w pierwszej tercji rywale mogli strzelić nam kilka bramek. Jednak tak się nie stało, co jest zasługą Rafała Radziszewskiego, który obronił groźne strzały rywali. Cały zespół może mu za to podziękować.
W drugiej odsłonie zagraliśmy już znacznie lepiej, dobrze prezentował się zwłaszcza drugi atak, który zdobył dwie bramki. W trzeciej części gry rywale zdobyli kontaktowego gola i rozpoczęła się wymiana ciosów. Oba zespoły wypracowały sobie kilka dobrych okazji, jednak wynik nie zmienił się.

Josef Doboš, trener Unii: - Powinniśmy dzisiaj wygrać to spotkanie, bo na przestrzeni całego meczu byliśmy zespołem lepszym. Tylko w pierwszej odsłonie mieliśmy cztery sytuacje sam na sam, ale bramkarz rywali popisywał się świetnymi interwencjami. Mój zespół zagrał dzisiaj bardzo dobry mecz i walczył do samego końca. Szkoda...


Comarch Cracovia – Unia Oświęcim 2:1 (0:0, 2:0, 0:1)
1:0 – McCauley – Valčak, Fojtik (28:47, 5/4),
2:0 – McCauley – Valčak (31:04),
2:1 – Bepierszcz - Daneček (45:14, 5/4).

Sędziowali: Paweł Meszyński (główny) – Marcin Polak, Wiktor Zień (liniowi).
Minuty karne: 14-8 (w tym 2 minuty kary technicznej).
Widzów: ok. 1200.

Cracovia: Radziszewski – A. Kowalówka, Noworyta (2); Dvořak, Słaboń, S. Kowalówka – Wajda, Kruczek; Fojtik, Valčak, McCauley – Dąbkowski (6), Liotti (4); Kalus, Pasiut (2), Stoklasa – Kłys; Fraszko, Kozłowski, Wiśniewski oraz Kisielewski.
Trener: Rudolf Rohaček.

Unia: Fikrt – Vosatko, Vizvary; Bepierszcz, Daneček, Piotrowicz – Ciura, Gabryś; Jaros (2), Tabaček (2), Wojtarowicz – Kasperczyk, Piekarski; Szewczyk (2), Fiedor, Adamus. 
Trener: Josef Doboš.






Powrót

Komentarze:

szkoda że Unia nie grała tak wcześniej bo na górze byłoby ciekawiej!:)

Jak dla mnie niepokojące jest to, że mamy tylko 1 bardzo mocną 5kę a pozostałe odstają:(
.... mam wrażenie, że Damian jest daleki od formy do jakiej nas przyzwyczaił przez ostatnie lata!!!
zauważ, że to oni właśnie nas rok temu wyprosili z pierwszej czwórki - mamy w lidze paru mocnych, paru kelnerów i... Oświęcim :)
Szkoda tego meczu bo Unia była drużyną lepszą ale niestety stylem, przewagą optyczną i ilością "setek" nie wygrywa się meczu.
a ja bym powiedział, że mecz był wyrównany. Unia świetnie odpaliła w I tercji i nie wiem, czy zaskoczyła Cracovię, która później już nie popełniała tylu błędów, czy po prostu nie była w stanie utrzymać poziomu całe 60min. bo im bliżej końca tym Cracovia była pewniejsza. Po prostu skuteczność! W ogóle ilość strzałów w bramkarza była porażająca w tym meczu,choć może to norma i po prostu nie należy oglądać za dużo hokeja bardziej renomowanych lig, przed meczem naszej ekstraklasy :)
Czyli jednak unia może czuć się zwycięzcą tego meczu. Moralnym zwycięzcą oczywiście. Żadna strzelba nie odpaliła. Punktów jak nie było tak nie ma. Ale w następnym meczu może nadrobicie bramki. Chyba, że Katowice sprawią psikusa czego im życzę :)
No aż żal dup ę ściska jak czytam te twoje wypociny
No za to sanockie strzelby dziurawiły bramkę Podhala że hej!
SanOk twój *izm jest tak ogromny jak Ocean Spokojny. Bijesz wszystkich na głowę. Naprawdę żal mi twojej mamy!
bono..... przecież on na bank ma tylko dwóch starych...
Goście musieli sobie radzić bez trzech nominalnych środkowych: Kamila Kalinowskiego (złamany palec), Filipa Komorskiego (pęknięta kość jarzmowa) i Jiřiego Zdenka (uraz uda). Nie zagrali także Marek Modrzejewski i Marek Zukal, którzy dopiero co wracają do zdrowia. " SanOk jednak jesteś deb*ilem. Po matce to masz czy po ojcu?
Jestescie intelektualnie na mizernym poziomie dlatego nawet nie zamierzam Wam odpisywac. Frustracja az kipi. Mentalnie zatrzymaliscie sie na poziomie dwunastolatka ;)
Pozdrawiam A.
SanOK to przybrany ojciec Deho,syn się szybko uczy :)
SanOk o poziomie dwunastolatka ty możesz pomarzyć!
co sie nim przejmujecie jak to syn 2 facetow
sanok ty masz w głowie to co Osioł w torbie!!!!!!!!!!!!
No nie powiem, wyśmienity komentarz. Masz to poczucie humoru :)
dość dobry mecz, Unia faktycznie niezła, choć przewaga Cracovii wyraźniejsza, niż wynik

fajne są mecze "o coś", tym razem o PP, może nie było tłumów na trybunach, ale od razu czuło się fajne napięcie

duży minus - poziom sędziowania: akurat na niekorzyść Cracovii, ale to nie problem z jakąś stronniczością, lecz ze zwykłą nieudolnością

początek drugiej tercji to przepuszczone 3-4 ewidentne faule Unii, z karą w tle, praca sędziów przez resztę meczu też pozostawiała wiele do życzenia

i nie chcę dołączać do stada baranów, które beczą co mecz, że PZHL drukuje czy ustala mecze, czy komuś sprzyja - ten mecz był akurat sędziowany przeciw Cracovii, ale on po prostu był sędziowany słabo i nieudolnie - PZHL, zrobicie coś z tym?
i może w końcu Radziszewski dostanie to powołanie do kadry? blog Odrobnego na stronie PZHL dowodzi jakiejś tam zażyłości, ale RR na lodzie jest wyraźnie lepszy...
Boją się że Radzik znowu się nawali jak niegdyś w meczu z Austrią i będzie siara:)
...taaa, Sanok bryluje w wyzywaniu Radziszewskiego od pijaków, co zresztą dość skutecznie go motywuje, jak pokazał ostatni finał Pucharu Polski. Myślę, że dość już tego wypominania, facet jest dobry, prawdopodobnie najlepszy, kadra go wyraźnie potrzebuje.

A poziom dopingu, komentarzy, reakcji na błędy sędziów itp. często wypada niewiele lepiej, niż poziom samego sędziowania... :)
mimo przegranej brawa dla Unii,była walka i zaangażowanie a o to właśnie chodzi kibicom...
Jak nie teraz to na pewno to odniesie pozytywny skutek już w niedalekiej przyszłości....byle grali nadal tak ambitnie i odpowiedzialnie pomimo braków kadrowych...oby ,oby......powodzenia Panowie...i ten się śmieje kto się śmieje ostatni!
myślę, że każdy ma za sobą jakieś wpadki - RR co najmniej od Pucharu Polski w grudniu jest nie do przebicia

ja nie walczę przeciw Odrobinemu, ja jedynie nie rozumiem, że najprawdopodobniej najlepszy i najstabilniejszy bramkarz tego roku nie jest w ogóle powoływany do kadry...
Zrozum, że odmówił gry w kadrze.
Powiedział to już z 10 razy w wywiadach, że nie interesuje go gra w reprezentacji.
różne wersje czytałem... i wystarczy jeden telefon do niego, by się stawił, przecież :)
lucjuk, Radzik był traktowany przez trenerów jako zło konieczne to i się na nich wypiął i słusznie, ale pisanie, że jest niezainteresowany graniem w kadrze to zasłonka trenerów kadry. do roli 3/4 bramkarza lepiej nadaje się jakiś zdolny małolat, a Płachta niech se gra Odrobnym i Kosowskim, jego wybór.
Panowie nic nie zmieniać w grze, grać dalej swoje a wyniki przyjdą. Przy takiej postawie nie powinniśmy mieć problemu z pokonaniem Janowa, Polonii itp a myślę, że u siebie możemy urwać jakieś punkty czołówce. Myślę, że jakbyśmy mieli choćby jednego zawodnika klasy McCauleya to już wczoraj byśmy spokojnie wygrali. Realia kadrowe są jednak inne i trzeba mieć to na uwadze. Walka, zaangażowanie i każdą porażkę można wybaczyć.
i skuteczność.
Dobry mecz w naszym wykonaniu-zawiodla niestety skutecznosc! Trzeba bylo strzelic cos w 1 ter i wynik calego meczu moglby by byc inny! Faktycznie McCauley swietny gracz jak na nasze warunki
a co z fraszka gra cos ?
Drugiej bramki dla Crakowi nie powinno być Meszyński spalony w polu bramkowym.
już nie będę się odnosił do poprawności językowej Twojego wpisu, ale widzę, że nie Ty jeden nie rozumiesz zasad hokeja, więc napiszę, bo może nie do wszystkich dociera. pkt 470 regulaminu IIHF wyjaśnia tę sytuację. jeżeli zawodnik jest wepchnięty w pole bramkowe przez obrońcę i jet tam przytrzymywany, to bramkę uznajemy. Ewidentnie widać, bodajże Tabacka, jak wpycha napastnika i dalej go blokuje w polu bramkowym. W takiej sytuacji napastnik ma całkowite prawo grać dalej i strzelić bramkę. Ma to na celu zachowanie płynności w grze, żeby obrońcy zamiast grać, nie wyłączali przeciwnika trzymając go na spalonym. czy ma to sens? moim zdaniem tak. na pewno jest zgodne z przepisami. W przeciwnym wypadku, zawsze jak po strzale bramkarz nie opanuje krążka, obrońca zaspał i jest z tyłu, wystarczyłoby mu wjechać z atakującym "na niebieskie" i uspokojone. Tabacek niepotrzebnie przepychał się z niemałym McCaulym. Gdyby wepchnął go na bramkarza, to gola by nie było, ale amerykanin, to duży chłop i wepchnąć się da tam gdzie jemu pasuje. Wygrać z nim przepychankę też łatwo nie jest. Pewnie nawet z Peterem na plecach dałby radę wyjechać, ale jak zawodnik "siedzi Ci na plecach", to znaczy że Cię blokuje i tyle.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V