Hokej.net Logo

Wyświetleń: 5991

Wilk syty i owca cała

2015-01-09 22:45:12

W 33. kolejce spotkań Polskiej Hokej Ligi hokeiści MMKS Podhala przegrali po rzutach karnych na swoim lodowisku z Orlikiem Opole, przerywając tym samym serię czterech z rzędu wygranych. Mimo porażki, punkt wywalczony w tym meczu przez „Szarotki" sprawił, że mogą być już one pewne miejsca w pierwszej „szóstce" po podziale ligi, jaki nastąpi z końcem IV rundy sezonu zasadniczego. Zadowoleni mogę być też i opolanie, którzy dzięki wygranej w Nowym Targu, wciąż mają szansę na prześcignięcie w tabeli Unii Oświęcim.


Spotkanie zaczęło się fatalnie dla gospodarzy, którzy już po niepełna 10 minutach przegrywali i to 0:2. Najpierw kosztowny w skutkach błąd przytrafił się Maciejowi Sulce, który stracił krążek przed własną bramką na rzecz Branislava Fabry'ego. Co prawda strzał napastnika Orlika Ondrej Raszka wybronił, ale wobec dobitki Jewhena Łymanskiego był już bezradny. Potem do nowotarskiej bramki trafił Rosjanin Stanislaw Wirołajnen. W pierwszej chwili arbiter tego gola nie uznał dopatrując się spalonego w polu bramkowym, ale po analizie wideo zmienił decyzję. W ostatniej minucie pierwszej tercji Podhalanie zdobyli bramkę kontaktową, grając w podwójnej liczebnej przewadze. Niemal równo z końcem kary pierwszego z ukaranych zawodników Orlika, Jarosław Różański dołożył łopatkę kija do strzału Krystiana Dziubińskiego i krążek wtoczył się do bramki pod parkanami Johna Murraya.

Druga tercja goli nie przyniosła. Przeważało Podhale, ale świetnie spisywał się bramkarz gości. Wygrał on pojedynki m.in. z Piotrem Kmiecikiem i Damianem Kapica. Kilkukrotnie – także bez efektu – obstrzeliwali go z linii niebieskiej m.in. Sebastian Łabuz i Michal Imrich.

Amerykanin skapitulował wreszcie w 43 min. Podhale grało wtedy z przewagą jednego zawodnika. Jonii Havarinen uderzył spod linii niebieskiej, a tor lotu krążka tuż przed bramkarzem zmienił Dariusz Gruszka. Kolejne minuty to bardziej asekuracyjna gra z obu stron. Drużyny skupiły się głównie na tym aby gola nie stracić. W efekcie nie padł on już ani w regulaminowym czasie gry ani w pięciominutowej dogrywce. Zwycięzcę wyłoniły rzuty karne. Te lepiej wykonywali goście. Sposób na Raszkę znaleźli Joseph Harcharik oraz Vladimir Nikiforov z kolei w szeregach Podhala swoją próbę wykorzystał jedynie Damian Kapica.

- Źle weszliśmy w mecz. Założenia były takie żeby szybko zdobyć grę by móc później kontrolować spotkanie. A było całkiem na odwrót. Daliśmy się dwa razy skontrować, dostaliśmy dwa gole i mecz nam się skomplikował. Orlik mógł skupić się na grze w defensywie, przez co nam było dużo trudniej.. Ważne że dopięliśmy swego. Zdobyliśmy punkt, którym zapewniliśmy sobie miejsce w szóstce. To był priorytet na ten sezon. Teraz powinno być nam łatwiej. Mniejsza presja będzie na nas ciążyć. Na pewno jednak nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa - powiedział po spotkaniu napastnik Podhala, Dariusz Gruszka.

- Najważniejsze dla nas było nie przegrać tego spotkania, by móc marzyć wciąż o prześcignięciu w tabeli Unii Oświęcim i tym samym zachować szansę na miejsce w pierwszej „szóstce". Zaczęliśmy dobrze. Wykorzystaliśmy błędy Podhala i objęliśmy prowadzenie dwubramkowe. Niepotrzebny był gol stracony w końcówce pierwszej tercji, który był konsekwencją zbytecznych fauli. Od drugiej tercji już Podhale było stroną przeważającą. My czyhaliśmy na kontry. Jeden z kluczowych momentów był na początku trzeciej tercji, gdzie Wirołajnen najpierw zmarnował idealną sytuację na trzeciego gola, a potem popełnił faul, w skutek którego straciliśmy bramkę na 2:2. Na szczęście w karnych szczęście uśmiechnęło się do nas - ocenił trener Orlika, Jacek Szopiński.

- Potrzebowaliśmy punktu by matematycznie zamknąć temat naszej gry w najlepszej „szóstce". To się udało i z tego się cieszymy. Co do spotkania to spodziewaliśmy się, że łatwo nie będzie. Orlik też ma o co walczyć. Pierwsze dwa gole, straciliśmy wręcz w katastrofalny sposób, po indywidualnych błędach, które nie mają prawa się przytrafiać. To kompletny brak odpowiedzialności. Zdołaliśmy się odbudować w kolejnych fragmentach tego meczu. Inicjatywa należała do nas, choć z drugiej strony nie potrafiliśmy sobie wypracować takich stuprocentowych sytuacji bramkowych. Rzuty karne to co prawda loteria, ale trzeba sobie powiedzieć, że wykonywaliśmy je źle - odkreślił trener Podhala, Marek Ziętara.

MMKS Podhale Nowy Targ – Orlik Opole 2:3 k. (1:2, 0:0, 1:0, d. 0:0, k. 1:2)
0:1 - Łymanski - Fabry (5:14),
0:2 - Wirolajnen (9:19),
1:2 - Różański - Dziubiński, Gruszka (19:19, 5/4),
2:2 - Gruszka - Havarinen, Dziubiński (42:10, 5/4).
2:3 - Nikiforov - decydujący rzut karny

Sędziowali: Paweł Breske (główny) - Artur Hyliński, Rafał Noworyta (liniowi).
Minuty karne: 12 – 24 (w tym 10 min dla Wirolajnena za niesportowe zachowanie).
Strzały: 43-32
Widzów: 1000.

Podhale: Raszka – Sulka, Havarinen; Różański, Dziubiński (2), Gruszka (4) – Tomasik, Lučka; Damian Kapica (4), Bryniczka, P. Kmiecik – Imrich, Łabuz; Omieljanienko, Wronka, Michalski – Jaśkiewicz, Mrugała (2); Olchawski, Daniel Kapica, Wielkiewicz.
Trener: Marek Ziętara

Orlik: Murray – Kostek, Sordon; Szczurek, Szydło, F. Stopiński – Valečko, M. Stopiński; Fabry (2), Korzeniowski, Łymański – Bychawski (2), Sznotala (2); Wirołainen (10), Hacharik, Nikiforov oraz Semiannikow (2), Obrał, Wójcik.
Trener: Jacek Szopiński



Powrót

Komentarze:

Orlik ma szansę tylko wtedy gdy pokona Unie za trzy, Janów za trzy i jeszcze Cracovię. Mało to prawdopodobne. Jeśli Unia wygra lub chociaż urwie coś w Opolu jest pozamiatane. Unia ma jeszcze Katowice (raczej pewna wygrana) i Cracovię (na wyjeździe). W przypadku równej ilości punktów wchodzi Unia.
Jest Jeszcze Janów, ma 2 mecze z Podhalem, z Orlikiem i Ciarko. Jak przegramy w Opolu a Janów ogra Podhale pewne awansu bedzie ciekawie
Takie mecze trzeba wygrywac.Koniec kropka
Mecz cienki, a co do sędziego Breske to przebił dziś swoim kunsztem nawet Radzika...
Żeby nie było giermków na liniach też miał światowej klasy...
Podhale zagrało katastrofalnie. Sulka po raz kolejny zalicza "asystę", obrońcy grają jakby to był unihokej biegając za przeciwnikiem i machając kijem gdy ten w tercji robi co chce. W tym przoduje Lucka i Imrich, świetne warunki fizyczne a gra delikatna że szok. Ten drugi to chyba boi się kija złamać bo w 2 tercji grając w przewadze non stop podawał na Łabuza gdy sam miał dobre okazje do strzału
W ataku bardzo słabo, albo krążek wrzucany i pospolite ruszenie za nim albo wjazd jednego napastnika gdy nasi dopiero dojeżdżają do niebieskiej linii.
Gra niesamowicie marna...
Jak można do strzelenia karnych wytypować Różańskiego i Tomasika, chyba, że chce się ten mecz przegrać.
Nie rozumiem, czemu nie strzelal Omieljanienko tylko Tomasik, ktory nawet nie probowal zwodu przed bramkarzem.
Szkoda ze przegralismy :( no ale jak bylo widac gre Opola czasem i walke Naszych bylo widac ze mecz ciezki bedzie i o wygranie tym bardziej a co jeszcze ze na bramce Opola jest Murray i jak znow gra pokazała zawodnicy niemaja jakiegos cela do bramki Murraya poniewaz gosc stoi na bramce jak sciana duzy plus Opola Murray i Fabry jak widac.
Podhale gramy do konca i niemozecie takich bledow popełniac przez to 2 bramki stracone i przegrana 1 tercja.
awans juz jest ale gre trzeba poprawic i zeby tych bledow niebylo poniewaz wtedy tracimy bramki.
PODHALE PODHALE PODHALE
Gra tragiczna od kilku dobrych spotkań (wyjątkiem mecz z Cracovią), więc nie ma co usprawiedliwiać, że w bramce stał Jasiek, bo jakby tam był jakiś junior toby nic nie zmieniło.
zgadzam sie poniewaz gra byla zalosna i niedziwie sie ze wielu Kibicow uwaza ze druzyna Podhala dała Orlikowi szanse i tak sie stało czy zmowa czy co tego niewiemy ale gra Podhala byla pod wielkim znakiem ???
mowa ze wazny jest ten jeden punkt? a mecz juz niewazny? pierwsza tercje normalnie zal.
mecz z Cracovia zagrali na 100 a wczoraj?
Murray dobrze pokazal sie na bramce ale Nasi strzelaja chyba z zamknietymi oczami ze takich bramek nietrafiaja?
malo kto sie spodziewal ze taki mecz bedzie?
Nie piszcie takich rzeczy ewidentna podkladka Podhala po co rozgrywac mecz skoro wynik ustalony wczesniej
taka liga ślizgaczy
Podhale od kilku meczy ma spadek formy, Orlik natomiast walczy zaciekle o czołową szóstkę. Gratuluję konsensusu Panie/Pani arti. Proponuję zatrudnić się w biurze detektywistycznym lub wysłać CV do CBŚ. Widzę w Panu/Pani spory potencjał.
Marek i Szopen, dwa bratanki. Niedoszłe gwiazdy kombinacji, najpierw alpejskiej a później norweskiej. Obecnie kombinują przy stoliku. Brzydko się bawicie Panowie. Oj brzydko.
Chyba za dużo konopi Filipie. Szare komórki wypaliło :)
I po co tyle jęków stęków? Orlik to nie chłopiec do bicia, to solidna drużyna która już nie jednemu faworytowi pokazała różki i tutaj gratulacje dla Szopena bo drużyna miała opoznienie w przygotowaniach!
Wracając do meczu dużo było walki, nawet dość dobre tempo. Podhale zaliczyło dwa katastrofalne błędy, które Orlik wykorzystał jak profesor!. ( karygodnie gra Sulka, kolejny taki feler pod swoją bramką - oczywiście nie myli się kto nic nie robi, ale za dużo takich " akcji " w jego wykonaniu ostatnio. ) Mecz na styku do końca z lekka przewagą Szarotek ale ostatecznie słabsi byliśmy w karnych. Więcej błędów popełniło Podhale. Nie wykorzystało też kilku setek (np. Wronka, Rożański ).Na plus dla mnie gra Havirainena, wkład w golaach naprawde bezcenny - coraz bardziej mi sie podoba.. Nie ma co robić tragedii taki jest sport i fajnie, że jest walka i niespodzianki w lidze, bo liga ciekawsza.
Poziom sędziowania - akurat tutaj mozna pojęczeć. Komedia była, a najlepsza akcja ? - sędzia przez 40 sekund nie widział poruszonej bramki Podhala oraz parodia w wykonaniu sędziów linowych. Dawno tak miernego sędziowania w Nowym Targu nie widziałem
Chyba byliśmy na innych meczach. Tak jak zawsze Ziętara jest na innym. Mecz był totalnie wolny, bez polotu, zero zgrania i ładu na lodzie, zero gry ciałem oprócz bezmyślnego ślizgania się za przeciwnikiem i wymachiwania kijem. Mecz męczący dla oka kibica, ślizgawka i siepanie kijami jak cepem po zbożu.

Na plus racja- Havarinen i oczywiście Raszka. Reszta dramat. Swoje 5 groszy dołożyli sędziowie którzy uczyli się przepisów hokeja chyba ze streszczenia.

Podhale taktycznie gra totalną padakę, napastnicy nieskuteczni, obrońcy po wjeździe przeciwnika do tercji jedynie co robią to jeżdżą za nim machając kijem gdy przeciwnik podaje komu chce i robi co chce. Gra ciałem nie istnieje. Odbija się czkawką "myśl trenerska" Ziętary i polityka klubu która wygląda jak zakład pracy w PRL- czy się stoi czy się leży 1850 zł (od miasta) się należy. Zero przetasowań składzie- taki Fabry czy Kogut. PRzeszli do lepszych klubów i wątpię by dostawali tam wielkie pieniądze. Wróbel z pewnością przechodząc do Cracovii nie dostał kokosów. Jak widać można było i na swoim podwórku znaleźć dobrych grajków a nasz zarząd i trenejro trzymają ten piach jak kotka gó**o. Tyle w temacie
Trzeba mądrze i powoli budować zespół. Stać na aktualnie na taką a nie inną drużynę i z tego należy się cieszyć bo sezon dwa temu to była padaka!. Przedwszystkim nie robić transferów za wirtualne pieniądze które mają być....
Jeżeli ten sezon dogramy spokojnie, to w końcu powinniśmy wyjśc na zero po wojażach poprzednich spółek.
Panowie nie ma co narzekać. Szóstkę mamy i trzeba się z tego cieszyć. Co prawda mecz jeden ze słabszych i nic ciekawego się w tym meczu nie działo, ale trzeba pamiętać o tym że było już 0:2 i jakby się mecz dalej tak potoczył jak w pierwszej tercji to byśmy go przegrali a tak jest punkt i trzeba walczyć dalej o jak najlepsze miejsce przed PO.
ale niektórzy bredzą
zobaczcie na poprzednie wyniki Podhala z Orlikiem i przestańcie się doszukiwać podtekstów
po prostu takie są realia nowotarskiego hokeja -potrafimy spiąć się na jeden dwa mecze a resztę gramy chaos -to efekt trzech lat bez trenera
chwała chłopakom że pozostawieni sami sobie potrafią jeszcze ugrać tyle pkt

BYŁO JEST NA ZAWSZE PODHALE
Kaszana że hej.Pewnie musimy zacząć przegrywać z najsłabszymi żeby się niektórym otworzyły oczy,kto jest winny takiego dziadostwa.
sportowo mecz na bardzo niskim poziomie ale poziom sędziowania (zarówno sędzia główny jak i liniowi) nie tyle co sięgnał dna ale wkopał się jeszcze tak ze 2m w muł.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V