Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 5632

Witecki: Odczarowaliśmy bramkę „Wiedźmina”

2015-03-30 17:02:35

– Potrzebowaliśmy impulsu, który spowodowałby, że w końcu wszystko zacznie prawidłowo funkcjonować. I tak też się stało. Przed zakończeniem drugiej tercji wyrównaliśmy, a w trzeciej odsłonie zdobyliśmy jeszcze trzy bramki – powiedział po czwartym meczu finałowym Jakub Witecki, skrzydłowy GKS Tychy. Jego zespół pokonał na własnym lodzie JKH GKS Jastrzębie 4:1 i wyrównał stan rywalizacji.


HOKEJ.NET: – Po pierwszej tercji przegrywaliście 0:1. Wasza gra nie wyglądała najlepiej, bo mieliście problemy z przebiciem się przez jastrzębski mur. Od drugiej tercji radziliście sobie znacznie lepiej.

Jakub Witecki, skrzydłowy GKS Tychy: – Od drugiej, a szczególnie od trzeciej odsłony. Prawdę mówiąc już od pierwszego meczu z JKH nie graliśmy tego, co powinniśmy. Szło nam jak po grudzie, ale w końcu przełamaliśmy się. Gra zaczęła się kleić. Może było to wynikiem tego, iż trener wprowadził drobne korekty w formacjach.

Wydaje się, że nagły zwrot w tym spotkaniu nastąpił po bramce Josefa Vitka, zdobytej na dodatek w dość szczęśliwych okolicznościach.

– Pełna zgoda. Ważne jest też to, że znaleźliśmy w końcu sposób na Przemka Odrobnego, bo w ostatnich kilku meczach bronił dosłownie wszystko. Najlepiej świadczy o tym fakt, że przez cztery tercje nie mogliśmy mu strzelić bramki. Próbowaliśmy uderzeń z dystansu, z nadgarstka, dobitek, a on wszystko odbijał lub wyłapywał...
Owszem trafiliśmy w dość szczęśliwych okolicznościach, ale dzięki tej bramce rozkruszyliśmy jastrzębski mur i odczarowaliśmy bramkę „Wiedźmina”

W przerwach między tercjami powiedzieliście sobie kilka mocniejszych słów?

– Wbrew pozorom nie było męskiej rozmowy. Wiedzieliśmy, że potrafimy grać i że w końcu efekty przyjdą. Potrzebowaliśmy impulsu, który spowodowałby, że w końcu wszystko zacznie prawidłowo funkcjonować. I tak też się stało. Przed zakończeniem drugiej tercji wyrównaliśmy, a w trzeciej odsłonie zdobyliśmy jeszcze trzy bramki.

– Myślę, że personalnie jesteśmy mocniejszym zespołem niż JKH Jastrzębie i musimy to udowodnić.

Cztery bramki z pewnością dodały Wam pewności siebie. 

– Jasne. Najważniejsze jest jednak to, że w końcu graliśmy lepiej, a nasze akcje zaczęły się zazębiać. Ataki, które stworzył trener dobrze funkcjonują, a to dobry prognostyk przed środowym meczem.

Po czterech spotkaniach w finałowej serii jest remis 2:2. Wbrew pozorom, to dla Was dobry wynik.

– To dla nas bardzo dobry rezultat. Dotychczasowe spotkania były bardzo wyrównane. Teraz wszystko jest w naszych rękach. 

Nie brakuje opinii, że mistrza Polski wyłoni dopiero siódmy mecz. Oznacza to, że rywalizacja potrwa aż do Świąt Wielkanocnych.

– Jest to prawdopodobne. Zresztą prawdziwy finał powinno grać się właśnie przez siedem spotkań. Jednak w środę pojedziemy do Jastrzębia by wygrywać i byłoby pięknie, gdyby udało nam się zakończyć tę rywalizację u nas.

Rozmawiał Radosław Kozłowski



Powrót

Komentarze:

TYLKO ZWYCIĘSTWO!!!W JASTRZĘBIU TYLKO ZWYCIĘSTWO!!!
Troche z innej beczki.Pytanie głównie do kibiców Gks-u,jak oceniacie gre w Hertla?Moim skromnym zdaniem jak na kogoś kto na początku był bardzo krytykowany i wręcz wyśmiewany,to w play-ofach prezentuje się naprawde przyzwoicie.
Masz rację.Ferenc też gra nieźle.Natomiast Mojżisz?
Lepiej nie wymieniać tego nazwiska
Zgadzam się,co do Mojżisza to mam nadzieje,że nikomu w Tychach nie przyjdzie do głowy,żeby z nim kontrakt przedłużać.Oby przygode z Gks-em zakończy Mistrzostwem Polski!
Dokładnie Kriss. Sam go krytykowałem po pierwszym meczu ale teraz muszę go pochwalić. Natomiast Ferenc zaczął grać w momencie jak przyszedł Hertl i teraz stanowią dobrą parę obrońców, brawo.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V