Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 5906

Jastrzębianie wygrywają, choć ich skład się kruszy

2015-09-25 20:39:16

Ważne zwycięstwo w Oświęcimiu odnieśli zawodnicy JKH GKS Jastrzębie. Podopieczni Roberta Kalabera pokonali miejscową Unię 4:2, a jednym z architektów tego zwycięstwa był Mateusz Danieluk, który zdobył dwie bramki.


To był dla nas naprawdę ciężki mecz, dlatego punkty bardzo nas cieszą – podkreślił 29-letni skrzydłowy. – Martwić może jedynie fakt, iż kontuzja wykluczyła kolejnego naszego zawodnika. Jest nas coraz mniej, więc po takim meczu można się solidnie zmęczyć. Jeśli nic się nie zmieni, to po tym sezonie wskaźnik wydolności tlenowej VO2max będziemy mieli, jak u kolarzy – mówił pół żartem, pół serio Mateusz Danieluk.

Jastrzębianie od samego początku byli stroną dominującą. Grali szybciej, składniej i częściej dochodzili do sytuacji strzeleckich. Na prowadzenie wyszli już w 5. minucie, kiedy to w niemal podręcznikowy sposób rozegrali zamek. Juraj Petro genialnie wypatrzył Michala Plichtę, a czeski napastnik musiał tylko odpowiednio przyłożyć łopatkę kija i dopełnić formalności. 

Dwie minuty później krążek po raz drugi znalazł się w oświęcimskiej bramce, ale sędzia Sebastian Kryś po analizie wideo nie uznał tego trafienia, dopatrując się… – Naprawdę nie wiem, co stało na przeszkodzie – przyznał z uśmiechem Robert Kalaber, trener JKH. 

W 11. minucie był już remis, bo dobre podanie Marka Modrzejewskiego na gola zamienił Jan Daneček.

Ale jeszcze przed przerwą goście znów wykorzystali okres gry w przewadze. Tym razem sposób na Michala Fikrta znalazł Mateusz Danieluk, który z bliskiej odległości trafił pod poprzeczkę. – Ostatnio sporo pracowaliśmy nad rozgrywaniem przewag. Mieliśmy sobie za złe, że nie potrafimy należycie wykorzystać tych okresów – zaznaczył sam strzelec. 

Podopieczni Josefa Doboša grali bardzo chaotycznie. Mieli spore problemy z wjechaniem do jastrzębskiej tercji i wykreowaniem sobie sytuacji strzeleckich. Nadzieje gospodarzy odżyły dopiero początku ostatniej odsłony. Gdy na ławce kar odpoczywał Juraj Petro, sposób na Davida Zabolotnego znalazł Mateusz Adamus. 28-letni skrzydłowy kropnął w długi róg, wkładając w ten strzał całą sportową złość.

Ale stracony gol podziałał mobilizująco na zawodników znad czeskiej granicy, którzy w 55. minucie ponownie wyszli na prowadzenie. Ładnym uderzeniem z przestrzeni między bulikami popisał się Tomasz Pastryk, a guma trafiła w samo okienko.

W końcówce trener Josef Doboš postawił wszystko na jedną kartę: na 69 sekund przed końcem regulaminowego czasu gry ściągnął bramkarza i wprowadził do gry dodatkowego napastnika. Oświęcimianie mieli okazję zagrać w szóstkę przeciwko czwórce rywali (wcześniej wykluczenie złapał Plichta), ale ryzyko się nie opłaciło, bo już po 19 sekundach gumę w pustej bramce umieścił Mateusz Danieluk, pieczętując tym samym wygraną jastrzębian.

Zaprezentowaliśmy się dzisiaj poniżej oczekiwań. Graliśmy bardzo chaotycznie, a wydaje mi się, że jastrzębianie byli dzisiaj w naszym zasięgu – stwierdził Maciej Szewczyk, skrzydłowy drugiej formacji. – Teraz możemy się zastanawiać, jak wyglądałby ten mecz, gdyby strzały Wojciecha Wojtarowicza i Radima Haasa znalazły drogę do bramki, a nie zatrzymały się na słupku.

Byliśmy dzisiaj zespołem znacznie lepszym. Zasłużyliśmy na pełną pulę – przyznał Robert Kalaber, trener JKH GKS Jastrzębie. – Martwi mnie jednak uraz Vladimira Lukáčika, któremu najprawdopodobniej wypadł bark. 


Unia Oświęcim – JKH GKS Jastrzębie 2:4 (1:2, 0:0, 1:2)
0:1 - Michal Plichta - Juraj Petro, Tomáš Semrád (4:48, 5/4), 
1:1 - Jan Daneček - Marek Modrzejewski, Artur Budzowski (10:22),
1:2 - Mateusz Danieluk - Jakub Schejbal (19:08, 5/4),
2:2 - Mateusz Adamus - Maciej Szewczyk, Radim Haas (45:44),
2:3 - Tomasz Pastryk - Jakub Schejbal, Mateusz Danieluk (54:22),
2:4 - Mateusz Danieluk - Tomasz Pastryk, Tomasz Kulas (59:10, 4/6 - do pustej bramki).

Sędziowali: Sebastian Kryś (główny) – Wojciech Moszczyński, Sławomir Szachniewicz (liniowi).
Minuty karne: 12-14.
Strzały: 26-38.
Widzów: ok. 1000.

Unia: Fikrt – Bezuška, Vosatko; Budzowski, Daneček (2), S. Kowalówka – Gabryś, Modrzejewski (4); Adamus, Haas, Szewczyk (2) – Popela, Nowotarski; Malicki, Wanat (2), Paszek – Piotrowicz, Koczy, Wojtarowicz (2). 
Trener: Josef Doboš

JKH: Zabolotny – Lukáčik, Górny; Laszkiewicz, Ł. Nalewajka, Kulas – Janáček (2), Semrád; Danieluk, Petro (2), Plichta (2) – Pastryk (2), Gimiński (2); R. Nalewajka (2), Schejbal (2), Świerski – Bigos; Matusik, Szczurek, Jaworski oraz Dudkiewicz.
Trener: Robert Kalaber.



Powrót

Komentarze:

Cóż można powiedzieć. Jastrzębie zasłużenie wygrało, nasi popełniali głupie błędy i nie potrafili złożyć składnej akcji. Znowu przegrywamy mecz w 3 tercji, w dodatku na własne życzenie. Nie możemy tak grać bo mocniejsza 6 będzie się oddalać. Co do sędziowania... bez komentarza. W niedzielę jedziemy do Nowego Targu i walczymy o punkty! Tylko Unia!
Z taką grą to jedziemy po jak najmniejszy wymiar kary. Mecz na żenującym poziomie. Jastrzębie i tak było dla nas łaskawe. Z taką obroną...
Krych masz racje chlopie jak nas szarotki dopadna to nas przemila okrutnie
Chyba ze zagrają jak dzisiaj to możecie spokojnie myślec o 3pkt
Miałem napisać tutaj coś konstruktywnego odnosnie uni ale niema sensu i tylko pogratuluje JKH.
Brawo JKH - czymajcie sie!
Jastrzebie o klase lepsze od Uni pod kazdym wzgledem wiec Gratulacje wygral lepszy. A teraz do sedna ostatnie wyniki z toruniem i polonia pokazuja ze nasz zespol wlasnie z takimi druzynami sobie w tym sezonie pogra. Dzisiaj nie szlo na to patrzec kompletne dno calej druzyny. Druzyna wygladala jak by pierwszy raz sie na lodzie spotkala zero dokladnosci nie wspomne ze nie maja kompletnie pomyslu na gre. Te wrzutki do strefy przeciwnika na wysokosci gornego zegara to jakas kpina, zero zaangazowania itd. Krotko podsumujac taka gra kibicow na trybuny nie przyciagniecie wrecz przeciwnie. Aaaaa i jeszcze jedno sedzia dzis to chyba amator jakis zrobil z meczu totalny cyrk
Proponuje już dziś podziękować trenerowi Doboszowi na starcie sezonu bo gra naszej unii z meczu na mecz to masakra hokeja i brać Waldka Klisiaka by tchnął w drużynę nowe natchnienie. Nawet Fikiemu się udzieliło bo przy bramkach się nie popisał.
To prof. Dobosz już jest be?
No niestety to jest bardzo slaby trener ale jak sie nie ma sianka to nie ma sie dobrego trenera niestety
Pytanie do kibiców JKH. W sektorze gości, przy barierkach stali kibice z Jastrzębia, a w szczególności dziewczyna, która cały czas coś pisała na telefonie. Któż to jest? :D
żona Plichty?
Ona ma koło 20 lat... :D
Nie dla psa kiełbasa.
Unia dzis slabo zagrala bo bylo widac jak jezdzili na lyzwach a Jastrzebie to jezdzilo wszedzie do krazka.Oni byli do ogrania dzisiaj tylko ja nie wiem co to sie stalo a przeciesz mieli piec dni wolnego oprocz treningow a co do Dobosza to totalne nie porozumienie zeby sciagac Fikiego we wlasniej tercji ci ludzie co tam byli na balkonie to renkami machali w strone trenera Unii wiec Waldek by sie przydal nam ze Slawkiem Wielochem zeby ta gre zmienic.
Po raz kolejny niska frekwencja, a tymczasem zarząd klubu ma to w *, bo nic nie robi w kierunku poprawy. Panowie, czy Wy żyjecie?
Z waszych komentarzy wnioskuję że Krys to..... Ale to nie jedyny przypadek dzisiaj. Kępa w Opolu z dwoma swoimi dupkami pokazali takie dno że szkoda gadać. Pomagać drużynie lepszej to już szczyt beszczelności.
No od sędziowskich "błędów" to dziś się aż roiło- nieodgwizdanie kilku (w/g mnie conajmniej trzech) uwolnień Jastrzębian, w tym przy grze 4 na 4 po karze wypłakanej przez Laszkiewicza (o tym za chwilę) za to odgwizdanie uwolnienia Unitów, kiedy krążek ewidentnie odbił kijem któryś z białoniebieskich, puszczenie spalonego po którym wpadł gol na szczęście zweryfikowany na video negatywnie, karanie Unitów za to, że na karę musiał jechać zawodnik Jastrzębia (Wanat, Szewczyk). Szczytem złośliwej nieudolności sędziów czyli jakby to delikatnie rzec-"rozjemców" w tym meczu była sytuacja z 28 minuty, kiedy sędzia odgwizdał ewidentny faul Jastrzębia. I to mógłby być koniec sytuacji, gdyby nie Laszkiewicz, któremu się chyba na zbyt wiele w tej lidze pozwala, może sędziowie się go boją, albo już sam nie wiem. W każdym razie podjechał do sędziów i zaczął płakać, że się wywrócił. No więc sędziowie podjęli decyzję o nałożeniu kary na UNIĘ. Tylko że...nikt nawet nie wiedział kogo ukarać! Ani zawodnicy Jastrzębia, ani UNII, ani sędziowie. Sytuacja trwała kilka minut. I ja się teraz pytam- czy sędzia widział przewinienie, czy nie? Jeśli widział, to dlaczego nie zareagował od razu i dlaczego nie wiedział kto faulował, a jeśli nie widział, to dlaczego nałożył karę? Czy ten mecz sędziował Laszkiewicz i czy on ma prawo dyktować sędziemu decyzję. Chyba coś się w tym meczu panom pop.erd.liło
To że Kryś wciąż jeszcze "sędziuje" dobitnie świadczy o poziomie PZHL :D
Graty dla JKH,zasłużenie wygrali. Ale moje pytanie, co napisze obserwator o tym d..eb.i.lu krysiu. To była jakaś parodia, gość czynił cuda. Istny paranoik, nieudacznik, amator, *, slepy na wszystko. Spalone, kary, uwolnienia... dla niego to zagadka
Pamiętasz taki mecz sprzed dwóch sezonów ,ze po bramce Kryś wznawiał na buliku ?
A Wojtar nie grał 2 i 3 tercje bo trener go posadził na ławie? czy coś mu się stało?
JKH lepsze wczoraj od Unii zagrali madrzejszy hokej naszym nie mozna odmowic braku ambicji ale to za malo bylo na Jastrzebian -wypunktowali nas jak rasowy bokser sedzia to jakies nieporozumienie ze jeszcze takie cos jezdzi i sedziuje PLH...masakra
Jakiej ambicji? Przeszli koło meczu a ten o jakiejś ambicji pisze - no bez jaj!
Ty chyba nie wiesz o czym piszesz. Jaka ambicja oni kompletnie walki nie podjeli. To byl mecz na nedna bramke bo tak ich gniotly jastrzebie
Tak jak wcześniej pisałem, jakieś punkty Unia zdobędzie dopiero w meczu z SMS, podtrzymuje również to co pisałemna na początku sezonu a niektórzy wytykali mi że już tabele ustawiam.Niestety mocniejsza szóstka nie dla nas.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V