Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 7338

Wygrana z zasłabnięciem trenera w tle

2015-10-16 23:02:27

Dużej dramaturgii dostarczyło kibicom starcie hokeistów TatrySki Podhala Nowy Targ z JKH Jastrzębie w ramach 15 kolejki spotkań rozgrywek Polskiej Hokej Ligi. Wygrali w rzutach karnych nowotarżanie, którzy tym samym podtrzymali miano niepokonanych na swoim lodowisku. Wygraną gospodarze okupili problemami zdrowotnymi trenera Marka Ziętary, który w połowie tercji drugiej zasłabł i musiał skorzystać z pomocy lekarzy.

Nie wygląda to na nic poważnego. Dały o sobie znać emocje. Skok ciśnienia i wysokie tętno spowodowały lekkie zasłabnięcie. Nie było jednak konieczności hospitalizacji. Po kilku minutach trener doszedł do siebie, ale zgodnie z naszymi zaleceniami do boksu już nie wrócił – uspokajał klubowy lekarz.

A emocji w tym meczu było pod dostatkiem. Po pierwszej tercji goście prowadzili po trafieniu Patryka Stantiena z 11 min, który pozostawiony bez opieki z bliska pokonał Ondreja Raszki. Gol ten było konsekwencją przewagi przyjezdnych, jaką osiągnęli oni w pierwszych minutach tego spotkania. „Szarotkom" z trudem przychodziło konstruowanie akcji w ofensywie, niemniej kilka szans bramkowych w pierwszej tercji mieli, niewykorzystanych jednak kolejno przez Mateusza Michalskiego, Krzysztofa Zapałę i Filipa Wielkiewicza.

W drugiej tercji inicjatywa była po stronie nowotarżan, ale efektu bramkowego to nie przyniosło. Co prawda w 26 min Michalski ulokował krążek w bramce gości, ale arbiter - posiłkując się jeszcze analizą video -  gola nie uznał, ze względu na ruszoną wcześniej bramkę. W innych sytuacjach jakie stworzyli sobie w tej części gry nowotarżanie świetnie interweniował David Zabolotny. Zresztą także jego vis a vis Raszka, zaliczył w tej części gry kilka efektownych interwencji.

Podhalanie niemoc strzelecką przełamali wreszcie w 42 min. Dariusz Gruszka wykazał się refleksem w zamieszaniu jakie powstało pod bramką gości i tuż przy słupku wepchnął krążek za plecy Zabolotnego. Riposta gości była jednak natychmiastowa. Po upływie 115 sekund po kolejnym błędzie nowotarskiej defensywy Jakub Schejbal mimo niemal zerowego kąta trafił pod poprzeczkę nowotarskiej bramki. W 47 min nowotarżanie ponownie doprowadzili do wyrównania, za sprawą szybkiej, składnej kontry trzeciej formacji sfinalizowanej przez Michalskiego.

Wynik 2:2 utrzymał się do końca regulaminowego czasy gry. Pięciominutowa dogrywka także nie przyniosła rozstrzygnięcia więc wygraną wyłoniły rzuty karne. W niej bezbłędne interwencje Raszki i trafienie Zapały dały wygraną Podhalu.

W meczu nie wpadło, to przynajmniej w karnych dopisało szczęście. Generalnie bardzo trudne spotkanie. Jastrzębie bardzo wysoko zawiesiło poprzeczkę. Nie mieliśmy za dużo swobody, niemniej okazji do tego aby wygraną zapewnić sobie w normalnym czasie gry było soro.  Myślę jednak, że wynik jest adekwatny do tego co działo się na lodzie – przyznał strzelec decydującego gola.

- Remis po 60 minutach myślę sprawiedliwy. A karne to loteria. Tym razem szczęście było po stronie Podhala – ocenił z kolei gracz JKH, Leszek Laszkiewicz.

Bardzo dobre spotkanie w wykonaniu obu drużyn. Uważam, że w meczu mieliśmy więcej klarownych sytuacji, ale Raszka potwierdził, że jest bardzo dobrym bramkarzem. Jestem jednak zadowolony z postawy swojego zespołu – ocenił trener JKH, Robert Kalaber.

- Cieszy, że mimo tego że mecz nam się długo nie układał, potrafiliśmy go „złamać". Po raz kolejny drużyna pokazała twardy charakter, dzięki któremu w dalszym ciągu pozostajemy drużyną niepokonaną na własnym lodowisku – przyznał drugi szkoleniowiec Podhala, Marek Rączka.

TatrySki Podhale Nowy Targ – JKH GKS Jastrzębie 3:2 po karnych, (0:1, 0:0, 2:1, 0:0)
Bramki: 0:1 Staniten (Kulas) 11, 1:1 Gruszka (Mrugała) 42, 1:2 Schejbal (Bordowski) 44, 2:2 Michalski (Wielkiewicz) 47. Decydujący rzut karny: Zapała. Sędziował: Janusz Strzempek z Katowic. Kary: 6-0 min. Widzów: 1000
Podhale: Raszka – Haverinen, Jaśkiewicz, Jokila, Zapała, Tapio – Różański, Aleksiuk, Wronka, Bryniczka, Gruszka – Łabuz, Mrugała, Wielkiewicz, Neuapuer, Michalski – Wojdyła, Sulka, Olchawski, Kapica, Stypuła.
JKH: Zabolotny – Bigos, Górny, Laszkiewicz, Ł. Nalewajka, Bordowski – Lukacik, Semrat, Danieluk, Statinen, Kulas – Pastryk, Gimiński, R. Nalewajka, Petro, Schejbal – oraz Szczurek, Jaworski, Rostkowski, Dudkiewicz.



Powrót

Komentarze:

Dzisiaj z tercji na tercje bylo lepiej. Kolrjne wazne pkt i to nie z byle kim. Raszka to aktualnie nasz najwiekszy skarb - zawodnicy z pola graja raz lepiej raz gorzej a Ondrej ciagle ma dobra forme!!
Marek dużo zdrowio życzy Ci to kibic z Tychów
p. Marku mniej cygarow , pierwszy dzwonek juz byl......
Panie Marku niech się Pan trzyma...
Brawo Chlopaki zagraliscie z klasa a interwencje Raszki mega jak z NHL :)
Kilka syduacji Raszka bardzo ladnie wybronil pokazal ze jest bramkarzem z klasa ze jest na wlasciwym miejscu i dobrze ze jest z Nami Dziekujemy.
mecz bardzo fajnie sie ogladalo walka agresja i wiele strzalow z czego zapewne Raszka byl zadowolony.
Brawa dla JKH za walke i piekny wspolny mecz.
Ten zaś swoje mega,super,z klasą...powinieneś pisać do "domowego przedszkola".
...i wiele strzałów z czego zapewne Raszka był zadowolony. Z czego niby miał być zadowolony ,że walą w niego jak w bęben?
W Pacanowie kozy kują, więc koziołek mądra głowa....
kazda transmisja z udzialem jego druzyny to miod na jego oczy ,ja mu sie nie dziwie, teskni do swoich ,zap ier.dala za granica
Buntus nie jest tak, że się czepiam, ale Raszka uwielbia właśnie takie mecze, gdzie ma dużo do roboty.
Uczepiliście sie 2014 jak rzep psiego ogona, a ciekawi mnie ten nagły ból doopska. Bo wcześniej jakoś też pisał i nikt nie miał z tym takiego problemu.
Ból doopska to chyba twoja mocna strona że się tak z tym obnosisz. A czytając tego cymbała i jego mega super ochy i achy człowiek ma wrażenie jakby wrócił do "poczytaj mi mamo" a nie rzeczowej dyskusji czy nawet kłótni o meczu. Załóż razem z nim hokejowy portal dla dzieci do lat 7,bo już 10-latki nie zechcą czytać takiego g...na. Acha,i nie jest tak żebym się czepiał...
Buntus *u.. jak bys wiedzial Raszka sam powiedzial ze takie mecze lubi gdzie ma duzo akcji strzalow itp wiec zamknij morde.
masz jakis problem ze Soba widze co ja napisze cos ci nie pasuje ale nie rusza Mnie i mozesz se piszac.
wiedz ze nie jest mi dobrze ze ja zagranica i ze nie moge byc na meczach Podhala a za tym tesknie ale musialem wyjechac i nie zaluje ale za Podhalem Tesknie poniewaz z hokejem bylem przez lata od malego codziennie na lodowisku z hokeistami w tematach rozmowach i z Klubem wiec odwal sie zamknij sie i zamilcz cwoku.
Ćwok to cię zrobił kozi bobku i naucz się pisać po polsku. A to że jesteś za granicą zwisa mi i powiewa. Tysiące ludzi jest i nie piszą takich bzdetów jak ty oszołomie.
Ćwok to cię zrobił kozi bobku i naucz się pisać po polsku. A to że jesteś za granicą zwisa mi i powiewa. Tysiące ludzi jest i nie piszą takich bzdetów jak ty oszołomie.
Biorac pod uwage co odpiedralal burak z gwizdkiem to i tak cud, ze trener Zietara jest jedynym poszkodowanym w tym meczu.
Brawo chłopaki !!!
idzie nowe . odbyły się wybory na prezesa mmks -dziwne wybory ? bo ludzie z zareządu umiejętnie odsunęli wszystkich rodziców ,wspaniałych członków ponieważ stwierdzili że składki muszą być płacone na dzieci i młodzież a głosować im nie wolno ! było to honorowane przez wszystkie zarządy lecz w tym roku dopatrzyli się przestępstwa że nie było to zgodne z prawem . czyli przez wszystkie lata nic nie było ważne . mieliśmy dwóch kandydatów na prezesa -termin zgłoszenia do 12 tej i p. kmiecik go dotrzymał a drugi -p,zamarlik został zgłoszony przez p. hołowczak w czasie trwania wyborów ! na koniec nowy prezes grzmiał na władze miasta że wiedzieli pod którą halę się ustawić po głosy !już władze n.targu straszyi obraża a zaraz pójdzie po prośbie -cyrk. wstyd , co ty dałeś prezesie od siebie klubowi abyś teraz miał odwagą obrażać naszego burmistrza !kiedyś w klubie było ponad 150 członków a zostało 25 i brak opozycji
Tęskniliśmy!
JKH wam to tak za każdym podmuchem na lodowisku wypada bramka? Żałosne to mało powiedziane.
Pierwszy raz widziałem, jak David porusza bramkę...
Musiał się jakoś ratować, gdyby mu bramka "nie wypadała" to musiał by ze 2-3 krążki więcej wyciągać.
Bez przesady, ja szczerze nie posądzałbym bramkarza o celowość. W Nowym Targu już tak jest z tym lodem, że jak się raz mocniej bramkę przestawi, to później cały czas kłopot. I było kilka takich sytuacji, że Raszka przy co drugiej interwencji ją naruszał.
Jak obsłudze lodowiska nie chce się dziury co tercję wywiercić to później taki efekt delikatne dotknięcie i bramka leci - David nie miał wcześniej takich sytuacji.
Mnie tylko dziwi,że w tym meczu Raszka ani razu nie poruszył bramki (choć miął mnóstwo okazji bo Jastrzębie oddało 47 strzałów na jego bramkę) a Zabolotny 5 albo 6 razy (choć Podhale strzelało tylko 21 razy).
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V