Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 9557

Radość i smutek

2015-11-27 23:16:06

Hokeiści TatrySki Podhala Nowy Targ szybko otrząsnęli się po przegranej w Krakowie, która przerwała ich serię 12 z rzędu ligowych zwycięstw. W kolejnym spotkaniu „Szarotki” pewnie pokonały Ciarko PBS Bank Sanok i wciąż szczycą się mianem niepokonanych na własnym lodzie. Niestety wygraną nowotarżanie okupili stratą Roberta Mrugały.


Ze wstępnych diagnoz lekarzy wygląda to na naderwanie bądź zerwanie wiązadeł w kolanie. W obu przypadkach wiąże się to z długa przerwą. W dodatku w poniedziałek na kadrę „dwudziestki” wyjeżdża Oskar Jaśkiewicz. Zostanie więc pięciu obrońców. Pola manewru nie mamy już żadnego. Sytuacja robi się skomplikowana – martwił się na konferencji prasowej trener Podhala, Marek Ziętara.

Co do przebiegu spotkania to praktycznie już pierwsza tercja rozstrzygnęła jego losy. „Szarotki” wypracowały sobie wtedy trzy bramkową zaliczkę. Dominację jaką nowotarżanie w tej części posiadali, ułatwiły seryjnie łapane przez sanoczan kary. Podhalanie wykorzystali już pierwszą grę liczebnej przewadze. W 3 min wynik meczu otworzył strzałem z bliska Jaśkiewicz. W kolejnych w tej części gry przewagach gospodarze grali na tyle nieporadnie, że już żadnej wykorzystać nie zdołali. Za to w momencie gry obu drużyn w komplecie, dwa trafienia w odstępie niespełna trzech minut zaliczył - wracający do gry po anginie -  Krzysztof Zapała. Za pierwszym razem dobił do pustej bramki strzał Joniego Havarinena, a za drugim przytomnym uderzeniem po lodzie sfinalizował indywidualną akcję.

Druga tercja wyrównana, a nawet momentami to goście mieli w niej inicjatywę. W 26 min w odstępie kilku sekund dwóch zawodników Podhala powędrowało na ławkę kar i po chwili goście cieszyli się z pierwszej bramki, autorstwa Artusa Salija. Podhale odpowiedziało po pięciu minutach, świetną, zespołową akcją trzeciej formacji i trafieniem Damiana Zarotyńskiego.

W trzeciej tercji padły trzy gole. Dwa z nich były dziełem gospodarzy. W 43 min po raz kolejny sprytem w tercji gości wykazał się Zapała, kompletując tym samym hat-tricka, a 6 sekund przed syreną końcową wygraną przypieczętował Kasper Bryniczka. W między czasie – w 54 min – gola numer dwa dla gości zdobył – w momencie gry z przewagą jednego zawodnika – Sam Roberts, mocnym strzałem spod niebieskiej linii.

 Cieszę się z tym bramek, zwłaszcza, że choroba wciąż daje znać o sobie. Nie czułem się jakoś super. Trafiłem jednak na dzień, w którym praktycznie wszystko mi wchodziło. Najważniejsze jest jednak zwycięstwo. Myślę, że mecz mieliśmy pod kontrolą. Przynajmniej ja tak to odczuwałem. Sanok wysoko poprzeczki nam nie postawił. Mankament to na pewno nasza gra w przewagach. Nad tym musimy popracować – przyznał strzelec trzech bramek dla nowotarżan. 

 Nie był to mecz wysokich lotów. Mecz szarpany, brakowało dynamiki i płynności gry. Wpływ na to miała duża ilość kar. W pierwszych dwóch tercjach na palcach jednej ręki można było policzyć kiedy oba zespoły grały w komplecie. Przewaga wypracowana w pierwszej tercji pozwoliła nam ten mecz kontrolować. W sytuacji jakiej się znaleźliśmy, zgłosiłem zarządowi konieczność pozyskania co najmniej jednego zawodnika – ocenił Ziętara.

 Mecz nie ułożył się po naszej myśli. W pierwszej tercji dużo kosztowały nas indywidualne błędy i kary, których zdecydowanie łapaliśmy za dużo. Nie mnie oceniać czy wszystkie były słuszne. Dwie kolejne tercje już niezłe w naszym wykonaniu. My też mamy swoje problemy. Dzisiaj ledwie mogliśmy skompletować trzy formacje. Liczę, że w kolejnych dniach dołączą do nas nowi zawodnicy. Wciąż pierwszym trenerem jest Kari Rauhanen. Ja go tylko zastępuję, do momentu jego powrotu – podsumował widniejący w protokole meczowym jaki II trener sanockiej drużyny, Tomasz Demkowicz.

TatrySki Podhale Nowy Targ – Ciarko PBS Bank STS Sanok 6:2 (3:0, 1:1, 2:1)
1:0 - Oskar Jaśkiewicz - Jarmo Jokila (2:56, 5/4),
2:0 - Krzysztof Zapała - Joni Haverinen (16:34)
3:0 - Krzysztof Zapała - Oskar Jaśkiewicz, Jarmo Jokila (19:25),
3:1 - Artūrs Salija - Robert Kostecki (26:09, 5/3),
4:1 - Damian Zarotyński - Filip Wielkiewicz, Bartłomiej Neupauer  (33:17),
5:1 - Krzysztof Zapała (42:37)
5:2 - Samuel Roberts - Rafał Ćwikła (53:27, 5/4),
6:2 - Kasper Bryniczka - Patryk Wronka, Jarosław Różański (59:54),

Sędziowali: Paweł Breske (główny) – Sebastian Adamoszek, Dariusz Pobożniak (liniowi).
Minuty karne: 16 (w tym 2 minuty kary technicznej) -14.
Widzów: ok. 1100.

Podhale: Raszka – Haverinen, Jaśkiewicz; Jokila, Zapała (2), Tapio – Tomasik (4), Ałeksiuk (2); Różański, Bryniczka, Wronka – Łabuz, Mrugała; Zarotyński, Neupauer, Wielkiewicz (2) oraz Wojdyła (2), Sulka (2), Stypuła, Olchawski.
Trener: Marek Ziętara

Ciarko: Missianen – Roberts (4), Sproule; Danton (4), Ćwikła, Biały – Salija (2), Tuominen (2); Strzyżowski, Kostecki, Bzdyl – Demkowicz, Rąpała; Azari, Wilusz, Śliwiński oraz Olearczyk.
Trener: Tomasz Demkowicz.



Powrót

Komentarze:

Środek sezonu, trener wyjeżdża a w klubie cisza. Chyba kibicom należy się jakieś oświadczenie w tej sprawie?
Co do gry, to są krótkie momenty i tylko tyle. Potrafimy parę minut przycisnąć, by zaraz potem stracić bramkę, tak było dziś i tak było ostatnio w Krakowie.
ponoć choroba matki tak Dymek mówił na konferencji
Cytat ze strony sportowepodhale.pl- "- Mecz nie ułożył się po naszej myśli. Pierwsza tercja zadecydowała o wyniku meczu. Mnóstwo kar łapaliśmy, popełnialiśmy indywidualne błędy. Następne tercje były wyrównane – powiedział, Tomasz Demkowicz, który zastępował fińskiego trenera. Choroba matki sprawiła, iż pierwszy szkoleniowiec musiał wyjechać do kraju"
https://www.facebook.com/telewizja.podhale/?fref=nf
Nie wiem czy w takich meczach gdzie nie ma szans na wygraną nie wpuszczać Skrabalaka by ten regulamin 50% wypełnić. A czy będą dwie cyfry czy nie to bez różnicy przy porażce jak dla mnie.
W sumie to chyba masz rację, szczególnie dotyczy to meczów wyjazdowych, bo u siebie to jeszcze można powalczyć.
Niestety prawda jest prawdą zawodnicy olewają grę i pokazując swoją grą środkowy palec najwierniejszym fanom STS-u a ci choć odróżnienu od nich są wciąż z nimi pokazują to na wielu meczach w Sanoku i nie tylko swoją nietuzinkową atmosferą potrafią rozruszać pozostałą część publicznośći do śpiewów czy klaskania a oprawa meczu jest rewelacyjna w od gry pupilów.
Patrząc na ostatnie dwa mecze myślę, że brak fińskiego trenera wyszedł na dobre naszym zawodnikom. Wystarczyło popatrzeć na składy przed meczem z Podhalem, żeby wiedzieć że nie ma szans na wygraną. Ledwo uskładane trzy piątki. Zawodnicy, którzy w zeszłym sezonie ledwo łapali się w czwartej piątce mają teraz być liderami drużyny. Trudno więc oczekiwać wspaniałych rezultatów. Należy jednak oczekiwać walki i uważam, że od dwóch meczy nasi zawodnicy walczą, na tyle ile potrafią. Z JKH zagrali niezłe dwie tercje, a później oddychali rękawami i nie dali rady dociągnąć z wynikiem do końca. Z Podhalem sędzia pogwizdał jakieś cuda na początku i pierwsza tercja ustaliła mecz. Podhale tak czy siak by wygrało, ale gdyby nie gra w osłabieniu przez pół tercji mecz mógłby być bardziej wyrównany. Ciekawy mecz zapowiada się w niedzielę z Unią, bo z nią będziemy walczyć o 5 miejsce, a w play offach różne cuda mogą się wydarzyć.
Pożycz mi swoje różowe okulary, bo ja drugi raz w tym sezonie widziałem Sanok w NT i drugi raz widziałem, że gra ale hooja. Co do gwizdania sędziego Breske to prawdopodobnie był to jego najlepszy mecz w sezonie (co nie znaczy, że tak gwizdał dobrze po prostu nie sędziwał tragicznie) a te cuda o których mówisz, że gwizdał to zgodzę się z Tobą, nie można przecież karać za to, że zawodnicy Sanoka polują na kości Wielkiewicza.
Co do samej formy STS to sparafrazuje słowa pewnego polityka: "Drużyna istnieje tylko teoretycznie" i według mnie tak będzie dopóki o wzmocnieniach będzie decydował prezes i jakiś pośrednik a nie trener.
Co do fińskiego trenera to słyszałem inny powód jego nie obecności... ale mogą to być tylko złośliwe plotki.
Zgadzam sie z jpalka. Byłem na innym meczu. Zamiast w hokeja Sanok grał w cwaniaka próbując wybić naszych z uderzenia. Co ciekawe STS ma potencjał ale go nie odpala tylko sula się szukając zaczepki
Ciesz się,że w pierwszej tercji nie mieliście więcej kar!! Chociażby ewidentna kara kiedy na lodzie sanockich jest 6 :D Sędzia nie dopatrzył się kary dla Sanoka hehe.Szósty zawodnik po wznowieniu wyjechał sobie z boksu i zrobił 2 kółeczka po czym zjechał.
Kaktus mu chyba na rece wyrósł hahhah kór..wa jak można pozytywy z gry tej drużyny wyciągnąć ta to Pany dno nad dnami
Co masz na myśli pisząc potencjał? W czym on tkwi? A jeśli chodzi o wybijanie z uderzenia to masz rację, bo tak się gra z silniejszym przeciwnkiem. Przeciwnikiem lepiej zgranym, szybszym i skuteczniejszym, to co pozostaje - destrukcja jego gry i szukanie okazji.
macie doświadczonych graczy i kilka akcji było hokejowo dobrych. Dlatego pisze o potencjale. To że nie klei się gra widać gołym okiem, ale chyba brakowało też zaangażowania w mecz
destrukcja i wybijanie z uderzenia to co innego niż fizyczna eliminacja zawodnika a taki hokej zaprezentował sanok w pierwszej tercji (czyżby taktyka trenerska?) i jeszcze ta zdziwiona mina i rozłożone ręce kosteckiego wydające się mówić "jaki faul? kości całe! krew nawet nie poleciała?"
a pomyśleć, że ledwo rok temu za kadencji Fryczera Sanok grał najładniejszy hokej w PHL...
wszystko się zmienia, dwa lata temu Podhale dostawało od nas pod dwie cyfry teraz my dostajemy. Podhale buduje swoją drużynę kilka lat, u nas średnio co trzy tygodnie ktoś odchodzi i ktoś przychodzi
i prawdopodobnie tu jest pies pogrzebany, konsekwentnie budowana drużyna - lepszy przykład niż Podhale to GKS Tychy - mamy trzon wymieniamy tylko to co musimy. Na początku sezony przygotowawczego jest pełna paka i wspólnie budujemy i formę i atmosferę a pojedyncze braki uzupełniane są jak najszybciej.
wszystko zawsze rozbija się o pieniądzę. W każdym razie w tym roku trzymam kciuki za mistrzostwem dla Podhala, bo gracie fajny, zespołowy i dynamiczny hokej. No i gracie młodymi.
oby tak było :)
Sanok ciągle wielce zdziwiony że dostaje łomot.Wszyscy dobrze wiemy że nie zasłużył wcale na to by grać w mocniejszej grupie.Dostał się tam tylko przez kombinacyjne przekręty i poplecznictwo PZHLu.Krzywdząc drużynę uczciwszą i ambitniejszą,grającą przede wszystkim Fair Play.
Teraz dopiero sztab próbuje coś robić,by uniknąć blamażu, widząc gdy ich flotowy okręt idzie na dno.
Wybitny "specjalisto" od hokeja, popatrz na skład Sanoka, a później zastanów się, czy można się dziwić, że "dostaje łomot". Dziwić może, że Podhale nie strzeliło dwucyfrówki, grając tyle przewag, jedna za drugą.
Ta wszyscy juz to wiemy ile bedzie ie klepac non top o tej 6.
Zatroskany kolego z oświęcimia . Sanok po podziale na grupy zdobył 1 punkt ( niektórzy mówią że bardziej stracił 2 przegrywając mecz w którym prowadził już 5-1 z tym samym Jastrzębiem, które wczoraj dość skutecznie sobie z wami poradziło. Powiedz mi zatem co upoważnia cię do pisania o jakichkolwiek beckach?
Należy jeszcze dodać, że Unia po podziale zdobyła okrągłe zero punktów. No ale przecież to Sanok zaniża poziom.
Tylko popatrz wybitny "SPECJALISTO" jaki skład,cele i budżet ma UNIA a jakie STS na ten sezon.Nie ma o czym dyskutować ,Unia nie powinna z tym waszym składem obecnym stwarzać wielkiego zagrożenia Sanokowi,a wszystkie mecze były na styku.Śledziłem wiele spotkań STSu i stwierdziłem jak i reszta moich znajomych wielkie lenistwo i brak zaangażowania grajków.Potencjał jest spory w tej drużynie ale nie wykorzystany,cały wysiłek idzie w powietrze.
Myślę że trener i jego taktyka też pozostawia wiele do życzenia,a o tym niestety świadczą wyniki.
Sanok cel na ten sezon miał załapanie się do "6" = wykonany. Teraz celem jest czwórka i o to walczymy, czyli jak najlepsza pozycja przed PO i zwycięstwo w pierwszej rundzie. Dotychczasowe nasze mecze z Jastrzębiem były zacięte więc jeśli to na nich trafimy może być różnie. Wiele osób widzi, że drużyna powinna grać lepiej, ale naprawdę nie potrzeba nam zatroskanych misiów którzy udzielają nam porad, dodatkowo sugerując, że nie powinno nas być tam gdzie jesteśmy... Niech każdy patrzy na siebie. Skoro tak radzisz wszystkim dokoła, to zacznij od Oświęcimia. pozdrawiam
zostaje walka z Unią o 5 miejsce przed play-off i na tym Sanok musi się skupić w chwili obecnej
przy bramce Robertsa asystę miał Tuominen
Patrzę na skład i nie widzę 4 młodzieżowców w Sanoku, może ktoś powiedzieć który z nich grał?
Popatrz na skład SMS u20 ;) kluby otrzymały pisma w tej sprawie
Znaczy się jakie pisma?
Dotyczące oddawania zawodników młodzieżowych na zgrupowanie kadry
ja bym proponował wystudzić emocje i wrócić do pierwszych wywiadów Kari'ego powiedział że druzynę będzie przygotowywał pod Play-off.
Skupiłbym się na przeskoczeniu Unii a z JKH może być róznie jesli złapiemy formę.
Prędzej złapiecie złotą rybkę,niż przeskoczycie w tabeli JKH Jastrzębie.
chodziło o play-off a nie o przeskoczenie w tabeli JKH
A kto mówi o przekazywaniu JKH ? przekazując Unię będzie to najprawdopodobniej rywal w 1 rundzie po
bono chyba nie zrozumiałeś- jeśli Sanok przeskoczy w tabeli Unię to w play-of najprawdopodobniej spotka się z JKH.I o to chyba rew-owi chodziło.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V