Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 6321

Udany rewanż Podhala

2016-01-08 20:42:11

Udał się rewanż hokeistom TatrySki Podhale Nowy Targ za porażkę w finale Pucharu Polski z Comarch Cracovią. Nowotarżanie wygrali w Krakowie 4:1, mimo, że po pierwszych trzydziestu minutach nic tego nie zapowiadało.

Od początku spotkania inicjatywa należała do gospodarzy, jednak zamiast premierowego gola, kibice obejrzeli najpierw bójkę między Bryanem McGregorem, a Krystianem Dziubińskim. Bo tym bokserskim początku w dalszym ciągu napierali krakowianie, a goście skutecznie bronili się tylko do 8. minuty. Wtedy to strzał Dąbkowskiego z dystansu złapał Raszka, ale nie zdołał go do końca opanować, ten wypadł prosto na kija Kucewicza, który otworzył wynik spotkania.

Cracovia w dalszym ciągu zdecydowanie przeważała i chwilę później dobrą okazję na podwyższenie wyniku  miał Kapica, który nie trafił jednak w odbity przez Raszkę krążek po uderzeniu Urbanowicza. Podhale rzadko zapędzało się do przodu, lecz w 14. minucie wreszcie zagrozili bramce Radziszewskiego, ale ten poradził sobie z uderzeniami Różańskiego i Jokili. Zwłaszcza ten drugi może żałować zmarnowanej sytuacji po ładnym ograniu obrońcy.

W samej końcówce świetną okazję miał jeszcze Damian Słaboń po przytomnym podaniu Urbanowicza, jednak zamiast uderzać od razu, to zdecydował się na przyjęcie krążka i oddanie niezbyt silnego strzału, czym zdecydowanie ułatwił interwencję Raszce.

Na początku drugiej tercji obraz gry nie uległ zmianie. Nadal inicjatywa była zdecydowanie po stronie Cracovii, jednak podopieczni Rudolfa Rohaczka nie stwarzali sobie zbyt klarownych sytuacji do zdobycia bramki, a wszystkie strzały bronił Raszka. Goście, jeśli chodzi o ofensywę, w tej części gry praktycznie nie istnieli, poza jedną akcją Sulki podczas gry w osłabieniu, która mogła zakończyć się golem, jednak obrońcy Podhala zabrakło miejsca na oddanie strzału.

Po szarży Sulki fantastyczną okazję na zdobycie drugiego gola miał Adam Domogała, lecz Raszka fantastyczną paradą jakimś cudem zatrzymał krążek zmierzający do bramki. Około 35. minuty odważniej zaatakowali goście, co przyniosło dwie kary dla krakowian w niedużym odstępie czasu, co oznaczało, że Podhale przez ponad 90 sekund grali w podwójnej przewadze. 

Najpierw bardzo dobrą okazję miał Haverinen, lecz jego bomba z bulika trafiła w kask trafiła Radziszewskiego, który od siły uderzenia aż spadł mu z głowy. Chwilę później w końcu udało im się wykorzystać przewagę za sprawą mocnego uderzenia przy słupku Krzysztofa Zapały i po drugiej tercji było 1:1, mimo, że przez zdecydowaną większość spotkania przewagę mieli gospodarze, jednak nie potrafili jej udokumentować bramkami.

Pięć minut po rozpoczęciu trzeciej tercji goście niespodziewanie wyszli na prowadzenie. Z dystansu po lodzie uderzał Haverinen, Radziszewski odbił krążek, a pierwszy dopadł do niego Zapała i popisał się skuteczną dobitką. Z Cracovii jakby uszło powietrze i zapał, z którym grali przez pierwsze pół godziny i to goście zaczęli dyktować tempo gry.

W 50. minucie trzeciego gola dla gości zdobył Jarmo Jokila strzałem spod bandy, przy którym nie popisał się Rafał Radziszewski, przepuszczając krążek pod parkanem. Podhale nabrało wiatru w żagle i niecałe trzy minuty później dołożyło czwartą bramkę, a ponownie nie popisał się Radziszewski, przepuszczając strzał McGregora między parkanami i krążek powoli wtoczył się do krakowskiej bramki. 

Podopieczni Marka Ziętary spokojnie kontrolowali przebieg meczu do końcowej syreny, nie pozwalając na zbyt wiele gospodarzom, czym udanie zrewanżowali się Cracovii za porażkę w finale Pucharu Polski.

- Cieszy to zwycięstwo. Był ono nam potrzebne po tym nieudanym dla nas okresie, po którym wielu już gdzieś zaczęło nas skreślać. Dowiedliśmy, że mimo tych problemów jednak jesteśmy w stanie grać do dobrym poziomie. Byliśmy w tym meczu zdyscyplinowani, cierpliwi i w tych kluczowych momentach skuteczni. Na pewno ta wygrana podnosi nasze morale, co powinno pomóc nam już w niedzielnym spotkaniu z Sanokiem –
podkreślił dla podhaleregion.pl autor dwóch goli dla Podhala, Krzysztof Zapała

- Kluczem do zwycięstwa była skrupulatna realizacja założeń taktycznych przez zespół. Wyciągnęliśmy pewne wnioski z pucharowej przegranej i zagraliśmy już bardziej defensywny hokej, oparty na uważnej grze w tyłach i czyhaniu na kontratakach. To okazało się dobrym wyborem. Zwycięstwo nad tak mocnym przeciwnikiem jak Cracovia, w dodatku w tak trudnym momencie w jakim się znaleźliśmy jest na pewno budujące – ocenił Marek Ziętara szkoleniowiec „Szarotek”.

Comarch Cracovia - TatrySki Podhale Nowy Targ 1:4 (1:0; 0:1; 0:3)
1:0 - Paweł Kucewicz - Rafał Dutka, Bartosz Dąbkowski (07:52) 5/4
1:1 - Krzysztof Zapała - Patryk Wronka (38:31) 5/3
1:2 - Krzysztof Zapała - Joni Haverinen, Patryk Wronka (44:36)
1:3 - Jarmo Jokila - Sebastian Łabuz (49:54)
1:4 - Bryan McGregor - Patryk Wronka, Dariusz Gruszka (52:41)


Comarch Cracovia: Radziszewski - Rompkowski, Grman; Svitana, Dziubiński, Sinagl - Novajovsky, Noworyta; Urbanowicz, Słaboń, Kapica - Wajda, Kruczek; Drzewiecki, Wróbel, Guzik - Dutka, Dąbkowski, Bożko, Kucewicz, Domogała.

TatrySki Podhale Nowy Targ: Raszka – Haverinen, Wojdyła; Jokila, Zapała, Różański - Tomasik, Sulka; Gruszka, McGregor, Wronka - Łabuz, Jaśkiewicz; Michalski, Kapica, Tapio - Stypuła, Olchawski, Zarotyński.

Sędziowali: Janusz Strzempek (główny) – Marcin Polak, Mariusz Smura (asystenci)
Kary: Cracovia - 10 min., Podhale - 24 min.



Powrót

Komentarze:

Normalnie nie wierzę. Nie sądziłem, że z takim składem można ograć Cracovie. Chyba za wcześnie postawiłem na naszych krzyżyk, kto wie co oni jeszcze ugrają w tym sezonie. Cracovia dzisiaj słabiutka poza 1 tercją. Szkoda, że nie ograliśmy ich w NT o Puchar Polski ale takie życie. A z tego naszego kanadziora może jeszcze jakis byc pożytek. Fajnie widzieć ograna Cracovie na swoim lodzie. Raszka fakt wybronił kilka okazji ale obiektywnie patrząc byliśmy w tym meczu lepsza drużyną.
Taka to już nasza liga. W spotkaniu z Unią wyglądali jakby pierwszy raz się spotkali ze sobą na lodzie a tu proszę, niespodzianka. Wróci Neupaer, Kojot i Bryniczka i może być ciekawie. W każdym razie potencjał jest tylko ławka wąska i taki mecz jak z Unią pewnie jeszcze się zdarzy.
z takim składem crakowia tesz sie potyka.brawa dla PODHALA!!!
Zaś błędy indywidualne?
Craxa77 bez urazy
domin chopie baw się i świętuj bo jest co a nie trać czasu na napinki z kibicami drużyny którzy jak mało kto życzą Wam najlepszego!!!

Nie próbuj na siłę upodabniać się do wiadomo kogo.
Profesor RR pracuje 11 lat i jakoś wcześniej ci to nie przeszkadzało???

3mam mocno jak zawsze za Gks i powodzenia!
Świętuj!!

BYŁ!BĘDZIE!JEST!
Cracovia&Gks
mecz meczowi nie rowny , graty dla Podhala !!! Pozdrowienia dla MUSZKI ORAZ KUCHCIKA starych graczy Craxy od Bombona !!!!!
brawo Szarotki!!!!!!!!
Brawo Chlopaki pokazaliscie klase ze hej :)
normalnie super mecz zagraliscie spokojnie i wygraliscie pieknie :) a McGregor zlal Dziubka :)
HEJ HEJ PODHALE
Wspaniale chlopaki,jak mawial klasyk : *Dopoki krazek w grze...*
a juz tylu nie dawalo Szarotkom szans na play off, degradowalo Marka Zientare.Ludzie troche wiary, troche wiary...!!!
bo nie pamiętają 2010roku
Gratulacje Panowie! W tym składzie jakim teraz dysponujemy ograć Cracovię to duży wyczyn. Tym bardziej, że pół meczu nam nie szło i gospodarze przeważali bezdyskusyjnie na lodzie. Cenne trzy punkty, jest się z czego cieszyć :)
HEJ HEJ PODHALE!!!
Myślę że są tutaj osoby które wobec obelg rzucanych w kierunku klubu w ostatnim czasie nie powinny się tutaj wypowiadać!! Jak zwycięstwo wszystko cacy, jak porażka to najlepiej lodowisko wyburzyć pole zaorać i kukurydze posadzić. Radzę niektórym osobnikom trochę przemyśleć swoje wypociny zanim klikną "zapisz". I nie mówię tu że wszystko jest jak w zegarku ale idzie w dobrą stronę! W komentarzach po porażce z Unią można było wyczytać że niejaki McGregor jest rozczarowaniem a dzisiaj kim jest?? Pozdrawiam
O to chodzi, gra zza podwójnej gardy. Otwarty hokej z Cracovią póki co nie wchodzi w grę, bo wtedy tracimy bezsensowne bramki. Wielkie brawa należą się wszystkim ale przede wszystkim Andrzejowi, bo dziś w pierwszej części spotkania fenomenalnie wyciągnął ze 2-3 stuprocentowe sytuacje, które zaważyły na końcowym wyniku. Jest żelazna obrona to i wtedy Cracovii szczęście nie sprzyja... ;)
Gratulacje Panowie!Zwycięstwo szczególnie cenne,bo wyjazdowe i odniesione na ciężkim terenie.Zatem morale drużyny wzrosnie a to jest niezwykle istotne po ostatnich słabszych występach.Przed mani ważny mecz z Sanokiem,jednak atut własnego lodowiska oraz wynik uzyskany w Krk,pozwala z optymizmem i spokojem wyczekiwać niedzielnej konfrontacji.
Sanok też "wyciągnął" przegrany mecz więc pewnie będzie ciekawie
Nie twierdzę,że niedzielna potyczka z Sanokiem będzie należała do tych z rodzaju "łatwych".Tym bardziej obserwując wyniki ekipy z Podkarpacia,można dojść do wniosku,że nie jest to już ta sama drużyna,co na początku sezonu.Wiem również,że jedna jaskółka wiosny nie czyni.Jednak przyznasz,że piątkowe zwycięstwo w Krk,pozwala wierzyć,iż dyspozycja sportowa Podhala wraca na właściwe tory.
Panowie meczyk nam wyszedł choć w pierwszej tercji nic na to nie skazywało.Co do meczu z Unią to raczej powodem takiej słabej postawy były dwa aspekty
1.Zajebista impreza Sylwestrowa i co za tym idzie zajebisty kac
2.Zlekceważenie przeciwnika
Bo jeśli Szarotki w takim składzie potrafią ograć mocną Crakovie.
Teraz piłeczka a raczej krążek leży po stronie władz klubu aby te poczyniły kroki w celu wzmocnienia drużyny przynajmniej dwoma dobrymi obrońcami,i będzie ok bo woli walki i charakteru nie brakuje.
Neman Grodno ściągnął 2 b.dobrych finów więc chyba jednak pozbyli się Kucewicza i Bożko, żeby zrobić finom miejsca... a Cracovia zebrała odpady.
I ja też doszukuję się zagrywki taktycznej Podhala. Ukrainiec wyjechał z powodów osobistych, a tak naprawdę jak na zagranicznego zawodnika to sząłu nie grał. Może przed play off szykują się poważne wzmocnienia w Podhalu.
Oby :)
Niestety Aleksiuk musiał wyjechać właściwie z dnia na dzień. Poszukiwania trwają, ale może być ciężko o przyzwoitego gracza.
Coście tak cicho Cracovio? Cracovia podeszła zbyt luzno do rywala, i tak samo było z Unią tylko powinęła im się noga na kilka sekund przed końcem spotkania. Powtórze poraz kolejny z takim skłaem Cracovia powinna rozjeżdżać rywalów w lidze. Macie 1 miejsce ale gra nie powala i względnie idzie w dół a o głownie przez luzackie podejście.
trudno się nie zgodzić:(
jednak muszisz pamiętać że Pasiaki potrafią się spiąć na najważniesze rozgrywki i to charakteryzuje Rudiego
Poprzednie dwa sezony pokazują, że niekoniecznie tak jest a z takim składem jaki teraz ma Cracovia to wystarczy nic nie popsuć...
to fakt. Sanok jest tego najlepszym przykładem.

a z resztą i tak PO żądzą się swoimi prawami. każdy pamięta finał z Podhalem i szybkie 4:0 gdzie wcześniejsze mecze dla Nas
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V