Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 3364

Wymiana ciosów w Sosnowcu

2016-01-10 21:57:48

Kolejnej porażki przed własną publicznością doznali hokeiści Zagłębia Sosnowiec. Mimo ambitnej gry podopieczni Piotra Sarnika musieli uznać wyższość Orlika Opole i ostatecznie przegrali 4:6 (1:2, 2:2, 1:2).

Dość niespodziewanie spotkanie miało wyrównany przebieg. Pierwsi do siatki rywala trafili sosnowiczanie za sprawą Siarheja Mikulczyka, który z bliska pokonał Franka Slubowskiego. Do wyrównania w 16 minucie meczu doprowadził Maciej Rompkowski, który otrzymał podanie zza bramki i szybkim strzałem pokonał Michała Kielera. Tercja zakończyła się prowadzeniem gości, gdyż chwilę później liczebną przewagę na bramkę zamienił Alex Szczechura.

Szczechura ponownie na listę strzelców wpisał się na początku drugiej tercji, gdy po szybkim rajdzie posłał krążek obok leżącego Kielera. Odpowiedź miejscowych była natychmiastowa, gdyż tuż po wznowieniu akcję Zagłębia wykończył Karol Wąsiński (Slubowski nie zdołał docisnąć krążka pod pachą). W 32 minucie na tablicy wyników pojawił się remis. Stało się tak za sprawą Adama Rehaka, który położył na lodzie bramkarza Orlika i precyzyjnie posłał krążek do siatki. Tercja ponownie zakończyła się prowadzeniem podopiecznych Jacka Szopińskiego – strzelcem Edgars Cgojevs, który przekierował krążek po strzale Łukasza Sznotali.

Łotysz po raz drugi pokonał Kielera na początku trzeciej tercji wykorzystując błąd bramkarza Zagłębia. Gdy w 52 minucie kontaktowego gola strzelił Rehak wydawało się, że sosnowiczanie są w stanie doprowadzić do wyrównania. Nadzieje szybko rozwiał jednak Szymon Marzec, który dobijając uderzenie Rompkowskiego ustalił wynik spotkania.

Po meczu powiedzieli:

Mieczysław Nahunko(drugi trener Zagłębia): Możemy sobie zadać pytanie. Które to już spotkanie, po którym nie mamy pretensji do zawodników biorąc pod uwagę ich zaangażowanie. Walczyliśmy i to było widać. Niestety w kluczowych momentach tracimy pozycje i kuriozalne bramki. Nie potrafimy przerwać tej fatalnej passy.

Jacek Szopiński(trener Orlika): Spodziewałem się tak wyrównanego meczu i tego, że Zagłębie w tym spotkaniu będzie walczyć o jak najlepszy wynik. Ja osobiście bardzo się cieszę, że był to mecz walki gdyż przed play-off takich właśnie potrzebujemy. Myślę, że byliśmy drużyną dominującą. Mieliśmy moralnego kaca po porażce z Bytomiem, gdzie zawiodła skuteczność. Dzisiaj na szczęście była ona lepsza.


HK Zagłębie Sosnowiec – Orlik Opole 4:6 (1:2, 2:2, 1:2)


1:0 Mikulczyk – Markowski – Bułanowski 3.19 5/4
1:1 Rompkowski – Marzec 16.16
1:2 Szczechura – Cgojevs – Cichy 18.56 5/4
1:3 Szczechura – Bychawski 21.16
2:3 Wąsiński – Jaskólski A. 21.48
3:3 Rehak – Jaros - Rutkowski 32.02
3:4 Cgojevs – Sznotala – Cichy 39.12
3:5 Cgojevs - Korenko 41.31
4:5 Rehak – Jaros – Bułanowski 52.38 5/4
4:6 Marzec – Rompkowski – Korenko 53.34

Strzały:
36-35

Kary: 8-12 min.

Widzów: ok. 150

Sędziowali:
Meszyński – Bernacki i Zień

Zagłębie:
Kieler – Kruczek, Horzelski, Rehak, Rutkowski, Jaros – Andrejkiw, J. Jaskólski, Markowski, Bernat, Mikluczyk – Keckes, Krawczyk, Wąsiński, Sikora, A. Jaskólski – Bułanowski, Kafel, Kozłowski, Stojek, Nahunko.

Orlik: Slubowski – Bychawski, Sordon, Stopiński F., Klecha, Szydło – Kołasau, Sznotala, Cgojevs, Cichy, Szczechura – Korenko, Kostek, Marzec, Rompkowski, Gawlik – Dolny, Stopiński M., Zwierz, Łymanski



Powrót

Komentarze:

Gratulacje dla Orlika! Ale znowu nasuwa się pytanie - co z tym Frankiem? :)
Nie rozumiem jednej rzeczy, dlaczego tłumaczy się drugi, a nie wyżelowany trener?
Nażelowany "muppet"? ;-)

"Jestem zadowolony z chłopaków za realizację załozeń taktycznych,chłopaki dali z siebie wszystko, niestety ponownie zabrakło nam do zdobycia punktów"

Mniej więcej w tym tonie zapewne wyglądałaby wypowiedź pierwszego.
od Sarnika sie odwalcie on pryznajmiej rozmawia z zawodnikami tłumaczy zmienia taktytke w czasie meczu
Nie zmienia to faktu że klub leci na łeb na szyje i na chwilę obecną jest niestety kandydatem numer 1 do spadku. Taktyka Sarnika może i jest ładna i efektowna dla oka ale niestety ona jest nieskuteczna. Dlaczego? Ano dlatego że my kreując grę mając takich podwykonawców jakich mamy, narażamy sie na głupie straty i rozdajemy prezent za prezentem. To raczej my powinniśmy bazować na błędach rywali i dać im możliwość ich popełniania. Mamy młody skład to potrzeba optymalnych dla nich założeń taktycznych a aktualne się po prostu nie sprawdzają.
Potrzebny od dawna Bramkarz i to tyle w temacie
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V