Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 4079

Josef Vítek: Chcemy iść do przodu krok po kroku

2016-02-08 14:28:55

35-letni czeski napastnik Josef Vítek zagrał w drużynie Zagranicznych Gwiazd Ligi, która w katowickim "Spodku" zmierzyła się z reprezentacją Polski. Zawodnik GKS-u Tychy opowiedział nam o swoich wrażeniach z tej imprezy, a także o przygotowaniach tyszan do play-off i celach na ten sezon.

HOKEJ.NET: Jakie są Twoje wrażenia po meczu Polska – Zagraniczne Gwiazdy Ligi?

Josef Vítek - Myślę, że samo spotkanie spełniło to co miało na celu. A więc zawodnicy mieli okazję zmierzyć się ze sobą, kibice wspaniale się bawili, padały bramki i po obu stronach tafli było mnóstwo ciekawych akcji. Wszyscy jesteśmy zadowoleni z tego co działo się w katowickim „Spodku”.

A czy wiedziałeś wcześniej, że „Spodek” to historyczne miejsce dla polskiego hokeja?

- Zanim przyjechałem do Polski, to nie wiedziałem zbyt wiele, ponieważ jak wiadomo jestem obcokrajowcem. Urodziłem się i wychowałem w Czechach. Ale później miałem okazję słyszeć, czy to w mediach, czy też od chłopaków z drużyny o zwycięstwach jakie reprezentacja Polski odnosiła w tym wspaniałym obiekcie. Już od samego wejścia na halę czuć niesamowity klimat, o czym zresztą mówił wcześniej Jacek Płachta. Na każdym kroku widać, że w Katowicach wyczuwa się ogromny głód hokeja, gdyż wcześniej reprezentacja Polski gościła tutaj kilkanaście lat temu. Wypada tylko mieć nadzieję, że mistrzostwa będą udane.

Podobne mecze odbywają się co roku w lidze NHL. Czy sądzisz, że i u nas taka impreza może mieć rację bytu i powinna odbywać się cyklicznie?

- Ciężko mi to ocenić, ponieważ teraz wszystko robione było na szybko. Kadra musiała rozegrać sparing przed turniejem kwalifikacyjnym i potrzebny był jej jakiś rywal. My też dowiedzieliśmy się o tym stosunkowo późno, zwłaszcza że jesteśmy w trakcie przygotowań do fazy play-off. Myślę jednak, że wszyscy łącznie z zawodnikami, działaczami, a przede wszystkim kibicami mogli by być zadowoleni z tego typu meczów i sądzę, że ten pomysł jest wart kontynuacji. Oczywiście, nie musi być to w takiej formie jak to miało miejsce teraz, ale warto nad tym pomyśleć, gdyż jest to ogromna promocja hokeja.

Ale jednak w takim meczu zawsze istnieje ryzyko odniesienia kontuzji, zwłaszcza że – jak sam powiedziałeś – jesteście w trakcie przygotowań do fazy play-off…

- Z tym zawsze trzeba się liczyć. Owszem walczyliśmy, ale była to taka walka fair-play. Nie było żadnych złośliwości i niebezpiecznych zagrań. Dziękuję zawodnikom z reprezentacji Polski za to, że grali czysto i nie narażali nas na niepotrzebne urazy.

A jak wyglądają przygotowania tyskiej drużyny do play-off?

- W ostatnich dniach mieliśmy ciężkie treningi i czujemy to w nogach. Jednak jestem do tego już przyzwyczajony, ponieważ w zasadzie jest tak co roku. Trzeba zacisnąć zęby i jak najlepiej się przygotować, bo to ostatnia szansa by złapać odpowiednią formę.

Jaki macie cel w tym roku?

- Cel jest zawsze taki sam, nie chcę głośno o tym mówić, ale oczywiście taka drużyna jak Tychy zawsze gra o mistrzostwo. Jestem jednak już na tyle doświadczonym zawodnikiem, że nie jedno widziałem i wiem, że w play-off tak naprawdę wszystko może się zdarzyć. Wszystkie drużyny w tej fazie rozgrywek tanio skóry nie sprzedadzą i zaprezentują z pewnością dobrą grę. Takie zespoły jak Sanok, Nowy Targ, Jastrzębie czy Cracovia też grają o najwyższe cele. Chcemy iść do przodu krok po kroku. Wygrać ćwierćfinał , a następnie awansować do finału. A co będzie dalej to czas pokaże.

Czy jesteś w stanie wskazać kto będzie waszym najgroźniejszym rywalem?

- Szczerze, to nie mam pojęcia. Pierwsze mecze gramy z Polonią Bytom, jak awansujemy to trafimy na zwycięzcę pary Unia – Podhale. Są to dobre drużyny i w półfinale może być ciekawie. Ciężko mi wskazać na jedną ekipę. Przez cały sezon spekulowano, że najgroźniejszym przeciwnikiem będzie Cracovia. Teraz z kolei poważnych wzmocnień dokonał Sanok. Jedno mogę stwierdzić: Będą to interesujące mecze i na pewno nie będzie nudno.


Rozmawiał: Łukasz Sikora




Powrót

Komentarze:

Josef obyś odpalił w PO !
Tacy zawodnicy w sezonie grają tak sobie ale w PO ich wieloletnie doświadczenie " cwaniactwo " może dać wygraną. Po to w tyskiej drużynie jest właśnie Vitek i Vozdek. Jeszcze miesiąc temu obstawiałbym w ciemno finał Tychy-Cracovia, dziś rozum podpowiada coś innego...bydzie niespodzianka
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V