Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 6628

Orlik wygrywa po karnych w Jastrzębiu (WIDEO)

2016-10-09 20:51:29

Czwarte z rzędu spotkanie hokeistów JKH GKS Jastrzębie nie przyniosło rozstrzygnięcia w regulaminowym czasie gry. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebne były pierwsze w tym sezonie PHL rzuty karne, które lepiej wykonywali goście z Opola.


Pierwsza tercja nie przyniosła zbyt wielu emocji. Lepsze wrażenie pozostawili po sobie opolanie, którzy kilkukrotnie przetestowali Fucika, ale ten nie dał się zaskoczyć, podobnie jak Murray, któremu przydarzył się jednak jeden spory błąd, kiedy wyjechał do krążka aż pod bandę, ale wyłuskał go Bichta, lecz za bardzo kombinował i opolanie wyszli z tej opresji obronną ręką.

W drugiej tercji zaczęło się dziać trochę więcej na lodzie. Oba zespoły nieco przyspieszyły grę, w efekcie czego zaczęły się pojawiać okazje do zdobycia bramki dla obu zespołów. Więcej pracy miał Fucik, ale ze swoich obowiązków wywiązywał się dobrze i do 37. minuty mieliśmy bezbramkowy remis. Wtedy to wynik meczu otworzył Grant Toulmin, z bliska pokonując Fucika po ładnej akcji reszty zespołu.

Opolanie z prowadzenia nie cieszyli się jednak zbyt długo, bo po 55 sekundach do wyrównania mocnym, technicznym strzałem pod poprzeczkę doprowadził Radosław Nalewajka, finalizując ładną akcję Laszkiewicza i Pasia. Jastrzębianie poszli za ciosem i w kolejnych kilkudziesięciu sekundach kilkukrotnie zagrozili jeszcze bramce Orlika, jednak nie zdołali zdobyć drugiego gola. Udało się to za to gościom. Na 13. sekund przed końcem drugiej tercji na strzał z dość ostrego kąta zdecydował się Booras, a krążek wpadł do bramki przy krótszym rogu, co obciąża konto Fucika.

Na początku trzeciej tercji bliski doprowadzenia do wyrównania był Dominik Paś, ale po jego ładnej akcji i interwencji Murraya krążek trafił w boczną siatkę. Po chwili szansę miał Kominek, jednak również jej nie wykorzystał. W 44. minucie bramkę zdobyli goście, ale sędzia zdecydował się na analizę wideo i ostatecznie gola nie uznał, wskazując na zbyt wysoko uniesiony kij jednego z graczy Orlika.

Chwilę po tej sytuacji do wyrównania doprowadził Kominek. Paś wygrał bulik, a napastnik JKH uderzył bez przyjęcia w okienko, nie dając szans Murrayowi. W kolejnych minutach spotkanie było dość wyrównane. W 54. minucie goście wykorzystali jednak błąd defensywy JKH i sam na sam z Fucikiem wyszedł Ceslik, który będąc faulowanym zdołał jednak na raty umieścić krążek w bramce. Przy okazji także niestety spowodował uraz Fucika, który udał się do szatni, a w jego miejsce do bramki wszedł Zabolotny.

W 58. minucie powinno być 3:3, ale świetnego podania Laszkiewicza przed bramką Orlika nie wykorzystał Kominek. W końcówce na ławkę kar powędrowało dwóch zawodników Orlika, a Robert Kalaber ściągnął Zabolotnego, wprowadzając szóstego zawodnika, co okazało się słusznym posunięciem. Jastrzębianie wykorzystali grę z przewagą trzech zawodników i do wyrównania doprowadził Tomas Kominek. W ostatnich sekundach trzy punkty Orlikowi mógł zapewnić Szczechura, jednak zmarnował sytuację sam na sam z Zabolotnym i potrzebna była dogrywka.

Dogrywka, która również nie przyniosła rozstrzygnięcia i potrzebne były pierwsze w tym sezonie PHL rzuty karne, które bardzo dobrze wykonywali goście. Zabolotnego pokonali Cichy i Ceslik, natomiast sposobu na Murraya nie znaleźli Paś i Kominek i ostatecznie to opolanie wywożą z Jastrzębia dwa punkty.

JKH GKS Jastrzębie - PGE Orlik Opole 3:4k. (0:0; 1:2; 2:1; d. 0:0; k. 0:2)
0:1 - Grant Toulmin - Alex Szczechura, Michael Cichy (36:50)
1:1 - Radosław Nalewajka - Dominik Paś, Leszek Laszkiewicz (37:45)
1:2 - Jon Booras - Jared Brown, Sebastian Szydło (39:47)
2:2 - Tomas Kominek - Dominik Paś (43:46)
2:3 - Petr Ceslik - Bartłomiej Bychawski, Arkadiusz Kostek (53:44)
3:3 - Tomas Kominek - Dominik Paś, Radosław Nalewajka (59:02) 6/3
3:4 - Michael Cichy (decydujący rzut karny)

Sędziowali: Patryk Pyrskała (główny) oraz Marcin Młynarski, Tomasz Przyborowski (liniowi)
Minuty karne: JKH - 24 min., Orlik - 14 min.
Widzów: 700.

JKH GKS Jastrzębie: Fucik (od 53:44 Zabolotny) - Peslar, Kubesz; Laszkiewicz, Paś, Nalewajka Ł. - Latal, Charvat; Nalewajka R., Kulas, Kominek - Gimiński, Bigos; Pelaczyk, Wróbel, Matusik - Michałowski, Ludwiczak, Kącki Bichta.

PGE Orlik Opole: Murray - Paryzek, Smith; Booras, Szydło, Brown - Bychawski, Kostek; Toulmin, Cichy, Szczechura - Stopińsk M., Sznotala; Stopiński F., Ceslik - Gawlik, Gorzycki.







Powrót

Komentarze:

Mecz nie pozbawiony walki jak i chaosu. Sędziowie trzymają formę i nie ustrzegli się błędów. Niesłusznie nieuznana bramka dla Orlika.
Relacja video z komentarzem JKH GKS - Orlik plus konferencja prasowa: http://jasnet.pl/Video-Punkt-W-ciemno,41705,sport,publicystyka.html.
Szkoda punktu ale dobre i zdobyte dwa.
Co to za beznadziejne video? Obiektyw Sportowy, pierwszy raz słyszę , widzę i mam nadzieję , że po raz ostatni.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V