Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 5996

Przegrana na własne życzenie

2016-11-18 22:29:20

Nie wiedzie się ostatnimi czasy hokeistom TatrySki Podhala Nowy Targ. „Szarotki” - licząc wtorkowe spotkanie o Superpuchar – przegrały dzisiaj trzecie z rzędu spotkanie, ulegając na własnym lodowisku 3:4 Orlikowi Opole.


Pierwsza tercja wyrównana, co też znalazło odzwierciedlenie na tablicy wyników. Zakończyła się ona bowiem remisem 1:1. Prowadzenie objęli goście, grając w liczebnej przewadze. Z bliska do bramki Podhala trafił Filip Stopiński. Gospodarze wyrównali w 20 min, po błędzie Johna Murraya. Bramkarz Orlika stracił krążek za swoją bramką, przejął go Artem Iossafov podał do Jarmo Jokilli, a ten dopełnił już tylko formalności.

Remis utrzymał się także po tercji drugiej, mimo że „Szarotki” prowadziły w niej już dwoma golami. Obie bramki Podhalanie zdobyli grając w liczebnej przewadze i przy obu udział miał Jarkko Hattunen. Za pierwszym razem Fin popisał się ładnym, niesygnalizowanym uderzeniem, za drugim razem po kolejnym jego strzale Murray odbił krążek przed siebie umożliwiając dobitkę Jarosławowi Różańskiemu. Goście po stracie trzeciej bramki wzięli czas i 33 sekundy po wznowieniu gry zdobyli gola kontaktowego. Po strzale Kacpra Guzika krążek przeleciał pod parkanami Marisa Jučersa, dopadł do niego Alex Szczechura i z bliska wepchnął go do bramki. W 34 min do stanu 3:3 doprowadził z kolei Michel Cichy, który mimo ostrego kąta zmieścił krążek w tzw. krótki róg bramki Podhala.

Trzecia tercja zaczęła się od niewykorzystanej sytuacji Dariusza Gruszki, którego strzał z najbliższej odległości w sobie wiadomy tylko sposób końcówką parkana wybronił Murray. Potem do głosu zaczęli dochodzić dużo bardziej zdeterminowani opolanie. Efektem ich przewagi była bramkowa akcja z 50 minuty, która jak się okazało rozstrzygnęła losy tego spotkania. Krążek na niebieskiej linii w tercji Podhala przejął Martin Paryzek, dograł do Roberta Kosteckiego, ten uderzył i mimo interwencji Jučersa guma wtoczyła się do bramki.

Gospodarze jeszcze w końcowych sekundach próbowali wariantu z wycofaniem bramkarza, ale bez efektu. 

Po meczu gracze „Szarotek” nie byli skorzy do rozmowy. – Bez komentarza – rzucił w kierunku dziennikarzy Krzysztof Zapała.

 Wiedzieliśmy jak gra Podhale. Dlatego kluczem do sukcesu w tym spotkaniu była zdyscyplinowana gra w defensywie i zneutralizowanie poczynań pierwszej formacji gospodarzy. I generalnie nam się udało to zrealizować. Popełniliśmy mniej błędów niż Podhale i wracamy do domu z bardzo ważnymi trzema punktami – ocenił autor zwycięskiej bramki dla opolan, Robert Kostecki.

 To moja pierwsza wygrana odkąd przed tygodniem przejąłem zespół. Chłopcy mówili że Nowy Targ jest bardzo trudnym terenem do zdobywania punktów. I po tym meczu mogę się zgodzić z tą opinią. Gospodarze zrobili na mnie duże wrażenie, szczególnie ich pierwsza formacja dowodzona przez numer 19 (Krzysztof Zapała – przyp. mz) jest bardzo niebezpieczna. To zdecydowanie najlepszy atak jaki do tej pory zobaczyłem w polskiej lidze. Ja jestem dumny ze swoich zawodników, że potrafili się podnieść ze stanu 1:3. Wiadomo jak istotne było to dla nas spotkanie. Można powiedzieć że to był mecz sezonu dla nas. By liczyć się w walce o „szóstkę” nie mogliśmy sobie pozwolić na przegraną. Chłopcy swoje zadanie spełnili – podsumował kanadyjski trener Orlika, Doug McKay.

 Niezły mecz w ataku, fatalny w defensywie. Popełnialiśmy zbyt dużo indywidualnych błędów, które kosztowały nas utratę bramek. Tyczy się to szczególnie naszych młodych zawodników. Ale oni muszą grać, nabywać doświadczenia. Nieważne czy zagrają 5 czy 10 minut. W każdym momencie muszą wejść na lód i pomóc drużynie. Musimy przeanalizować nasze ostatnie nienajlepsze mecze i wyciągnąć wnioski na przyszłość. Gramy dalej – przyznał trener Podhala Witalij Semenczenko.


TatrySki Podhale Nowy Targ – PGE Orlik Opole 3:4 (1:1, 2:2, 0:1) 
0:1 - Filip Stopiński - Jared Brown, Łukasz Sznotala (13:39),
1:1 - Jarmo Jokila - Artem Iossafov (18:58), 
2:1 - Jarkko Hattunen - Jarosław Różański, Kasper Bryniczka (21:31, 5/4),
3:1 - Jarosław Różański - Jarkko Hattunen, Alaksandr Syrej (25:27, 5/4),
3:2 - Alex Szczechura - Kacper Guzik, Michael Cichy (26:00),
3:3 - Michael Cichy - Alex Szczechura, Kacper Guzik (33:16), 
3:4 - Robert Kostecki - Martin Parýzek (49:36),

Sędziowali: Sebastian Kryś (główny) – Marcin Polak, Patryk Puławski (liniowi).
Minuty karne: 10-8.
Strzały: 38 - 38
Widzów: ok. 1000.

Podhale: Jučers – Jaśkiewicz, Haverinen; Jokila, Zapała, Iossafov – Tomasik, Syrej (4); Hattunen, Bryniczka, Gruszka (4) – Wojdyła, Sulka; Michalski, Neupauer (2), Różański – Łabuz; D. Kapica, Svitac, Stypuła.

Orlik: Murray – Bychawski (2), Kostek; Toulmin, Cichy, Szczechura – Paryzek, Rantanen; Guzik, Brown (4), Kulmala – Sordon, Sznotla, F. Stopiński, Szydło, Kostecki oraz M. Stopiński (2), M. Gawlik, Gorzycki.



Powrót

Komentarze:

Ja tylko przekleję mój komentarz po meczu o superpuchar.
"Długo wstrzymywałem się z ocenianiem nowego trenera, ale po pierwszym poważniejszym sprawdzianie jakim był ten mecz powiem tyle, że Semenczenko w roli trenera to jest jakaś porażka. Zero dynamiki zero pomysłu na grę. Przypomnijcie sobie jak graliśmy gdy trenerem był Ziętara, a nawet w tych kilku meczach Rączki. Nasi wyglądali na przemęczonych nogi ich w ogóle nie niosły. Facet nie był w stanie przygotować ich na dwadzieścia kilka minut gry na pełnych obrotach, kompletnie nie nadążali za tempem Cracovii. A to było tylko trochę ponad 20 minut!!! Proste błędy nie wynikały z braku umiejętności tylko ze złego przygotowania, bo jakoś wcześniej gra wyglądała zupełnie inaczej. Zagraliśmy ten mecz na stojaka i tak się nie da wygrać z Cracovią i duża w tym zasługa moim zdaniem nowego "trenera"."
Dodam tylko, że zdanie podtrzymuję i jak z tym trenerem ugramy brąz w tym sezonie to będzie o wiele większy sukces niż w poprzednich dwóch sezonach.
Ja nawet brązu nie widzę. Szkoda gadać a Syrej czy jak mu tam to jest jakaś katastrofa od paru meczu się mu przyglądam gdy nie ma przed sobą w tercji ataku nikogo to podaje a jak ktoś jest to go obija. Co do trenera to nic dobrego nie widzę. A i Grucha dziś zagrał najgorszy mecz życia. Ehhhh
A i zapomniałem brawo Jurces
Masakra... Nie wiem co się dzieje z naszymi chłopakami ale jak tak dalej będzie to daleko nie zajdziemy....
Mam nadzieję że to chwilowy kryzys i zaczną grać odnowa jak grali jeszcze do niedawna....

A no i było by miło żeby w końcu Polscy sędziowie wzięli się do roboty bo ich sędziowanie po prostu żal.pl Jak w jedną tak i w drugą stronę bezsensowne kary, nie odgwizdane spalone po prostu masakra !!!
Dwaj sędziowie mogliby zrzucić trochę sadła bo jak bebech widać przez luźną bluzę sędziowską, to coś jest nie halo. Dodatkowo liniowy , który notorycznie nie potrafi uciec przed krążkiem to są jakieś kpiny. Co do naszej gry to strasznie mizernie to wygląda. W dalszym ciągu wierzę jednak w chłopaków i w trenera. Panowie do roboty!
Drugi raz przegrywamy prowadząc dwiema bramkami-brawo gwiazdy. Jak chodzą pogłoski zawodnicy byli wczoraj w zarządzie odnośnie pracy z trenerem, ale są inne metody(strajku?) a poza tym jak nie pasuje to zawsze można zmienić klub!!!!!
Uwazam ze Semenczenko nic nie daje druzynie od chwili kiedy przejol druzyne nic dobrego na lodzie nie ma, nie ma tej iskry co byla za Zietare i Raczke, tak byc nie moze i sponsorzy powinni sie odezwac.
Gra Naszych wyglada zle a bledy takie ze jak by Grabowski trenowal do ci zawodnicy juz w najblizszych meczach siedzieli by na trybunach, widac ze minus tego wszystkiego Semenczenko, Mamy Wielki Szcek do teg awodnika ae jako trener nie wypal sorki.
Wieze ze w meczu z Toruniem druzyna wruci na swoje toru i bedzie w nich taka iskra jaka byla wczesniej, napewno te przegrane ktore mogly byc wygrane jakos zawodnikow bola ale chlopaki My wiezymy w Was i Jestesmy z Wami. Chcemy Was widziec takich jacy byliscie za Zietara i Raczke.
HEJ HEJ PODHALE
baranyk78 , nie widzisz tego, że ten trener z bożej łaski niszczy wszystko co zdołał poukładać Marek Ziętara. Rozumiem gdyby dwóch zawodników miało coś do trenera, to nie ma sprawy nie podoba się to zmienić klub, ale tu wszyscy zawodnicy widzą, że jest potencjał, chcą grać, ale przy takiej taktyce i roszadach non stop, to jak ma im to wychodzić. To co wszyscy mają iść z Podhala, a" cudowny" trener pozostanie i sam ogra wszystkich. Ten co wymyślił tego trenera dla Podhala, to chyba chce upadku hokeja w Nowym Targu. Dziwię się Pani Prezes, bo to bardzo mądra kobieta, że dała się wciągnąć w taką pułapkę. Byle jakiemu pseudo trenerowi wykupują licencję trenerską, a maja pod ręka Rączkę, który już udowodnił, że potrafi prowadzić drużynę. Wczoraj chciał udowodnić, że 4 piątka nie nadaje się do gry i wysłał ich z "lodówki" na najmocniejszą piątkę opolan, czy tak robi dobry trener?Czemu to miało służyć? Na pewno nie drużynie Podhala. Taka atmosfera jaka panuje teraz w drużynie, nie wróży nic dobrego. Udało się mu zniszczyć psychicznie wszystkich. Więc pytam po co Podhalu taki trener, który tylko rozwala drużynę?
Ponoć Zietara polecił Semeczenko
aha jeszcze jedno.
Plus druzyny Podhala dla JURCESA
Semenczenko nie jest już trenerem Podhala
Gorzej od sędziowania wygladala tylko gra Podhala
kibic diabła, a nie Podhala ty chyba żartujesz. Nie ma nic gorszego od sędziowania polskich sędziów hokejowych.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V