Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 4375

Dołęga: - Zadecydował pierwszy mecz w Toruniu. Wywiad z kapitanem Nesty Mires Toruń.

2017-03-13 22:31:07

Po ostatnim meczu fazy play-out poprosiliśmy o komentarz "na gorąco" kapitana toruńskiej drużyny - Jarosława Dołęgę. Zawodnik podsumowuje rozgrywki o utrzymanie i podkreśla co zawiodło.

Hokej.Net: Przegrana 5:1 w Gdańsku w decydującym meczu, a cała seria 4:2. Jak podsumujesz te wszystkie mecze?

Jarosław Dołęga: Ciężko coś powiedzieć w takiej sytuacji... przyjechaliśmy tutaj z wiarą, że możemy wygrać. Początek mieliśmy super, ale bramka nie mogła paść. Później 14 sekund przed końcem I tercji straciliśmy bramkę. Wyszliśmy na druga tercję z nastawieniem, że możemy to odrobić, dostaliśmy jednak 3 kary, straciliśmy z tego dwie bramki, było 3:1 po dwóch tercjach. Próbowaliśmy to odrobić, poszliśmy na całość, skontrowali nas dwa razy i przegraliśmy ten mecz. Myślę, że o losach tego play-outu zadecydował pierwszy mecz u nas w Toruniu, który przegraliśmy. Gdyby ten mecz był wygrany to by była inna sytuacja, ale niestety taki jest sport.

HN: W pierwszym meczu kontuzji doznał Bartosz Fraszko, czy jego brak był odczuwalny dla drużyny?

JD: Bardzo odczuwalny, jeden z najlepiej punktujących zawodników w naszej drużynie. Była to duża strata. Bartek miał super sezon, ale w Gdańsku też nie grał Polodna, musieliśmy sobie radzić bez niego, przegraliśmy trudno, czekamy co dalej.

HN: W każdym meczu było bardzo dużo wykluczeń, czy to mogło mieć wpływ na wynik?

JD: Tak, to są takie mecze gdzie gra się „o życie” i wykluczenia się wliczone w to, ale z naszej strony ich było za dużo. Straciliśmy przez to bardzo dużo sił, grając na 3 „piątki” to da się odczuć później.

HN: Sądzisz, że byliście w stanie wygrać tą rywalizację, czy Gdańsk był znacząco lepszy?

JD: To były dwie bardzo wyrównane drużyny, myślę, że dyspozycja dnia dawała komfort w poszczególne dni, ale u nas też duża liczba kar jak to wcześniej powiedziałem. Gdańsk miał też dużo kar, ale nie potrafiliśmy wykorzystać tych wszystkich przewag, a rywale w pierwszym meczu u siebie wykorzystali 6/7 przewag, ale ta siódma była w samej końcówce i już nic nie dawała. Myślę, że w tym elemencie właśnie nas ograli.

HN: Czy wiadomo co dalej z hokejem w Toruniu?

JD: My nic nie wiemy. Jesteśmy bardzo źli na to co się stało, ale teraz chcemy odpocząć i później dowiedzieć się co będzie dalej i co robić. 

HN: Dziękuję i mimo wszystko powodzenia.

JD: Dzięki. 

Rozmawiał: Mikołaj Pachniewski



Powrót

Komentarze:

Zawodnicy oczywiście chcą odpocząć i w pełni zasługują na to. Pan Rozwadowski natomiast już zapewne pracuje w PZHLu, w którym de facto zasiada w zarządzie, nad tym, aby Toruń nie był zmuszony do gry w 1 lidze, choćby i kadłubowej. Z resztą sam to już w wywiadzie zasugerował mówiąc dzień po awansie Janowa do PHL, że nie wiadomo czy będą w stanie przystąpić do ekstraligi.
Jako kibic jestem zniesmaczony takim zachowaniem. Rzygać mi się chce, że tak się traktuje uczciwą pracę jaką wykonała Stocznia, nie mówiąc o zmarnowanym roku w 1 lidze z jednym przeciwnikiem.
Kibicom Torunia w to graj, bo publicznie będą wypowiadać się, że nie można pozasportowo, kuchennymi drzwiami wchodzić do PHL. Jednak to tylko publicznie, a trybuny chętnie będą zapełnione. Żadnych skrupułów prawda?
A już zapowiadam wszystkim z południa, że kiedy w Gdańsku znajdzie się sponsor będzie niezła biegunka, że trzeba częściej do Gdańska jeździć. Karma wraca moi drodzy. Skończyły się czasy chłopców do bicia.
Zejdz na ziemie i sie obudz haha 10 msc w lidze po zasadniczej a ty straszysz poludnie? Haha wam w tym Gdańsku to od jodu kompletnie od*o
Kolego.. mógłbys to jeszcze raz na trzeźwo napisac.., bo nie do końca wiem do kogo i o co masz jakieś żale..??
do prezydenta a tobie to od sluchania radioma*a tez niezle j****o
Do tekaha: nie wiem skąd wziąłeś informację, że nie pisałem tego na trzeźwo. Mogę się domyślać, że po degradacji do 1 ligi jeszcze nikt Cię nie uszczypnął, że to prawda. A żali nie mam. Czy ja powiedziałem, że mi żal? Rzygać mi się chce jak widzę i słucham ludzi z PZHLu, w tym również waszego stratega Bogdana.

Do prezydent: założenia dla Stoczni były proste - utrzymać się. Nikt od nich więcej nie wymagał. Zrobili to. I absolutnie południa nie straszę. Po prostu mówię jak będzie. Poziom gry Cracovii czy Tychów to jest jakieś niebo? Błagam... Nie tylko pieniądze się liczą. Także na razie nosi wilk razy kilka...
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V