Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 4462

Sporo kar i zmarnowanych okazji

2017-08-16 20:58:48

Hokeiści Unii Oświęcim przegrali po rzutach karnych z TatrySki Podhalem Nowy Targ 2:3. Z niezłej strony pokazali się obaj bramkarze.


Zacznijmy od tego, że dla oświęcimian, którzy zagrali w eksperymentalnym składzie, był to już szósty mecz sparingowy. Z kolei dla nowotarżan dopiero drugi. Warto też zaznaczyć, że przez ostatnie trzy dni „Szarotki” nie mogły trenować na lodzie. Wszystko przez wyciek amoniaku, o którym pisaliśmy już na naszych łamach. 

Dlatego jestem zadowolony ze zwycięstwa – nie ukrywał Marek Ziętara, trener ekipy z Nowego Targu. – Dzisiejszy wynik oddaje to, co działo się na lodzie. Choć muszę przyznać, że to nasz zespół stworzył sobie więcej dogodnych okazji. Na pochwały zasłużyli obaj bramkarze, którzy byli pewnymi punktami swoich zespołów.

Kary i nieskuteczność

W pierwszej odsłonie biało-niebiescy mogli poćwiczyć grę w osłabieniu, a górale sprawdzić, jak radzą sobie podczas przewag. W 10. minucie jeden z trzech takich okresów wykorzystał Filip Wielkiewicz, który sprytnie przekierował” do bramki uderzenie Krzysztofa Zapały. 

Prawdę mówiąc, hokeiści spod znaku „Szarotki”  powinni prowadzić wyżej, jednak w oświęcimskiej bramce dobrze spisywał się Witold Łazarz. Na dodatek miał kupę szczęścia. Kilka razy krążek tańczył na linii bramkowej, ale ostatecznie jej nie przekroczył.

Na początku drugiej odsłony genialną szansę miał Elvjijs Biezais. Łotewski skrzydłowy miał przed sobą pustą bramkę, jednak jego trzy uderzenia trafiały w nogi i kije rozpaczliwie interweniujących gospodarzy.

Chwilę później nowotarżanie mogli zostać skarceni, bo szybką kontrę wyprowadził Patryk Malicki. 21-letni skrzydłowy został sfaulowany przez powracającego Siergieja Ogrodnikowa, więc decyzja sędziów mogła być tylko jedna – rzut karny. W myśl regulaminu do ustawionego na środku tafli krążka podjechał sam poszkodowany, ale nie zdołał on znaleźć sposobu na Błażeja Kapicę.

Zimna krew defensora

Co się odwlecze, to nie uciecze… W 27. minucie z przewagą jednego zawodnika zagrali oświęcimianie i skrzętnie wykorzystali ten moment. Po solowej akcji do wyrównania doprowadził Peter Bezuška. 

Na początku chciałem podać do lepiej ustawionego partnera. Zauważyłem jednak, że bramkarz rywali się przemieścił, więc zdecydowałem się na strzał w długi róg. Wpadło – opisał swoje trafienie słowacki defensor.

W trzeciej odsłonie trwała prawdziwa wymiana ciosów. Pod jedną i drugą bramką momentami się kotłowało, ale na ratunek obu ekipom przychodzili bramkarze. Witold Łazarz zatrzymał strzał Marcina Kolusza po jego ładnej akcji z Krzysztofem Zapałą, zaś Błażej Kapica wyłapał uderzenie Jerzego Gabrysia i odbił krążek po próbie Petera Tabačka. 

W 57. minucie prowadzenie „Szarotkom” dał w końcu Mateusz Wojdyła, który najszybciej poprawił uderzenie Dmitrija Samarina. Gdy wydawało się, że bramki już nie padną i spotkanie zakończy się zwycięstwem Podhala w regulaminowym czasie gry, wyrównał Michał Lacheta.  

Zwycięzcę wyłoniła seria rzutów karnych, które lepiej wykonywali górale. Krzysztof Zapała uderzył tak, jak w prekwalifikacjach do igrzysk olimpijskich w Pjongczang, zaś Bartłomiej Neupauer nie silił się na zwody i posłał gumę w długi róg. 


Unia Oświęcim - TatrySki Podhale Nowy Targ 2:3 (0:1, 1:0, 1:1, k. 0:2)
0:1 – Wielkiewicz – Zapała (9:04, 5/4),
1:1 – Bezuška (26:32, 5/4),
1:2 – Wojdyła – Samarin (56:35),
2:2 – Lacheta (58:45)
2:3 – Zapała – decydujący rzut karny. 

Karne:

Podhale: Dalidowicz (-), Zapała (+), Ogrodnikow (-), Kolusz (-), Neupauer (+)
Unia: Paszek (-), Šaur (-), Piotrowicz (-), Kowalówka (-), Lacheta (-).

Sędziowali: Michał Baca, Zbigniew Wolas (główni) – Mateusz Bucki, Michał Majkut (liniowi).
Minuty: 38 (w tym po 10 minut za niesportowe zachowanie dla Radima Haasa i Petera Tabačka) – 20 (w tym 2 minuty kary technicznej).
Widzów: ok. 300. 

Unia Oświęcim: Łazarz – Gabryś, Krok; Piotrowicz, Wanat, S. Kowalówka – Šaur (6), Gębczyk; Říha, Haas (12), Tabaček (14) – Bezuška, Iwaniak (2); Malicki (2), Paszek, Lacheta oraz M. Kasperlik (2), O. Kasperlik, Krzak oraz Wojtarowicz. 
Trener: Josef Doboš. 

Podhale: B. Kapica – Tomasik, Jaśkiewicz (4); Kolusz, Zapała, Wielkiewicz (6) – Samarin, Wojdyła; M. Michalski, Ogrodnikow (2), Biezais – Mrugała (2), Sulka; Różański, Neupauer (4), Dalidowicz – K. Kapica, Wsół; Siuty, Svitac, R. Podlipni.
Trener: Marek Ziętara.



Powrót

Komentarze:

Znowu pierwsza formacja zaprezentowała się najlepiej, znowu Błażej pokazał klasę, znowu Dalidowicz zostawił najlepsze wrażenie z obcokrajowych napastników (Ogrodnikow i Biezais znowu bez szału poza kilkoma przebłyskami), obrońcy przyzwoicie - widać, że Samarin dobrze dogaduje się z miejscowymi obrońcami. Wielkie brawa dla Błażeja, znowu piękny mecz.
Może to brak ogrania (za mało lodu i sparingów) ale brak wykończenia (np. synek w osłabieniu w drugiej tercji) i niecelne strzały zostawiają bardzo negatywne wrażenie. Trzeba nad tym popracować.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V