Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 3738

Obrońcy w roli snajperów

2017-08-29 22:08:27

Hokeiści TatrySki Podhala Nowy Targ zapisali na swoim koncie kolejne sparingowe zwycięstwo. Tym razem „Szarotki” pokonały na własnym lodowisku Pingwinów z Preszowa, rewanżując się im tym samym za wyjazdową porażkę sprzed tygodnia.

Bohaterem spotkania był Oskar Jaśkiewicz, autor dwóch bramek w tym tej zwycięskiej – zdobytej 19 sekund przed syreną końcową. Zresztą obrońcy Podhala wyręczali dzisiaj napastników w zdobywaniu goli. Tego trzeciego – zdecydowanie najładniejszego ze wszystkich – zdobył bowiem partner Jaśkiewicza z formacji, Damian Tomasik.

Akurat tak wyszło. Nie ważne kto zdobywa gole, ważne żebyśmy wygrywali – podkreśla Jaśkiewicz, który oba gole zdobył w momencie gry w liczebnej przewadze swojej drużyny – Przy tym drugim trafieniu nie było wiele czasu. Marcin Kolusz podjechał do mnie przed wznowieniem, powiedział żebym po prostu oddał celny strzał na bramkę. I tak też zrobiłem. Strzał nie był silny, ale nie zawsze taki musi być. Ważne by był skuteczny. Na pewno nie było to łatwe dla nas spotkanie. Wciąż czujemy w nogach ciężkie treningi. Dopiero w przyszłym tygodniu mamy zejść z obciążeń i wtedy ta świeżość powinna wrócić – przekonuje 21-latek, który powoli wyrasta na lidera defensywy „Szarotek”. 

Bardzo fajnie gra mi się z Damianem. Z meczu na mecz coraz lepiej się rozumiemy. Świetnie się uzupełniamy. Na razie udaje się nam grać na „zero” z tyłu. Oby jak najdłużej. Mam nadzieję, że tę dobrą grę potwierdzimy już w lidze – dodaje.

Zadowolony z postawy swoich zawodników był trener Podhala Marek Ziętara. – Przede wszystkim jeżeli chodzi o organizację gry, to już dzisiaj był widoczny zarys tego, co chcemy grać w lidze – uważa szkoleniowiec. – Fajnie też wyglądała dzisiaj gra w liczebnej przewadze. W taki sposób zdobyliśmy dwie bramki, obie w bardzo prosty sposób. Oczywiście i tym razem nie ustrzegliśmy się błędów, ale nie ma idealnych drużyn. Błędy popełnia każdy, ale trzeba robić wszystko by w meczu było ich jak najmniej. Cały czas daleko nam jeszcze do optymalnej formy fizycznej. Mamy jednak jeszcze 12 dni do rozpoczęcia sezonu. Jest jeszcze więc czas by tę „świeżość” odzyskać – uważa Ziętara.

W dzisiejszym spotkaniu w szeregach Podhala brakowało Białorusina Denisa Dalidowicza, który wyjechał do Mińska by załatwić sprawy wizowe. Wrócić ma we środę. 

Komplikuje się sprawa transferu obrońcy, na co mocno naciska działaczy trener Ziętara. Upadł w tej kwestii już temat Łotysza Maksimsa Širokovsa.

Już wielokrotnie podkreślałem, że potrzebujemy jeszcze jednego obrońcę. Mamy bardzo mało zawodników na tej pozycji, a biorąc pod uwagę, że sezon jest długi i wyczerpujący może przysporzyć to nam sporo problemów. Wiele jednak w tej kwestii nie mam do powiedzenia. Wszystko leży w gestii zarządu – podkreśla opiekun „Szarotek”.

Po zakończeniu spotkania kibice Podhala odśpiewali gromkie „Sto Lat” obchodzącemu dzisiaj 41. urodziny Jarosławowi Różańskiemu.

Kolejne, ostatnie już spotkanie sparingowe nowotarżanie zagrają w sobotę, kiedy we własnej hali zmierzą się z drużyną HC GKS Katowice.


TatrySki Podhale Nowy Targ-HC Penguins Preszów 3:2 (0:1, 2:0, 1:1)

Bramki: 0:1 Balaz 12, 1:1 Jaśkiewicz 39, 2:1 Tomasik 39, 2:2 Petro 48, 3:2 Jaśkiewicz 60.

Podhale: Raitums - Jaśkiewicz, Tomasik, Kolusz, Zapała, Wielkiewicz - Wojdyła, Samarin, Michalski, Oogrodnikow, Biezais - Sulka, Mrugała, Podlipni, Neupauer, Różański- Kapica, Wsół, Wolski,Siuty, Svitac.



Powrót

Komentarze:

Podplipni ociężały, Wolski zagubiony - nie wiem czemu Szuba nie dostaje kolejnych okazji skoro zostawił najlepsze wrażenie (przynajmniej dla kibica) z juniorów debiutantów. Synek nie zawodzi kibiców i znowu zmarnował trzy 100% okazje tylko w trzeciej tercji - niewątpliwie jest to zawodnik, który "zasługuje" na drugą formację.
Podlipni jest i tak o niebo lepszy niż " świtaki" . Przynajmniej ,ma warunki , haruje na lodzie,widać go wszędzie.Martwi mnie co innego,myślałem że Wielkiewicz otrzymując szanse gry w pierwszej formacji skupi się na mądrej grze i wykorzysta szanse , którą otrzymał a tymczasem wciąż szuka zaczepki,wywraca się co chwilę,bije kijem po wszystkim tylko nie po własnej głowie !!! Z tego nic nie będzie bo ten koleś jest niereformowalny !!! Synek również zamiast się rozwijać jak Oskar i Damian to z roku na rok jest coraz gorszy !!! W zaistniałej sytuacji uważam że trenerzy powinni się zastanowić poważnie nad zmianą ataków !!! Różański ( tylko nie mówcie że stary bo się wyróznia , nikt nie ma takiego przeglądu pola i PODAŃ ) za synka Dalidowicz za Wielkiewicza lub odwrotnie . Jeśli to nie nastąpi to marnie to widzę . Ogrodnikow z Elvisem i Kolusz z Kazkiem w obecnym ustawieniu wiele nie pograją i niestety nic nie wskórają a to przecież Oni mają wygrywać mecze a nie obrońcy !!! A sezon tuż,tuż.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V