Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 8682

Říha: Coś wykombinuję

2017-09-08 14:26:54

Działacze liczą, że ściągnie na trybuny większą liczbę kibiców. Trener, koledzy z zespołu i fani, że swoją grą poprowadzi drużynę do zwycięstw. Lukaš Říha po pięciu latach wraca do Unii Oświęcim i chce pokazać, że wciąż może być użytecznym graczem.


Dlaczego zdecydowałem się na powrót do klubu? Ano dlatego, że dobrze się tutaj czuję. Lubię to miasto i znam się z paroma chłopakami. Mam nadzieję, że będę pomocny – rozpoczyna 36-letni skrzydłowy.

Jednak teraz drużyna walczy o inne cele. Nie jest tak silna i nie ma takiego budżetu jak wtedy, gdy sponsorem strategicznym był jeden z producentów słonych przekąsek. Sięgnęliśmy wówczas po dwa brązowe medale i dwukrotnie graliśmy w finale Pucharu Polski. To były piękne czasy – przypomina.

Říha był ulubieńcem miejscowej publiczności, a wpływ na to miało wiele czynników. Sportowych, jak i tych czysto ludzkich. Jego głównymi atutami były kreatywność, świetny przegląd pola i naprawdę dobre statystyki: 101 spotkań, 35 bramek i 95 asyst. 

Zawodnik rodem z Litvinova słynął z ekspresyjnych zachowań. Jeździł po lodzie z wywieszonym językiem, wyskakiwał na bandy czy wreszcie chodził boso po lodzie. Chętnie wspierał także akcje charytatywne, nie tylko własnymi pieniędzmi, ale również swoim wizerunkiem.

Z oświęcimskimi kibicami mam szczególną więź. Kontaktowali się ze mną nawet, gdy już nie grałem w Unii. Bardzo to doceniam – zaznacza. 

Właśnie ten aspekt chce wykorzystać szefostwo klubu z Chemików 4. Działacze liczą, że osoba Lukaša Říhy przyciągnie na trybuny więcej fanów niż w ubiegłych latach.

Postaram się coś wykombinować – uśmiecha się Czech, po czym dodaje: – Oczywiście najlepszą zachętą dla fanów są zwycięstwa. Po nich zawsze jest czas na radość i świętowanie.  

– Jak wygramy ważny mecz, to spróbuję wyjść „na kostkę” (zegar wiszący pod dachem – przyp. red.) i stamtąd nieco rozruszać miejscowych kibiców – żartuje „Rysiek”, który będzie występował w pierwszej formacji biało-niebieskich razem z Sebastianem Kowalówką i Janem Danečkiem. To właśnie ten atak ma być odpowiedzialny za zdobywanie najważniejszych bramek. 

Fajnie, że trafiłem do formacji z „Kowalem” i „Dandysem”. Obaj mają smykałkę do kombinacyjnej gry, a Janek umie także znakomicie wykończyć akcję. Zobaczymy, jak ułoży nam się współpraca – kończy. 

Jedno jest pewne – Polska Hokej Liga z takimi zawodnikami jak Lukaš Říha będzie na pewno bardziej kolorowa. 



Powrót

Komentarze:

No cóż chcieli tego zawodnika to go mają,ale czas nie stoi w miejscu i nawet w tej "bananowej lidze " będzie to widać.Oby tylko się nie wyróżniał poczynaniami po za sportowymi.
Powodzenia Lukas !
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V