Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 6227

Kolejna wygrana jastrzębian (WIDEO)

2017-10-08 23:27:08

Hokeiści TatrySki Podhala Nowy Targ nie znaleźli sposobu na doskonale dysponowanych na starcie sezonu graczy JKH Jastrzębie, choć byli tego bliscy. Po zaciętym, twardym i wyrównanym spotkaniu „Szarotki” przegrały na Jastorze 2:3, tracąc decydującego gola na 42 sekundy przed końcem regulaminowego czasu gry.


Na ławce trenerskiej Podhala wciąż brakowało pierwszego trenera Marka Ziętary (sprawy osobiste), pod nieobecność którego drużynę prowadził Marek Rączka.

W pierwszej bezbramkowej tercji nowotarżanie nie wykorzystali m.in. siedmiu minut gry w liczebnej przewadze, w tym 120 sekund z przewagą aż dwóch zawodników. W tym czasie nowotarżanie oddali kilka soczystych uderzeń na bramkę gospodarzy, ale w niej świetnie spisywała się debiutujący w ich barwach, były gracz m.in. Podhala Ondřej Raszka.

Kiedy oba zespoły grały w komplecie, lepsze wrażenie sprawiali jastrzębianie. Kilka razy zakotłowało się pod nowotarską bramką, ale i bramkarz „Szarotek” Martins Raitums potwierdził, że zna się na swoim fachu.

Gole zaczęły padać od drugiej tercji. Pierwsi z niego cieszyli się Podhalanie, których na prowadzenie w 26 min wyprowadził strzałem po lodzie z okolic prawego bulika w tercji JKH Marcin Kolusz. Gospodarze odpowiedzieli po niespełna trzech minutach. Potrzebowali oni ledwie 11 sekund by wykorzystać grę w liczebnej przewadze, a na listę strzelców wpisał się niesygnalizowanym strzałem Martin Vozdecky. Minęło kolejnych pięć minut i JKH wyszło na prowadzenie w nieco jednak kontrowersyjnych okolicznościach. Wydaje się bowiem, że bramka jaką zdobył Kamil Wróbel nie powinna być uznana, ze względu na zagranie zawodnika JKH tzw. wysokim kijem. Sędzia jednak nie zdecydował się nawet posiłkować analizą wideo, co zazwyczaj w takich sytuacjach zawsze ma miejsce i na ogół rozwiewa wszelkie wątpliwości.

W trzeciej tercji „Szarotkom” z początku sytuację komplikowały seryjnie łapane wykluczenia. Między 46. a 48. minutą aż trzech nowotarżan powędrowało na ławkę kar. Nowotarżanie zdołali się jednak – przy dużym udziale Raitumsa - wybronić z liczebnego osłabienia, a w 54. minucie kiedy to z kolei oni mieli na lodzie jednego zawodnika więcej, wyrównali stan meczu na 2:2 za sprawą Siergieja Ogorodnikowa i jego kapitalnej, indywidualnej akcji.

Kiedy wydawało się że regulaminowy czas gry zakończy się remisem, 76 sekund przed jego końcem „Szarotki” przy wyprowadzeniu akcji ofensywnej złapały …. karę techniczną za nadmierną ilość zawodników na lodzie i po kolejnych 34 sekundach straciły decydującego gola, po strzale z niebieskiej linii Vladimira Lukáčika.

Tak jak się spodziewaliśmy było to bardzo trudne spotkanie. Typowy mecz walki. Obie drużyny były dobrze poukładane taktycznie, stąd ciężko było o jakieś indywidualne popisy. Czuliśmy że to nie specjalnie jest nasz dobry dzień, więc nastawiliśmy się przede wszystkim na ambitną walkę. Niestety te 59 minut ciężkiej pracy jaką wykonaliśmy, przekreślił jeden, szkolny błąd w samej końcówce, który na tym poziomie nie ma prawa się przytrafić. Trudno, musimy to jakoś przeboleć, wyciągnąć wnioski i w Nowym Targu zrewanżować się jastrzębianom – ocenił Rączka.

Podhale straciło nie tylko punkty, ale i Alexa Svitaca, który po brutalnym ataku już w pierwszej tercji Kamila Pelaczyka z podejrzeniem wstrząśnięcia mózgu trafił do szpitala. 

JKH GKS Jastrzębie - TatrySki Podhale Nowy Targ 3:2 (0:0, 2:1, 1:1)
0:1 - Marcin Kolusz - Krzysztof Zapała, Denis Dalidowicz (25:56),
1:1 - Martin Vozdecký - Tomáš Komínek (28:45, 5/4),
2:1 - Kamil Wróbel - Radosław Nalewajka (33:29), 
2:2 - Siergiej Ogorodnikow - Mateusz Michalski, Dmitrij Samarin (53:18, 5/4),
3:2 - Vladimír Lukáčik - Jan Homer, Łukasz Nalewajka (59:18, 5/4).

Sędziowali: Maciej Pachucki (główny) - Maciej Byczkowski, Sebastian Adamoszek (liniowi).
Minuty karne: 49 (w tym 25 minut dla Pelarczyka za atak na głowę i 10 minut dla Kominka za niesportowe zachowanie) – 20 (w tym 2 minuty kary technicznej).
Strzały: 34-39.
Widzów: ok. 700.

JKH: Raszka – Michałowski, Homer (8); L. Laszkiewicz, Paś, Vozdecky (2) – Lukáčik, Jankovič (2); Kominek (12), Kulas, Świerski – Gimiński,  Kubeš; R. Nalewajka, Jarosz, Ł. Nalewajka – Matusik, Bigos; Bryk, Wróbel, Pelaczyk (25).
Trener: Robert Kalaber.

Podhale: Raitums – Jaśkiewicz, Tomasik (6), Dalidowicz, Zapała, Kolusz – Samarin (2), Wojdyła, M. Michalski, Ogorodnikow (2), Biezais (2) – Sulka (4), Pichnarčík , Podlipni, Neupauer, Różański (2) – K. Kapica, Mrugała, Svitac, Siuty, P. Michalski.
Trener: Marek Rączka.




Powrót

Komentarze:

Brawo Jastrzębie!
To nie pierwszy taki ostry atak tego zawodnika. Najwyższy czas zaostrzyć kary dla zawodników za takie faule wg zasady - równej odpowiedzialności czasowej lub finansowej (z ubezpieczenia sprawcy finansowane jest leczenie poszkodowanego). Oczywiście mam na myśli profesjonalne orzecznictwo lekarskie na bazie komisji. Jeżeli po niedozwolonym agresywnym/zagrażającym zdrowiu i życiu zawodnika ataku (tutaj klasyfikacja), zawodnik faulowany jest wyłączony z gry na kilka tygodni/miesięcy to również na taki czas powinien z uczestnictwa w meczach zostać wyłączony sprawca. Można przytoczyć wiele przykładów z ostatnich lat gdzie sprawca ponosi śmieszną karę vs poszkodowany (zdarza się, że już nie wracając do hokeja). Hokej może być nadal fascynującą grą bez tolerowania fauli zagrażających zdrowiu/życiu pod warunkiem stosowania kary współmiernej do czynu.
Tym bardziej, kiedy mówimy o naszej "lidze" gdzie wynagrodzenie zawodnika (o ile otrzymuje je na czas...) to kilkaset/kilka tysięcy złotych na miesiąc. To nie NHL czy KHL gdzie kontrakty sięgają milionów USD a opieka i zaplecze lekarskie jest na poziomie naszych najlepszych Klinik.
Co ma ze sobą później zrobić taki zawodnik ? jak poradzić sobie w życiu mając ograniczony dostęp do wielu zawodów ?
Ty to wiesz, ja to wiem, my to wiemy ale dla PZHL i tak najistotniejszy punkt regulaminów jest taki, że jak trener, zawodnik lub oficjel obrazi sędziego to należy mu się kara finansowa.
Inny przykład z tego: w pierwszej kolejce w meczu Podhale - Automatyka Szymon Marzec fauluje Dalidowicza (zagranie ewidentnie celowe - choć zapewne nie miało być brutalnie), Dalidowicz wypada na miesiąc a Marzec gra w drugiej kolejce w meczu z Orlikiem.
Inna sprawa, że w meczach Podhala z Jastrzębiem zawsze iskrzy aż do przesady, więc należałoby się zastanowić na sędziowaniem 4 arbitrami w takich meczach.
Skrót video: JKH GKS - Podhale: http://jasnet.pl/Video-JKH-GKS-vs-Podhale-Nowy-Targ,44749,sport,publicystyka.html
Brawo JKH. Jesteście wielcy.
Brawo JKH. Jesteście wielcy.
mam nadzieje ze w NT bedzie ostrzej :]
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V