Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 4535

Katowicka maszyna kontra pogruchotany Orlik

2018-02-23 21:55:43

Długo musieli czekać hokeiści Tauronu KH GKS Katowice na swojego rywala w drugiej parze ćwierćfinałowej Polskiej Hokej Ligi. Czy anonsowany kandydat do finału ze Śląska z łatwością poradzi sobie z pogruchotanym kontuzjami i urazami opolskim Orlikiem?


Katowicka "GieKSa" w drodze po finał


Tauron KH GKS Katowice to wielka zagadka tegorocznych zmagań ligowych w naszym kraju. Jeden z głównych kandydatów do finału i walki o złoto. Budowana z rozmachem przed sezonem i w jego trakcie drużyna zajęła drugie miejsce po sezonie zasadniczym co jest małą niespodzianką, lecz nie sensacją. Pozycję tuż za liderem z Tychów zespół z Katowic zapracował sobie dobrą grą w 2018 roku gdzie w 14 spotkaniach aż 12 razy schodzili zwycięsko z tafli gdy w tym czasie poprzedni wicelider Comarch Cracovia aż 7-krotnie doznawał smaku porażki.

Od początku sezonu motorem napędowym zespołu z Katowic jest fiński napastnik Jesse Rohtla, który asystował aż przy 40 bramkach swoich kolegów z zespołu do tego zdobył 13 bramek. Najlepszym strzelcem zespołu a także całej ligi został słowacki napastnik Andrej Themár z 31 bramkami. Co ciekawe aż 10 z nich zdobył przeciwko PGE Orlikowi Opole, rywalowi w ćwierćfinałach PHL. Formę w drugiej połowie sezonu złapali reprezentanci Polski, Tomasz Malasiński i Patryk Wronka, który także tworzą siłę napędową "GieKSy". Warto dodać, że po kontuzji i dłuższej pauzie powrócił Mikołaj Łopuski a końcem stycznia do drużyny dołączyć doświadczony czeski napastnik Martin Vozdecký.

W obronie gospodarzy są zawodnicy, którzy potrafią celnie trafić do siatki bramkarzy rywali. W sumie zawodnicy z tej formacji zdobyli aż 35 bramek.

Bardzo dobrym ruchem było pozyskanie kanadyjskiego bramkarz Shane Owena, który pomimo że wystąpił tylko w 8 meczach, pokazał się z jak najlepszej strony w każdym z nich (średnia 2.25 bramek puszczonych na mecz i 93,5% skuteczność obron).

- Treningi przed play-off były troszkę mocniejsze niż normalnie ale reszta przebiegała tak samo jak w sezonie zasadniczym - wyjaśnia Tomasz Malasiński. - Czy rywal będzie podmęczony? Różnie to bywa czasami rzeczywiście zdarza się, że drużyna osłabnie ale może też ich to napędzić. Dla nas to jest bez znaczenia wiemy, że będą to ciężkie mecze i na takie się przygotowujemy. My musimy realizować nasze założenia taktyczne, ustrzegać się kar wtedy myślę, że pokonamy Orlik - dodał "Malaś".

Walczący, lecz pechowy Orlik

Zakusy Orlika na sprawienie niespodzianki w Polskiej Hokej Lidze są już niemal od trzech sezonów. Pechowo bo dwukrotnie zabrakło opolanom jednego punktu do czołowej szóstki (sezon 2017/2018 oraz 2015/2016) co sprawiło gorsze rozstawienie w fazie play-off.

Orlik jak to przyzwyczaił już swoich kibiców dysponował od lat wąską kadrą a przy rotacjach transferowych oraz kontuzjach powodowało, że często trenerzy mieli do dyspozycji tylko trzy formacje. W fazie play-off gdy natężenie meczowe jest o wiele większe ma to znaczenie na rozłożenie sił u poszczególnych zawodników. Orlik pod koniec okresu transferowego poprawił się pod tym względem tworząc praktycznie cztery formacje. Jednak brak awansu do szóstki i trzy boje z Anteo Naprzodem Janów w pre play-off przetrzepało kontuzjami opolski zespół. Kontuzje barku Milana Baranyka i Mateusza Sordona wykluczyły ich z gry do końca obecnego sezonu. Z urazami boryka się też kilku innych zawodników. Czy zespół z Opola może sprawić jakąś niespodziankę? Oto będzie bardzo trudno.

O sile zespołu z Opola stanowią głównie obcokrajowcy. Milan Baranyk, którego nie zobaczymy uzyskał 38 punktów za 18 bramek i 20 asyst. Grę na swoje barki muszą wziąć Martin Przygodzki (18+22), Radek Meidl (19+24) czy Aleksiej Trandin (13+15). W bramce zespołu z Opola strzec będzie solidny Jānis Auziņš z prawie 92% skutecznością obron.

- Mam nadzieje, że pomęczymy GieKSę. Tym bardziej, że im się ciężko z nami gra. Na nich będzie większa presja, więc przy odrobinie szczęścia możemy sprawić niespodzianki - podkreśla Martin Przygodzki.

Garść statystyk:

Mecze sezonu zasadniczego:

PGE Orlik Opole - Tauron KH GKS Katowice  3:4 k. (1:0, 0:1, 2:2, d. 0:0, k. 0:1)

Tauron KH GKS Katowice - PGE Orlik Opole 4:5 d. (2:1, 1:1, 1:2, d. 0:1)

PGE Orlik Opole - Tauron KH GKS Katowice  3:5 (1:1, 0:3, 2:1)

Tauron KH GKS Katowice - PGE Orlik Opole 3:2 d. (0:0, 1:1, 1:1, d. 1:0)

Bilans bramek:

16-13 dla Tauron KH GKS Katowice

Skuteczność gier w przewadze:
Tauron KH GKS Katowice – 23,9 % (przeciwko opolanom – 36,8 %)
PGE Orlik Opole – 16,3 % (przeciwko katowiczanom – 8 %)

Skuteczność gier w osłabieniu:
Tauron KH GKS Katowice – 83,7 % (przeciwko opolanom – 75 %)
PGE Orlik Opole – 23,8 % (przeciwko katowiczanom – 66,7 %)

Najlepsi strzelcy Tauron KH GKS w meczach z PGE Orlikiem:

Andrej Themár – 10 bramek
Marek Strzyżowski - 3 bramki
Michał Rybak, Jakub Wanacki, Tomasz Malasiński - po jednej bramce.

Najlepsi strzelcy PGE Orlika w meczach z Tauron KH GKS:

Radek Meidl - 3 bramki
Aleksiej Trandin, Karol Kisielewski - po 2 bramki
Michal Šátek, Mateusz Sordon, Jonas Höög, Filip Stopiński, Milan Baranyk, Martin Przygodzki - po jednej bramce

Najwięcej punktów przeciwko PGE Orlikowi:

Andrej Themár (10+0), Jesse Rohtla (0+6), Marek Strzyżowski (3+1), Tomasz Malasiński (1+2), Dušan Devečka (0+3)

Najwięcej punktów przeciwko Tauron KH GKS:

Radek Meidl (3+2), Aleksiej Trandin (2+2), Bartłomiej Bychawski (0+4), Milan Baranyk (1+3), Martin Przygodzki (1+2)

Najwięcej minut na ławce kar:

Tauron KH GKS: Marek Strzyżowski (10), Patryk Wronka, Bogusław Rąpała, Jakub Wanacki, Andrej Themár (wszyscy po 4)
PGE Orlik: Mateusz Sordon (34), Miroslav Zaťko (12), Bartłomiej Bychawski (6)

Skuteczność bramkarzy:

Tauron KH GKS: Kamil Kosowski - 91% (obronił 61 z 67 strzałów) – czas gry 125 minut.
Mateusz Studziński - 78% (obronił 18 z 23 strzałów) – czas gry 61 minut i 59 sekund
Shane Owen - 92% (obronił 24 z 26 strzałów) - czas gry 60 minut i 22 sekundy

PGE Orlik:
Jānis Auziņš – 87,9%  (obronił 51 z 58 strzałów) – czas gry 100 minut i 22 sekundy
Michał Kieler – 90,5%  (obronił 38 z 42 strzałów) – czas gry 85 minut
Aleksandr Trianiczew - 88,6% (obronił 31 z 35 strzałów) – czas gry 61 minut i 59 sekund

Transmisje, czyli gdzie oglądać?:

Mecz nr. 1 na Slaskie.Tv -->>

Mecz nr. 2 na Slaskie.Tv -->>




Powrót

Komentarze:

Myślę że GKS PZHL Katowice ma spore szanse niemniej jednak nie zdziwiłbym się gdyby przy bilansie spotkań 3-0 dla Orlika panowie z centrali doszli do wniosku że robi się gorąco i trzeba zwiększyć ilość wygranych do 5 ;) Bez napinki, a tak na poważnie powodzenia Opole
"....kandydat do finał ze Śląska (...) czy opolski Orlik..." Prawdziwy majstersztyk!
Sprawdziłem szybko w Google PL , Wikipedii PL dla pewności jeszcze w Google i Wikipedii DE, i potwierdziłem z pewnością szokującą dla wielu informację: Opole i Katowice leżą na Śląsku! Jeśli któż ma inną informację niech napisze, bo wiecie, internet może się mylić.
Szczęść Boże.
No nie. Opole jest zawieszone miedzy Górnym a Dolnym Sląskiem. To taki wytwór geograficzny. ;))) Ale racja że niektórym pseudo redaktorom nie chce się przeczytać tego co napisali przed publikacją.
Orlik do boju!!! Walczyć Panowie. Też tak po cichu liczę, że sędziowie będą uczciwie sędziować, nawet gdyby Orlik wygrywał. Oczywiście sędziowie będą jak to zawsze mówią z Warszawy...
Błagam WRO86 nic już nie pisz bo tych wypocin nie da się już czytać. Z mojej perspektywy to majty macie mokre ze strachu i już na początku próbujecie usprawiedliwić potencjalny wpier........ Nikt z kibiców GK'S'y i Hokeistów nie lekceważy Orlika bo wiemy że to nieobliczalna i waleczna drużyna ale te wyssane z palce dyrdymały w temacie sędziowania są po prostu SŁABE !
,,te wyssane z palce dyrdymały w temacie sędziowania są po prostu SŁABE !'' wpis sezonu....
defcom ma racje. Przeginasz . Ale cóż ,twoje prawo.
defcom dlaczego mają mieć gacie mokre ze strachu. Wiadomo jaki jest potencjał Katowic a jaki Opola i zawodnicy też są tego świadomi. Tym bardziej że po meczach z Janowem w Orliku mamy szpital ( wcale nie usprawiedliwiam drużyny że sie poddadza bez walki)
o rany, prawdę mówiąc bardzo się staram, żeby właśnie nie przeginać. Będą fajne mecze tak czy inaczej.
Coś czuję, że dzisiaj 1 pomyłka sędziego na korzyść GKS'y i Pan WRO86 dostanie orgazmu ze szczęścia a potem zasiądzie za komputerem i przekuje to uniesienie w słowa "klnąc szpetnie" i opisując ten niecny spisek nie przebierając w epitetach.
Panie defcon jak widzę, że kibic GKS Katowice pisze coś wspaniałym sędziowaniu i teraz coś przeklinaniu, to rzeczywiście człowiek się uśmiechnie.
Taururs - nawet ze "szpitalnym" Orlikiem nikt z nas nie skacze ze szczęścia bo wiemy, że będzie max ciężko. Jakoś nam ten Orlik nie leży !
I z usmiechem przed meczem tyle w temacie. :))))
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V