Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 12506

Polski hokej nad przepaścią. Dług PZHL-u większy, niż się wydawało

2018-05-19 15:35:27

Okazuje się, że dług PZHL-u wobec Ministerstwa Sportu wynosi nie cztery miliony zł tylko sześć. W ten sposób dług hokejowej centrali może przekroczyć nawet 15 mln zł.

Dociera do nas coraz więcej szczegółów niegospodarności w Polskim Związku Hokeja na Lodzie, w wykonaniu pary byłych jego sterników Piotr Hałasik - Dawid Chwałka.

MSiT zakwestionowało całą dotację na szkolenie młodzieży za rok 2017, czyli cztery miliony zł. Oczekuje także zwrotu połowy pieniędzy z roku 2016. Zarząd PZHL-u przedstawił wprawdzie dokumenty na całą dotację z roku 2016, ale rachunki opiewające na dwa miliony złotych nie zostały zapłacone, a pokrycie ich jest warunkiem rozliczenia dotacji.

To potęguje kłopoty PZHL-u. Prezes Chwałka złożył dymisję. Obradujący już bez Chwałki zarząd wyrzucił sekretarza generalnego Janusza Wierzbowskiego i szefa Polskiej Hokej Ligi Janusza Wierzbowskiego. W obu organizacjach trwa audyt. Jego wynik może być przerażający. Skala niegospodarności i nieodpowiedzialności może przekroczyć wszelkie granice.

Przed walnym zgromadzeniem w 2016 r. komisja rewizyjna PZHL-u udokumentowaliśmy 300 tys. zł nierozliczonych zaliczek. Wszystkie pochodziły z karty, którą dysponował prezes Chwałka. Wyciąg z niej wykazał wypłaty kwot po około trzy tysiące złotych w Warszawie i Rzeszowie. Nikt z rewidentów wówczas nie wiedział, na co poświęcono te pieniądze. Główny księgowy związku Kos upierał się, że jest inaczej.

Z innego źródła dowiadujemy się, jak Chwałka i jego najbliżsi współpracownicy sztucznie poprawiali kondycję finansową PZHL-u, by pochwalić się podczas walnego. Przychody z organizacji MŚ Dywizji IA w Krakowie i rok później w Katowicach wędrowały na konto ... PHL-u. Nie mogli ich wówczas przejąć komornicy, którzy często zajmowali konto związku. Przed walnym środki finansowe transferowany na konto PZHL-u, a później następowała transakcja powrotna.

Chwałka potrafił zamącić ludziom w głowie. Przez 11 miesięcy wiceprezesem w jego zarządzie był Jacek Chadziński, który popłakując, po meczu Polska - Ukraina na MŚ w Krakowie, powiedział przed kamerą, wskazując na Chwałkę: "Ten małolat to uczynił". Mariusz Czerkawski poparł publicznie kandydaturę Chwałki na drugą kadencję, komentując w TV finał MŚ elity. Płomienną przemową przed wyborami wskazał prezesa Dawida Chwałkę jako gwaranta znalezienia sponsorów poseł Marek Matuszewski, który wszedł do zarządu PZHL-u.  Czy nie miał racji Zbigniew Boniek, który w PZPN-ie próbował doprowadzić do zakazu pełnienia funkcji w zarządzie PZPN-u czynnych polityków? To stara prawda, że polityka powinna się trzymać z dala od sportu. 

Co do uczciwości Chwałki, jako pierwszy złudzenia stracił Chadziński.

- Przez 11 miesięcy byłem na pięciu posiedzeniach zarządu i zorientowałem się, że to strata czasu i nerwów. Zadałem 29 pytań o ważne kwestie i na żadne nikt i nigdy nie odpowiedział. Nie miałem szans na wygranie żadnego głosowania - opowiada nam Chadziński.

Chadziński, czyli wiceprezes związku, domagał się rozliczenia Pucharu Polski i MŚ w Krakowie. Podania przychodów ze sprzedaży biletów, lóż VIP, reklam na bandach. Domyślając się, że dług PZHL-u rośnie, domagał się wiedzy na temat kosztów utrzymania PZHL.tv, wyjazdu integracyjnego do Arłamowa. "Co ze sponsorem dla ligi i PZHL-u?" - pytał na piśmie szefa związku. Bez odpowiedzi.

Wiceprezes z Krakowa miał wsparcie tylko związkowego skarbnika Damiana Delekty, który w lutym 2016 r. zrezygnował z tej funkcji.

- Chwałka zaprosił mnie do współpracy w zarządzie, przed organizacją Pucharu Polski w Krakowie, działałem także podczas organizacji MŚ w Krakowie. I byłem jedynym, z którym miał problemy. Nie dałem się kupić ani zastraszyć, ja jestem typem drania i łatwo się nie poddaję - dodaje Chadziński.

Kiedy pan Jacek postanowił zrezygnować z udziału w zarządzie PZHL-u?

- Przełom nastąpił, gdy Chwałka po MŚ w Krakowie opowiadał brednie, że polski hokej nie zarobił na tym turnieju, ani na rozgrywanym w Kraków Arenie wcześniej Pucharze Polski. Dostałem wtedy białej gorączki - wspomina w rozmowie z nami.

Czarę goryczy u Chadzińskiego przelało wyrzucenie przez Chwałkę ze związku byłego zasłużonego sędziego Leszka Więckowskiego.

- Leszek dwoił się i troił w pracy, a dużo młodszy Chwałka zbeształ go w obecności reprezentantów Polski. Leszek ma syna starszego od niego. Opisałem zarząd jako bandę kolesiów, z którymi nie da się współpracować. Gdy publicznie zapytałem, gdzie jest 46 tys. biletów z MŚ w Krakowie, nikt nie odpowiedział do dziś. Zamiast tego do redaktora Zawioły z "N Sportu" wpłynęły groźby podania mnie do sądu po moim wywiadzie dla tej stacji. Czekam na ten pozew już trzy lata i doczekać się nie mogę - opowiada Chadziński.

Popularny w środowisku "Chadziaj" nie patyczkował się na posiedzeniach zarządu. Zagroził prezesowi, że jeśli będzie nadal "kłamał i intrygował", to ... złamie mu szczękę. Wypowiedź ta została zaprotokołowana na życzenie Dawida Chwałki.

Gdy zapytaliśmy Jacka Chadzińskiego o to, czy nie postępował za ostro, odpowiedział:

- Nie wolno być dyplomatą, gdy masz do czynienia z chamami.

Obradujący bez Chwałki zarząd postanowił, że reprezentacji Polski nie będzie już prowadził Ted Nolan, który na ostatnich MŚ Dywizji IA z kadrą spadł do światowej III ligi. Jeśli ktoś jest winny upadkowi polskiego hokeja, to Nolan jako ostatni. O niepowodzenie kadry bardziej należy winić tego, kto wymyślił, że selekcjoner hokejowych Orłów będzie stacjonował za oceanem, a do Polski przyjedzie tuż przed MŚ.

Sytuację w polskim hokeju powinno oczyścić nadzwyczajne walne zgromadzenie delegatów, które w pierwszej kolejności powinno zweryfikować nowych członków PZHL-u. Zarząd Chwałki do hokejowej rodziny, z prawem głosu na wyborach władz, przyjął kluby amatorskie. To sytuacja bez precedensu w polskim sporcie.

Po interwencji ministra sportu Witolda Bańki finansowanie hokejowej reprezentacji Polski odbywa się za pośrednictwem Polskiego Komitetu Olimpijskiego.

- My tak naprawdę jesteśmy pośrednikiem w przekazywaniu środków. Na przykładzie PZHL-u widać, że nie wszyscy prezesi potrafią liczyć przychody z rozchodami - powiedział nam szef PKOl-u Andrzej Kraśnicki.



Powrót

Komentarze:

"zarząd wyrzucił sekretarza generalnego Janusza Wierzbowskiego i szefa Polskiej Hokej Ligi Janusza Wierzbowskiego." To co, dwa razy go wyrzucili? No tak, jak się pełni kilka funkcji jednoczesnie, to później człowiek nie wie w którą stronę uciekać
Wielofunkcyjność wśród działaczy PZHL-u to jest widać norma :)
Tak się czasem zastanawiam: Jak oni to robią? Niektórzy mają pięć funkcji to jest ok 40 godzin pracy dziennie.............
Ja to się tylko zastanawiam czy ktoś wreszcie pociągnie do odpowiedzialności osoby, które zadłużyły związek. To się chyba nazywa niegospodarność i są na to paragrafy czy się mylę? Jak ktoś by prowadził firmę w taki sposób to by musiał się grubo tłumaczyć i nie było by zmiłuj, natomiast w tym przypadku nikomu włos z głowy nie spada...
w Pollandi długi nie mają nazwisk , ot taka nasza demokracyja :)
A Pzhl juz turnieje rozglasza i konkursy na trenera kadry to jest smieszne ciekawe z jakich pieniedzy. A co do dlugu to nie ma sie co dziwic urzednikow od groma a zawodnikow garstka to musi kosztowac. Dobrym przykladem, ze koszty byly dluze sa MS w Katowicach masa miejsc w lozach VIP dla urzednikow i do tego bankiecik w trakcie meczu i po ze szwedzkim stolem zenada ...
Witam !!!
Jeżeli dobrze pamiętam to odnosnie sytuacji z P Chadzińskim w pzhl-u wylewano wiadro pomyj i besztano tego jak widać uczciwego pana Jacka Chadzińskiego a były z nim wywiady i mówił prawde o hokejowej centrali. A trupy z szafy pzhlu bedą wypadać jeszcze dłógo a to dopiero początek !!! Panie Ministrze Bańka proszę oczyscić solidnie tą STAJNIE AUGIASZA !!!!!!!!
Zróbcie wywiad z Przechwałką. Ciekawe co teraz cwaniaczek powie...? Jebany bajkopisarz, a ten od zegarków nie lepszy. Ryba śmierdzi od głowy, bez wywalenia tych wszystkich darmozjadów mieniących się działaczami z roku na rok będzie tylko gorzej!!! Czekawski prezes // Gruth/W.Ziętara: ogólnopolski program szkolenia młodzieży finansowany z MSiT - to na początek a potem cała reszta wychodzenia na prostą...
Gdzie się podziewa Chwałka , gdzie on się schował , może by tak powiedział kilka słów i się odniósł do obecnej sytuacji !!
Napiszę jeszcze raz.Jezeli nikt nie pójdzie siedzieć znaczy że jest wszystko w porządku...
Do prezesów klubów. Zabierajcie swoje drużyny i uciekajcie za granicę. Gdziekolwiek byle poza granicami kraju. Aż do zakończenia wszelkich audytów. Niech te odgłowy ze związku pouciekają w chol.erę. Albo powołać własną ligę przy degradacji kadry. Sam nie wiem co jeszcze. Masakra jakaś.
Że są jeszcze tacy ludzie którzy nie widzą zwiazku między klubami a pzhelem. Od kogo maja uciekac od swoich kolegów co przez lata nie wymagali za wiele od nich szczególnie pod kątem szkolenia? Gdzie mają uciekac za granice? Bo na pewno nie tam gdzie wymaga się prowadzenia klubu w sposób profesjonalny włacznie z dobrą znajomścia przepisów.
Kiedyś za długi szło się do pierdla...
Czekam na decyzję ministra sportu w sprawie zawiadomienia prokuratury nt niegospodarności w "hokejowym związku" zwanym PZHL-em. Ciekawy jestem czy pisowskiemu pieszczoszkowi prze-Chwałce postawione zostaną zarzuty dotyczące niegospodarności. Raczej wątpliwe.
Nawet nie było plastikowych medali dla dzieciaków na zakończenie ligi minihokeja. A w tym samym czasie seniorzy mieli zgrupowanie w Kanadzie, mimo zadłużenia PZHL.
jasno na bialym widac jak Halasik i Chwalka okradali PZHLi Swoim zachowaniem decyzjami spowodowali mega dlugi PZHLu. Minister powinnien karnie zajac sie tymi oszustami i krotka pilka.
a minus od kolegi Halasika czy Chwalki hehehee
Najśmieszniejsze jest to, że bohaterem artykułu jest gość, którego całe środowisko utożsamia jednoznacznie z nieciekawymi sytuacjami. Można zadać pytanie dlaczego red Białoński i Pan Chadzinski chcieli mistrzostw w Krakowie ? Tego niestety również się raczej nie dowiemy i dlatego całe to towarzystwo należy zostawić i modlić się o nowych, prężnych menadżerów, którzy bedą widzieli sens pracy w tej dyscyplinie.
Prokurator i dymisje w związk panie ministrze . Inaczej nic z tego nie będzie.
I już dzisiaj można podsumować, że 15 mln wyparowało przez pewnego małolata i przez pewną magiczną szufladę.
Podobno te 15 milionów to jeszcze dość nie doszacowane dane -plotka głosi że jest tego więcej...
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V