Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 4673

Rudolf Roháček: To był dobry, szybki i twardy mecz

2018-08-03 14:15:09

Comarch Cracovia udanie rozpoczęła etap meczów sparingowych. „Pasy” pokonały na wyjeździe Unię Oświęcim 2:1 po golach Mateusza Bepierszcza i Adama Domogały.


Na sam początku wypada zaznaczyć, że zarówno dla Cracovii, jak i dla Unii było to pierwsze spotkanie sparingowe. Zostało ono rozegrane po tygodniu przygotowań na lodzie.

Jeśli weźmiemy pod uwagę te okoliczności, to muszę stwierdzić, że był to naprawdę dobry mecz. Szybki, twardy, z wieloma okazjami strzeleckimi. Bardzo dobrze poradzili sobie obaj bramkarze, którzy byli najlepszymi aktorami dzisiejszego widowiska. Jestem zadowolony z wygranej i postawy mojego zespołu – ocenił Rudolf Roháček.

Opiekunowi Cracovii mogły podobać się obie bramki zdobyte przez jego zespół. Pierwsza padła po ładnej akcji Michala Vachovca i Mateusza Bepierszcza. Czeski napastnik ładnie zagrał wzdłuż bramki, a „Bepi” przymierzył z nadgarstka, nie dając Michalowi Fikrtowi żadnych szans na skuteczną interwencję. Autorem drugiego gola był Adam Domogała, który popisał się przepięknym uderzeniem w długi róg.

Ale jest jeszcze sporo rzeczy do poprawy. Na pewno przydarzyło nam się sporo błędów w obronie, zwłaszcza przed naszą bramką i w środkowej tercji. Do poprawy są też gry w przewadze i osłabieniu, ale mamy dopiero początek przygotowań na lodzie. Przed nami sporo pracy – przyznał.

Trener „Pasów” w starciu z Unią zdecydował się sprawdzić testowanych zawodników. W składzie znaleźli się były młodzieżowy reprezentant Słowacji Matej Moravčík, Amerykanie Adrian Gajor i Lukas Znosko, a także Jauhienij Kamienieu, który w poprzednim sezonie występował w Polonii Bytom.

Czas pokaże, którzy z nich zostaną z nami na dłużej. Przyglądamy się wielu zawodnikom, ale chcielibyśmy dać szansę też młodym polskim zawodnikom. Obcokrajowcy mają wnieść do naszego zespołu przede wszystkim doświadczenie i spokój – zaznaczył 55-letni szkoleniowiec.

Pewną ciekawostką jest także to, że we wczorajszym starciu czwarty atak Cracovii stworzyli jej wychowankowie: Jakub Gawlik, Antoni Dziurdzia i Radosław Krztoń.

Nie zagrali źle. Owszem ta piątka sprokurowała rzut karny, ale w ich grze było też sporo dobrych rzeczy. Wiadomo, że w każdym klubie brakuje zdolnej młodzieży, dlatego każda z drużyn powinna  wychować nową generację zawodników – powiedział czeski trener.



Powrót

Komentarze:

Rudolf oddaj nam Sołtysa i Wałęgę.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V