Hokej.net Logo

Wyświetleń: 8365

Konflikt, ale nie wojna (WIDEO)

2018-11-08 14:48:54

W Gdańsku odbyła się konferencja prasowa przed turniejem EIHC z okazji 100. rocznicy Odzyskania przez Polskę Niepodległości. Nie zabrakło na niej też tematu, którym od kilku dni żyją polscy kibice, czyli konfliktu pomiędzy szefostwem Polskiego Związku Hokeja na Lodzie a zawodnikami.




To nie jest wojna i jej nie będzie. Owszem jest spór i zależy nam by go zażegnać – rozpoczął Mirosław Minkina. 

Na początku dowiedzieliśmy się, że kadrowicze grozili już wcześniej związkowi. Reprezentanci chcieli zbojkotować nawet kwietniowe Mistrzostwa Świata Dywizji IA, które odbyły się w Budapeszcie.

Na szczęście dzięki Marcie Zawadzkiej udało nam się uzyskać pożyczkę z IIHF-u. Wypłaciliśmy wtedy kadrowiczom 100 tysięcy złotych. Do rozmów mieliśmy wrócić po czempionacie – wyjaśnił wiceprezes PZHL.

Jak wiemy, na mistrzostwach świata nasza kadra spisała się poniżej oczekiwań, a zmagania w Budapeszcie skończyliśmy ze spadkiem do dywizji IB.

Zwolniliśmy trenera Nolana i zatrudniliśmy trenera Valtonena, który dokładnie wiedział, jaka jest sytuacja. Z zawodnikami spotkałem się na sierpniowym zgrupowaniu w Katowicach – kontynuował wiceprezes PZHL. 

Pojawili się na nim Przemysław Odrobny, Maciej Urbanowicz oraz Tomasz Malasiński. Zawodnicy zapoznali się wtedy z warunkami, jakie przedstawił im Minkina.

Zaproponowałem 50 tys. do końca września i 50 tys. do końca listopada. Trzeciego października 50 tysięcy złotych wpłynęło na konta zawodników – wyjaśnił jeden ze sterników hokejowej centrali.

"To nie są pieniądze"

Według jego słów, zawodnicy żądali spłaty całości kwoty i nie chcieli się zgodzić na jakiekolwiek zmniejszenie swoich roszczeń. Po ligowym starciu pomiędzy Tauronem KH GKS Katowice a TatrySki Podhalem odbyło się kolejne spotkanie.

Rozmawiałem z Krystianem Dziubińskim, Patrykiem Wajdą i Tomaszem Malasińskim. Nie doszliśmy jednak do porozumienia, a zawodnicy powołali prawnika. Usłyszałem od jednego z zawodników Katowic: "za darmo nie będę grał, to nie są pieniądze". Następnego dnia wróciłem do Warszawy i w obecności prawnika związku spotkałem się z pełnomocnikiem zawodników –  wyjaśniał Minkina.

Nadal jednak chciał się spotkać z zawodnikami, ale oni chcieli rozmawiać tylko przez prawników. Poprosiłem więc prezydenta Katowic o pomoc i rolę mediatora. Po jednym z meczów GieKSy, kiedy przyjechałem, dowiedziałem się, że kadrowicze wyszli tylnym wyjściem, więc nie doszło do żadnej rozmowy – stwierdził.

PZHL na turniej EIHC w Gdańsku pozyskał sponsora strategicznego KGHM Polska Miedź. Spółka skarbu państwa wspomogła hokejową centralę kwotą 300 tysięcy złotych. – 50 tysięcy z tej kwoty przeznaczone jest na spłatę dla zawodników – zaznaczył działacz.

Mirosław Minkina stwierdził także, że nie ma żadnej uchwały, w której znajduje się zapis o wysokości dniówek dla kadrowiczów w wysokości 300 zł.

Nie ma takiej uchwały, w której kadrowicze mają dostać taką dniówkę. Była to jednoosobowa decyzja byłego prezesa Piotra Hałasika i to jest skandal – grzmiał wiceprezes PZHL.

Dniówki w innych krajach

Zawodnicy mają otrzymać kolejne 50 tysięcy złotych do świąt Bożego Narodzenia. Następna transza ma być w czerwcu 2019, a ostatnia w grudniu 2019 roku.

Będzie to wówczas 300 tysięcy złotych, co da dniówkę na poziomie 150 zł. Zawodnicy żądają 600 tysięcy i jest to jakiś absurd. My nie mamy żadnych środków własnych, związek ma 16 milionów długów – podkreślał Minkina, który przedstawił także, jak dniówki wyglądają w innych lepiej rozwiniętych pod względem hokejowym krajach. Na Węgrzech jest to kwota 35 euro, w Finlandii 28, na Słowacji 18, a w Czechach reprezentanci nie otrzymują wynagrodzenia.

Gra w kadrze to splendor, powód do dumy i zaszczyt, dobro dodane. Zawodników obserwuje wtedy naprawdę liczne grono agentów i działaczy. Nie możemy sprzedawać kadry za pieniądze. Popieram Czechów, że nie wypłacają żadnych dniówek – tłumaczył działacz.

Mirosław Minkina przekazał także zalecenia PKOl dotyczące sposobu płatności reprezentantom Polski. Zawodnicy mieliby otrzymywać zwrot kosztów podróży w wysokości 41 groszy za kilometr. Zawodnicy otrzymaliby też 100 tysięcy złotych do podziału po awansie z trzeciej do drugiej dywizji.

Takie są nasze realne możliwości. Więcej nie jesteśmy w stanie zapłacić. Mamy to już uchwalone i tego będziemy się trzymać. Działamy transparentnie i przejrzyście, na podstawie uchwał i prawa, a nie słownych umów – podkreślił Minkina, wskazując także na błędy poprzednich sterników hokejowej centrali.

W mistrzostwa świata w Katowicach zajęliśmy trzecie miejsce, a zawodnicy dostali do podziału 300 tysięcy złotych. To jakieś nieporozumienie! – grzmiał Mirosław Minkina. – Za awans z pierwszej grupy do kolejnej, z której dopiero wygrana dałaby nam awans do Igrzysk Olimpijskich w Korei reprezentanci dostali od związku 80 tysięcy euro – mówił wzburzony działacz. 

Dzięki moim działaniom udało się wyrzucić ze związku Pana Dawida Chwałkę. Od razu po tym złożyliśmy zawiadomienie do prokuratury. Ministerstwo także złożyło zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Toczą się właśnie postępowania przeciwko Panu Chwałce, Wierzbowskiemu i księgowemu związku w sprawie licznych nadużyć. My byliśmy już przesłuchiwani, o dalszych losach tej sprawy będziemy informować – przekazał Minkina. 

Kilka słów o ubezpieczeniu

Poruszona została także kwestia ubezpieczeń zawodników przez związek. Do 17 lutego każdy kadrowicz jest ubezpieczony. Za każdy dzień niezdolności do pracy otrzymuje 400 zł w ciągu pół roku. Do tego kwota 6 tysięcy złotych za operację i 5 tysięcy za ewentualną rehabilitację. Jako przykład podano tutaj kontuzję Kaspra Bryniczki. 

Udało nam się załatwić mu operację u doktora Ficka w Bieruniu za 17 tysięcy złotych, a przez pół roku Kasper otrzymywał 12 tysięcy złotych miesięcznie – tłumaczył wiceprezes PZHL. 

Na koniec cała trójka obecna na konferencji zgodnie stwierdziła, że nie zamykają drogi do kadry przed żadnym z zawodników, którzy odmówili przyjazdu na zgrupowanie do Gdańska. 

Nie jestem za tym, żeby karać zawodników. Jesteśmy małym gronem i nie chce wyciągać żadnych sankcji. Będę głosował przeciwko temu na spotkaniu zarządu. Choć uważam, że zachowanie zawodników było co najmniej dziwne. Grali w niedzielę, a w poniedziałek przynoszą zwolnienie lekarskie – dodał działacz.

Gramy takim składem jaki mamy, żaden z tych zawodników nie będzie pomijany przy powołaniach – dobitnie przekazał Valtonen. 

Turniej o Puchar z okazji 100 lat Niepodległości z udziałem reprezentacji Polski, Austrii, Danii i Norwegii rozpocznie się już jutro. 

Chcemy, by ten turniej był rozgrywany co roku, właśnie w listopadzie. Reprezentacja, która wygra ten turniej trzy razy otrzyma puchar na własność, a każdy wygrany otrzyma mniejszy puchar – zakończył Mirosław Minkina.



Powrót

Komentarze:

jaka dyscyplina taka i jakośc tego czegos...
Kurcze, rzeczywiście biedny ten związek... nawet na spodnie nie mają i pan prezes musi chodzić w przykrótkich
Po wysłuchaniu całej konferencji:

1. Wiceprezes Minkina może chce działać przejrzyście (i bardzo dobrze) ale jednak dziwne jest jego tłumaczenie, że w zarządzie było 6 do 3 i nie miał wpływu na finanse związku. Skoro widział niegospodarność na taką skalę to dlaczego wcześniej nie reagował i nalegał (on i 2 pozostałych) na kontrolę z ministerstwa? Bardzo dziwne.
2. Zawodnicy też muszą sobie posypać głowę popiołem skoro wcześniej nie potrafili od Hałasika i Chwałki otrzymać na piśmie zasad wynagradzania na zgrupowaniach kadry i za turnieje mistrzowskie.
3. Jeśli podane przez Minkine "dniówki" kadrowego z innych krajów są prawdziwe to pora skończyć z astronomicznym kwotami w kadrze i konkretne premie przyznawać za awanse i lepiej dawać ekwiwalent za udział w zgrupowaniu klubom (pod warunkiem, że kwota pójdzie w 100% na szkolenie młodych zawodników).
Pkt.1 . Pisałem poniżej. Nie wiedzieli na jaką skalę.... To jest dopiero bania. Wszystko zaczęło się od Hałasika. On wymyślił te stawki. Miał dogadanego sponsora z ruslandu z branży paliwowej (możemy się domyślać kogo). Odpalił projekt Krynica, bez jak się okazało, wsparcia finansowego. I nagle ministerstwo sportu powiedziało że jak będzie sponsor z rusów to oni wycofują 100% dotacji rządowych dla związku. Hałasik był starym komuchem, jak jasno z tego widać. Ale najlepsze jest że jeżli miał dojścia tak wysoko i daleko w roslandzie to jest to BARDZO WYSOKI SZCZEBEL!!! On załatwił Bykowa i Zacharkina... Po wizycie w ruskim związku hokeja na lodzie... Sory ale dla nich polska reprezentacja jest mniej znaczącym czynnikiem niż zeszłoroczny śnieg??? Dziwne, co? Księgowy, Chwałka mają zarzuty, a Hałasik???? Ani słowa o nim? Dziwne, co?
Pkt.2. Masz rację! Ale postawa zawodników jest karygodna.... Ogromny wstyd!!!
Pkt.3. Masz rację i komentarz patrz pkt 1.
Jesli to co powiedzial minkina jest prawdą, to ja zapadam sie pod ziemie. A Waltonen to mowi tak, jakby mu nie zalezalo czy bedzie mial najleszych czy juniorow, byle sie cyferki na koncie zgadzaly.
Prezes, z tego co wiem nieoficjalnie, mówi prawdę! Zasięgnąłem info w, tak zwanych kuluarach i okazuje się że to właśnie tak wyglądało za Hałasika i Chwałki. Zarząd nic nie wiedział o finansach oprócz tego że są długi!!! Dlatego też księgowy ma też ciepło z CBA...
Valtonen mówi prawdę w oczy!!! On musi grać tym co ma bo innego składu na ten moment mieć nie będzie. Gość po prostu zdaje sobie sprawę z rzeczywistości!!!
Wygląda na to że te wszystkie cyferki to prawda i coraz bardziej przekonuje mnie Minkina bo jak jest trudna sytuacja to trzeba ścisnąć poślady i poczekać zwłaszcza że za te wypłaty co mają to nie będą żyć o chlebie i wodzie. Poza tym jak im ktoś naobiecywał "na gębę" to nic nie załatwią. Jeśli niema tego na piśmie to żaden prawnik im nie pomoże a tylko spaprali sobie opinię. Widać że Dziubińskiemu i paru innym się w d.. poprzewracało i tylko wstyd przynoszą dla Polskiego hokeja. Może nawet niektórzy teraz żałują ale już nie mogą się cofnąć. Szkoda mi Waltonena bo musi zrealizować zadanie tym co ma ale może to i dobrze wrzody trzeba wycisnąć ze skóry - to trochę boli ale za to później jest spoko. osobiście jestem za tym żeby zaległości wypłacać w pierwszej kolejności tym co grają a ci co strajkują niech dostaną na końcu jak już będą wszyscy wypłaceni - taka kara im się należy.
Zdania nie zmieniłem po tych tłumaczeniach. Ja im wszystkim po prostu nie wierzę. Obecnie jest 16 baniek długu, jeszcze niedawno było 10. Ja się tylko pytam z czego mają zamiar to spłacić? Kto do tego dopuścił? Bo chyba 16 milionów na dniówki dla kadrowiczów nie przewalili.
A ja tam czekam na raport z audytu bo coś czuję że będzie więcej niż 16 milionów, jak w końcu będą wiedzieć ile dokładnie są winni to mogą wdrożyć plan naprawczy.
Prosiłbym wszystkich o spokój i poczekanie na odpowiedż zawodników.
Prawdopodobnie dziś odbędzie się konferencja prasowa i zapewne poznamy racje drugiej strony.
A być może i o obecnej kadrze
Tłumaczenie, że nie miało się wpływu na to co dzieje się w PZHL, siedząc w zarządzie jest idiotyczne. Hałasik i Chwałka robili długi a nikt nic nie mógł na to poradzić i nikt nic nie wiedział, żart. Jeśli zawodnicy mieli obiecywane kwoty i zeznają pod przysięgą w sądzie, bo tak powinien się ten spór skończyć, jako świadkowie jakie kwoty i za co to umowa ustna jest tak samo ważna jak umowa na papierze i związek te pieniądze będzie musiał wypłacić. Żądanie od związku potwierdzenia dokumentem kwoty którą może sobie zawodnicy "wymyślają" jest śmieszne. Jeśli nie podpisywali umów i nie żądali deklaracji na papierze od związku na jakich warunkach reprezentują kraj to są *ami i tyle w temacie. Zobaczymy czy ze strony zawodników będzie dobra wola i zgodzą się na jakieś ugody czy pójdą w sąd. Kwestia wysokości finansowania i ubezpieczeń, to kasa tak ale za wyniki i wysokie premie za awanse, a rekompensata dla klubu za nieobecność, bo w tym czasie klub im płaci, nie za samą obecność na zgrupowaniach, ubezpieczenia brzmią rozsądnie z tego co powiedział Pan Minkina. Jeśli część zawodników nie chce reprezentować kraju na takich warunkach to radzę olać ich ciepłym moczem i powoływać ludzi, dla których gra z orłem na piersi coś znaczy. Ewidentnie część zawodników chce zarobić przy żałosnej postawie własnej choćby na ostatnich mistrzostwach, natomiast związek to jeden wielki burdel i trudno się dziwić, że jest jak jest.
mam prośbę do dziennikarzy - niech ktoś zapyta Pana Minkinę ile w ostatnich latach zarobił w związku z funkcjami, które pełnił w PZHL i jaką część z tej kwoty związek mu zalega!
Porównujemy się często hokekjowo do innych krajów. Tutaj porównanie jakości dźwięku na konferencji w niemczech https://youtu.be/9jAtvzD1dq8) Można pomyśleć że zorganizować dobrą konferencję jest łatwiej niż dobre rozgrywki hokejowe. :))
Valtonen już chyba gorzej trafić nie mógł, pierwsza farsa to sprawy organizacyjne Podhala, druga Reprezentacja.
grajki walczą o "dniówki" bo awanse im nie grożą ...
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V