Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 8778

Unia nie dała szans Orlikowi (WIDEO)

2018-11-20 21:14:50

Hokeiści Unii Oświęcim pokonali na wyjeździe PGE Orlika Opole 8:2. Dla biało-niebieskich było to pierwsze zwycięstwo na Toropolu od 1138 dni!


Podopieczni Jiříego Šejby milowy krok w kierunku zwycięstwa zrobili już w pierwszej odsłonie, po której prowadzili 5:0. Na listę strzelców wpisali się kolejno Jan Daneček, Iiro Vehmanen, Sebastian Kowalówka, Damian Piotrowicz i Andrej Themár. Każde z tych trafień miało swój urok. Daneček zachował spokój w sytuacji sam na sam, Vehmanen popisał się przepięknym uderzeniem z pierwszego krążka, a Kowalówka kropnął z pełnego zamachu.
 
Jeśli wierzyć statystykom, które prowadzą sędziowie stolikowi, oświęcimianie tylko w pierwszej tercji posłali na bramkę Nicka Vilardo aż 31 uderzeń! Opolanie sprawdzili dyspozycję Michala Fikrta tylko ośmiokrotnie.

Wysoki wynik pozwolił gościom kontrolować przebieg wydarzeń na lodzie. W 22. minucie szóstego gola dla Unii zdobył Sebastian Kowalówka, a siódmy cios zadał Juha Kiilholma. Doświadczony Fin trafił wówczas, gdy jego zespół miał na lodzie o jednego zawodnika mniej. Co ciekawe był to pierwszy gol w osłabieniu zdobyty przez biało-niebieskich w tym sezonie.

Opolanie, borykający się z problemami kadrowymi, strzelecki impas przełamali w 36. minucie. Wykorzystali fakt, iż przez 120 sekund przyszło im grać w podwójnej przewadze. Najpierw sposób na Michala Fikrta znalazł Maksim Wolkou, a później Martin Przygodzki. 

Ekipa dowodzona przez Jacka Szopińskiego w trzeciej odsłonie chciała zmniejszyć rozmiary porażki, ale oświęcimianie dobrze się bronili. Na dodatek na 58 sekund przed końcem regulaminowego czasu gry pieczęć na zwycięstwie położył Dariusz Gruszka, który zwieńczył kontrę Sebastian Kowalówki i Petera Bezuški.


Powiedzieli po meczu:

Jiří Šejba, trener Unii Oświęcim: – Orlik dobrze rozpoczął to spotkanie i w pierwszych dwóch-trzech minutach miał kilka okazji do zdobycia gola. Nasz bramkarz popisał się dobrymi interwencjami, a później strzeliliśmy pięć bramek z rzędu. W drugiej odsłonie przydarzyły nam się błędy, złapaliśmy kary, a przeciwnik strzelił nam dwie bramki. W trzeciej chcieliśmy przede wszystkim uniknąć kolejnych strat bramek. Wnioski po tym meczu są takie, że musimy być należycie skoncentrowani od pierwszej do ostatniej minuty. 

Jacek Szopiński, trener Orlika Opole: – Wynik nie jest adekwatny do tego, co się działo na lodzie. My oddaliśmy dzisiaj 35 strzałów, przeciwnik 37. Mówię tutaj o celnych strzałach. W sytuacjach bramkowych było, przypuszczam, po równo, ale końcowy wynik to 8:2 dla Unii. Większość meczu graliśmy bez bramkarza, a nasi zawodnicy mieli sporty problem z pokonaniem Fikrta. Gdybyśmy w pierwszych minutach jako pierwsi strzelili gola, to ten mecz potoczyłby się inaczej. Chcieliśmy szybko odrobić straty, ale nadzialiśmy się na kontry. Dopiero w drugiej odsłonie wróciliśmy do swojej gry. Mamy problemy kadrowe, ostatnio z powodu kontuzji wypadł nam czołowy defensor, Arkadiusz Kostek. 

PGE Orlik Opole – Unia Oświęcim 2:8 (0:5, 2:2, 0:1)
0:1 - Jan Daneček - Sebastian Kowalówka, Miloslav Jáchym (07:12),
0:2 - Iiro Vehmanen - Juha Kiilholma, Peter Tabaček (09:25),
0:3 - Sebastian Kowalówka - Jan Daneček, Aleš Ježek (10:02),
0:4 - Damian Piotrowicz - Kamil Paszek, Dariusz Wanat (14:31),
0:5 - Andrej Themár - Juha Kiilholma, Jakub Šaur (15:11),
0:6 - Sebastian Kowalówka - Jan Daneček, Aleš Ježek (21:28),
0:7 - Juha Kiilholma - Miloslav Jáchym (34:09, 4/5),
1:7 - Maksim Wolkou - Sebastian Szydło, Bartłomiej Bychawski (35:41, 5/3),
2:7 - Martin Przygodzki - Aleksiej Trandin, Maksim Wolkou (35:56, 5/4),
2:8 - Dariusz Gruszka - Sebastian Kowalówka, Peter Bezuška (59:02),

Sędziowali: Włodzimierz Marczuk (główny) – Wojciech Moszczyński, Sławomir Szachniewicz (liniowi).
Minuty karne: 6-12 
Strzały: 35-60.
Widzów: 135.

Orlik: Vilardo – Wojdyła, Sznotala; Przygodzki (2), Jełakow, Trandin – Bychawski (4), Gawlik; Wolkou, Szydło, Gołowin – Obrał; Gorzycki, Rzekanowski, Svitac.
Trener: Jacek Szopiński.

Unia Oświęcim: Fikrt (2) – Šaur, Vehmanen; Tabaček (2), Kiilholma, Themár – Ježek, Bezuška (2); Gruszka, Daneček, S. Kowalówka – Gabryś, A. Kowalówka; Piotrowicz, Wanat (2), Adamus oraz Jáchym; Malicki, Dudkiewicz (2), Paszek.
Trener: Jiří Šejba.



Powrót

Komentarze:

Brawo Unia wracać i w piątek trzeba zagrać drugi taki sam mecz. Tylko Unia!
Dzisiejszy mecz to pokaz wesolego hokeja Orlik gral na 4 obroncow, wiec musialo to sie tak skonczyc. Ten mecz pokazuje jak waska jest lawka w Orliku wypada dwoch zawodnikow w tym Arek Kostek, ktory jest podpora defensywy Orlika i nie ma kim go zastapic.Bramkarz Unii tez dzis mial dzien, bo wybronil duzo trudnych strzalow. Unia zaprezentowala dobry i skuteczny hokej zwlaszcza w pierwszej tercji.
Baros jaki wesoły hokej? Jedna drużyna strzela, a druga nie może nic zrobić. Orlik wkracza na kolejny level znany z PO poprzedniego sezonu, czyli grę na 2 piątki. Żal patrzeć i ta frekwencja, ostatni gasi światło na koniec sezonu. Jeśli nie spadniemy to tylko dzięki Polonii, ale i tak do przyszłego sezonu z tym zarządem, myślę już nikt nie podejdzie ani zawodnicy (bo nikt tu nie dostaje kasy za 1,5 etatu), ani kibice (wiadomo czemu). Pogrzeb klubu trwa
Co do statystyk strzalow to nie wiem kto je prowadzil, ale liczyli chyba tez wstrzelenia krazka do tercji ;)
"ruszyła maszyna już nikt nie zatrzyma" oby !
Brawo Unia !
kamyczek do ogródka-5:0 po 1 tercji-dlaczego nie wchodzi Lipiński,dlaczego sie nie ogrywa??
Wynik nieadekwatny do tego co działo się na lodzie.. Po 5 minutach Orlik mógł spokojnie prowadzić 2 golami, jednak Fiki i szczęście było po naszej stronie.. A nasza pierwsza poważna akcja zakończyła się golem Daneczka.. Potem fantastyczne 10 minut po których mecz był rozstrzygnięty.. Unia zagrała z polotem i co ważne niezwykle skutecznie.. Co do statystyki strzałów, chyba trudni się z tym zgodzić, bo myślę że w tej kwestii było mniej więcej po równo.. Unici strzelali piekne bramki, zawodnicy i bramkarz Orlika byli bezradni.. Jedynie bramke w osłabieniu można zapisać na konto Vilardo.. A bramka Vehmanen, lodowiska świata jak to wpadło :)
Jestem mimo wszystko pełen podziwu dla zawodników Orlika, cały mecz, niezależnie od wyniku, grali bardzo ambitnie..
Odniosę się do Unitow.. Cieszy ze jest seria zwycięstw, ale mnie osobiście cieszy coś jeszcze.. Ze w zawodnikach zaczyna być widać radość z tej gry, komunikacja między sobą na lodzie, tego zdecydowanie brakowało we wcześniejszych meczach.. Dziś na duże pochwały zasłużył atak Daneczek Kowal Grucha.. Fajnie też że każdy atak daje coś od siebie, strzelanie bramek rozkłada się na wielu zawodników.. A i nasi obrońcy lubia się podłączyć do ataku i fajnie rozegrać krążek..
Mam nadzieję, że w końcu jesteśmy na właściwych torach, jeszcze sporo walki przed nami, ale chyba pierwszy raz w tym sezonie patrze na to wszystko z optymizmem.. Choć w piątek zdecydowanie łatwo nie będzie..
TYLKO UNIA!!!
Co z Maciejewskim i Gębczykiem?
W Łodzi więcej chodzi na mecze 2 ligi...
14 na lodzie w meczu ekstra ligi to musi się kończyć wysoką PORAŻKĄ.Dziwię się zawodnikom że mają siły do grania tutaj nic nie da ambicja ani super dyspozycja to zawsze będzie się tak kończyć .
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V