Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 8041

MŚ U20 Dywizja I Grupa B: Czwarty raz z rzędu o krok od awansu. Polska zdobyła srebrny medal (WIDEO)

2018-12-14 18:43:21

Polacy pokonali w ostatnim dniu tyskich Mistrzostw Świata U20 Dywizji I Grupy B Węgrów, co zapewniło im drugie miejsce w tej imprezie. To już czwarty rok z rzędu, kiedy biało-czerwoni są bardzo blisko spełnienia marzeń.

Polacy przystąpili do meczu w pełni zmotywowani i chcący odnieść zwycięstwo na zakończenie tyskich zmagań. Ambicji i woli walki biało-czerwonym nie można było odmówić. Swoje starania podopieczni Piotra Sarnika szybko przekłuli na konkretne efekty. Już w trzeciej minucie Dominik Paś zauważył nieobstawionego Jana Sołtysa, który z najbliższej odległości wpakował krążek do węgierskiej bramki. Naszym reprezentantom dzięki temu trafieniu grało się łatwiej. Raz po raz próbowali zaskakiwać Dávida Kovácsa, ale ten spisywał się bez zarzutu. To jego postawie „Madziarzy” zawdzięczają, że po pierwszych dwudziestu minutach mieli do odrobienia tylko jedno trafienie. Golkiper szwajcarskiego SCL Langnau Tigers U20 dobrze zapamiętał naszą trzecią formację ataku tworzoną przez Jakuba Worwę, Damiana Tyczyńskiego i Igora Smala, którzy stwarzali pod jego bramkę duże zagrożenie. Z dobrej strony prezentował się również Sołtys, który nie poprzestał na trafieniu z początku spotkania, ale dalej próbował zaskakiwać  Kovácsa, tak jak to miało miejsce podczas gry w przewadze w 13. minucie. Węgrzy oddali 12 strzałów, ale wszystkie kończyły się na bezbłędnym w tym okresie meczu Sebastianie Lipińskim, który kilkukrotnie zapobiegł wyrównaniu.


Dominik Olszewski, wybrany najlepszym zawodnikiem meczu, pokazał jak grać w sytuacjach jeden na jeden. W 25. minucie odważnie uderzył na bramkę Kovácsa, który popełnił fatalny w skutkach błąd i zapłacił  za chwilową utratę koncentracji wpuszczeniem gola. Polacy wykorzystywali uchybienia Węgrów z zimną krwią. Paweł Obłoński zabrał rywalowi krążek za bramką i wyłożył „gumę” do nieobstawionego Sebastiana Brynkusa, a ten mając czas idealnie przymierzył. Polska prowadziła w tym momencie 3:0, a to nie koniec trafień. W sytuacji dwóch na dwóch duet Olszewski – Smal po profesorsku rozegrał akcję zakończoną golem tego drugiego. Środkowa tercja nie była jednak jednym wielkim okresem dominacji podopiecznych Sarnika. W jej pierwszej połowie Węgrzy często stwarzali zagrożenie po bramką Lipińskiego, który wspinał się na wyżyny swojego kunsztu, ratując Polaków w kolejnych sytuacjach. Dość powiedzieć, że dwa razy poradził sobie w akcjach sam na sam z przeciwnikami. Dopiero pod koniec środkowej partii, przy kolejnej sytuacji oko w oko z węgierskim snajperem uległ, dając się pokonać Bálintowi Horváthowi. Dobra postawa polskiego bramkarza w tym turnieju została nagrodzona przyznaniem mu tytułu najlepszego zawodnika naszej reprezentacji w tyskich mistrzostwach.

Młodzi hokeiści zadbali też o inne atrakcje dla publiczności. W 32. minucie Sołtys z Marcellem Révészem wdali się w regularną bójkę, która rozwinęła się na tyle, że obaj zdążyli zrzucić rękawice i wymierzać sobie sprawiedliwość. Decyzja sędziego nie mogła być inna jak usunięcie obu zawodników z tafli z karami meczu.


Konsekwencją utraty gola w końcówce drugiej tercji był wzrost wiary „Madziarów” w możliwość odrobienia strat, czyli doprowadzenia do sytuacji, której byli ofiarami w środę w meczu przeciwko Słowenii. Wtedy po 40 minutach prowadzili podopieczni Mártona Vasa 4:1 i przegrali po rzutach karnych. 

Po niespełna minucie gry w trzeciej tercji do boksu kar odesłany został Patryk Wysocki, a Kristóf Papp szybko zdobył drugą bramkę dla „bratanków”. Obserwujący spotkanie z trybun Stadionu Zimowego Révész nie tracił nadziei na sukces swojego zespołu, którego przewaga faktycznie zaczęła się zarysowywać.

 Chcieliśmy naprawdę dobrze wypaść w ostatnim meczu i pokazać klasę. Na razie ten mecz nie układa się po naszej myśli, ale my jeszcze dzisiaj wrócimy – powiedział podopieczny Henryka Grutha ze szwajcarskiego GCK Lions Zurych w momencie, gdy padała druga bramka dla „Madziarów”. 

Tak jak przypuszczał 18-letni napastnik jego koledzy nie spoczęli na laurach i szukali kolejnych szans na odrobienie strat. Lipiński zapobiegł utracie gola kontaktowego w sytuacji sam na sam, którą miał Bálint Horváth. Polacy w tej ostatniej partii pomimo, że nie byli stroną przeważającą to oddali kilka groźnych strzałów, a najlepsze okazje należały do Pawła Zygmunta i Kamila Wałęgi.

Nasi reprezentanci na koniec zrobili, to co mogli, czyli wygrali spotkanie z Węgrami. Był to pożegnalny występ reprezentacji U20 w tym konkretnym zestawieniu. Z kadrą juniorską żegna się dwunastu zawodników, którzy brali udział w tyskich mistrzostwach.


 
Polska – Węgry 4:2 (1:0, 3:1, 0:1)

1:0 – Jan Sołtys – Dominik Paś, Klaudiusz Libik (2:53)
2:0 – Dominik Olszewski – Patryk Wysocki (24:14)
3:0 – Sebastian Brynkus – Paweł Obłoński (33:41)
4:0 – Igor Smal - Dominik Olszewski (37:39)
4:1 – Bálint Horváth – Andor Péter (38:44)
4:2 – Kristóf Papp - Bálint Horváth (41:26, 5/4)

Strzały:40 - 31
Kary: 43 - 49
Widzowie: 1120
Sędziowie: Pierre Dehaen (Francja) – główny, Andriej Korowkin (Kazachstan), Nikita Wiljugin (Rosja) – liniowi.

Składy drużyn:    
Polska: Lipiński (Zawalski) – Bieniek, Bizacki (2), Paś (12, kapitan), Sołtys (25), Wałęga – Khoperia, Wysocki (2), Zygmunt, Kamiński, Brynkus (2) – Libik, Noworyta, Worwa (4), Tyczyński, Smal (2) – Olszewski, Obłoński, Mularczyk. 
Trener: Piotr Sarnik    

Węgry: D. Kovács (Szeles) – Sándor, Fejes, A. Péter, D. Péter (2), B. Horváth, - Kiss (2, kapitan), Vas, Szalma, Papp (2), Mihály (2) - Bugár, Seregély, Révész (25), Madácsi, Császár (10) – M. Horváth, Dézsi, Vértes, A. Kovács, , Kreisz.
Trener: Márton Vas



Powrót

Komentarze:

No i za ten mecz można naprawdę pochwalić, i jakoś szczególnie nie ma się czego przyczepić, obyło się bez masy kompromitujących błędów, a i bramki niczego sobie. Niemniej jednak po 4 poczuli się zbyt pewnie i weszło trochę rozluźnienia i wypadnięcie Sołtysa też się trochę odbiło na grze przez co końcówka zaczynała przypominać poprzednie mecze.
Turniej mistrzowski ocenia się po całości. A ta ocena nie wypada dobrze. Młodzież ogólnie nie zagrała dobrze, zbyt dużo było przestojów, rozluźnienia i nonszalancji. Mecz z Włochami słabiutki, a ze Słowenią wręcz katastrofalny w sferze taktycznej i mentalnej. Madziary też nie zagrali na 100%, bo już nic ich nie motywowało. Nie będę już wspominał o "żakowskiej" wręcz umiejętności jazdy na łyżwach( może nie wszystkich) i opanowaniu krążka, a także o "pomysłach" na rozegranie akcji. Taki jest poziom naszych młodzianków i niestety nieprędko się to zmieni.
Byłem naprawdę miło zaskoczony poziomem , ale przede wszystkim tempem gry , bardzo dobry mecz w wykonaniu obu reprezentacji , na meczach ligowych jest często gorzej , fajna atmosferka na trybunach , szkoda parę błędów się przytrafiło w turnieju ale ode mnie Graty !!
Oglądałem mecze w internecie , ale ten ostatni że dosyć nie daleko mieszkam postanowiłem się wybrać na żywo i powiem tak , widziałem dużo meczy w dobrych ligach za oceanem i w europie , nie ma się czego wstydzić , na pierwszej tercji lekko mi opadła szczęka szybkością oraz jakością gry . Co do turnieju to wszystkie drużyny były wyrównane i decydowały jak to bywa malutkie niuanse . Po ostatnich wyczynach super PREZESA D.CH. i to tak jeszcze cud , że to moim zdaniem tak dobrze wygląda ,mamy zdolnych chłopaków przecież przeciwnicy grają w najlepszych ligach juniorskich w europie ale i za wodą też. Trzeba pracować w klubach , stawiać na młodzież ograniczyć liczbę obcokrajowców i pracować dalej z kadrą U-23 . Naprawdę nie mamy gorszych chłopaków , zdejmijmy z siebie kompleksy , a parę lat spodziewajmy się efektów pracy . Powodzenia i Gratulacje .
Madra i rzeczowa wypowiedz renera Sarnika na konferencji po mistrzostwach ,mamy w Polsce zdolnych i chcacych grac chlopakow tylko trzeba im pozwolic grac pozbyc sie marnej jakosci obcokrajowcow z naszej ligi gora 2 robiacych DUZA roznice reszta do domu ,nasi chlopcy niech walcza
Naprawdę widać , że tych trzech młodych trenerów podchodzi do sprawy poważnie , widać że starają się to robić profesjonalnie , szkoda tylko że w niektórych momentach trener praktycznie jechał na dwie piątki , przecież inni też potrafią grać na dobrym poziomie , trzymać tych chłopaków w kadrze U-23 i ich rozwijać , ale nie tylko mecze ligowe ale turnieje zagraniczne , takie zaplecze seniorskiej Reprezentacji POLSKI !!!
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V