Hokej.net Logo

Wyświetleń: 4869

Łatwe zwycięstwo mistrza Polski

2019-01-08 23:12:24

GKS Tychy pokonał na własnym lodowisku MH Automatykę Gdańsk 6:2. Dwie bramki dla mistrzów Polski zdobył Michael Cichy, który jest w coraz lepszej formie.


Pierwsza tercja przez pierwsze minuty wyglądała na dość wyrównaną. Dobre okazje miał Szymon Marzec, ale lepszy okazał się John Murray. W 8. minucie gry na ławkę kar odesłany został Jan Krasowskij. Chwilę później Gleb Klimienko oddał techniczny strzał, po którym krążek odbił się od słupka i wpadł do siatki.

W 13. minucie sędzia podjął dość kontrowersyjną decyzję. Aleksiej Jefimienko zaatakował przy bandzie Gilberta Leśniaka, a sędzia odesłał białoruskiego napastnika do szatni. Na trybunach rozległy się głośne gwizdy, a zawodnicy byli mocno zaskoczeni decyzją sędziego.

To nie był koniec kontrowersji. W 17. minucie gry Filip Komorski został uderzony kijem w twarz przez jednego z gdańszczan, lecz sędzia ani nie podyktował kary dla zawodnika gości, ani też nie przerwał gry, mimo iż tyski napastnik leżał dość długo na lodzie.

W 18. minucie gry Michael Cichy oddał sygnalizowany strzał z linii niebieskiej, a Evan Cowley popełnił błąd i przepuścił gumę do siatki.

Drugą tercję bardzo dobrze rozpoczęli gospodarze. Już na początku Alex Szczechura stanął oko w oko z gdańskim golkiperem, ale krążek podskakiwał, więc tyski napastnik nie zdołał oddać strzału. W 24. minucie cudownym uderzeniem popisał się Patryk Kogut, który strzelił w samo okienko bramki gości. Po tej sytuacji trener Marek Ziętara zdecydował się zmienić bramkarza. Pomiędzy słupkami zawitał Mateusz Studziński.

Zmiana ta niezbyt pomogła, gdyż trzy minuty później Michael Cichy „na raty” pokonał bramkarza gości, a chwilę później Filip Komorski pokonał Studzińskiego strzałem z najbliższej odległości. 

Goście jednak nie załamali się. Podczas gry w przewadze Władisław Jełakow oddał silny, a zarazem bardzo precyzyjny strzał. Krążek odbił się od poprzeczki i wpadł do bramki Johna Murraya. 

Trzecią tercję gospodarze starali się kontrolować wydarzenia na lodzie. W 45. minucie gry Jarosław Rzeszutko świetnie obsłużył Adama Bagińskiego, który strzelił pod poprzeczkę bramki Mateusza Studzińskiego. Zawodnicy MH Automatyki Gdańsk nie poddawali się. Dobre okazje mieli Josef Vitek czy Aleksandr Gołowin, ale lepszy okazał się być John Murray. Na dziesięć sekund przed końcową syreną bramkę zdobył Mateusz Danieluk, który posłał krążek po lodzie obok parkana tyskiego golkipera, w sytuacji sam na sam.

GKS Tychy – MH Automatyka Gdańsk 6:2 (2:0,3:1,1:1)
1:0 - Gleb Klimienko - Alexander Szczechura, Filip Komorski (07:47, 5/4),
2:0 - Michael Cichy (18:05),
3:0 - Patryk Kogut - Peter Novajovský (23:49),
4:0 - Michael Cichy - Alexander Szczechura, Filip Komorski (26:47, 5/4),
5:0 - Filip Komorski - Alexander Szczechura, Gleb Klimienko (27:32, 5/4),
5:1 - Władisław Jełakow  - Jegor Rożkow, Aleksandr Gołowin (30:30, 5/4),
6:1 - Adam Bagiński - Jarosław Rzeszutko, Alaksandr Jeronau (44:22),
6:2 - Mateusz Danieluk - Filip Pesta (59:50).

GKS Tychy: Murray – Pociecha, Ciura (2); Klimienko, Cichy, Szczechura – Bryk, Górny; Gościński, Rzeszutko, Bagiński – Jeronau (2), Novajovský; Jefimienko (25), Komorski, Michnow – Kolarz; Jeziorski, Galant, Witecki oraz Kogut.
Trener: Andrej Husau.

MH Automatyka Gdańsk: Cowley (od 23:50 Studziński) – Cunik, Maly; Steber, Polodna (2), Vitek (2) – Tesliukiewicz, Krasowskij (2), Jełakow, Rożkow, Gołowin – Pastryk, Lehmann; Danieluk (2), Pesta, Marzec (2) – Leśniak, Rompkowski (2), Smal, Mocarski, Wołoszyk.
Trener: Marek Ziętara.



Powrót

Komentarze:

Gdańszczanom czegoś brakowało żeby się postawić i stwarzać więcej zagrożenia, a stać ich na to.
Z naszej strony bdb mecz, a to jak nam strzał siedział to poezja, oby tak częściej.
Vitek to miał fart, że sporo tu pograł i miał urodziny bo by od Ciury w papę dostał hehe, ale się dogadali.
Yefimenko to chyba długo w Polsce nie pogra, nasi sędziowie go nienawidzą, za twardy jest.
Wczoraj to się ośmieszyli, zasunął z bara wyprostowanemu kolesiowi przy samej bandzie, nic mu nawet nie było, od razu się pozbierał, max co tam mogło być to 10 minut (według nowych przepisów), a ci od razu z grubej rury. Jak Szczechura dostał po twarzy i potrzebował pomocy lekarza to nawet gry nie chcieli przerwać, o karze nawet nie mówiąc.
Niestety nie ogladałem meczy bo nie ma u was transmisji ale Zietara zapowiedział że u was bedą grali na 4 piątki i maja grać wszyscy, nie wiem czy tak było naprawde. Generalnie przed nami 2 cieżke mecze w piątek z Zagłebiem i w poniedziałek z Toruniem i wskazane było żeby raczej oszczedzali siły na te mecze, do tego mamy chyba 4 kotuzje. Nie mamy takie składu żeby grać na równym poziomie wszytskie mecze z czołówka. Mecze z Podhalem i Gieksa były na dobrym poziomie. Co do kar sie nie wypowiadam bo nie wiedziałalem sytuacji.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V