Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 2998

Bryk: Stać nas było na zwycięstwo

2019-09-02 23:36:30

GKS Tychy zdobył swój pierwszy punkt w tegorocznej edycji Hokejowej Ligi Mistrzów. Trójkolorowi przegrali po dogrywce z najlepszą drużyną Niemiec – Adlerem Mannheim 2:3.


Podopieczni Andreja Husaua wyciągnęli wnioski z porażki z Djurgårdens IF Sztokholm 2:6. Zagrali konsekwentniej i wykazali się lepszą dyscypliną taktyczną.

Wynik jest dla nas niekorzystny. Można się cieszyć z jednego punktu, bo przeciwnik był wymagający i bardzo silny. Myślę jednak, że było nas stać na zwycięstwo. Przez cały mecz graliśmy jak równy z równym. Dobrze wyglądały nasze przewagi i osłabienia, więc szkoda, że tak się to skończyło – powiedział Mateusz Bryk, defensor GKS-u.

Pierwszy mecz to był dla nas pewnym przetarciem. Pozwolił wskoczyć nam w to tempo, które prezentują drużyny w Hokejowej Lidze Mistrzów – powiedział 30-letni obrońca.

Nie da się ukryć, że poziom europejskiego hokeja znacznie różni się od tego, który można zaobserwować w Polskiej Hokej Lidze. Nie można pozwolić sobie na chwilę zawahania, bo gra jest szybsza, płynniejsza i agresywniejsza.

Tutaj trzeba grać ponad poziomem polskiej ligi. Krążek szybciej jest rozgrywany, zawodnicy są szybsi – zakończył Bryk.



Powrót

Komentarze:

No to jeżeli tyszanie są w stanie nadążyć i dotrzymać kroku , grać w takim tempie jak czołowe kluby europejskie, to DLACZEGO W PHL GRACIE WOLNIEJ ?
Może i wolniej, ale w ostatnich 5latach 3MP i 2 srebra, więc chyba nie najgorzej? Co nie zmienia faktu, że trochę Bryczka poniosło z tym "równy z równym"!
W tych dwóch meczach podczas gry 5:5 była przepaść (zamykali nas w tercji jak juniorów). Wynik drugiego meczu dużo lepszy niż rzeczywistość na lodzie (bardzo dobrze bronił Murray). Wystarczy popatrzeć na statystykę strzałów, równości to tam raczej nie ma...
Nie *, przepaści nie było.Tyszanie dotrzymywać kroku rywalom.Owszem była optyczna przewaga niemców, ale GKS radził sobie dobrze w defensywie, a to też ważny element gry.
Każdy ma prawo do własnego zdania. GKS musiał grać defensywnie, bo przy otwartej grze mogłaby być dwucyfrówka, właśnie dlatego że NIE dotrzymywali kroku...
Gra defensywna jest elementem taktyki i w istocie tyszanie próbowali przyjmować rywala we własnej strefie obronnej , rozbijać ataki i kontratakować, tak padła druga bramka. Niemcy byli lepiej wyszkoleni, lepiej jeździli ale GKS przeciwstawić się dobrą defensywa i grą w osłabienia. Gusov docenia grę swoich zawodników , nawet trener Niemców, ale ty się znasz lepiej.
Doceniam grę i walkę Tyszan, ale różnica klas była, to nie był wyrównany mecz. Zresztą zobaczymy jak będzie w Mannheim w rewanżu, porażkę 3:2 biorę w ciemno.
Nikt nie mówi że różnicy w klasie nie było.Mannheim to drużyna sklasyfikowana w pierwszej 10 w Europie.Nawet za czasów wielkiej U ni OŚWIĘCIM czy Polonii Bytom z najlepszymi drużynami a PE przegrywali y bez sztycha, A tu wynik był na styku i mądra gra ze strony polskiej drużyny.Graliśmy w końcu z mistrzem DEL jednej z najlepszych lig w Europie.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V