Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 9952

Superpuchar: Pierwsze trofeum dla tyszan!

2019-09-13 21:58:34

Hokeiści GKS-u Tychy po raz trzeci w historii sięgnęli po Superpuchar Polski. Mistrzowie Polski pokonali w Jastrzębiu-Zdroju miejscowy JKH GKS 6:1.



Ten mecz pokazał, jaka jest różnica między pretendentem w walce o medale a zespołem, który jest faworytem w walce o nie. Choć trzeba przyznać, że początek spotkania nie zwiastował pogromu, który odbył się na „Jastorze”. 

Jastrzębianie mieli optyczną przewagę i w 9. minucie objęli prowadzenie. Okres gry w przewadze na gola zamienił Jesse Rohtla, któremu krążek wyłożył Artem Iossafov.

Ekipa z piwnego miasta szybko odpowiedziała. Już 50 sekund później fantastycznym, ekwilibrystycznym podaniem popisał się Gleb Klimienko, który odnalazł pozostawionego bez opieki Bartosza Ciurę. Defensor GKS-u Tychy odpowiednio przystawił łopatkę kija i guma zatrzepotała w siatce.

Przyjezdni poszli za ciosem i za sprawą Christiana Mroczkowskiego objęli prowadzenie. Kanadyjczyk z polskim paszportem popisał się przepięknym zwodem, minął jastrzębskiego zawodnika i umieścił gumę pod poprzeczką.

Losy spotkania rozstrzygnęły się w drugiej odsłonie. Już na jej początku na 3:1 podwyższył Michael Cichy, który wykorzystał złe ustawienie w bramce Ondřeja Raszki. Jastrzębski golkiper po tym trafieniu opuścił swój posterunek i zrobił miejsce młodszemu o osiem lat Davidowi Markowi.

W 23. minucie sędziowie odesłali do szatni Kamila Wróbla za faul na Adamie Bagińskim. Początkowo na wychowanka JKH arbitrzy nałożyli dwuminutowe wykluczenie, ale widząc, że „Bagiś” zwija się z bólu, zmienili kwalifikację kary. Bagiński szybko wrócił na lód i precyzyjnym uderzeniem zwieńczył bardzo ładną wymianę „gumy” pomiędzy Kolarzem, Komorskim i Kogutem. Później karę złapał Jesse Rohtla, a Aleksiej Jefimienko w zamieszaniu podbramkowym podwyższył na 5:1.

Wynik spotkania ustalił Alexander Szczechura, który wykorzystał kolejne świetne zagranie Gleba Klimienki. Rosyjski skrzydłowy zakończył mecz z dorobkiem trzech asyst. Krótko mówiąc mia udział przy połowie bramek zdobytych przez ekipę mistrza Polski.

Powiedzieli po meczu:

Andrej Husau, trener GKS-u Tychy: – Chcę podziękować naszym kibicom za to, że przyjechali... jak zresztą zawsze. Kiedy oni są z nami, atmosfera jest rewelacyjna. Co do meczu: bardzo dobra pierwsza tercja w wykonaniu gospodarzy. Przegraliśmy w niej w zasadzie wszystko: w strzałach było 15-5 dla rywali, a we wznowieniach 18-7. W sumie przeciwnik był szybszy i agresywniejszy. Ale mam na to odpowiedź. Nie będę ukrywał, że obawiałem się trochę, że nie damy sobie rady na początku meczu. Grając ostatnie cztery mecze w Lidze Mistrzów zdecydowanie więcej się broniliśmy. Bardzo rzadko rywale pozwalali nam tworzyć jakieś akcje w tercji ataku. W związku z tym nasi napastnicy trochę zapomnieli, jak grać forecheckingiem oraz jak prawidłowo zachowywać się w tercji ataku. Później jednak doszliśmy do siebie i sądzę, że od początku drugiej odsłony byliśmy lepszą drużyną na tafli. Trzecia część gry była już zdecydowanie lepsza w naszym wykonaniu. Przeciwnik nie ruszał na nas tak agresywnie i cofnął się. Końcówkę już kontrolowaliśmy. Cieszę się, ponieważ chłopaki zdobyli trofeum, ale jutro już o tym zapominamy, bo zaczyna się liga.

Robert Kalaber, trener JKH: – Mogę potwierdzić to, co powiedział mój przedmówca. Pierwsza tercja z naszej strony była bardzo dobra. Graliśmy szybko i agresywnie w tercji rywala. Nie zostawialiśmy wiele miejsca przeciwnikom. Jedyny problem polega na tym, że po pierwszej tercji to my powinniśmy byli prowadzić 2:1, a nie rywal. Różnica polegała na tym, że goście bardzo łatwo strzelali bramki. A my? Ciężko napracowaliśmy się na tego jednego gola. Od drugiej tercji przeciwnik był lepszy, bardziej dokładny i mocniejszy na krążku. Tyszanie wygrywali pojedynki jeden na jeden i z tego wynikała ich przewaga. Przy trzeciej bramce podaliśmy krążek rywalom, tracąc gola po indywidualnych błędach. I od tego momentu, czyli od początku drugiej tercji i od wyniku 1:3 na lodzie była już tylko jedna drużyna. Natomiast my bardziej myśleliśmy o tym, jak wcześniej graliśmy. Po prostu takie mecze pokazują siłę GKS-u Tychy. Mają oni bardzo dobrą drużynę i dysponują doświadczeniem z Ligi Mistrzów. Dzisiaj byli lepsi i zasłużenie zdobyli trofeum. Gratulacje dla rywali.


JKH GKS Jastrzębie – GKS Tychy 1:6 (1:2, 0:3, 0:1)
1:0 - Jesse Rohtla - Artem Iossafov, Henrich Jabornik (08:56, 5/4),
1:1 - Bartosz Ciura - Gleb Klimienko, Michael Cichy (09:46),
1:2 - Christian Mroczkowski - Peter Novajovský, Alaksandr Jeronau (13:42),
1:3 - Michael Cichy - Gleb Klimienko (21:26),
1:4 - Adam Bagiński - Patryk Kogut, Filip Komorski (27:36),
1:5 - Aleksiej Jefimienko - Michael Szmatula, Christian Mroczkowski (35:43, 5/4),
1:6 - Alexander Szczechura - Gleb Klimienko, Michael Cichy (45:02).

Sędziowali: Przemysław Kępa, Tomasz Radzik (główni) – Paweł Kosidło, Wiktor Zień (liniowi).
Minuty karne: 29 (w tym kara meczu dla Kamila Wróbla) – 22 (w tym 10 minut dla Aleksieja Jefimienki).
Strzały: 26-21.
Widzów: 1850.

JKH: Raszka (od 21:27 Marek) – Górny, Jass; Kasperlik, Jarosz, Urbanowicz – Jabornik, Kostek; Iossafov, Rohtla (2), Ł. Nalewajka (2) – Michałowski, Radzieńciak; Paś, Wałęga, Sołtys – Gimiński, Matusik; R. Nalewajka, Kulas, Wróbel (25).

GKS Tychy: Murray – Jeronau, Novajovský; Jefimienko (12), Szmatula, Mroczkowski – Kotlorz, Bryk; Jeziorski (2), Galant (2), Witecki – Pociecha, Ciura; Klimienko, Cichy, Szczechura – Kolarz, Akimoto (2); Kogut, Komorski (2), Bagiński (2).



Powrót

Komentarze:

Dość bolesne zderzenie z rzeczywistością dla jastrzębian. Pokazuje to tylko różnicę między zwycięzcą grupy w VisCup a zespołem przegrywającym co się da w CHL...

P.S. Brawo, tyszanie. Kolejny skalp dodany do kolekcji ;)
Ilu widzów??? Czy ktoś na głowę upadł?
o nawet w PHL to nie sparingi Chopy wygrywane - brawo Jastrzabki do 17min Iwszej tercji-ino GKS Tychy !!!
kolego hubal skończ pisać "ino Tychy" gdyż to "ino" zarezerwowane jest dla naszych sąsiadek z Katowic. Jakbyś jakimś cudem tego jeszcze nie wiedział.
kolego Majonez/Keczup mam gdzieś co mi sugerujesz - pozdrawiam
Widać było jasno że "młodzież" Jastrzębia jest tylko uzupełnieniem składu,braki techniczne , taktyczne. Nie ma co się dziwić są to skutki szkolenia w SMS. Valtonen już w zeszłym sezonie mówił o tym. Brawo Tychy
koszulki retro nawet fajne
Obco Jastrzebia a obco Tychow ,przepaść, młodzi Jastrzebia a wiekowy Bagiński tez przepaść na korzyść Adama...Brawo Tyscy za trofeum i za styl
Jak dla widzów to słaba promocja hokeja i zero emocji... .
HEGEMON PHL jest w Tychach.
niech Hegemon zostanie za mostem , u nas jest Terminator !
Jastrzębie nie ma bramkarza który w ciężkim momencie im pomoże.Z Raszką nie awansują do czwórki tak jak w tamtym sezonie.
Tutaj jestem tego samego zdania, nie mamy bramkarza, który w trudnym momencie przytrzymie wynik, już w meczu z Hawirzowem spisał się słabo a co 3 strzał w meczu z Tychami to chluby bramkarzom nie przynosi. I w meczu z Oswuecimiem bym wystawił Marka. Brakuje nam takiego Fucika z sezonu zasadniczego, gdzie bronił rewelacyjnie.
Gratki dla Tyszan, w tym meczu największa różnica była na bramce. W tym meczu przypomnialo mi sie jak byl Przemek Odrobny w Jaatrzebiu i jak co 3 strzal bramke puszczal.
Tyszanie po pierwszej bramce śpiewali złodzieje, ale już potem wszystko pasowało. Dlatego im nie pogratuluję. Kalaber nadawałby się jeszcze lepiej do JKH II. Pan Antończyk jeszcze to wytrzymuje. Raszka pęka w ważnych momentach. Pisałem to już rok temu. Następca Raszki, szału nie było. Kibicowania się jeszcze nauczymy. Z Unią Oświęcim w niedziele wygramy. Mistrza Polski zdobędziemy.
Mało nas obchodzą gratulacje od hipokryty który nie wspomina o tym, że nieco później to Jastrzebianie krzyczeli złodzieje. Uwielbiam te komentarze na początku sezonu traktujące o tym kto zdobędzie mistrza.
Pat*oto nie kłam.
Kolego to ty nie kłam. Kłamstwem może jest też to że z sektora gości do toalety chodziło się z ochroniarzem?. Trzeci świat organizacyjnie pokazaliście na tym superpucharze.
bez przesadyzmu Panowie , ja dorodnego kloca postawiłem z musu i to bez ochrony :)
Gratulacje dla tyszan. Nie ma się co rozpisywać. Wygrał lepszy. Moją uwagę zwróciły koszulki retro. Super. Może by tak wzorem NHL drużyny zagrały mecz czy dwa w strojach sprzed kilku dekad
dzięki , normalny kibic choć Hegemon zza mostu :) , retro stylizacja trykotów kopaczy i hokeistów z lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku , mi to pasuje
Łojzik organizacja była b. dobra. Kloca szłeś zrobić w asyście ochroniarza :) No wiemy Tychy mają najlepsze lodowisko w Polsce i się nie umywamy. Jeszcze jedno gdzieś czytałem że JKH miało nie przyjmować grup zorganizowanych .
Słuchaj jastrzebie albo jesteś ograniczony umysłowo albo nie umiesz czytać ze zrozumieniem - nie ja o klocu pisałem. Chcąc iść do ubikacji w przerwie z sektora gości czekałem aż szanowny ochroniarz zbierze kilka osób i łaskawie nas zaprowadzi, pod wc a potem się zmyje, w punkcie gastronomicznym po wyjściu z ubikacji odmówiono koledze sprzedaży piwa, bo jest w barwach Tyskich i na koniec jak piszesz czyjś nick z forum to pisz go takim, jaki on jest. I żeby nie było - po raz pierwszy na lodowisku w Jastrzębiu spotkały mnie takie przygody a jestem tam praktycznie na każdym meczu w ostatniej dekadzie między naszymi klubami. O naszym lodowisku nie piszę, bo to nie o nim mówimy a tu masz link do komunikatu ze strony JKH: https://jkh.pl//aktualnosc/1082 i na koniec pozdrawiam Cię i wisi mi to czy ty krzyczałeś do naszych złodzieje czy nie.
Gratulacje dla Tyszan. Wygrał w tym dniu lepszy... Wszyscy tu piszący zapomnieli chyba, czym rządzi się superpuchar. To jeden mecz. JKH wygrało 2 mecze i zdobyło Puchar Polski. Tyszanie mistrzostwo Polski zdobyli nie po jednym, dwóch czy
trzech zwycięstwach w play offach... Nie dziwi mnie teraz, że TVP nie transmituje meczy PHL skoro ma takich świetnych prognostów. Wszystko już wiadomo
Lojzik 63 słownik sam zmienia nazwy, dlatego tak wyszło. Uwielbiam jak ktoś zmienia historię. Tychy śpiewały po pierwszym golu złodzieje. Trudno mieć pretensje do ochrony i sklepiku z piwem, jeśli mieli jakieś wytyczne. Widocznie organizator miał dobre założenia jeśli odbyło się bez większych ekcesów. Z sektora gości nie ma dostępu do ubikacji. Aby uniknąć kontaktu z kibicami JKH, szliście z ochroniarzem. Trudno aby do każdej osoby której się chciało siku był osobny ochroniarz, dlatego zbierali większe grupy. Komunikat JKH jest nieudolny. Zakaz wpuszczelnia grup zorganizowanych, ale jak się zorganizują na lodowisku to jest OK.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V