Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 10803

Ciężko, ale zwycięsko

2019-09-17 21:08:06

Hokeiści Re-Plast Unii Oświęcim pokonali na własnym lodzie KH Energę Toruń 3:2, ale ten triumf nie przyszedł im łatwo.


Myślę, że tak będzie wyglądała większość ligowych spotkań. Wiele drużyn się wzmocniło i żadna nie odda punktów za darmo – stwierdził Jakub Šaur, który zanotował w tym meczu dwie asysty.

Biało-niebiescy przystąpili do meczu z prostym przesłaniem – chcieli zrehabilitować się za wyjazdową porażkę z JKH GKS-em Jastrzębie 2:4. Ten cel im się udał, ale stylowo wciąż jest wiele do poprawy.

Gole obrońców

Od początku meczu na tafli trwała prawdziwa wymiana ciosów. „Stalowe Pierniki” już w 6. minucie mogły wyjść na prowadzenie, ale sytuacji sam na sam z Saundersem nie wykorzystał Pozdjankow.

Później do solidniejszych ataków ruszyli biało-niebiescy. W 7. minucie dobrą okazję miał Adrian Prusak, ale podczas oddawania strzału zabrakło mu precyzji. Chwilę później worek z bramkami rozwiązał Klemen Pretnar. Słoweński obrońca idealnie wjechał przed bramkę i po podaniu Luki Kalana popisał się precyzyjnym strzałem po lodzie.

Jeszcze przed przerwą gospodarze podwyższyli prowadzenie. Ba, potrzebowali zaledwie czterech sekund, by wykorzystać okres gry w przewadze! Wszystko zaczęło się od wygranego wznowienia przez Aleksieja Trandina. Guma trafiła do Jakuba Šaur, który błyskawicznie przekazał ją Martinowi Przygodzkiemu. Skrzydłowy drugiej formacji uderzył z pełnego zamachu, a czający się przed bramką Peter Bezuška, przekierował gumę do siatki.

Oświęcimski syndrom

W 33. minucie podopieczni Nika Zupančiča zdobyli trzeciego gola, a cała akcja mogła podobać się nawet najbardziej wybrednym kibicom. Jakub Šaur zamarkował strzał i znakomicie dograł do Dariusza Wanata. Ten uderzył bez przyjęcia i utonął w ramionach swoich kolegów. Mogło się wydawać, że od tego momentu hokeiści Unii będą kontrolować przebieg meczu i poszukają swoich szans w kontratakach.

Tak powinno być, ale znów dopadł nas oświęcimski syndrom. Czterdzieści sekund później rywale przeprowadzili kontrę i zdobyli swojego pierwszego gola – powiedział Jakub Šaur.

Na listę strzelców wpisał się Bartosz Fraszko, który po podaniu Władisława Sokołowa złapał Clarke'a Saundersa na przemieszczeniu. Torunianie uwierzyli w siebie i zaczęli śmielej atakować.

Nerwowa końcówka


Na początku trzeciej tercji kontaktowego gola, podczas gry w przewadze, zdobył Dmitrij Kozłow. Gospodarze zaczęli drżeć o wynik. W ich grze pojawiło się sporo nerwowych zachowań i prostych błędów.

Na cztery minuty przed końcem decydujący cios mógł zadać Łukasz Krzemień, ale po podaniu Anatolija Protasenji uderzył w parkany Patrika Spěšný'ego. Dobijać próbował też Dariusz Wanat, ale czeski golkiper znów popisał się świetną interwencją.

Na niespełna dwie minuty przed końcem trener Juryj Czuch poprosił o czas. Chwilę później poszedł o krok dalej i zdecydował się na manewr z wycofaniem bramkarza, który jednak nie przyniósł zamierzonego efektu. 

Tym samym pełna pula została w grodzie na Sołą, a biało-niebiescy pokonali „Stalowe Pierniki” po raz pierwszy od 5 lutego 2017 roku. 

Powiedzieli po meczu:

Juryj Czuch, trener KH Energi Toruń: – Gratulacje dla oświęcimian. To był bardzo dobry mecz. Widzieliśmy, że to całkiem inna drużyna i staraliśmy się jak najlepiej przygotować do tego spotkania. Niestety nie mamy pełnego składu. Kilku zawodników ma problem z wizami i byli zmuszeni pojechać do domu. Czekamy jeszcze na decyzję dwóch zawodników, którzy znacząco wzmocnią naszą drużynę. W tej chwili nie mamy nawet czwartej piątki, bo jej zawodnicy dwukrotnie wyszli na lód i dostali dwie bramki. W takim tempie gra na trzy formacje ataku i obrony jest samobójstwem. Dziękuję chłopakom, że wrócili do gry od stanu 0:3.

Nik Zupančič, trener Unii: – To był trudny mecz. Obie drużyny dały z siebie wszystko przez sześćdziesiąt minut. Myślę, że pierwsza tercja bardzo wyrównana, ale to my strzeliliśmy dwa gole. W drugiej kontrolowaliśmy przebieg meczu, o czym świadczy trzeci gol. Później graliśmy trochę ciepło-zimno. Chodzi mi o to, że po zdobyciu gola pojawiły się proste błędy. To jednak wciąż początek sezonu, więc takie rzeczy się zdarzają. Chciałbym, aby końcówka była bardziej spokojna, bez zbędnego stresu. Torunianie mają w swoim składzie dobrego bramkarza i zawodników o wysokich umiejętnościach, którzy w końcówce byli bardzo groźni.



Re-Plast Unia Oświęcim – KH Energa Toruń 3:2 (2:0, 1:1, 0:1)
1:0 - Klemen Pretnar - Luka Kalan, Gregor Koblar (08:40),
2:0 - Peter Bezuška - Martin Przygodzki, Jakub Šaur (16:40, 5/4),
3:0 - Dariusz Wanat - Jakub Šaur - Miroslav Zaťko (32:06),
3:1 - Bartosz Fraszko - Władisław Sokołow, Artiom Smirnow (32:46),
3:2 - Dmitrij Kozłow - Pawieł Pozdjankow (40:40, 5/4).

Sędziowali: Robert Długi, Przemysław Kępa (główni) – Kamil Korwin, Andrzej Nenko (liniowi).
Minuty karne: 6-12.
Strzały: 33-24.
Wznowienia: 36-28.
Widzów: 1600. 

Unia: Saunders – Pretnar, Wanacki; Koblar, Kalan, Themár – Luža, Bezuška (2); Przygodzki, Trandin, S. Kowalówka – Zaťko, Šaur; Krzemień (2), Wanat (2), Protasenja –  P. Noworyta, M. Noworyta; Prusak, Malicki.
Trener: Nik Zupančič

KH Energa Toruń: Spěšný –  Jerjomienko (2), Kozłow (4); Pozdjankow (2), Fraszko, Sokołow – Griebieniuk, Smirnow; Wołżankin, Fieofanow (4), Szkodenko – Zieliński, A. Jaworski; M. Kalinowski, Sarietdinow, Minge – Skólmowski; Olszewski, Naparło, J. Jaworski oraz Mazurkiewicz.
Trener: Juryj Czuch 



Powrót

Komentarze:

fajny mecz trzymający do końca w napieciu,naszym brakuje świeżosci ale to powinno z czasem przyjść.Jedno co martwi do gra na 3 piątki juz na początku sezonu,dobrej Zupy nie idzie ugotować z 3 produktów...no chyba że wodzionke
Dziś na plus Wanat,Luza,Clark.Dobrze zagrał tez Tosiek,widac że krążek go szuka,ma sytuacje ale brakuje szczescia...dzisiaj zagrał w 3 ataku ale wstrzymałbym sie jeszcze z decyzjami i dał mu czas

ps.stroje sendzi wyprane w proszku do białego,pasy szlag trafił,koszulki do wyrzucenia albo na * do szyb...
fajnie wyglada Zupa jak kroczy po lodzie do szatni po tercji,jak słusznie zauważył kol. Mariolux-kroczy jak przywódca watahy za swoim stadem:)
To prawda.....nasza Ławka,ławeczka myślę że z upływem czasu będzie się o nią bardziej dbać
Tosiek dzisiaj faktycznie robił gre...ustawienie przed bramka...ma fajnych latawców..bardzo słuszn decyzja przesuniecia do 3 ataku....brakuje mu szybkości...i trosze za bardzo egoistyczny....ale dzisiaj naprawdę dobry mecz w jego wykonaniu....No i Pretnar….od czasów Miro Ciohala…..najlepszy auslander jaki występował w Unii
Kilka słów o organizacji:
Osiągnęliśmy poziom absurdu, gdzie musiałem stać w kolejce 10 minut mając karnet w ręku tak jak i setka ludzi przede mną, gdzie kasy biletowe były puste. Prośba do zarządu: kupcie więcej dziurkaczy to będzie szybciej. Poza tym jaki jest cel w numeracji meczy i dziurkowaniu tego karnetu?

Kilka słów o meczu:

Graliśmy tylko w pierwszej tercji, resztę można pominąć i tylko dobra postawa Clarka uchroniła nas od porażki. Panowie, gra się 60 minut, nie 20.

Tylko Clark według mnie zasługuje na wyróżnienie w dzisiejszym meczu.
No jeszcze Luza na plus dzisiaj
ponawiam pytanie kol. redgara-po co ten dziurkacz? mam zalaminowany karnet a pani kudłata mi go uszkodziła
Dokładnie redgar co to za sens i gdzie logika przy karnetach bawić się w konduktora. Tworzą się korki jak do kasy po zwykły bilet. Po co to i na co.
gdyby karnety nie były imienne możnaby zrozumiec-"pozyczanie karnetów przez okno" ale wystarczy dowodzik pokazac i po sprawie ...ale zaś RODO
Tylko sens ma jedno żeby nie "pożyczać" karnetów przez okienko...
Następna rzecz jaka jest przy wejściu...Jeszcze raz mnie dotknie i pomaca "ochroniarz" ..to dotanie w morę za przeproszeniem ...Nie ma prawa takich rzeczy robić...jeszcze bez rekawicczek jednorazowych...Chcecie łyknąc swiata...jedzcie do Trinca na mecz...i zobaczcie jak wygląda kontrola osobista...bo to co jest tutaj to jest absurd
Gra się nie klei ale to kwestia czasu, do końca kolejki się zgrają. Na plus bramkarz, będzie godnym następcą. Trza walczyć dalej.
Ps. Ten program zajebista sprawa choć powinno się dawać go przy kasach.
Cieszy jedynie zwycięstwo , bo styl niestety przez większość meczu przypominał drużynę z poprzedniego sezonu , dużo chaosu , niedokładności z kilkoma niezłymi przebłyskami, ale jezeli chcemy w tym roku ugrać "coś więcej" będzie to za mało. Nie ma jednak co lamentować i się gorączkować, dajmy drużynie trochę czasu , mam nadzieję, że jak złapią trochę świeżości machina w końcu odpali i się nie zatrzyma. Na plus na pewno Clark i Darek Wanat. Za pare dni o stylu nikt nie będzie pamiętał bo to nie on jest najważniejszy , czekamy na kolejne 3 pkt z Zagłebiem!
Mam podobne odczucia. Bramkarz nam uratował *. Martwi mnie natomiast młody Raška. Był cały mecz przy kawiarni i niestety kulał.
Gratulacje wygranej. Temat artykułu mowi praktycznie wszystko. Ja mam pytanie. Na Które znam odpowiedz ale moze reszta kibicow dolaczy się do rozmowy. Co z Kozaczkiem? Na prawdę chcemy żeby to tak wyglądało? Slynelismy jako chyba jeden klub który może się pochwalić tyloma lat pięknych prezentacji i przedstawien. Dla mnie to nie to samo co ZAWSZE było. Slabo i na tym zakoncze. Tylko Unia!
Dokładnie. Kupa i smutno bez Kozaczka. Samo światło to za mało. Szkoda jakby sie miała zrobić taka ch.... jaka jest w Jastrzębiu
Pełna zgoda. Zdzichu wróć!
Drodzy oświęcimianie, można prosić o opinię gry Torunia? Pozdrawiam :-)
Moim zdaniem zagrali dobry mecz. Podnieśli się z 3-0 kiedy wydawało się ze jest pozamiatane. Fajnie rozgrywane przewagi, spore zagrożenie. W ostatniej minucie krążek otarł się o słupek naszej bramki, ale wcześniej w 2 tercji to my trafiliśmy w ten sam słupek. Generalnie wynik sprawiedliwy, Unia była o tego jednego gola lepsza. Ale mi się Toruń dziś podobał, myślę że niejednemu mocnemu urwiecie punkty. Powodzenia
Dziękuję za opinie gry, też byłem ciekaw. Pozdrowienia z Torunia ;)
Jezu emeryt jak Ty pi....Sz. Ręce opadają
Bez Kozaczka i mappingu to jakoś nudno......Zróbcie coś z oprawą bo kibice się zniechęcą....
Toruń fajnie, szybko składnie. Ruszy robią różnice. Zwycięstwo wytargane. Od drugiej tercji unia w impasie. Wasi groźnie wjeżdżali. Clark uratował nam tylek bo mogło być w plecy. My od 2:0 chyba mieliśmy pilnować wyniku ale też nie szło. Wszystkie kontry wolne z przewagi robiło się nagle 3:3. Toruń fajnie. Może zamieszać. Fajny łapacz
Dzięki, pozdro! Powodzenia w kolejnych meczach!
Unia1946 brawo za obiektywizm. Smarowanie gówna miodem nie sprawia że jest smaczniejsze. Jest slabo i dorabianie sobie ideologii i zaklinania rzeczywistości nic nie da. Trzeba zapierniczac
Ja się pytam, gdzie jest Kozaczek?? Mam nadzieję, że tylko na urlopie i na następnym meczu będą już jaskółki!
Nie będzie. Chyba, ze zarzad zmieni zdanie i odezwie się i uratują to jeszcze.
Tak apropo...widzieliście bilety na dzisiejszy mecz??? Jak mi kolega pokazał to smiech ogólny na sali...Widac już idą oszczednosci...a wy chcecie Zdzisia...i mapping :D
No cała hala pękała ze śmiechu razem z tobą na czele i wszyscy się zastanawiają czy dzięki tym oszczednosciom uda nam się dograć sezon do końca...
Chłopie weź nie siej fermentu jak nie masz o niczym pojęcia. Tradycyjne bilety pojawią się prawdopodobnie dopiero po meczu z Zagłębiem, a jak nie podoba ci się kontrola ochrony to po prostu nie przychodz na mecz. Wiesz w ogóle po co ta kontrola? Po to, aby kibice mogli spokojnie obejrzeć mecz, zamiast patrzeć na te małpy skaczące na L-ce z racami, które podarowały Katowicom wygrany mecz.
Wynik cieszy gra średnia wynikająca przynajmniej tak z tego wygląda efekt ciężkich treningów w sierpniu jak przyjedzie dynamika będzie dobrze są elementy powtarzalne które były na sparingach choć tempo słabsze , napewno Clark na plus dobrze że wanat się przełamał tosiek też Z3 razy szarpnol themar ogromne zaległości w treningu i to widać jeden strzał oczywiście czekam na jego forme choć to trochę potrwa.wychodzi na to że zupa wykorzystał ostatni moment na dołożenie jeszcze do pieca naszym bo przepychali 3 pkt z Toruniem a następny mecz będzie za 7-10 dni to już musi być dużo dużo lepiej pod względem motoryki a co za tym idzie wszystko się poprawi!! faktycznie brak zdzicha to jak wyrwanie zęba trzonowego kurde jednak był częścią tego klubu;-) i na dobre i na złe -:)
a jeszcze nowe stroje.slabe choć to oczywiście najmniej ważne z tego wszystkiego:-)
widać że podczas konferencji po meczu trener torunianin miał w oczach szaleni smutek że jak dostał propozycję od Uni to już był dogadamy z Toruniem i honorowo się zachował i został w grodzie Kopernika. tym bardziej trzeba docenić Jake warunki stworzył Mariusz naszym trenerom i zawodnikom bo to co mówił juri to amatorka w Toruniu widać że gość ambitny ale ma tego dość skoro wywalimy kawę na ławę i postawił Wszystko Vabank . czyli z tego wychodzi że za rozsądną kasę można ściągnąć nie złego rusa jak na naszą ligę i zgadzam się z wami że potrzeba zdrowego Raski i jeszcze jednego może właśnie młodego rusa;-)
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V