Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 8322

Mistrz Polski pokonany! Trzy punkty zostają w Gdańsku (WIDEO)

2019-10-04 23:11:00

Po niezwykle dramatycznym i zaciętym spotkaniu, Lotos PKH Gdańsk pokonał urzędującego Mistrza Polski - GKS Tychy. Po trzy punkty dla biało-niebieskich zdobyli Josef Vitek i Ladislav Havlík. Sędziowie w całym meczu nałożyli aż 34 minuty kar.

Piątkowy mecz miał być dla podopiecznych Marka Ziętary prawdziwym sprawdzianem. Do Gdańska przyjechał Mistrz Polski z Tychów, wprawdzie już bez Michaela Szmatuly, który rozwiązał kontrakt z tyskim klubem. Pojedynek ten był szczególny, gdyz upamiętniał wybuch II Wojny Światowej, a oba zespoły zagrały w specjalnych koszulkach retro. 

Biało-niebiescy od początku przejęli kontrolę nad spotkaniem. Próby Rożkowa i Pastryka nie zaskoczyły jednak Johna Murraya. Na nieszczęście dla przyjezdnych, już na początku spotkania kontuzji doznał Alexander Szczechura, który nie dokończył pojedynku i tyszanie musieli radzić sobie w osłabieniu. Pierwsza tercja obfitowała w kary, sędziowie nie próżnowali i raz po raz wysyłali zawodników na przymusowe dwie minuty do boksu kar. 

Gospodarze w trakcie gry 4 na 4, wykorzystali szybkość Szymona Marca, który przedarł się do tercji gości i strzałem pomiędzy parkanami zaskoczył "Jaśka Murarza". Przyjezdni mogli szybko odpowiedzieć, ale dogodne okazje zmarnowali Radosław Galant i Jakub Witecki i po pierwszej tercji podopieczni Marka Ziętary mieli skromną, jednobramkową zaliczkę.

Początek drugiej tercji to wymiana ciosów z obu stron. Tyszanie przekraczali jednak przepisy i gdańszczanie wykorzystali przewagę w 28. minucie, kiedy to Josef Vitek skierował krążek do siatki. Do uznania bramki potrzebna była analiza wideo. Kilkanaście sekund później znakomitą interwencją popisał się Tomáš Fučík, który "okradł" z bramki Michaela Cichego. 

Podopieczni Andreja Husaua seriami lądowali na ławce kar i podwójną przewagę na bramkę zamienił Josef Vitek. Doświadczony Czech strzałem z pierwszego, nie dał szans bramkarzowi GKS-u. Szansę na czwartą bramkę zmarnował Rożkow, którego w ostatniej chwili zablokował obrońca. Tyszanie pierwszą bramkę zanotowali tuż przed drugą przerwą. Okres gry w liczebnej przewadze, strzałem w krótki róg, wykorzystał Jefimienko. 

Przyjezdni w trzeciej tercji przejęli inicjatywę i najpierw w 44. minucie Christian Mroczkowski dobił strzał Denisa Akimoto, a do remisu doprowadził Michael Cichy w 54. minucie, kiedy to z najbliższej odległości pokonał Tomáša Fučíka. Trener Marek Ziętara poprosił o regulaminowe 30 sekund i po nieco ponad dwóch minutach prowadzenie Lotosowi przywrócił Ladislav Havlík, którego obsłużył nie kto inny, jak Josef Vitek. 

Trener Husau zagrał va banque i ściągnął bramkarza, ale to nie przyniosło efektu, a okrasą spotkania była bramka Aleksandra Gołowina, który położył dwóch defensorów tyszan, którzy próbowali zasłaniać pustą bramkę i ze spokojem niemalże wjechał z krążkiem do bramki. 

Lotos PKH po tej wygranej awansował na trzecie miejsce w tabeli, którą nadal otwiera GKS Tychy. Gdańszczanie już w niedzielę wybiorą się do Krakowa na mecz z Comarch Cracovią, a Tyszanie podejmą Re-Plast Unię Oświęcim.

Powiedzieli po meczu: 

Marek Ziętara, trener Lotosu PKH: Miałem obawy przed tym meczem, gdyż ostatni mecz z rywalem takiej klasy graliśmy miesiąc temu z Kurbads. Stanęliśmy jednak na wysokości zadania i byliśmy dobrze przygotowani do tego spotkania. Mieliśmy przewagi, było 5 na 3, 5 na 4 i raz 4 na 3, udało się strzelić trzy bramki, ale później role się odwróciły i to goście strzelali. Super, że udało się pokonać Mistrza Polski, chociaż do samego końca wynik był niepewny, bo graliśmy z klasowym rywalem, który wykorzystał nasze słabsze momenty. Czas, który wziąłem po trzeciej bramce uspokoił drużynę i po chwili padła bramka na wagę zwycięstwa. Był to fajny mecz dla kibiców, którym dziękujemy za wsparcie i zapraszamy na kolejne mecze. Nas czeka mały maraton, gdyż w niedzielę jedziemy do Krakowa, a już we wtorek podejmujemy GKS Katowice. 

Andrej Husau, trener GKS-u Tychy: Mecz wyglądał brzydko z naszej strony, złapaliśmy bardzo dużo kar. Wyglądaliśmy słabo w pierwszej i drugiej tercji. Przeciwnik miał przewagi i je wykorzystał. Nam udało się wyrównać, ale wtedy poszła kontra i strzelili czwartą bramkę. Jestem trzeci sezon w Tychach i trzeci rok z rzędu załatwia nas Josef Vitek.

Lotos PKH Gdańsk - GKS Tychy 5:3 (1:0, 2:1, 2:2)
1:0 - Szymon Marzec - Tomasz Pastryk (12:45)
2:0 - Josef Vitek - Jan Steber, Ladislav Havlík (27:57, 5/4)
3:0 - Josef Vitek - Ladislav Havlík, Petr Polodna (33:20, 5/3)
3:1 - Aleksiej Jefimienko - Adam Bagiński, Jarosław Rzeszutko (38:55, 5/4)
3:2 - Christian Mroczkowski - Denis Akimoto, Jarosław Rzeszutko (43:59, 5/4)
3:3 - Michael Cichy - Bartosz Ciura, Bartłomiej Jeziorski (53:51)
4:3 - Ladislav Havlík - Josef Vitek (55:58)
5:3 - Aleksandr Gołowin - Władisław Jełakow, Konstantin Tieslukiewicz (58:33, do pustej bramki)


Sędziowali: Michał Baca, Paweł Pomorzewski (główni) - Sebastian Machel, Rafał Noworyta (liniowi)
Strzały: 34 - 29
Minuty karne: 14 - 20.
Widzów: 1800.

Lotos PKH Gdańsk: Fučík - Bilčík (2), Havlík (2); Steber, Polodna, Vitek - Tieslukiewicz, Krasowskij (2); Jełakow (2), Rożkow, Gołowin - Pastryk, Lehmann; Danieluk (4), Popow (2), Marzec - Naróg, Szurowski; Stasiewicz, Mocarski, Smal.

GKS: Murray - Ciura (2), Novajovský; Jefimienko, Komorski, Klimienko - Kotlorz, Bryk; Jeziorski (2), Galant (2), Witecki (4) - Pociecha (4); Gościński, Mroczkowski, Cichy, Szczechura - Kolarz, Akimoto (4); Bagiński (2), Rzeszutko, Kogut.







Powrót

Komentarze:

Gratulacje. David pokonał Goliata. Jest satysfakcja gdy pokonuje się mistrza.
Bez przesady. Gdyby pokonał nas Naprzód to by to porównanie pasowało. Tak czy tak gratulacje :)
Fajny mecz - batalie Stoczni z Tychami zawsze dostarczają mi masę emocji :-)
Gratulacje gdańszczanie. Raz na wozie, raz pod wozem. Zobaczymy, co przyniesie PO.
Trenerze Gusov, nie załatwia nas Vitek tylko zawsze większa ilość kar niż przeciwnik, beznadziejna gra w przewagach, przegrywane wznowienia i ilość błędów bramkarza.
a to że Vitek akurat zostaje egzekutorem to czysty przypadek:) To dopiero początek sezonu. Tyskie przed meczami CHL mam wrażenie zawsze mają gorszę mecze ligowe. Poza tym o to nam wszystkim chodziło. Są wreszcie emocje. Przez lige open ci z mniejszym portfelem mogą zbliżyć się do czołówki.
Kolego, co ma liga open do mniejszego portfela??
to że można taniej i lepiej.
To czy lepiej pokazały ostatnie PO, praktycznie żaden obcokrajowiec Cracovii , Jastrzębia czy Podhala nie błyszczał. A to że grają za darmo to bajka dla naiwnych. Zdecydowana większość z nich zarabia lepiej niż polscy gracze. A nasi, w wyjątkiem kilku, grają za parę tysięcy zł na miesiąc. Obcy też za parę tysi, ale euro.
Jak widać Crocovii wystarczyło sciągnać Koprive który w dużej mierze wygrał im pół finał i ćwierć finał. W Gdańsku i Oświęcimiu robotę w ćwierć finałach robili obcokrajowcy.
w Toruniu zreszta też
ahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahah
fajny komentator ajajaj
aja jaj prosze państwa
skąd on się wziął? ze skrzyżowania?
Tyszanie odpuszczają i koncentrują się przed ligą mistrzów ale jak tak nie jest to ciekaw jestem rozmiaru batów we wtorek bo z taką grą to do Niemiec na ogórki a nie do LM.
Ja rozumiem, że to emocje, ale czy naprawdę komentator musi przy każdej akcji krzyczeć "ajajaj" albo "o Jezu"? Trochę to nieeleganckie i mało profesjonalne.
Komentatora chyba wzięli z przystanku kiedy jechali w stronę Olivii. Tragedia, drze się jak *. Merytorycznie żenada. Co do zwycięstwa Gdańska to zasłużone, ale cały pozytywny obraz zmywa parodysta przed mikrofonem... brak slow
za niedługo kasa się skończy i z drużyny zostanie niecała jedna piątka...
Ajajaj, proszę państwa. Komu się skończy kasa Stoczni? Jeśli tak będzie (nie daj Boże) to brak słów. Póki co Gdańsk gra niezły hokej i to trzeba docenić. Drużyna ma charakter i potrafi się postawić najlepszym zobaczymy mecze na południu Polski. Brawo Stocznia
a czemu niby ma się skończyć? w Gdańsku nie było rewolucji tylko korekty a skład utrzymany z poprzedniego sezonu, kiedy jeszcze Lotos nie był tytularnym.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V